prawo do lokalu

15.02.07, 09:30
Ojciec mojej znajomej wyrzucił z domu ją i jej matkę (swoją żone) z mieszkania
kilka lat temu - nie znam szczegółów-jakiś konflit, kłótnia rodzinna. Obecnie
kobiety wynajmują jakąs stancję. Jakiś czas temu otrzymały pismo z urzędu o
wymeldowaniu z pobytu stałego...W międzyczasie rodzice mojej kolezanki
rozwiedli się, ale nie ma orzeczonej rozdzielności majątkowej. Czy w takiej
sytuacji ten facet może wymeldowac zone i córkę z mieszkania decyzją
administracyjną i sprzedać mieszkanie? Czy jego żona nie ma żadnych praw do
tego lokalu (spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu - przydział na imie i
nazwisko ojca mojej kolezanki)?Proszę o odpowiedz
    • brzoza75 Re: prawo do lokalu 15.02.07, 10:31
      Witaj ,

      myśle ze najlepiej jest się udać albo zadzwonić do Spółdzielni ,
      jeśłi to mieszkanie było tylko jego i on ma prawo własności a ona
      nie wniosła żadnego wkładu to raczej marne szanse. Ale naprawdę radzę
      udać się do spółdzielni sporo jest takich przypadków sa na biezaco .
      • ladyhawke12 Re: prawo do lokalu 15.02.07, 10:35
        najlepiej zeby sie majkel wypowiedzial, bo on jest biegly w tych sprawach. Mysle ze bez wzgeldu ze byl przydzial na niego to przeciez byli w tym czasie chyba malzenstwem juz, i ona tez ma do mieszkania prawo. Bylo to juz poruszane w jakims watku.
    • brzoza75 Re: prawo do lokalu 15.02.07, 10:43
      Jezeli rzeczywiście tak jest, to on nie ma do tego prawa, a ona jako
      współwłascicielka może iść do Urzędu i zameldowac siebie i córkę,
      moja znajoma ma własnie taki konflikt, rodzice są po rozwodzie, nadal toczy sie
      sprawa o podział majątku i co jakiś czas matka ją wymeldowywuje a ojciec za
      parę dni melduje z powrotem.
      • atorod64 Re: prawo do lokalu 15.02.07, 10:47
        no to ciekawych rzeczy sie dowiaduję, dziękuje Wam bardzo za odpowiedzi, też
        podejrzewałam, że matka mojej kolezanki ma takie samo prawo jak ojciec, poniewaz
        to nie jest własnościowe mieszkanie tylko lokatorskie, a w momencie gdy je
        otrzymali byli małżenstwem. Chyba do momentu gdy nie zostanie ustalona
        rozdzielnosc majątkowa to oboje mają do tego prawo pomimo ze sa juz po rozwodzie...
    • majkel01 Re: prawo do lokalu 15.02.07, 17:57
      po pierwsze jesli sie rozwiedli to rozdzielnosc majatkowa maja. Z chwila
      uprawomocnienia sie orzeczenia w sprawie o rozwod czy separacje rozdzielnosc
      powstaje automatycznie.
      po drugie. Meldunek jest tylko administracyjnym potwierdzeniem miejsca swojego
      pobytu i nie wynika z tego zadne prawo do danego lokalu. Tak wiec to ze zostaly
      wymeldowane oznacza praktyczie niewiele. A wymeldowac mozna kazdego kto przez
      pewien okres w danym lokalu nie mieszka. Jesli dana osoba nie wymelduje sie sama
      wowczas moze ja wymeldowac droga administracyjna po przeprowadzeniu postepowania
      co jest dlugotrwala procedura.
      po trzecie. trudno powiedziec czy zona ma jakies prawo do lokalu gdzie mieszkala
      uprzednio z mezem bowiem w tym przypadku istotna moze okazac sie data przyznania
      tego lokalu oraz jego wykupu. Jesli bylo to przed zawarciem zwiazku malz. to
      niestety majatek ten stanowi odrebna wlasnosc meza a zona ma prawo do splaty
      nakladow (np. remonty) poniesionych na mieszkanie w okresie kiedy mieli
      wspolnosc ustawowa malzenska. Jesli natomiast mieszkanie bylo przyznane w
      okresie malzenstwa lub tez bylo przyznane wczesniej a np. w czasie malzenstwa
      zostalo wykupione na wlasnosc to zona jak najbardziej ma do tego prawo bowiem
      przeciez pieniadze na mieszkanie pochodzily ze wspolnych malzenskich pieniedzy
      (o ile oczywiscie pochodzily z majatku wspolnego malzonkow a nie z ich
      odrebnego). Wszystko wiec zalezy od tego kiedy powstal majatek. Nalezy bowiem
      pamietac ze prawo spoldzielcze rowniez podlega podzialowi podczas dzielenia
      majatku. I nie ma znaczenia na kogo jest mieszkanie, wazne jest kiedy powstal
      majatek. Jesli w czasie trwania wspolnosci z pieniedzy wspllnych to podlega
      podzialowi chocby maz nawet nie chcial.

      PS. tak na marginesie to przeraza mnie czasem niefrasobliwosc ludzi ktorzy dosc
      istotnych spraw majatkowych nie zalatwiaja odrazu. Czekanie przez kilka czy
      kilkanascie lat naprawde nie poprawia sytuacji. Tego typu sprawy trzeba
      zalatwiac natychmiast po postepowaniu rozwodowym.
      • majkel01 Re: prawo do lokalu 15.02.07, 18:02
        odnosnie podzialu majatku warto sie skontaktowac z adwokatem bowiem sprawy te
        lubia czasem byc zawile. NIe wiem jak jest w tej sytuacji ale byc moze warto sie
        udac po porade do prawnika, oczywoscie z plikiem papierow ktore sie posiada a
        oga byc istotne w sprawie. Drugi plik, zupelnie innych papierow niestety trzeba
        dac adwokatowi za udzielenie porady wink) No moze nie plik ale po wyjscu z
        kancelarii jakze lzejszy bedzie portfel wink
Pełna wersja