A Walentynki?

15.02.07, 00:08
Odczekałem spokojnie aż do po północy po 14.02...
Jakoś nic o słynnych Walentynkach nie było..Ni widu, ni słychu..
Jaki powód, jaka przyczyna?
    • jacekplacek66 Re: A Walentynki? 15.02.07, 00:16
      nie lubię totalnej amerykanizacji naszego życia- nie obchodzę ich, ale dostałem
      sece z czekoladkami - wisienki w likierze
    • jacekplacek66 było... 15.02.07, 00:19
      walentyna od męza.......
    • jacekplacek66 było... 15.02.07, 00:23
      walentynka od męza......
    • crazyrabbit Re: A Walentynki? 15.02.07, 00:57
      Ja dostałam dwa smsy , od znajomych.
      A że na forum nie było serduszek i fajerwerków? Widać "Walę Tynki" przeszły bez
      echa.
      • ladyhawke12 Re: A Walentynki? 15.02.07, 07:05
        E tam nie czytaliscie dokładnie watków, co najmniej w kilku walentynki sie przewineły, i był jeden watek osobny, tytuł "Dla Ciebie", Ja ktos ma słaby wzrok, proponuje iść do okulisty. Ja tam nie mam nic przeciwko walentynkom, moze dla tego ze, w tym dniu, ludzie sie do siebie usmiechaja, szkoda ze musza byc specjalne dni zeby ludzie byli dla siebie mili, ale jak sa to ja nie mam nic przeciwko. Dostalam od znajomych sliczne serduszka, i slodkosci, piekne sms-ki, to mile. A to ze komercja itd, i trabia ze ktos tam na czym tam zarabia, a co lepiej gdyby byl lumpem i kradl, nie widze nic zlego zeby ludzie zarabiali, a nie wyciagali rece po pomoc od panstwa.
    • anja_pl Re: A Walentynki? 15.02.07, 07:54
      nie słyszałeś?
      nie widziałeś?
      to chyba z domu nie wychodziłeś i miłeś szczelnie pozasłaniane okna oraz pilot do radia i telewizora leżał na odległym krześle, albo baterie w nim się pokończyły....wink))
      • sbelatka Re: A Walentynki? 15.02.07, 10:15
        No cóz...

        w sumie to nawet podoba mi sie to świeto.
        choc w mojej aktualnej sytuacji - raczej tak jak i Świeta byly dla mnie
        przykrym fragmentem otaczającej rzeczywistości.

        Przyszły ex, który nadal mieszka ze mna pod MOIM juz dachem wziął sobie we w
        sekrecie dzień urlopu... domniemanie czynię : żeby uczcić godnie dzień
        zakochanych z przyszłą nextą...

        no i niech mu tam.
        jakos tak czuje, że godziny ich radosnych kwileń sa coraz bardziej policzone (w
        końcu zamieszkaja razem, cha cha)

        no i pozostaje mi miec nadzieje,że w latach nastepnych Walentynki będa dla
        mnie radosnym - jak na to zasługuja - dniem...

        ale ponieważ dzień po dniu jest coraz lepiej i lepiej... to tak zapewne będzie.

        czego sobie i Państwu zyczę....
    • tricolour Pewnych rzeczy nie opisuje się... 15.02.07, 17:21
      ... a jeśli już, to w pamiętniku.

      smile
Pełna wersja