Pytanie (w sumie otwarte) do Tricolour :-)

21.02.07, 20:13
Wiem , wiem, wiem (bo poczytuję, choć piszę rzadziuchno), że zostałeś
szczęśliwie przyjęty i rychło (zapewne) wstąpisz na nową drogę życia.
Szczerze gratuluję, tym bardziej, że i mnie to spotkało smile
I tu rodzi się pytanie: jak będziesz zwracał sie do rodziców przyszłej żony?
Mamo? Tato? A ona do Twoich?
Jakoś mi to nie bardzo pasuje (mówię oczywiście o swojej sytuacji)... sad
Co innego, gdy człowiek ma 20 lat, ale kolejna "mama" i kolejny "tata"?
A co inni na to?
    • weekenda Re: Pytanie (w sumie otwarte) do Tricolour :-) 21.02.07, 20:20
      Matka jest tylko jedna...!
    • tricolour Niet problema... 21.02.07, 20:31
      ... moja mama nie żyje od lat. Nowa bedzie nazywana "mamą" - jeśli nie zgłosi
      sprzeciwu jakiegoś... sensownego.

      Zresztą panuje u nas symetria - ojciec mojej narzecznej tez nie żyje...
      • tricolour I jeszcze jedno... 21.02.07, 20:39
        ... gdybym spotkał teściów (tych od ex-żony), to tez bym do nich powiedział
        "mamo, tato" (z tym "tato" byłoby gorzej, ale jakoś bym sobie poradził).

        Nie brałem przecież z nimi rozwodu...
        • weekenda Re: I jeszcze jedno... 21.02.07, 20:46
          ślubu z nimi też nie brałeś...
          • tricolour Owszem - brałem... 21.02.07, 20:49
            ... z ich córką. W ten sposób powstały więzy typu teściowie-zięć.

            Rozwód nie przecina tych relacji i zgodnie z prawem są to moi teściowie.
            • weekenda A nie 21.02.07, 20:53
              z nimi nie brałeś ślubu. Trzymaj się tego co napisałeś. Ślubu z nimi nie
              brałeś. Brałeś z ich córką. Rozwód też wziąłeś z ich córką. A nie z nimi bo z
              nimi ślubu nie brałeś.
              • tricolour Na jedno wychodzi... 21.02.07, 20:56
                ... dla mnie dalej to teściowie. Bez ślubu. Za to ze ślubem z ich córką, ale
                teraz po rozwodzie. Nie z nimi, ale z ich córką.

                Dla mnie dalej "mama i tata".
                • weekenda Eeeee tam... 21.02.07, 21:07
                  a przed ślubem byli Twoimi teściami?

                  To sprawa zwyczaju, przyjętych norm i tego czego się chce.

                  Biorąc ślub z drugą stroną zawiązuje się formalny związek z rodziną drugiej
                  strony. Rozwód przecina i kończy wsio formalne. Chyba, że jedna ze stron
                  umiera... ale to już inna bajka. Do dyskusji na forum: "śmierć współmałżonka i
                  co dalej...".
                  • tricolour Święta racja... 21.02.07, 21:12
                    ... "sprawa zwyczaju, przyjętych norm i tego czego się chce".
                  • anja_pl Re: Eeeee tam... 21.02.07, 22:29
                    rozwód teściów nie "przecina",
                    wg prawa (z pierwszej ręki od prawnika) pozostaną teściami do końca czyjegoś
                    życia wink
                    • weekenda Tylko zwyczajowo i nazwowo 22.02.07, 09:43
                      Nie dziedziczysz po nich i nie masz żadnych praw do spadku po nich. Twoje
                      dzieci i ich wnuki tak, ale ty nie.

                      Chyba, że założysz sprawę ale szanse są praktycznie żadne jak nie zrobią
                      zapisów z własnej woli a ich rodzina stanie okoniem.

                      Także można ich sobie nazywać jak się chce po rozwodzie - mamą, tatą, teściową,
                      świekrą, teściem, per Ty, per noga - ale prawnie - są obcymi dla ciebie ludźmi.
                • akacjax Re: Na jedno wychodzi... 21.02.07, 21:44
                  Ale po stwierdzeniu nieważności..to ślubu nie było...jakby...

                  Ja do swojej teściowej zwracam się w osobie trzeciej-nie "tykam" jej, a przynajmniej ostro tego unikam.

                  Jak dane mi będzie zostać teściową, to nie mam ochoty by mi obca córka mówiła mamo. Ślub dotyczy małzonków-a reszta.....i tu sobie dopiszcie sami..smile))
                  • tricolour Mówisz do niej "ona" ? 21.02.07, 22:27
                    Niech ona to, niech ona tamto...

                    Nieźle...
                    • akacjax Re: Mówisz do niej "ona" ? 23.02.07, 17:11
                      Mówię np.: proszę by mama zrobiła....
                      Po prostu nie mówię do niej-zrób mamo to..
                  • 374.4w Re: Na jedno wychodzi... 22.02.07, 12:13
                    akacjax napisała:

                    > >
                    > Jak dane mi będzie zostać teściową, to nie mam ochoty by mi obca córka mówiła
                    m
                    > amo.


                    uważasz, ze żona Twego syna będzie dla ciebie obcą osobą?? Mam nadzieję, że
                    bedzie mieszkała na innym kontynencie
                    • akacjax Re: Na jedno wychodzi... 23.02.07, 17:09
                      Nie będzie obca, ale nie będzie moja córką, by mówić do mnie mamo-chyba, żeby jej na tym bardzo zależało. Ale jak rozmawiam z młodymi dziewczynami unikają tego raczej.
        • anikab Re: I jeszcze jedno... 22.02.07, 14:32
          haha, powiedziałam moim teściom, ze przecież my rozwodu nie weźmiemy, przy czym
          klepnęłam tescia jak niegdyś po ramieniu smile, lecz jakos im do śmiechu nie było.
          Przestali mnie lubić sad buuuuuu
    • jacekplacek66 Re: Pytanie (w sumie otwarte) do Tricolour :-) 21.02.07, 21:47
      A ja tam do teściów zawsze z szacunkiem-
      • scriptus Re: Pytanie (w sumie otwarte) do Tricolour :-) 22.02.07, 10:49
        Z teściami po imieniu, czasem mamo, tato i bardzo się lubimy, prędzej na pan,
        pani z nimi przejdzie moja żona, niż ja..... nawet w razie rozwodu smile))))
        Chyba dlatego, że byli zadowoleni, jak im kiedyś tam córcię z domu zabrałem,
        wątpię, czy chcieliby teraz przyjąć zwrot w ramach reklamacji i czekać, aż ją
        opchną następnemu kawalerowi tongue_out
        • phimamdosc a ja zasuwam "mamo i tato", a co, 22.02.07, 11:26
          mimo wszystko

          z tym, że 'mamo' przychodzi mi z rozbawieniem i małą złośliwością [niegroźną,
          bo teściowa nikomu w swoim mieście o rozwodzie nie powiedziała i jej w to
          graj smile]
          a 'tato' mówię z rozczuleniem i sympatią
          • wena10 :-) 22.02.07, 18:18
            Bardzo Wam dziękuję za wypowiedzi smile Dały mi do myślenia...
            Chyba jednak najbardziej odpowiada mi forma "pan" i "pani" (mój przyszły tak do
            moich rodziców, ja - do jego). No chyba że padnie propozycja, by zwracać się do
            siebie po imieniu, ale na to raczej nie liczę, bo to zbyt nowoczesne zwyczaje
            dla sześćdziesięciolatków (czyli teściów obu stron).
Pełna wersja