Mam nazwisko

26.02.07, 21:03
Mam telefon komórkowy, potrzebuję adresu kochanki......
Żeby uprzedzić pytania: ni czorta nie wiem, do czego mógłby mi ten adres być
potrzebny. Ale jakoś gromadzenie faktów, dowodów powoduje, że przestaję się
czuć taką wykorzystaną, oplutą szmacianą lalką....
    • panda_zielona Re: Mam nazwisko 26.02.07, 21:38
      nianiao napisała:

      > Mam telefon komórkowy, potrzebuję adresu kochanki......
      > Żeby uprzedzić pytania: ni czorta nie wiem, do czego mógłby mi ten adres być
      > potrzebny. Ale jakoś gromadzenie faktów, dowodów powoduje, że przestaję się
      > czuć taką wykorzystaną, oplutą szmacianą lalką....

      No właśnie do czego Ci to potrzebne? jeśli chcesz udowodnić coś,czego się twój
      mąż wypiera,to może lepiej wynająć dedektywa.
      • panda_zielona Re: Mam nazwisko 26.02.07, 22:21
        albo lepiej detektywa smile))))
      • alexolo Re: Mam nazwisko 26.02.07, 22:27
        kobito przeciez detektyw to 200-400 zł na 1 h
        nie kazdego stac ...
        jesli moż e to sama niech zbiera dowody...
        ja ich miałam wiele...ale sedzina wiele z nich odrzuciła...
        mąż kłamał w podstawowej kwesti....nie miałam
        wyjścia...kredyt..detektyw...viktoria!!!
        ale maz twierdzi..ż e te czułe gesty i stosunek na parapecie okna...to
        tylko niefortunne ułożenie ciał!!!
        jak widzisz chcąc udowodnic wine draniowi...dowodów nigdy za wiele

        załozycielka watku napisała ż e zbierając dowody....pomagajac prawdzie wyść
        na jaw..poczuła sie lepiej..poczuła sie wolniejsza....
        znam to uczucie...z każdym dokumentem z kazdym nowym dowodem czułam
        sie coraz pewnniej..i nabrałam przekonania..ż e mąz to kawał drania..i
        zagram jego kartami -tyle że zgodnie z prawdą
        pozdrawiam
    • weekenda Re: Mam nazwisko 26.02.07, 22:20
      kurcze co Wy z tymi kochankami? po co Wam to? jedna druga... mówię o tym, że to
      kolejny wątek o tym samym w krótkim czasie.

      Śledź czy obserwuj exa (juz exa? przyszłego exa?) jeśli już musisz czy czujesz
      taką potrzebę. Słyszałam, że to czasami pomaga. Co? ona go uwiodła a on
      potulnie za nią poszedł tak? bo ona tak chciała? tak? To on rozwalił rodzinę!
      To jego wina! Gdyby tak nie chciał to by przy Tobie był.

      Jasne, że mogła go wykopać gdy dowiedziała się, że jest żonaty. Ale tego nie
      zrobiła. A jest spore prawdopodobieństwo, że gdyby ta kochanka go kopnęła w
      zadek, to byłaby inna. To w nim jest kłopot.

      Daj sobie siana z dziewczyną. Jemu napluj w twarz! To on Ciebie skrzywdził a
      nie ona.
      • nianiao Re: Mam nazwisko 26.02.07, 23:30
        Wiesz, to są dwie różne sprawy. On i kryzys i zdrada to jedno, ona i jej zgoda
        na współuczestnictwo w czymś mocno nieszlachetnym to drugie. Nie twierdzę, że
        mam zamiar nakłaść jej po gębie w miejscu publicznym parasolką, (choć jest coś
        pociągającego w tej wizji) ale też i nie widzę najmniejszego powodu do
        zamykania się w dumnym cierpiętnictwie. Jeżeli dowody będą dla mnie przydatne -
        chcę je mieć. Jeżeli uznam, że poczuję się lepiej wymierzając kopa, wymierzę
        go. Okłamywano mnie i oszukiwano przez dłuższy czas. Chcę odebrać kontrolę nad
        własnym życiem. Jeszcze nie wiem jak - toteż na razie chomikuję.
        • alexolo Re: Mam nazwisko 26.02.07, 23:44
          nianiao napisała:

          > Wiesz, to są dwie różne sprawy. On i kryzys i zdrada to jedno


          i tym sie powinnaś zajac !!!!



          ona i jej zgoda
          > na współuczestnictwo w czymś mocno nieszlachetnym to drugie.

          a to to juz Nie twierdzę, że
          > mam zamiar nakłaść jej po gębie w miejscu publicznym parasolką, (choć jest coś
          > pociągającego w tej wizji) ale też i nie widzę najmniejszego powodu do
          > zamykania się w dumnym cierpiętnictwie. Jeżeli dowody będą dla mnie przydatne -
          >
          > chcę je mieć. Jeżeli uznam, że poczuję się lepiej wymierzając kopa, wymierzę
          > go. Okłamywano mnie i oszukiwano przez dłuższy czas. Chcę odebrać kontrolę nad
          > własnym życiem. Jeszcze nie wiem jak - toteż na razie chomikuję.

          nie będe cie uimoralniać ...bo wiem co masz w głowie i co
          przezywasz....( wiem bo miałam to samo)
          ale właśnie milczenie i niepokazanie po sobie ż e cierpisz..obojetność
          pokazana kochankom ....bardziej wprowadzi ich w zadume niż
          ..szaleństwa..chęć rozmowy...i pytania .. żale...
          uwierz nic tak nie rusza jak ignorancja!!!!!
          i właśnie wten sposób pokaz swoja dume a nie bełtaj sie w szambie...
          ja nie wierzyłam dobrym madrym ludziom i podejmowałam jakies
          bezsensowne starania...ruchy rozmowy sms... ...wystrawiłam si e tylko na
          pośmiewisko!!
          przemysl!!
          no chyba że masz jakiś przebiegły plan...rozmowy z dyktafomnem... pełna
          perwersja...aby przygwoździć exa za pomoca słów kochanicy.....hihih


    • jacekplacek66 To może.... 27.02.07, 02:00
      może lepiej wynająć od razu płatnego mordercę ..... będziesz miała kłopot z
      głowy i zaoszczędzisz czas na zozwodzie.
      a do tego jaka satysfakcja....
      • nianiao Re: To może.... 27.02.07, 12:36
        Och, Jackuplacku.... że strawestuję powiedzenie z jakiejś książki: czasy, kiedy
        człowiek brał siekierę w garść i szedł wyjaśnić drugiemu, co o nim myśli, miały
        w sobie coś bardzo kuszącego.....I tak, satysfakcja byłaby z tego spora.
        Nie, nie mam zamiaru przestrzeliwać jej kolan. Ale wiedza to potęga, tak mnie
        zawsze uczono.
        • jacekplacek66 Kolana 27.02.07, 12:49
          Kolan się nie przestrzeliwuje ,od pewnego czasu modne jest wiercenie otworków
          wiertarką akumulatorową (rozmiar wiertła dobieramy w zależności od "winy"
          wierconego)A co do wiedzy- kto więcej wie ten szybciej umiera i bardziej się meczy.
      • brzoza75 Re: To może.... 27.02.07, 21:21
        Jacku placku jako myśliwy mówisz z doświadczenia?wink
    • kurka_wodna2 Re: 27.02.07, 02:48
      Wiem o czym piszesz, co czujesz i co się z tym wiąże.
      Dla mnie uzyskanie dowodów to była jedyna metodą zakończenia kilkuletniego
      ogłupiania, wypierania się, robienia ze mnie paranoiczki, zazdrośnicy,
      posiadaczki kompleksów i niskiej samooceny.
      To była perfidna obrzydliwa gra aby nadal brać wszystko co najlepsze od życia
      tylko dla siebie.Liczył sie tylko on i jego miłe chwile.

      Inaczej nie miałabym szans na zakończenie tego draństwa.
      Mogłam mu udowodnić dzięki temu jego podłość, wyrachowanie, erotomanię i narcyzm.
      Wszyscy znajomi , rodzina wiedzą teraz jaki był, czym jest.
      Strasznie go to boli,że to wyszło na wierzch, nigdy tego nie brał pod uwagę.
      W nękających smsach powtarza,że życie nie jest czarne i białe, że było naczej,
      że chce to wyjaśnić i inne bzdety. To świadczy o tym, jak chce zatrzeć,
      rozmazać, jak się wybielić.
      Nie rozumiem-po co-prawda jest jedna; on ani jego zycie nikogo nie obchodzi.

      Zdobądź wszystko, co się tylko da abyś mogła to zawsze powiedzieć, a nie tylko
      podejrzenia-bo bez dowodów to tylko wytwór chorego umysłu.
    • a.niech.to Re: Mam nazwisko 27.02.07, 07:44
      nianiao napisała:

      > Mam telefon komórkowy, potrzebuję adresu kochanki......
      > Żeby uprzedzić pytania: ni czorta nie wiem, do czego mógłby mi ten adres być
      > potrzebny.
      Chyba nie liczysz na to, że owa pani stawiwszy się na wezwanie sądu,
      dobrowolnie i bez przymusu wyrecytuje: Tak, byłam kochanką pana XY.
      • nianiao Re: Mam nazwisko 27.02.07, 12:37
        tiaaa. To zbyt wysokie wymagania, prawda?
        • z_mazur Re: Mam nazwisko 27.02.07, 12:41
          Czasem mnie rozbraja podejście sądów rodzinnych do prawdy i fałszywości zeznań
          składanych, było nie było, pod przysięgą.

          Tak jakby ciężar kłamstwa w sądzie rodzinnym był zupełnie inny niż np. w karnym.
    • rafanetka Re: Mam nazwisko 27.02.07, 13:06
      Boli mnie na same wspomnienia o tym co mi zrobił.Ale wszystkie dowody wywaliłam
      (nawet rozwód był bez orzekania o winie).Raz tylko skorzystałam z jej nr
      telefonu. Na jakiś dziwnych forach i czatach wpisałam go obok dopisując
      "preferuje oral i anal'.Masakra.Dzwonili do niej jacyś faceci i sapali w
      telefon.Do teraz chce mi się śmiać.
      • rumba65 Re: Mam nazwisko 27.02.07, 19:49
        ...to niezła zemsta rzeczywiście... zgadzam się, że inne sposoby są raczej mało
        skuteczne bo taka panienka jest zwykle pewna swego. w końcu to ona została
        wybrana. I raczej zaśmieje Ci się w twarz niż zapłacze. A ostrze skierować
        raczej w kierunku faceta. Tylko po co tyle zachodu dla kogoś kto praktycznie już
        odpłynął? Najwięcej uwagi poświęć sobie. To najlepsza inwestycja....
    • ivone7 Re: Mam nazwisko 27.02.07, 20:08
      jesli masz jej numer tel...i jesli masz dostep do bilingow z meza komorki..i
      wiesz ze za pomoca tel, sie z nia kontaktowal..jestes w domu..jesli bedzie
      sprawa w sadzie, mozesz zlozyc wniosek o przedstawienie bilingow przez
      operatora sieci w jakiej maz ma tel..to raz, a dwa ja tez potrzebowalam dowodow
      wizualnych..koszt calkowity mimo ze panowowie jezdzili 3 miesiace to
      1500zl..mam sliczny filmik dvd i kilka czulych fotek, co prawda nie
      wykorzystalam w sadzie, ale zatrzasnelam drzwi za starym zyciem..za te cene
      warto
      pozdrawiam
      • nianiao Re: Mam nazwisko 27.02.07, 21:11
        1500 za trzy miesiące śledzenia? Tanio mi się wydaje. Jakie miasto?
        • ivone7 Re: Mam nazwisko 27.02.07, 21:13
          miasto lodz, a namiar dostalam od mojego adwokata...
      • alexolo niemozliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.02.07, 23:24
        co 3 miesiące detektywów za 1500 zł chyba z a 15000!!!!
        gdzie są tacy tani panowie..świadczacy..takie usługi...
        a z drugiej strony to ty chyba jakąs masochistką jestes ... mieć fajny
        film( widac oglądałaś...) i nie wykorzystać w sądzie?...to po co
        zleciłas usługe!!!!? na pamiatke?

        ja maiąłm zrobioony film przez detektywa...oddałam jako dowód...sama nie
        ogladałam...mój adwokat widział.

        dziwne postepowanie i dziwna cena za tego typu usługę!!
        • ivone7 Re: niemozliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.02.07, 23:59
          uwierz ze mozliwe..panowie biora zlecenia od adwokatki, ktora prowadzila
          sprawe..tysiac piecset zaplacilam za te masz racje watpliwa usluge, ale mialam
          dowod, ze nie mam omamow, ani urojen psychicznych...a chcialam to szybko
          skonczyc, wiec wystarczylo pania powolac na swiadka-dowod mialam w reku i ex o
          tym wiedzial i spokornial jak baranek...

          • alexolo Re: niemozliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.02.07, 00:16
            rozumiem!!!!

            mój ex dowód widział..ale i tak w zaparte idzie!!!!!!!!!!!!!!1
            mój ex to twardziel!!!!!!hihihi
            mimo ż e na filmie sceny ponoć ostre( stosunek w oknie)
            ale on ..wszystko widzi inaczej" to takie niefortunne ułożenie ciał"
            ach wytrwam i zobacze jak sie to zakończy!!!
            pozdrawiam
            ps.. ja na mój koronny dowód wydałam kupe kasy....mimo ż e nie
            oglądałam...miło było popatrzeć jak exowi znika szyderczy usmiech na
            wieśc ż e sędzina przyjmuje jako dowód kasety raport i wezwie na
            swiadka detektywa!!
            chyba dotarło do niego ż e nie jest tak całakiem bezkarny
            • ivone7 Re: niemozliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.02.07, 00:24
              alexolo, szkoda ze na rozprawe, nie wezmiesz kamerki i nie nagrasz jego miny
              hihi ja juz ja widze, obraz mojego ex jak wysapal, ze godzi sie na wszystko,
              byle by jej na sprawe nie ciagac na dluuuuuugo zachowam w pamieci..to tak jak w
              reklamie mastercard...bezcenne...hihi
              pozdrawiam
              • alexolo Re: niemozliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.02.07, 00:35
                nie nie ja juz tą mine widziałam w maju!!!!
                i mam ją w pamieci.... jego brak pewności siebie i bezradność....tak
                do niego niepodobna!!!

                oj twój to dbał o kochanice......
                mój ex sam ja na świadka wezwał...nakłamała nakłamała i poszła hihih
                na filmie ponoć dobrze zagrała główną role..zawsze widoczna ....na
                pierwszym planie i zawsze z moim mężem hihih
                jak dobrze że moge sie z tego smiać... może jak śą odda..kasete( czy
                odda?) to moze zobacze..za co zapłaciłam tyle kasy
                hihi pozdrawiam
                • ivone7 Re: niemozliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.02.07, 09:55
                  gratuluje, ze juz sie z tego potrafisz smiac..znaczy..juz nie boli, mozna isc
                  do przodu...
    • nela42 Re: Mam nazwisko 28.02.07, 02:39
      Można zadzwonić i powiedzieć,ze jest sie kurierem i ma sie paczke do
      doreczenia,że masz tylko tel a adres na przesyłce niewyrażny niech powie
      jaki.Może da się nabrać i powie.
    • kurka_wodna2 Re: Mam nazwisko 28.02.07, 07:31
      Już niedługo dzień kobiet...
      Telefon od kuriera kwiatowego ze zleceniem doręczenia bukietu.
      Musi zadzwonić w godzinach popracowych bo może podać miejsce pracy.
      • ivone7 Re: Mam nazwisko 28.02.07, 09:51
        super rady..z tym kurierem kwiatowym boska sprawa...powinno to zostac
        wykorzystane...i mam nadzieje ze owocnie i ze spokoj zagosci w duszy...czego z
        calego serca zycze
Pełna wersja