Alimenty od rodziny ojca dziecka

28.02.07, 01:10
pozdr

szukając informacji w internecie na temat rowodów, zahaczyłem o zagadnienie alimentów.

znalałem tam zapis, że jest mozliwe aby powódka mogła domagac się ALIMENTÓW OD RODZINY OJCA DZIECKA.

chciałbym sie dowiedzieć, czy orientujecie się jaka jest praktyka i czy często to takie coś się zdarza

napiszcie też, co sadzicie o takim prawie, bo ja osobiście myslę, że to przegięcie aby ktos płacił za kogoś. Takie prawo przeciez moze doprowadzić do wielu tragedii
    • crazyrabbit Re: Alimenty od rodziny ojca dziecka 28.02.07, 01:44
      Tak , jest takie prawo.
      Owszem , to przegiecie żeby ktoś płacił za kogoś , ale większym przegięciem
      jest jak ojciec nie płaci na SWOJE dzieci , miga się i kombinuje jak może.
      Niektórzy ojcowie traktują alimenty , jakby były to pieniądze przeznaczone na
      tzw.waciki dla byłej żony , a nie na utrzymanie dziecka. W niektórych kręgach
      za punkt honoru uznawane jest niepłacenie.
      Niestety , praktyka ta jest bardzo powszechna , więc pewnie dlatego czasem
      płacą np. Bogu ducha winni dziadkowie.
      Prawo jazdy też można zabrać.
    • amflandia Re: Alimenty od rodziny ojca dziecka 28.02.07, 08:01
      Zdarza się , zdarza, w sytuacji gdy ojciec miga się od płacenia na swe
      potomstwo.I dobrze.
      Znam kilka przypadków gdy zasądzono takie alimenty.I gwarantuję, że nie
      skrzywdzono biednych schorowanych emerytów.Jedni dziadkowie zatrudniają
      synka "na czarno" w nieźle prosperującej firmie i w nosie mają los swoich
      wnuków.
      • anula36 Re: Alimenty od rodziny ojca dziecka 28.02.07, 09:19
        uwazam ze znacznie wiekszym przegieceim jest mozliwosc o staranie sie ( sadowne) o zniesienie obowiazku alimentacyjnego na dziecko.
        • maheda Re: Alimenty od rodziny ojca dziecka 28.02.07, 09:37
          Jeśli ktoś ma podstawy sądzić, że to nie jego dziecko... czemu nie?
          • z_mazur Re: Alimenty od rodziny ojca dziecka 28.02.07, 09:43
            > Jeśli ktoś ma podstawy sądzić, że to nie jego dziecko... czemu nie?

            No niby tak. Ale tu chyba właściwsze byłoby zaprzeczenie ojcostwa, co
            umożliwiłoby szukanie prawowitego ojca i pociągnięcie go do obowiązku
            alimentacyjnego.
Pełna wersja