ana561
23.02.07, 13:14
Żona wytoczyła mi sprawę o znęcanie.Jestem w trakcie apelacji(art.207) i po
rozwodzie z mojej winy(zgodziłem się na rozwód z mojej winy ,by była żona nie
przedłużała procedury rozwodowej).Zawarłem nowy związek małżeński.Żona i 2
córki umówiły się i zeznały nieprawdę w sprawie karnej.Nie byłem nigdy karany
sądownie,ani w mojej rodzinie od dziada pradziada.Żona wykorzystała znęcanie
dla osiągnięcia profitów(nierówny podział majątku wspólnego,alimenty
itd.).Straciłem do tej pory prawie wszystko(szerokie pojęcie).Wyprowadziłem
się ze wspólnego mieszkania(radził mi to policjant i prawnik).Obecnie żona
chce mnie wymeldować z naszego mieszkania.Jestem w depresji.Zgłaszałem
znęcanie się nade mną (zostało 2x umorzone).Błagam o pomoc,czy ktoś miał
podobną sytuację?Kobiety idą za kobietami(nawet w sądach).Jak się bronić?prawo
jest okrutne.Żona nie wpuszcza mnie do mieszkania,szkaluje mnie do
sąsiadów,każe przyjść w asyście policji(mam to nagrane).Co robić?Straciłem
pracę, wszystkie marzenia,jestem na dnie.Była żona otrzymała 9 mies.wsteczne
alimenty,zrobiła kapitalny remont w mieszkaniu.To co napisałem jest to tylko
1/3 serialu ,który do tej pory trwa.Czy kobieta może zrobić wszystko z
mężczyzną w tym kraju?Byliśmy przez ponad 20 lat małżeństwem zgodnym i
harmonijnym.