Jest mi smutno i bardzo zle :o((((

30.03.07, 23:08
Jest mi smutno i bardzo zle , czuje sie jakby niebo znow zwalilo mi sie na glowe ...nie wiem co bardziej mnie dreczy fakt ze moj Jacek zostal dzis pobity przez 3 kolezanki z podworka ( a wlasciwie skopany )Jedna najmlodsza z nich zapytala sie czy moj syn ja lubi on odpowiedzial ze nie..wtedy ta zawolala starsza siostre oraz kolezanke i u sasiadki w klatce gdzie Jacek uciekal dopadly go...skopaly a pozniej dla lepszego efektu uderzaly jego glowa o podloge .Ja PI..........Nkole to juz 3 uraz glowy , kiedys pobil Jacka ojczym pozniej spadla z drzewa i za kazdym razem z wstrzasnieniem mozgu wyladowal w szpitalu .Rakcja Pani neurolog w Centrum Zdrowia Dziecka w Ligocie gdzie trafilismy dobila mnie jeszcze bardziej , stwierdzila w takim razie skoro syn ma ADHD to po co wychodzi na podworko , powinien siedziec w domku a tak wogole to powiniem miec zmienione leki skoro nie potrafi dogadac sie z innymi dziecmi .Dla niej fakt ze to Jacek zostal skopany ( po głowie ) i stal sie ofiarom wogole sie nie liczy ...tylko to ze ma ADHD i to On jest problemem .... Kurcze plakac mi sie chce i wogole znow wszystko traci sens a caly efekt mojej pracy zostal zniszczony .Jacek z przerazenia skopany uciekl do sasiadki i mimo eskorty lekarz i pielegniarki oraz dwoch policjantow panicznie sie bal wyjsc na podworko zeby dostac sie karetki ....Przepraszam musialam sie wygadac wylac swoj bol i zal ;o((
    • anja_pl Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 30.03.07, 23:22
      przykro mi,
      smutno,
      nie wiem co napisać..
      • 374.4w Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 30.03.07, 23:27
        właśnie upijam sie powoli acz skutecznie za pomocą wiśniówki

        to w temacie biedroneczki


        dziecko
        • anula36 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 30.03.07, 23:32
          < glask> < glask>
          Zdaje sobie sprawe z tego ze razy zadane wlasnym dzieciom bola znacznie bardziej niz te doswiadczone na wlasnej skorze.Na szczescie z bycia ofiara mozna jeszcze spokojnie wyrosnac i tego twojemu synowi zycze.
    • maheda Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 30.03.07, 23:38
      Strasznie mi przykro, biedroneczko...
    • danagr Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 00:24
      poszlabym do rodzicow tych dziewczynek i wygarnelabym im.....wrrrrrrr
    • rozwodnica Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 00:24
      Przykro mi.
      Biedny syn...biedna mama.

      Można jakoś pomóc? Chyba mam blisko i jakby co to i mocno ruchliwego
      sześciolatka na podorędziu. Jakby co to pisz na priv.
    • nangaparbat3 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 00:52
      Lekarka kretynka.
      Dobrze Cie rozumiem, moja córka i jej przyjaciółka zostaly trzy lata temu
      napadniete na ulicy pod domem przez trzy starsze dziewczynki, na moich oczach
      (byłam kilkadziesiat metrów dalej), ale nie było to tak brutalne.
      Dobrze, ze zawiadomiono policje, mam nadzieje ze bedzie rozumniejsza niz pani
      doktor.
    • emde74 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 00:57
      po to tu jesteśmy. nawet jeśli nie wiemy co napisać, to jesteśmy, byś wiedziała,
      że nie jesteś sama.
    • jacekplacek66 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 01:25
      co się dzieje z dzieciakami i to coraz częściej z dziewczynami? szok. trzymaj
      się biedroneczko nie jestes sama..
      • 374.4w biedroneczko odbierz @ 31.03.07, 08:17
    • ivone7 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 09:34
      biedroneczko jestem zszokowana...tez bym chyba poszla pogadac z rodzicami tych
      dziewczynek...
      • em120777 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 09:43
        A ja jestem przerażona, przykro mi bardzo...
        Tego własnie obawiam się najbardziej myślac o przyszłosci mojego dziecka.
        Myslę,że nie można tej sprawy tak zostawić, chyba faktycznie trzebaby było
        porozmawiac z rodzicami...
        Trzymaj się.
        • panda_zielona Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 10:47
          Nie wiem czy rozmowa z rodzicami odniesie jakiś skutek,ale mozesz spróbować,a
          jak nie powiadomić policję.Nie może tak być żeby rozwydrzonym nastolatkom uszło
          to bezkarnie.A lekarka to rzeczywiście bardzo "mądra" kobieta.Ja to jestem
          straszny nerwus na takie sytuacje i chyba mogłabym działać nieobliczalnie.
    • mala_mala Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 11:16
      sama nie bylam spokojnym dzieckiem i pralam sie z wiekszoscia chlopcow do
      osiagniecia pewnego wieku, ale zeby napadac grupa???
      ja nie wiem co teraz sie dzieje na ulicach, 15latek zgwalcil 11latka podczas
      drogi do szkoly, 10 latek od kilku lat terroryzje swoje otoczenie, kilka razy
      grozil az w koncu poranil kogos nozem... grupka nastolenich dziewczyn
      zasztyletowala chlopaka i jeszcze skandowaly zabij! stojac w kolku dookola
      ofiary, to pare obrazkow z jednego wydania lokalnej gazety w UK... moge jedynie
      powiedziec ze ciesze sie ze policja zostala powiadomiona moze wyladuja w izbie
      dziecka i to je otrzezwi, twoj syn przezyl i to naprawde wazne bo z tego co
      opisujesz moglo byc inaczej
      ja nie wiem co sie dzieje dookola, nie wiem i nie rozumiem
    • movisz Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 17:59
      Naprawde trudno skomentowac to zdarzenie. Domyslam sie ze masz coraz mniej sil
      a kazde dodatkowe zdarzenie oslabia cie dodatkowo. Mam nadzieje ze to zdarzenie
      bylo zgloszone na policji i cos zrobia w tej sprawie. Przeciez jakby 3 dorosle
      osoby pobily kogos doroslego to sprawa oparla by sie o sad. Chyba to samo
      powinno byc w tej sytuacji. Ja bym na twoim miejscu nie popuscila tej sprawy,
      posuwajac sie nawet do rozgloszenia w pobliskiej prasie. A pania doktor nie
      przejmuj sie. Powinnas jej poradzic by sie skontaktowala z jakims kolega
      psychiatra. Moze nie jest za pozno dla niej.
    • kurka_wodna2 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 21:24
      Biedroneczko, przykro mi i nie umiem tego zrozumieć.

      Jeśli jednak sprawa nabrała formalnego toku, nie kontaktuj się z opiekunami
      sprawczyń tylko jako oskarżyciel masz prawo bezpośredniego dostępu do akt sprawy.
      Twoje kontakty z tamtymi rodzinami rozmyją winę, zamarzą faktyczną neutralność
      zdarzenia.

      Napisz, jak syn to przeżył teraz i jaki jest jego stan, czy ma zrobione porządne
      badania neurologiczne.
      Pozdrawiam

    • julka1800 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 22:57
      Biedroneczko, tak mi przykro...
    • cathy_bum Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 31.03.07, 23:06
      Współczujęsad A usprawiedliwianie napaści sugestią, że ofiara sama jest sobie
      winna uważam za wyjątkowo obrzydliwe.
    • crazyrabbit Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 01.04.07, 19:56
      Współczuję Biedroneczko...
      Co do pani doktor - kurcze tego nie będę komentować sad
      Domyslem się , jak się czujesz. Mojej młodej i jej koleżance koledzy z klasy
      kiedys grozili nożem (kuchennym) i kazali dac sobie pieniądze. Dzięki
      interwencji mądrych nauczycieli sytuacja sie nie powtórzyła... ale...
      • libra22 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 01.04.07, 20:18
        Bardzo Ci współczuję Biedroneczko. Sciskam i zyczę, żeby było lepiej.
    • biedroneczka33 Re: Jest mi smutno i bardzo zle :o(((( 01.04.07, 21:10
      Dziekuje Wam wszystkim za pamiec i dobre serce :o)) jestescie moja "druga"rodzina ...nawet nie wiecie jak dla mnie jest wazny fakt ze moge tutaj sie wyzalic i porozmawiac o wszystkim o tych dobrych i zlych rzeczach .Od piatku mineło juz kilka dni , i bol glowy powoli Jackowi ustepuje chociaz od zcasu do czasu kreci mu sie w glowie , szczegolnie gdy chce szybko wstac .Gorzej jest z psychika , Jackowi i tak trudno bylo pogodzic sie z przemoca jaka doznal ze strony ojczyma , pozniej zostal pobity na osiedlu gdy szedl na poczte a teraz jest jeszcze trudniej .Boi sie podchodzic nawet do okna , obawa ze znow ktos go skrzywdzi poprostu go paralizuje .W nocy spi niespokojnie , budzi sie z krzykiem ...to wszystko jest jak koszmar ktory powraca.Z tego co wiem to policja napewno juz przesluchala jedna z dziewczyn , w tym tygodniu ma zeznawac Jacek , wiec juz niebawem sprawa trafi do sadu .Najbardziej jest mi przykro ze kazda taka sytuacja niszczy to co przez lata osiagnelismy , wprowadza zamieszanie , haos, niepewnosc a leki psychotropowe dzialaja juz tylko na Jacka w maksymalnych dawkach :o(((
      Jeszcze raz dziekuje za wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja