alexdelpierrro
23.02.07, 12:39
Witajcie, dawno mnie tu nie było, wyjechałem na bardzo długi urlop, ale
wróciłem, przemyslałem sobie wszystko....
DLa tych co nie czytali mojej historii a moze maja taka chec przypomne ja w
telegraficznym skrócie:
Po 2 latach małzeństwa moja zona w jednej chwili powiedziała mi ze koniec,
odkochałam sie, nie jestem szczesliwa, twoje zycie to tylko praca itd.
Nigdy sie nie kłócilismy, zawsze mnie chwaliła....naprawde nic nie wskazywało
by ckolwiek miało sie rozwalic.
Niestety pomimo wielu próśb, błagań, łez nie zmienila zdania.
Minął prawie rok....
Nie mamy ze soba zadnego kontaktu,nie wiem czy Ona poznała kogos czy
faktycznie znudziło sie jej zycie małżeńskie.
Staralem sie jak mogłem by miała wszystko czego chciała, by była uśmiechniea,
byłem pantoflarzem!
Dzis poponoc jest dzień walki z depresja, wstyd sie przyznac ale ja sobie
naprawde sam nie poradze ze swoja psychika.
Dzień w dzień ciągle o Nije myśle, ciagle zadaje sobie pytanie dlaczego osoba
której oddałem serce zadała mi taki ból.
To nie mija.
Trzydzistoparoletni facet wstaje codziennie i mysli tylko o Niej, marze,
modle sie bysmy znowu byli razem.
Wiem ze to niemozliwe poniewaz trafiłem na bardzo uparty egzemplarz ktoremu
sie szybko faceci nudzili.
Mimo wszystko wierze...nie wierze w odkochanie sie, moze Ona załuje teraz te
decyzji, nie wiem, mysl ze juz Jej nigdy nie zobacze paralizuje mnie.
Wiem ze niszcze swoje zycie, ze powinienem szukac innej kobiety, zajac sie
praca , wiem to ale nie potrafie.
To swojej żonie przysiegałem przed Bogiem miłość, to Ja nadal bardzo kocham,
nie potrafiesie zakochac na zawołanie.
Prosze Was podpowiedzcie mi gdzie moge zasięgnąc pomocy psychoterapeutów w
Warszawie( obecnie tu mieszkam i bede mieszkał najblizsze kilka lat).
Byłem juz u dwóch ale poza tym ze proponowali mi jakies obozy bardzo drogie
to nie pomogli nic.
Gdzie w Warszawie znajde kogos kto wysłucha calej mojej historii małzeństwa,
jakiegos specjalisty kto na chłodno oceni sytuacje i pomoze.
Pomóżcie mi prosze