wena10
21.02.07, 20:13
Wiem , wiem, wiem (bo poczytuję, choć piszę rzadziuchno), że zostałeś
szczęśliwie przyjęty i rychło (zapewne) wstąpisz na nową drogę życia.
Szczerze gratuluję, tym bardziej, że i mnie to spotkało

I tu rodzi się pytanie: jak będziesz zwracał sie do rodziców przyszłej żony?
Mamo? Tato? A ona do Twoich?
Jakoś mi to nie bardzo pasuje (mówię oczywiście o swojej sytuacji)...
Co innego, gdy człowiek ma 20 lat, ale kolejna "mama" i kolejny "tata"?
A co inni na to?