Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy?

21.03.07, 11:15
Pytam czysto teoretycznie bo moj maz powiedział ze gdybym sie zgodziła to on
moglby sie wyprowadzic-pewnie jak zwykle oszukiwał ale byc moze nie...Nie
wiem jakie sa tego konsekwencje prawne?Dla mnie tak naprawde nie ma zadnego
znaczenioa czy to bedzie moja wina czy nie byle tylko było juz po
wszystkim,chociaz to On mnie zdradzał ale szarpanie sie w sadzie i obrzucanie
błotem mnie przeraza.On nie chce słyszewc o porozumieniu stron bo jak rozwod
t tylko moja wina..Mamy dziecko i czy rozwod z mojej winy bedzie miał jakis
wpływ na opieke nad dzieckiem?
    • z_mazur Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 11:27
      spadajaca-gwiazda napisała:

      Dziwne to co piszesz. W zasadzie orzeczenie winy wpływa jedynie na obowiązek
      alimentacyjny wobec współmałżonka.

      W przypadku nieorzeczenia winy istnieje obowiązek alimentacyjny wobec
      współmałżonka, ale jest mocno ograniczony. Po pierwsze czasowo, do pięciu lat,
      po drugie sytuacja finansowa bylego współmałżonka musi ulec znacznemu
      pogorszeniu i to nie z jego winy. Czyli praktycznie jeśli nie znajduje się w
      totalnej nędzy to ciężko by mu było takie alimenty wywalczyć. Inaczej jest w
      przypadku orzeczenia winy. Strona uznana za wyłącznie winną rozpadowi
      małżeństwa jest zobowiązana do alimentacji byłego współmałżonka jeśli jego
      standard życia po rozwodzie już tylko ulegnie pogorszeniu. Na dodatek okres tej
      alimentacji nie jest ograniczony czasowo, czyli można te alimenty płacić do
      końca życia swojego, albo byłego współmałżonka. Z obowiązku tego zwalnia
      jedynie ponowne zawarcie małżeństwa przez byłego męża (żonę).

      Co do wzięcia winy na siebie to też nie jest takie proste. W Polskim sądzie
      strony zawsze są przesłuchiwane podczas rozprawy rozwodowej.
      Twoja sytuacja przypomina mi pewien dowcip. Rozwód byłby orzeczony z Twojej
      winy, bo co??? Bo nie umiałaś polubić kochanki Twojego męża???
      • spadajaca-gwiazda Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 12:33
        Dziekuje to rzeczywisciue nie ma sensu sie zgadzac dla swietego spokoju bo
        potem moge sobie kłopotow narobic.
        Dlaczego uwazasz ze dziwne to co pisze?
        • z_mazur Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 12:38
          > Dlaczego uwazasz ze dziwne to co pisze?

          Dziwne dla mnie to branie winy na siebie.

          Sąd wydając wyrok musi rozpatrzyć sprawę. Musi znaleźć jakieś uzasadnienie dla
          wyroku. Jeśli miałby orzec Twoją winę, to musiałaby ona być jednak w jakiś
          konkretny sposób określona.
          Stąd mój delikatny sarkazm z niepolubieniem kochanki męża.
          No nie wiem, oczywiście mogą być jeszcze inne powody orzeczenia Twojej winy,
          może zupa była za słona. smile))
          Uświadom męża, że to nie jest takie proste.
          W czym on doszukuje się Twojej winy w rozpadzie małżeństwa, jakie są jego
          argumenty?
          • crazyrabbit Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 15:05
            Niedawno o tym GGadaliśmy , prawda?
            Rozumiem spadającą_gwiazdę , bo mi samej przez łepetynę przemknął pomysł
            wzięcia winy na siebie. Byłam zdesperowana , miałam juz tak serdecznie dość ,
            że byłam w stanie zrobić wszystko dla świętego spokoju!
            Ale jak chcwilkę ochłonęłam , to doszłam do wniosku że to głupi pomysł. W końcu
            czemu ja mam wziąć całą winę na siebie? Przecież ta druga strona jest winna w
            nie mniejszym stopniu niz ja!
            Ochłoń troszkę , spróbuj się zdystansować i przemyśleć to na zimno. Pod wpływem
            świeżych emocji głupot mozna narobić.
            Trzymaj się!
    • biedroneczka33 Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 11:34
      Rozwod orzeczony z Twojej winy , ma takie skutki prawne ze osoba poszkodowana a tutaj bylby nia Twoj maz , w razie jakiejkolwiek choroby , czy tez nie moznosci pracy albo nawet w przypadku gdy jego stan materialny pogorszy sie ...bedzie mial prawo do zasadzenie od Ciebie alimentow na siebie .
      Tak ze prawnie wyglada to tak :

      Ty jako osoba winna rozpadowi małzenstwa nie masz prawa domagac sie alimetow od eks meza nawet gdybys byla w trudnej sytuacji materialnej :
      "wykluczenie alimentacji

      Jedyny wyjątek, który wyklucza możliwość dochodzenia alimentów od byłego małżonka dotyczy osoby uznanej za wyłącznie winną rozkładu pożycia, stąd tak istotne jest ustalenie w wyroku, czy i które z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia. Podkreślam, że chodzi tu o obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami, gdyż na zakres zobowiązań alimentacyjnych byłego małżonka na małoletnie dziecko - sposób rozwiązania małżeństwa nie ma wpływu."

      Maz ..lub były maz moze od Ciebie jako od osoby winnej zasadzic alimenty :
      "zwykły obowiązek alimentacyjny

      Jeżeli były małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, znajduje się w niedostatku, może żądać bądź w sprawie o rozwód bądź w późniejszym postępowaniu zasądzenia alimentów na jego rzecz, gdy:
      -1) orzeczono rozwód bez orzekania o winie,

      2) alimentów żąda małżonek niewinny od wyłącznie winnego,

      3) rozwiązano małżeństwo z winy obu stron."

      szczególny obowiązek alimentacyjny: pogorszenie sytuacji

      Kwalifikowaną formę obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami przewiduje art. 60 § 2 k.r.o. Dotyczy on żądania alimentów przez małżonka niewinnego od wyłącznie winnego w sytuacji, gdy rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, a więc w tym przypadku nie jest konieczne wykazanie pozostawania w niedostatku.

      "Orzekając o żądaniu małżonka niewinnego zasądzenia alimentów na podstawie art. 60 § 2 k.r.o. sąd powinien porównać sytuację, w jakiej małżonek niewinny znajdzie się po rozwodzie z sytuacją, w jakiej by się znajdował, gdyby małżeństwo funkcjonowało prawidłowo".

      - wyrok SN z dnia 28 października 1980 r, III CRN 222/80, OSNCP 1981/5, poz. 90."

      Dlatego jezeli nie jestes winna a juz tym bardziej nie czujesz sie winna nie powinnas sie zgadzac na takie rozwiazanie sprawy .Fakt wymaga to duzo nerwow i cierpliwosci ale warto walczyc , zeby kiedys spojrzec w lustro i nie czuc takiej prawnej winy z Twojej strony .

      jezeli chodzi o dziecko to i tak i nie ....moze miec wplyw na opieke nad dzieckiem jezeli maz udowodni ze Twoja wina przyczynila sie do rozpadu malzenstwa przez np. picie , imprezowanie , ze jestes osoba nieodpowiedzialna nie potrafiaca zapewnic dziecku podstawowych warunkow do zycia ( mieszkanie ,wyzywienie , opieka i wychowanie , potrzeby bezpieczenstwa ) .
      Wina moze byc orzeczona np. z powodu zdrady ale to nie wplywa na fakt powierzenia opieki rodzicielskiej tylko i wylacznie osobie pokrzywdzonej .
    • marek_gazeta Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 14:54
      Oprócz alimentów są również kwestie moralne - dlaczego chcesz wziąć na siebie winę? Kiedyś dziecko Cię spyta o powody rozwodu, co odpowiesz?
    • a.b1 Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 15:33
      Dziewczyno czy Ty chcesz mu jeszcze prezent dawać?!?!?!?!?!?
      skutki są takie, ze przez 5 lat może upominać się o alimenty i będziesz musiała
      je płacić, pozatym będziesz musiała pokrywać koszty sprawy
      • crazyrabbit Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 15:35
        Przez 5 lat to przy nieorzekaniu o winie.
        • spadajaca-gwiazda Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 20:46
          Tak naprawde nie wiedziałam jakie sa tego dokładnie konsekwencje stad było moje
          pytanie-teraz do mnie dotarło ze to byłaby głupota!Pomysł sie wział od Niego ze
          wtedy zabierze sie z mieszkania chociaz pewnie i tak by nie dotrzymał
          słowa.Wine mogłabym wziac na siebie bo pranie wszystkich brudow w sadzie
          wolałabym miec z głowy.
          Jego zdaniem moja wina jest wszystko!To ze On miał reomans i to nie jeden to
          tez moja wina bo go nie rozumiałam a On czuł sie samotny...To ze wrociłam do
          pracy i nie miałam tyle czasu co wczesniej,to ze spedzam czas u rodziców tzn
          pomagam im w zamian za to ze bardzo czesto pilnuja mi dziecka.Generalnie to zła
          kobieta ze mnie a i obiadków mu nie gotujesad
          • z_mazur Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 21:48
            Uświadom męża, że orzekanie o winie to niepotrzebna strata czasu.
            W przypadku gdy on miał romans to sąd uzna, że miał tak samo udział w rozpadzie związku.
            W Polsce sytuacja jeśli chodzi o orzekanie winy jest dosyć specyficzna. Jeśli sąd uzna że jedna strona w 99% przyczyniła się do rozpadu małżeństwa, a druga w 1% procencie to i tak orzeknie winę obu stron co skutkuje w taki sam sposób jakby wina nie była orzekana. Zdrada to jedna z poważniejszych przyczyn rozpadu małżeństwa, nawet jeśli prawie siłą popchnęłaś go do tego romansu, to dopóki trwało małżeństwo i nie nastąpił rozpad więzów, współmałżonek jest zobowiązany do wierności, inaczej przyczynia się do rozpadu tychże więzów.
            Więc sytuacja najprawdopodobniej skończyłaby się tak, że po wielomiesięcznej szarpaninie w sądzie i kilku rozprawach z zeznaniami świadków, sąd orzekłby winę obu stron. Chyba lepiej dogadać się.

            Acha może dla męża istotne być to, że w Polskim sądzie jest obowiązek orzeczenia przez sąd winy za rozpad małżeństwa. Sąd może odstąpić od tego obowiązku jedynie na zgodny wniosek małżonków. Czyli oboje małżonkowie muszą nie chcieć tego orzekania. Wystarczy, że tylko jeden będzie tego chciał i cała machina rusza.
            • spadajaca-gwiazda Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 22:08
              Ja od samego poczatku chce aby rozwod był za porozumieniem ale on nie chce
              slyszec ani o tym ani o rozwodzie!Twierdzi ze ja go i tak nie obchodze ale chce
              byc blisko dziecka a w sadzie szarpac sie moze bo mu nie zalezy-postara sie
              zrobic wszystko aby uprzykrzyc mi zycie.Tłumacze ze jak sie rozwiedziemy za
              porozumieniem to dla wszystkich bedzie lepiej i ze synka bedzie mogł widywac
              kiedy bedzie chciał.Do niego nic nie dociera bo on mowi ze nie dopusci aby
              jakis frajer wychowywał kiedys Jego syna i kazał mu cokolwiek zrobic-twierdzi
              ze jest w stanie zrobic wszystko aby do tego nie dopuscic boje sie ze znajac
              Jego to bedzie prawda.Nie zapominajmy jeszcze ze rozwod to jedna sprawa a na
              razie wspolne mieszkanie zostaje nadal po rozwodzie...
          • e07 Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 21.03.07, 22:42
            Nie przejmuj się. ja też jestem winna wszystkiego, mimo,że obiadki gotowałam.
            To nie ma żadnego znaczenia.
            • spadajaca-gwiazda Re: Jakie sa skutki rozwodu z mojej winy? 23.03.07, 12:18
              Jak ktos chce to zawsze znajdzie dziure w całymsad
Pełna wersja