lucka15
25.02.07, 09:44
cześć Wszystkim Wam
Rozwód ..i co dalej? Pamiętam jak kilka lat temu tak myślałam. Oczywiście z
przerażeniem bardziej niż optymistycznym "no ..teraz to dopiero będzie życie".
W zasadzie przeżyłam pierwsze 2 lata bo miałam dziecko i to była jedyna
mobilizacja i motywacja. Owszem funcjonowałam, ale prawdziwego życia to w
sobie nie miało za bardzo. Pamiętam jak sobie myślałam "jak będzie wyglądać
moje życie za 5 lat?" No i teraz już wiem...przeżyłam tamten okres,
przetrwałam, chociaż jak to zrobiłam to wie najlepiej moja poduszka

Dzisiaj..? Daję sobie radę. Mam satysfakcję, że sobie radzę z życiem. Jestem
samodzielna, poradziłam sobie z chorobą, przeprowadzką, brakiem pracy. Ale
też nauczyłam się żyć sama ze sobą. Umiem się śmiać tak po prostu...a kiedyś
wydawało mi się to niemożliwe. Że niby świat już przestał bez Niego istnieć.
A to nieprawda...wszystko kręci się dalej, tylko wszystko jest nowe, mniej
jest naiwności i spontaniczności, więcej ostrożności, rozwagi. Tylko nadzieja
pozostaje ta sama .... Czego sobie i Wam życzę !