Jak długo można się rozwodzić??

19.02.07, 20:28
Moja"żona" przedłuża jak tylko się da..... ale jak długo może??
Jakie sa rekordy w tej dziedzinie- bo straszą mnie 5-letnim okresem (podobno
masymalnie tyle może się to ciągnąć)
    • brzoza75 Re: Jak długo można się rozwodzić?? 19.02.07, 20:59
      rozwodzić można się długo nad pewnymi bardzo skomlikowanymi rzeczami układając
      sobie filozofię Jacku według potrzeb,każdemu...

      złożyłeś już pozew?


      • jacekplacek66 tak, dwa lata temu 19.02.07, 21:18
        sad
        ale mam bardzo udolnioną "zonę"- odwołuje się od wszystkiego
        dlatego zapytałem jak długo moze to przeciągać.
    • majkel01 Re: Jak długo można się rozwodzić?? 19.02.07, 21:07
      kiedys czytalem o rekordowym okresie 10 albo 11 lat. Zalezy od czestotliwosci
      terminow jeszcze. Jesli chodzi o lata to najbardziej skomplikowany rozwod z
      jakim sie spotkalem ciagnal sie 4 lata, nie bez winy Sadu. Zazwyczaj sprawa
      skomplikowana trwa ok roku, czasem troche dluzej. Ilosc terminow ok. 8-10.
      • majkel01 Re: Jak długo można się rozwodzić?? 19.02.07, 21:13
        aaaa..... i dodam ze Sadowi naprawde nie zalezy na tym by sprawa sie przeciagala
        bowiem zgodnie z zasadami sprawa powyzej 1 roku (od daty wplywu) jest tzw.
        sprawa stara. Co oznacza ze trzeba z niej co kwartal robic sprawozdanie z
        wykonywanych w tym czasie czynnosci co nie jest rzecza przyjemna. Sprawozdanie
        to akceptuje (badz nie) Przewodniczacy Wydzialu oraz idzie do Prezesa Sadu. Ci
        moga nakazac przyspieszenie czynnosci w celu likwidacji opoznienia w rozpoznaniu
        sprawy. Tak wiec naprawde przeciaganie sprawy nie lezy w interesie Sadu bo musi
        sie pozniej z tego tlumaczyc. Psuje tez statystyke Sedziemu co moze miec wplyw
        np. na awans itd.
      • jacekplacek66 skomplikowana.... 19.02.07, 21:14
        no to ja chyba mam bardzo skomplikowaną bo trwa juz prawie dwa lata.....
        • brzoza75 Re: skomplikowana.... 19.02.07, 21:27
          a od czego się odwołuje?
          • jacekplacek66 a od wszystkiego 19.02.07, 21:36
            1. badanie w RODK- przekupiłem psychologa
            2. Zmiana składu sedziowskiego- sedzina sie ze mna kontaktuje
            3. następne badanie w RODK- źle przeprowadzone (nagrała)
            4. swiadkowie - wzywani na każdą sprawe nowi (teraz poczekamy dłuzej bo z niemiec)
            5. posobu przesłuchania swiadków- (źle jej, moi za dobrze)
            akta sprawy wyglądaja jak w procesie karnym......
            • brzoza75 Majkel 19.02.07, 21:46
              napisz proszę jak to jest z tymi świadkami...
              czy tak bez ograniczeń można sobie zgłaszać i zgłaszać,
              z tego co pamiętam zamyka się przewód dowodowy i kropka, no chyba że wystapią
              nowe , nieprzewidziane okoliczności, ale ile ich może wystąpić jak rozwód się
              ciągnie dwa lata?
              • jacekplacek66 Re: Majkel 19.02.07, 22:02
                pierwszy raz podał 4, przesłuchano ich - więc się odwołała, że źle to zrobiono.
                teraz podała pilicjanta i następne 3 koleżanki i śiostrę z niemiec
                policjant - cóż, stwierdził, ze był na interwencji " bo syn uciekł od tej pani
                do ojca"
                koleżanki- widziały mnie "w nocy jechał samochodem, a powinien być w domu"
                siostra odebrała wezwanie i nie przyszła- ma zapłacić 100zł, ale mieszka w DE
                więc można na nia czekac długo, jedna z jej kolezanek jak dostaje wezwanie do
                sadu "akurat zmieniła adres zamieszkania"- a terminy mijają, mijają, mijają
            • majkel01 Re: a od wszystkiego 19.02.07, 22:16
              ja bym na rozprawie wniosl o zakreslenie przez Sad stronie przeciwnej terminu na
              zlozenie ostatecznych wnioskow dowodowych pod rygorem ich pominiecia w dalszym
              toku postepowania. Wowczas jesli druga strona ma adwokata i nie przedstawi on w
              okreslonym terminie wszystkich dowodow to pozniej takie wnioski moga byc
              oddalone. Powinno to skonczyc ciagle powolywanie nowych swiadkow.
              Zapewne nie jest tak zle, w procesie karnym akta licza po kilkanascie tomow smile
              Watpie byscie sie "dorobili" wiecej jak 2-3 tomow wink
              • brzoza75 Re: a od wszystkiego 19.02.07, 22:19
                tak właśnie myślałam Majkel, dzięki ,
                u mnie tak było właśnie ale wysoki sąd wpadł na ten pomysł jakby sam...
              • jacekplacek66 wątpie 19.02.07, 22:19
              • jacekplacek66 wątpię.... 19.02.07, 22:21
                oj moja "żona" jest bardzo płodna w tym zakresie- tomów 5 no moze już 6
                • brzoza75 Re: wątpię.... 19.02.07, 22:30
                  Jacek weź sprawy w swoje ręce , właśnie Majkel podpowiedział Ci
                  coś mądrego, zamiast wątpić i zastanawiać się ile jeszcze, przetnij
                  to jednym zdecydowanym męskim ruchem, tak?
Pełna wersja