jarkoni
15.03.07, 00:19
To wątek stworzony z odpowiedzi na posty Wiony11, Nangaparbat3 i Tricoloura...
Moja odpowiedź brzmi (zabrzmiało stanowczo? bo nie umiem jak Tri):
1.Nie zgadzam się z tym, że pojawiający się stosunkowo częste link do forum na
pierwszej stronie GW niszczy forum i że to źle, że zbyt wiele nowych osób się
u nas
pojawia.
Argumenty merytoryczne: Forum jest otwarte, jest wolność wypowiedzi (ale Anja
sekator czuwa

, wylewania łez i
technicznych pytań..Niektórzy zamykają i ukrywają swoje fora, vide forum pań od
panów w trakcie rozwodów (zresztą jakoś zniknęła zapraszająca do siebie
założycielka, czego się zresztą spodziewałem)
2. Rozumiem zmęczenie materiału i coraz mniejszą ochotę na odpisywanie na
pytania, na które odpowiedź jest oczywista dla nas, ale trudna i ważna dla
pytającego.Zdecydowanie trzeba usystematyzować forum, tzn wklejone linki do
odpowiedzi na FAQ umieszczone na górze forum, wtedy każdy wchodzący nie założy
np. po raz 68 wątku "jak długo trwa pierwsza rozprawa"
3.Rzeczywiście chyba zrobiło zbyt wiele czatowych i
towarzysko-spotkaniowo-randkowych wątków. Oczywiście myślę, że ani ja, ani nikt
inny nie ma nic przeciwko temu, ale pomyślałem, co bym czuł chcąc cokolwiek tu
napisać po przeczytaniu kilkunastu wątków...
Ja osobiście, że wygląda to na towarzystwo wzajemnej adoracji, spotkanka, stara
zżyta grupa, jeszcze krzyk "po co tu nowi", stare i niepotrzebne pytania tylko
zadają, czyli ogólnie przeszkadzają w wiodących wątkach pt."spotkanie Wrocław
39.02" "spotkanie Trójmiasto sobota" "spotkanie Kraków już pojutrze, kto będzie"
ITP. I że w tym gronie raczej na dyskusje ani pomoc mało można liczyć..
Wybaczcie, ale proponuję ująć temat spotkań towarzyskich po prostu w jeden
główny wątek na górze forum, np : FORUMOWE SPOTKANIA czy whatever
4. Może wtedy jest szansa na znów refleksyjno-dyskusyjne forum, uwolnione od
podstawowych technicznych setki razy zadawanych pytań i umawiania się na balangi
forumowe, co czasami zajmuje na stronie niezłą część nowych wątków...
Czego nam wszystkim życzę i zapraszam wszystkich, których boli rozwodowy zakręt
życiowy, chcą się wygadać, wyżalić, usłyszeć może obiektywne zdanie, może dostać
kopa, może nawet zostać pogłaskanym...Ale na pewno nie zlekceważonym..
Jak w czołówce forum: Pozdrawiam i zapraszam...