mam problem z komunią i nie wiem co zrobić

30.03.07, 14:19
Moja ex (rozwód był w lutym, zaangazowała sie bardzo razem z tesciową w
organizację komunii. Obie są bardzo , o ironio, wierzący. Mimo , ze formalnie
dziecko jest ze mna ja sie w to nie angażuje. Kryzys wiary? Ex chce wyprawic
komuunie w jej nowym mieszkaniu. Spotkało mnie z jej strony mnóstwo zła,
upokrzeń. Wykorzystała mnie perfidnie. Zyła ze mna jak była na wychowawczym
i byłem jej pewnie potzrebny do zapewnienia bezpieczenstwa jej i dziecku jej
i kochanka. Ja myślałem ze chce uratowac małzenstwo. Próbowałem zrozumieć,
przebaczyć. Powoli było cora zgorzej, w maire sie jej usamodzielniania.
Pomagałem jej kupić mieszkanie. jak juz wszystko było załatwione kopneła mnie
elegancko w tyłek. Dużo sie o sobie nasłuchałem i jej potzrebach. Ale
mniejsza z tym.
Nie wyobrażam sobie pojscia do niej na komunie, nie po tym co ona , jej
matka , rodzina mi zgotowali. Nie wyobrażam sobie mojego brata (ojciec
chrzestny) u niej w domu z którego sie wyśmiewała. Nie wyobrażam sobie mojego
ojca, którego tak oszukała co do wnuczki. On tez to bardzo przeżył. Ex mowi
że nie ma dla niej problemu ze spojrzeniem im w oczy. Nabrała wiatru w żagle,
wolnosć, i jest szczesliwa.
I nie wiem co robić. Z jednej strony to uroczystosc mojego syna.I mu ją
zepsuje ale jak rozwiazać problem? Nie bedę sie przecież awanturował ze ja
chce urzadzic mu tą uroczystosc. Moze przyjecie w knajpie? ale to też przy
jednym stole a mi chyba by potrawy w gardle staneły jak sobie przypomne jej
słowa typu , ze żygac sie jej chcialo jak na mnie patrzyła w małzenstwie, ze
nie kochała od wielu lat, ze nie załuje ze mnie tak potraktowała itp.
I co zrobic zeby dziecko poczuło, ze to jego swieto. sam już nie wiem...
zgłupiałem....
    • delika1 ?? 30.03.07, 14:31
      Wojtku, jak Ty tego dokonałeś,że dziecko jest z Tobą???Choc nie zgadzam się z
      niektórym Twoimi wypowiedzami, tu-gratuluję..
      Czy żona miała jakies nałogi??Sorrki za pytanie, ale jestem w lekkim szoku
      (biorąc pod uwagę realia z naszych sądów)
      • wojtekp67 Re: ?? 30.03.07, 14:44
        To inna kwestia. dziecko jest ze mna bo sie zgodziła, ma nowe dziecko i chyba
        chciała załozyc nową rodzine z kochankiem. A moze chciala mi zostawić namiastke
        rodziny, nie wiem. Oprócz tego syn jest bardzo ze mna zwiazany, z nia zreszta
        też. Ma nieograniczone kontakty. Mały nocuje u niej kiedy tylko chce a ja mu
        nie zabraniam.
        • delika1 Re: ?? 30.03.07, 14:47
          acha, dzięki za odpowiedź.Trzymaj sięsmile
          • aron95 Dziecko tez jest ze mną 30.03.07, 14:54
            Prosta sprawa i nie dziw sie . W koncu kobiety to nie są świete krowy i w
            naszych sądach też już o tym wiedzą .

            Komunia dziecka - wypada być . Dogadajcie sie na ten jeden dzień .
            Przyjęcie lepiej zrobić w knajpie na neutralnym gruncie .
    • soniaaa Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 14:54
      Postaralabym sie spojrzec na to z boku. Odlozyc emocje. Bo zlosc bedzie cie
      zzerala od srodka.
      Pomysl (z reszta juz tak myslisz), ze to swieto dziecka. Zastanow sie, czy
      staniesz na wysokosci zadania i wyprawisz te uroczystosc we wlasnym domu badz w
      lokalu. Jezeli tak, to uwazam, ze powinien to wyprawiac rodzic, z ktorym
      dziecko mieszka. Ale jezeli twoja ex zrobi to lepiej, a ty jestes w stanie
      zabrac brata i stawic sie w jej domu, pozwol jej na to.
      Ale przede wszystkim ochlon i zanim podejmiesz jakakolwiek decyzje to przemysl
      ją po trzykrocsmile
      Powodzenia
    • ivone7 Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 15:12
      rozumiem cie doskonale, mnie to czeka za rok..ale juz odkladam kase na
      wyprawienie komunii w lokalu, nie wyobrazam sobie exa z rodzina u mnie w
      domu..ani mnie u niego w domu..
      nie wiem jak bedzie wygladal ten obiad i az sie boje pomyslec, ale postaram sie
      stawic czola bo wlasnie mysle o mlodej..
      przekonaj ex, ze lepszym rozwiazaniem jest skromniejszy obiad na neutralnym
      gruncie niz u niej w domu a argumentu uzyj wlasnie takiego jak tu na forum...ze
      to swieto dziecka i nie chcesz aby cokolwiek zepsulo mu ten dzien..nawet twoje
      zle samopoczucie...mam nadzieje ze dasz rade..trzymam kciuki
      • marek_gazeta Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 16:19
        Facetem jesteś, wychowujesz syna, więc zrób przyjęcie u siebie. Proste. W dodatku zaproś tylko te osoby, które uważasz za właściwe - wiadomo, o kogo chodzi. Jesteś panem sytuacji i będziesz się lepiej czuł.

        Jeżeli eks się nie zgodzi, zostaje knajpa. Ale w żadnym wypadku nie pozwalaj się zaprosić do tej kobiety, skoro Cię poniżała i dalej nie ma dla Ciebie szacunku. No i z góry ustalcie, kto ma się pojawić, a kto nie.
        • akacjax Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 17:23
          Nie wiem, jak można wybrnąć z tej sytuacji nie narażając dziecka na stres. Nie prowokując i dając się sprowokować. Jeżeli dwie rodziny się nie lubią, to po co udawać, że jest możliwe zawieszenie broni, jeżeli nie jest możliwe.
          Dwa przyjęcia? Może udałoby się jakoś blisko jedno drugiego, by dziecko pobyło trochę tu, trochę tam?

    • menab Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 18:15
      Powiem Ci jak było u nas.Moja córka miała komunię w zeszłym roku, dałą
      zaproszenie tacie, ale on się nie zjawił.I wiesz co było jej bardzo smutno.Mi
      również.W takich momentach nie myśleć tylko o sobie.Będziecie mieć jeszcze
      wiele sytuacji, w których będziecie jako oboje rodzice uczestniczyć w życiu
      syna. Po komunii, jakiś tydzień dał jej prezent z tej okazji, ale to nie o to
      chodziło.Jego myślenie okazało się takie płytkie...
    • jacekplacek66 Wojtek..... 30.03.07, 18:18
      właśnie przyszedłem ze spotkania organizacyjnego przed komunią, była tam też
      moja jeszcze "żona", i muszę powiedzieć, że też jakoś sobie nie wyobrażam
      uczestniczenia w przyjęciu komunijnym wraz z nią i jej rodziną.
      nie wiem jakie ma plany na ten dzień i gdzie zorganizuje to przyjęcie, ale chyba
      przyjdziemy z moja rodziną tylko do kościoła a potem ...
      Moja "żona" ma duży problem bo i chrzestni są z mojej rodziny, a jeden z nich
      zeznawał na sprawie rozwodowej. tak czy siak Ty jesteś w lepszej sytuacji bo
      dziecko jest z Toba i to Ty dyktujesz warunki. Jeśli wpadniesz na jakiś pomysł
      napisz chętmie posłucham z racji tego samego dylematu.
    • tricolour Ex ma rację. 30.03.07, 19:36
      Skoro Ty sie nie angażujesz w Komunie dziecka, to kto ma to zrobić? Jeśli Tobie
      wisi, to interesuje się matka i robi po swojemu, bo na Ciebie liczyć nie można...
    • anka262 Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 21:15
      Ja również uważam, że powinieneś zrobić przyjęcie w knajpie, na gruncie
      neutralnym będziesz panem siebie i zorganizujesz imprezę po swojemu. No chyba,
      że czujesz się na siłach zrobić w domu, to czemu nie.
      Dlaczego masz się czuć nieswojo, lub Twoja rodzina tylko dlatego, że gwiazda
      góruje w tym dniu i udaje wzorową mamusię.
      Jeżeli dziecko mieszka z Tobą to nie widze powodu, dla którego chłopczyk miałby
      mieć imprezę nie u siebie. A te "baby" niech synek elegancko zaprosi...jemu nie
      mogą odmówić.
    • maheda Jak czytam wypowiedzi panów 30.03.07, 21:57
      to zaczynam z podziwem myśleć o swoim Eksie, który dzielnie stawił czoła i
      przyjechał na komunię dziecka (mimo, że nigdy nie był członkiem kościoła
      rzym-kat) i usiadł z nami przy jednym stole, u nas w domu.
      Zaprosiłam również swoich przyjaciół, a jego dobrych znajomych, więc mógł skupić
      się na nich, ludzi jest na takiej imprezie dużo i naturalne jest, że tworzą się
      grupki. Wcale nie będziesz musiał rozmawiać z eks ani na nią patrzyć, ale
      uważam, że przyjęcie powinieneś zorganizować sam, zaprosić, kogo uważasz za
      słuszne (np. faceta eksi nie musisz wcale zapraszać). Pooznaczaj wizytówkami,
      kto gdzie ma siedzieć i już.
    • der1974 Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 22:58
      Wojtek trzeba oddzielić emocje do ex od święta dziecka. I już. Mnie podobna
      nieco sytuacja czeka w niedzielę. Córka ma urodziny i zaproszone są dzieci ze
      szkoły. Nie jestem zachwycony, ale zamierzam robić dobra minę do tej gry. Skoro
      to jest nasze dziecko, to MY razem z ex robimy to spotkanie i odkładam na bok
      swoje emocje, uczciwie mówią nikłe. Jesteśmy rodzicami i w tę rolę się
      zamierzam wcielić. Zresztą to prawdziwa rola. Nie można uciekać od konsekwencji
      życiowych wyborów. Powinieneś się zachować tak jakby nic się nie stało -
      właśnie dla swojego syna. Klasa misiu klasa!
    • alone33 Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 30.03.07, 23:09
      Wojtku, mnie w tym roku czeka podobna sytuacja. Przyjecie robie u siebie w domu
      i maz stwierdzil ze przyjdzie i dla niego nie bedzie to zaden problem. Obawiam
      sie troche tej calej sytuacji bo od swojej decyzji o odejsciu nie kontaktuje
      sie tez ze swoimi rodzicami i sa ze soba skloceni.Tesciowie nie akceptuja tego
      co zrobil i sa szczerze za mna i corka. Bedzie to wiec pierwsze spotkanie od
      chwili ich klotni.Wiem ze moze to okazac sie bardzo ryzykowne. Wszyscy wiedza
      ze jest to swieto dziecka i rozmaiwalam z tesciami i swoimi rodzicami, ktorzy
      deklaruja ze beda zachowywac sie "normalnie" Ale czy tak sie da? Beda jeszcze
      moi bracia i kolezanka chrzestna wiec osob bedzie nie duzo. Boje sie troche
      dretwej atmosfery na przyjeciu. moze to zbyt pochopne obawy ale to wszystko
      jest za swieze zeby moglo byc normalnie. Wiem ze dla dziecka musimy jednak
      stanac na wysokosci zadania i udawac ze wszystko jest ok.
      Powodzenia Tobie i sobie zycze!
    • misbaskerwill Jak widać, nagminny jest problem... 31.03.07, 12:44

      Ex bardzo "praktykujących"... Choć, co "praktykują" tak naprawdę nie wiadomo,
      skoro są tak na bakier z przykazaniami.
      Ale komunia to nie jest święto ex, ani Twoje, tylko Twojego Syna.
      Powtórzę więc, to co inni Panowie...
      Zorganizuj uroczystość na neutralnym terenie, na pewno nie u exi.
      Jedz małymi porcjami, by się nie udławićsmile

      Komunia to nie do końca kwestia wiary. To sprawa społeczna - wszystkie dzieci
      będą miały komunie w szkole, wszystkie będą się wypytywać o prezenty, itp.
      Tak to wygląda - niestety, nie tylko z punktu widzenia dzieci.
      Tak samo dorośli, zajęci organizacją i stroną finansową przedsięwzięcia
      zapominają zwykle po co jest to całe zamieszanie...
      Dlatego w wielu parafiach wprowadzono np. zakaz kosztownych sukienek komunijnych
      - choć nie jestem za "mundurkami", to było bardzo słuszne. Agresja małych
      dziewczynek w udowadnianiu, która ma droższy strój, może przerazić...

      W każdym razie - to jest bardzo ważne dla syna, choćby po to, by nie wytykali go
      palcami. Wystarczy, że rodzice mu się rozwodzą (przepraszam wszystkich za ton
      tego stwierdzenia, ale chcę oddać to, że dzieci bywają bezlitosne...).
    • movisz Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 31.03.07, 17:11
      Uroczystosc I Komunii Swietej to uroczystosc koscielna. Wszyscy pisza o
      przyjeciu a to tak malo wazna sprawa w tym momencie. Znam ludzi co po prostu
      poszli do restauracji w bardzo scislym gronie rodzinnym zaraz po uroczystosci w
      kosciele.
      W twojej sytuacji uwazam ze powinienes pojsc wraz ze swoim bratem - chrzestnym
      i rodzicami do kosciola a po uroczystosci pozegnac sie z synem. Oczywiscie
      wczesniej uprzedzajac go ze nie bedzie cie na przyjeciu. Tydzien pozniej mozesz
      zrobic u siebie obiad dla swoich najblizszych.
      Bycie na przyjeciu u twojej ex jest dla mnie absurdem. Przeciez wiadomo ze
      jestescie rozwiedzeni i dla nikogo nie bedzie to zaskoczeniem. Takze chyba nie
      myslisz ze na tym przyjeciu bedziesz spedzal czas ze swoim synem ktory pewnie
      bedzie zajety zabawa ze swoimi rowiesnikami? Takze po co ty tam masz byc?
      Nie bedzie to przyciez mile ani dla ciebie ani dla twojej rodziny.

    • jacekplacek66 właśnie odbyłem rozmowę... 05.04.07, 13:02
      z jeszcze "żoną" na temat Komunii córki i ewentualnego przyjęcia i usłyszałem....
      "ty i twoja rodzina już się nie liczycie, przecież się wyprowadziłeś i chcesz
      rozwodu więc nie rozumiem o co ci chodzi. a teraz właśnie piszę pismo do sądu,
      jak powiedziałeś córce , że nie bedzie miała komunii jesli nie zaprosi ciebie na
      przyjęcie komunijne i o tym , ze utrudniasz mi kontakty z synem na co mam dowody"
      PARANOJA
      Przepraszam wszystkie kobiety na tyn forum ale to powiem - beznadziejnie głupie
      babsko.
      • bylominelo Re: właśnie odbyłem rozmowę... 05.04.07, 15:00
        ja sie z Tobą zgodzę 'głupie babsko" -
        Odgrywamy się na sobie - a wychodzą z naszych rodzin poranione dzieci.To my
        jesteśmy dorośli. Dzieci trzeba z całej siły odganiać od naszych osobistych
        spraw. My jesteśmy dorośli i tylko my odpowiadamy za zaistniałą sytuację.
        Ja nie rozumiem jak można krzywdzić - swoje dzieci
      • crazyrabbit Re: właśnie odbyłem rozmowę... 05.04.07, 15:46
        Bo jest beznadziejnie głupie babsko Jacku...
    • e07 Re: mam problem z komunią i nie wiem co zrobić 23.04.07, 00:52
      Też mam komunię córki. Mąż zostawił nas w lutym (jesteśmy przed
      rozwodem).Dzieci są ze mną. Spodziewał się, że ja zorganizuje przyjęcie. To dla
      mnie było nie do zaaceptowania, bynajmniej nie ze wzgedu na konieczne
      przygotowania. Ja zrobiłam tak: zaprosiłam do domu po komunii jego i jego
      rodzine na kawę + słodkie menu, po cym wraz z córkami jedziemy do mojego brata
      na obiad komunijny jego córki. Już bez nich. W naszej sytuacji to rozwiązanie
      wydało mi sie salomonowe. W kazdym razie nic mądrzejszego nie wymyśliłam.
Pełna wersja