Dodaj do ulubionych

Citaxin-czy ktoa brał ten lek na depresje

28.02.07, 22:37
Jestem w dołku od wielu miesiecy, maz ma kochankę, a ja nie moge sobie ze
sobą poradzić. Zdecydowałam się na wizytę u psychiatry i psychologa.
Przepisano mi citaxin, ale to nie działa od razu, nie wiem, czy w ogóle
pomoże.Dostałam zastrzyki, leki na sen. Ale czy uniezaleznia mnie?? Moze ktos
zna jakieś leki ziołowe, które wyciagają z głębi...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marek_gazeta Re: Citaxin-czy ktoa brał ten lek na depresje 01.03.07, 08:58
      Żona - hehe - pewnie z powodu wyrzutów sumienia - ratowała mnie ziołowymi uspokajaczami w czasie okołorozwodowym. Robiło mi się po nich niedobrze, chciało mi się spać; stawałem się otępiały. Rzuciłem w diabły. Jeszcze przed wyprowadzką postanowiłem wziąć się w garść i powoli-powoli zacząłem wracać do życia. Wyprowadzka i uwolnienie się z toksycznego układu znacznie przyśpieszyło proces regeneracji, koleżanki z forum pomogły smile i...
      • brzoza75 Re: Citaxin-czy ktoa brał ten lek na depresje 01.03.07, 14:17
        Wyprowadzka i uwolnienie się z toksycznego układu znacznie przyśpieszyło proces
        regeneracji, koleżanki z forum pomogły smile i...

        Marku może to nie dobry watek abym tu tak publicznie i w ogóle, ale chciałam Ci
        napisać , że strasznie mnie ucieszyło to co napisałeś, czekałam na to od
        momentu kiedy napisałeś po raz pierwszy na forum! i kurcze a nie mówiłam ?smile
      • ladyhawke12 Re: Citaxin-czy ktoa brał ten lek na depresje 01.03.07, 12:06
        ktoś tu napisał że nie uzależniaja, to nieprawda, uzależniaja i to bardzo jak juz przejdziesz etap przystosowania do leku, to nie będziesz sie mogla bez niego obejsc. odstawienie bedzie jednym wielkim koszmarem, wiem bo sama bylam ponad pół roku na lekach, i nagle swierdziłam że nie jestem wstanie bez nich funkcjonować, odstawiłam pomalutku trwało to następne pół roku.
        • z_mazur Re: Citaxin-czy ktoa brał ten lek na depresje 01.03.07, 12:14
          Nie demonizujmy. U mnie odstawianie trwało 2 tygodnie i powtórzyło się
          większość dolegliwości, które miałem na początku przyjmowania, ale w mniejszym
          natężeniu i w sumie nie tak intensywnie, czyli raczej do przeżycia.

          Nie można jednak mówić o uzależnieniu w pełnym tego słowa znaczeniu.

          A co do ziółek, które zdecydowanie wyluzowywują, to polecam cannabis zwane
          popularnie: ziołem, gandzią, trawką, marychą. W sumie, to jakby na to nie
          patrzeć środek naturalny i ziołowy. wink)))
    • emde74 przecież problem nie tkwi w Citaxinie.. 01.03.07, 12:16
      ..ale w Twojej sytuacji. nie znam tego leku, ale antydeprechy działają
      rewelacyjnie i w miarę szybko. nie wiem czy to antydeprech, ale jeśli tak jest
      to odczekaj z 2-3 dni i będzie lepiej. Uzależnienie masz jak w banku, ale jeśli
      jesteś silna, sama to kiedyś zerwiesz. No i konieczna terapia i rozwiązanie
      problemu (ma kochankę, a Ty w tym tkwisz?). Leki ziołowe nie pomogą na dłuższą
      metę - ja tam już wtedy wolę wypić wino albo whisky. M.
      • ladyhawke12 z_mazur 01.03.07, 12:57
        Powszechnie wiadomo ze kobiety szybciej i trwalej sie uzalezniaja, od wszystkich uzywek, i trudniej trwa tzw detoks. Ja nie demonizuje, pisze jak bylo u mnie, i ile to trwalo, prawda jest ze u mnie byla zupelnie inna sytuacja, jak bralam leki, niz u forumowiczow. Kazdy dobry lekarz powie i ostrzeze ze takie leki uzalezniaja, wystarczy przeczytac sklad zeby zrozumiec.
        • betuana Lady 01.03.07, 13:44
          Nie wiem co brałaś. Ja od ponad roku jestem na Citalu (podwójna dawka
          standardowa)i wiem, że bez farmakologii w moim przypadku się nie obejdzie. Może
          kiedyś uda mi się żyć bez leków, ale jeśli mam wybór: brać leki i w miarę
          normalnie funkcjonować a nie brać leków i nie wstać z łóżka, to trudno będę
          łykać to draństwo nawet do końca życia. Nie wiem jak będzie z odstawianiem,
          jeśli do tego dojdzie, ale zdarzały mi sie dwudniowe przerwy spowodowane moją
          sklerozą i jedynym zapobserwowanym objawem było coś przypominającego zawroty
          głowy.
          • beatawwww Re: 01.03.07, 14:07
            Szkoda, że nie zapoznałam się wcześniej z lekami. Ja takich objawów ciężkich nie
            mam, choć stale przezywam kryzys, dno i mam taka nadzieję, że leki mi pomogą.
            Mogłam sięgnać do naturalnych środków...Teraz już muszę odczekac te 4 tygodnie,
            aby sprawdzic, czy to jest to...Czy ktoś wie, które składniki leków
            antydepresyjnych sa szczególnie nebezpieczne i na co?
            • kruszynka301 Re: 01.03.07, 14:21
              beato, antydeprsanty to są środki krótkoterminowe - tak naprawdę musisz
              uporządkować swoje sprawy, dopiero potem będzie lepiej.... W innym przypadku
              pozostaje Ci jedynie zwiększać dawki....
              • betuana Re: 01.03.07, 14:36
                W zasadzie to nie jest odpowiednie forum na te dyskusje, ale jeśli już ją
                zaczęliśmy... Antydepresanty (mam tu na myśli selektywne inhibitory zwrotnego
                wychwytu serotoniny SSRI - Citaxin jako jedna z postaci Citalopramu do nich
                należy) nie są środkami krótkoterminowymi a już na pewno nie ma konieczności
                zwiększania dawki wraz z upływem czasu (tak dzieje się w przypadku leków
                trójpierścieniowych starszej generacji).
            • z_mazur Re: 01.03.07, 14:24
              W zależności od antydepresanta i konkretnej osoby, pierwsze na pierwsze efekty
              terapi trzeba czekać, czasem nawet kilka tygodni.

              Ja brałem Efectin. Pierwsze pozytywne objawy zacząłem odczuwać po ok. 10
              dniach, a po 2 tygodniach dostałem dużego kopa, nagle zachciało mi się żyć.

              Skutki uboczne były różnego typu, od uderzeń, gorąca i zwiększonego pocenia się
              do utraty apetytu częstego ziewania i zgrzytania zębami. Później doszło czasem
              odczuwane zbytnie nieuzasadnione pobudzenie (jak po zbyt dużej ilości kawy), te
              objawy jednak z czasem ustąpiły albo zdecydowanie osłabły. Trochę powróciły w
              momencie odstawiania.
              Ogólnie półroczny epizod z antydepresantami wspominam pozytywnie, pozwoliły mi
              wydobyć się z najgorszego dołka.
              • marie.walewska Re: 01.03.07, 14:46
                beata! Jesli rzeczywiscie chcesz sieczegos dowiedziec o tym leku to zajrzyj na forum depresja:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99, sa tez chyba ze 2 inne tez dotyczace tematu. Ja chorowalam
                dotychczas 4 krotnie - genetyk, spadek po tacie. 2 ostatnie okresy bralam efectin. Podobnie jak
                z_mazur odczuwalam efekty uboczne w postaci drzenia rak (malo fajne w moim zawodzie) i bruksizmu
                (zgrzytanie zebami przez sen np), ale to nie wiadomo, czy lek, czy choroba. Nigdy nie mialam
                problemow z odstawieniem. Zmniejszona dawka, znow troche efektow ubocznych i po kilku tygodniach
                papa. Na pewno posluchaj tych co Ci mowia, ze leki bez psychoterapii nie maja sensu! Nawet w takich
                przypadkach jak moj jest zalecenie terapii, np, zeby nauczyc sie wczesnie wychwytywac nadchodzacy
                kryzys, unikac i radzic sobie gdy nadciaga. Nie sluchaj natomiast rady o trawce - to wprawdzie
                wyluzowuje i moze byc przyjemne, ale niestety, przy stwierdzonej depresji poglebia chorobe. Trzeba
                odroznic chandre, dolka, ktory po wypiciu kieliszka wina, dobrym filmie, wieczorze z ksiazka w wannie
                cieplej wody mija od choroby jaka jest depresja...
                • z_mazur Re: 01.03.07, 15:01
                  Boszz.....
                  Z trawką to był żart. smile))

                  Po prostu padło pytanie o naturalne środki, tak jakby zioła były w czymś lepsze
                  od chemii.
                  • marie.walewska Re: 02.03.07, 10:25
                    z_mazur Ty wiesz, ze to zart, ja sie usmiechne, ale ktos kto jest akurat w dole...? Nie probowales sie
                    wtedy brzytwy chwytac? Glupoty ludzie robia, zeby sobie pomoc. Moj znajomy banki sobie stawial 2 w
                    tygodniu bo to "wapory wyciaga" i depresje leczy. Jak w koncu dotarl do psychiatry to wygladal jakby
                    mu zomowcy sciezke zdrowia przez pol roku codziennie robili big_grin
    • tajemnica93 Re: Citaxin-czy ktoa brał ten lek na depresje 21.11.17, 18:55
      Witam serdecznie mam na imię Magda mam 25 lat i dziś dostałam przepisany właśnie ten lek choruję na nerwicę raczej chyba powinnam powiedzieć przypadłość 21w.
      Próbowałam sobie sama z tym poradzić lecz nie wychodziło mi to w ogóle lekarz psychiatra był ostatnią deską ratunku Powiedzcie coś na temat tego leku pozdrawiam wszystkich cieplutko
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka