Jak mam pomóc swojej córce??

15.03.07, 22:45
Zadzwoniła do mnie wieczorem zapłakana "tato zginą mój pies" na pytania jak to
sie stało odpowiedziała, że nie wie bo była na tańcach a kiedy wróciła psa nie
było, powiedziałem, ze oddzwonie do niej i porozmawiamy, kiedy odebrała
telefon w głębi usłyszałem głos mojej "żony" - z kim rozmawiasz? -z tatą
- oddaj ten telefon....
słyszałem tylko płacz córki i rozmowa została przerwana. telefon należy do
córki(tak na marginesie)Nie mam z nia kontaktu a chciałbym jakos pomóc,
pocieszyć. Jedyna pociecha w tym, że ten weekend jest "nasz" więc się z nią
zobaczę.
    • wiona11 Re: Jak mam pomóc swojej córce?? 15.03.07, 22:50
      weekend zaczyna się już jutro. Pogadacie długo i dobrze.
    • ludzik_ten_sam Re: Jak mam pomóc swojej córce?? 15.03.07, 22:50
      Komórkowy telefon? Pisz może do niej smsy. Zawsze to forma kontaktu.
    • z_mazur Re: Jak mam pomóc swojej córce?? 15.03.07, 22:51
      Zadzwoń do schroniska popytaj co możesz zrobić, zadzwoń do straży miejskiej co robią z wałęsającymi się bezpańsko psami.

      To był rasowy pies? Miał obrożę z numerkiem?
      • jacekplacek66 York , miał w uchu tatuaz z numerem 15.03.07, 22:59
        może się znajdzie jeśli go ktoś nie ukradł....
        • z_mazur Re: York , miał w uchu tatuaz z numerem 15.03.07, 23:02
          Nie czekaj, dzwoń do straży miejskiej i do schroniska. Może tam Ci coś poradzą konkretnego? Może już tam jest?
    • maza15 Re: Jak mam pomóc swojej córce?? 15.03.07, 22:51
      Jacku,dla córki to straszne przeżycie.
      Czy nie możesz do Niej pójść,porozmawiać,pocieszyć?
      Może uda się odnależć tego psa.
      Może trzeba pochodzić,poszukać,rozwiesić ogłoszenia?
      Nie zostawiaj Jej z tym.
      Też mam dzieci i psa.Wyobrażam sobie Jej rozpacz.
    • bazyliada Re: Jak mam pomóc swojej córce?? 15.03.07, 22:53
      Jacku trudno to rzeczywiście.
      Jeśli spędzisz z nią najbliższe dni i jest rzeczywiście tak, że zaginął jeej
      pies pozwól jej przezyć żal po utracie psa. Zresztą może jest jeszcze jakaś
      szansa, że sie odnajdzie smile
      Jeśli nie to pamiętaj proszę, żeby nie zaprzeczzać jej uczuciom,
      nie mów " nie martw się, bedziesz miała nastepnego pieska"
      a raczej powiedz " to naprawdę smutne gdzy nie ma pieska, którego się bardzo
      lubiło "

      Jesli córka dzwoni do Ciebie z taką sprawą to znaczy, że jesteś dla niej bardzo
      ważny.
      W sprawie zachowania jej mamy, nic niestety nioe mogę powiedzieć.

      Życzę wielu dobrych chwil z dziećmi.
    • jacekplacek66 Postanowiłem 15.03.07, 23:05
      ze zrobie wszystko co możliwe zeby córka po rozwodzie została pod moja opieką.
      nie wiem czy się uda ale będę się starał.
      bezsilnośc w takich własnie sytuacjach jest straszna...
      • aron95 Re: Postanowiłem 15.03.07, 23:24
        To trudne i dużo zależy od wieku córki .
        • jacekplacek66 wiem 15.03.07, 23:39
          ale chyba mam jakiąś szansę, syn już mieszka ze mną (uciekał od matki). córka ma
          8 lat.
          • anula36 Re: wiem 15.03.07, 23:52
            a czy czasem eks sie nie pozbyla pieska? Zniknal z domu tak sam z siebie?
            • jacekplacek66 Re: wiem 16.03.07, 00:25
              też przez moment tak pomyslałem, ale chyba nie... pies był wykorzystywany do
              walki ze mną- "jak będziesz nie grzeczna to oddam psa" w domysle zawsze chodziło
              o kontakty ze mną.jutro o 17 zabieram córkę na weekend więc się dowiem co z tym
              psem i może jakoś pomogę.
              zamiast miło spedzać te krótkie chwile razem, mamy ciągle pod górke.
          • beatkach to masz szansę 15.03.07, 23:58
            chociaż różne sądy różnie orzekają... ale to , że syn mieszka z Tobą zwiększa
            szanse znacznie...
            sprawa psa to jedno , sprawa ustanowienia opieki nad dzieckiem to drugie... na
            ten moment sprawa psa ważniejsza i w dodatku Twoja córka potrzebuje teraz
            realnej pomocy i realnego wsparcia z Twojej strony.
            • aron95 Re: to masz szansę 16.03.07, 08:07
              8 lat czyli chodzi już do szkoły . Istotną rolę w orzeczeniu przez sąd opieki
              nad dzieckiem odgrywa opinia szkoły. Każdy kontakt z wychowawcą , pedagok
              szkolnym w sprawie dziecka jest odnotowywany . Weź to pod uwagę .
            • z_mazur Re: to masz szansę 16.03.07, 08:45
              Sądy starają się raczej nie rozdzielać rodzeństwa. Więc może rzeczywiście
              zawalcz o córkę.
              • jacekplacek66 Nie wiem 16.03.07, 09:29
                syn sam napisał list do sądu, że chce być ze mną. wcześniej uciekał od matki, ja
                go odwoziłem, rozmawiałem. na kolejnej rozprawie sąd przyznał mi opieke nad
                synem. RODK (dwa badania - z powodu jej odwołań)stwierdził,że rozłączenie
                rodzeństwa nie wpłynie negatywnie. ale chyba nie wiedzieli jak "zona" traktuje
                dzieci.Nagrywa własne rozmowy z córką wymuszając określone słowa np: boisz się
                taty? no przecież się boisz, no powiedz boisz się - odpowiedz "noo"
                robi stenogramy i wysyła do sądu. córka jest zastraszona, zachowuje się biernie
                , mówi to co matka chce usłyszeć.na razie nie ma następnego terminu rozprawy bo
                wezwała na świadka osobe mieszkajaca w niemczech. ja spotykam sie z córką i
                staram sie jak tylko mogę żeby wiedziała, że jest kochana, zeby miała jakieś
                oparcie. zobaczymy co czas przyniesie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja