jacekplacek66
14.02.07, 21:01
Na powitanie pierwszy raz nie dała mi buziaka, nie uwiesiła na szyi. Byłem ze
swoją 8 letnią córeczką przez trzy godziny, zmieniła się, było to pasmo
żądań....kup mi to, kup mi tamto, jak mnie kochasz to kup, fochy i miny.
Tłumaczenia że ją kocham na nic się zdały, że nie mogę jej kupic wszystkiego
co chce, że jest mi przykro.... Nasz czas miną i naburmuszoną odwiozłem do
mamy.teraz siedzę i nie bardzo wiem co mam z tym zrobić, jak się zachować
następnym razem- jestem zrozpaczony. chyba ją tracę.