wojtekp67 Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 12:47 sorki, za szybko poleciało Po moich przeżyciach zwiazanych z rozpadem rodziny, rozwodem zastanawiałem sie czy rodzina jest wartoscią, jest czymś wyjatkowym do czego człowiek powinien dązyć czy tylko jest papierkowym , formalnym potwierdzeniem zwiazku dwojga ludzi + ich dzieci. czy żeby zwiazek nazwać rodziną musi być to forma małzenstwa? i jaki wpływ na rodzine, trwałosć ma formalny akt małzeństwa. jakos sobie obrzydziłem zwiazek małzenski i zastanawiam sie czy kolejny powazny zwiazek powinno sie formalizować czy lepiej zyć na zasadzie scalenia uczuciowego a nie formalnego. Odpowiedz Link
tricolour Jest tym, czym Ty jesteś... 26.03.07, 12:57 ... wraz ze swoją kobietą. Może byc czyms wyjątkowym, pieknym, pełnym i harmonijnym, a może być wspólnym pomieszkiwaniem z (lub bez) odpowiednim papierkiem. Ty decydujesz o kaształcie własnego życia. Odpowiedz Link
rafanetka Re: Jest tym, czym Ty jesteś... 26.03.07, 13:34 A ja się strasznie boję. Może nie nowego związku. Ale boję się, ze będzie to związek niepełny, bo nie wiem czy bedę umiała się zdecydowac na dziecko z nowym partnerem. Jak sobie o tym pomyśle to boje się, że nie daj boże noga mi sie powinie to skrzywdze drugie dziecko. I zostane z dwójką i dwoma nieudanymi związkami. Mam nadzieję, ze mi to 'głupie' myślenie minie. Odpowiedz Link
menab Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 13:00 Ci co się sparzyli będą od tego uciekać, zwłaszcza Ci, którzy przechodzili koszamr okołorozwodowy.Wszystko zależy od wcześniejszych przeżyć. Odpowiedz Link
maza15 Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 18:15 A ja po moim rozpadzie rodziny,wiem,że nigdy nie zdecyduję się zawrzeć nowego małżeństwa. Jeśli będzie ten ktoś,to jako partner. Przekonałam się,że "mąż" nic nie znaczy. Straciło dla mnie znaczenie małżeństwo. Kilka dni temu zapytałam exa,dlaczego chce być z nami,skoro niedawno nas zostawił.Odpowiedział,że chciał spróbować innego życia /panienka/... Jeśli po 18 latach małżeństwa pozwolił sobie na taką "fanaberię",odchodzi,a zaraz chce wracać to gdzie sens? Gdzie wpływ aktu na trwałość? Bez znaczenia. Miłość,szacunek,partnerstwo,przyjażń,ODPOWIEDZIALNOŚĆ to są wartości,które dla mnie świadczą o dobrym związku,a jeśli są dzieci to o rodzinie. Inne formalności są dla mnie już bez znaczenia,bez wartości,bez wpływu na cokolwiek. Odpowiedz Link
fiducia_32 Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 19:06 Kiedy mowie rodzina od razu pojawia sie tesknota z tym absolutnym poczuciem bezpieczenstwa i oddania. Ze bedzie wsparcie niezleznie od tego co zrobie. Niestety mialam to uczucie i mam tylko w domu rodzinnym. Nie udalo mi sie znalezc przyjaciela, tej swiadomosci bycia najwazniejszym na swiecie A co do malzenstwa. Po rozwodzie tez juz myslalam,ze nigdy nie sformalizuje zwiazku. No bo po co? Ale minal sobie czas jakis, nadszedl niezbedny dystans i dzis jestem pewna, ze bede chce jeszcze stworzyc rodzine, z pelna odpowiedzialnoscia bez asekuranctwa. Chce jeszcze byc zona i miec meza calym dobrodziejstwem inwentarza chcialabym dostac jeszcze szanse Odpowiedz Link
betuana Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 13:21 To jedno wielkie niespełnione marzenie... Przynajmniej w moim przypadku. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 17:39 Moja rodzina... to chyba ja i młoda , tylko że to taka rodzina-nierodzina. Chyba juz zapomniałam , jak powinno to wygladać ( Odpowiedz Link
beatkach Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 18:38 Najpiękniejsza definicje rodziny dało kiedyś moje nieletnie dziecko, konstatując niedzielny obiadek. "Rodzina to jest coś takiego , że wszyscy maja na talerzach inny zestaw jedzeniowy i w dodatku siedzą razem przy stole" Rodziny nie tworzą papierki tylko ludzie, zyczliwie się akceptujący ze swoimi swirami i innosciami. A papierek? No coż jest potwierdzeniem dla świata.. że się chcę być razem na zawsze.. chociaż nie zawsze jest to na zawsze. pozdrawiam. Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: co to jest rodzina? 26.03.07, 20:20 Eee tam, takie twierdzenia, że się już nigdy nie ożeni/nie wyjdzie za mąż są spowodowane emocjami i ranami, które nie do końca się zabliźniły. Mnie do dzisiaj się robi niedobrze na samą myśl o USC (z kościoła proboszcz kijami przegna), ale wiem, że to minie. Wydaje mi się, że formalne potwierdzenie, choć niekonieczne, jest jednak świadectwem, że dwie osoby chcą być ze sobą, niezależnie od okoliczności. Jest - albo powinno być - świadectwem dojrzałego wyboru i rodzącej konsekwencje decyzji. Oczywiście, wyjdzie jak wyjdzie... Odpowiedz Link
julka1800 Re: co to jest rodzina? 28.03.07, 13:12 zapodzial mi sie gdzies ten watek dlatego piszę teraz Rodzina, to jak ktos napisal w kontekscie opowiesci dziecka, to ludzie, z ktorymi siadamy przy wspolnym wigilijnym stole, czy przy wielkanocnym sniadaniu, to wszyscy Ci, z ktorymi mamy ochote przelamać sie oplatkiem lub podzielić jajkiem, w końcu to wszyscy Ci, ktorym los jest nam nieobojetny, i ktorym spieszymy z pomoca, gdy sytuacja tego wymaga, bez czekania az oni o to poproszą. To rodzicie, dzieci, dziadkowie, siostry, bracia, itd itd Odpowiedz Link
tata_tomek To wg Lema "najmniejsza komórka szpiegowska" 28.03.07, 14:35 Przynajmniej tak pisał w "Pamiętniku znalezionym w wannie"... A poważnie: julka1800 napisała: > Rodzina (...) to ludzie, z > ktorymi siadamy przy wspolnym wigilijnym stole, czy przy wielkanocnym > sniadaniu, to wszyscy Ci, z ktorymi mamy ochote przelamać sie oplatkiem lub > podzielić jajkiem, w końcu to wszyscy Ci, ktorym los jest nam nieobojetny, i > ktorym spieszymy z pomoca, gdy sytuacja tego wymaga, (...) A ja bym bardzo chciał podzielić się jajkiem z żoną w nadchodzącą Wielkanoc (nie udało się opłatkiem w ostatnie Boże Narodzenie bo wybyła z dzieckiem z domu), zasiąść z nimi przy wzmiankownym świątecznym stole; gotów jestem do pomocy (gdyby tylko takowa została przyjęta). Ale nic z tego. W odpowiedzi tylko warkoty lub bluzgi. No to, Julko 1800, mam tę rodzinę czy nie? Podobno nie można być "trochę w ciąży", czy można być "trochę rodziną" czyli jedna strona bardzo tego chce a druga ma to głęboko w... tej... no.... w pogardzie? Odpowiedz Link
julka1800 Re: To wg Lema "najmniejsza komórka szpiegowska" 28.03.07, 14:46 tak jak ze wszystkim Tomku, "do tanga trzeba dwojga", tu tez druga strona musi chcec Odpowiedz Link
wojtekp67 Re: To wg Lema "najmniejsza komórka szpiegowska" 28.03.07, 15:49 Julka1800. ładnie napisałaś. Tyle, ze wedlug Twojego spojrzenia to ja nie wiem czy miałem rodzine. Moja ex nie wahała sie mnie skrzywdzić,oszukać, upokorzyć, zniszczyć. bez słowa ostrzeżenia, bez spojrzenia na wspólne lata, bez litosci i empatii. I myśle, ze te przysiegi , formalne małzeństwo wcale nie daja jakiejs większej więzi. bo tak naprawde nie znamy drugiej osoby i zawsze moze byc tak że zyjemy w swiecie ułudy a rodzina jest tylko na papierze. I można liczyc tylko na siebie. Odpowiedz Link
julka1800 Re: To wg Lema "najmniejsza komórka szpiegowska" 28.03.07, 16:38 Wojtku, rozpatrujesz rodzine pod kątem swojej zony, a przeciez rodzina to nie tylko zona (niezaleznie czy ja tu zaliczysz czy nie), lecz rowniez dzieci, rodzice, kuzyni, itd Ja tez nie znam odpowiedzi na pytanie czy moj Ex mąz to nadal moja rodzina, bo skrzywdzi mnie nadal i traktuje ...ech, ..."ale to juz bylo i nie wróci wiecej" tak jak w tej piosence Odpowiedz Link
e07 Re: co to jest rodzina? 29.03.07, 09:13 Można się dzielić opłatkiem i nie być rodziną. Sąsiedzi mogą zazdrościć Ci rodziny i nie wiedzieć, że tak naprawde jej nie ma. Mozesz być potwornie smotna w rodzinie. Możesz dawać z siebie wszystko przez wiele lat i nic może z tego nie zostać. Bo on wyjdzie po zapałki i nie wróci. Odpowiedz Link
emde74 Re: co to jest rodzina? 29.03.07, 22:36 do tego jak jest ważna dojrzałam dopiero po jej stracie. Kochanowskiego można sparafrazować: "kochana rodzino nikt się nie dowie ile smakujesz, aż się zepsujesz"... Odpowiedz Link