Piję wino i tęsknię

02.04.07, 00:09
za moim jeszcze mężem. A w zasadzie o moim wspomnieniu o nim sprzed lat. W
ramach terapii (na którą chodziliśmy aby ratować związek)dowiedziałam sie, że
mój mąż to ten tu i teraz. W wolnym tłumaczeniu - facet mi obcy
światopogladowo i moralnie. Nie umiem tego sobie wytłumaczyć. Dlaczego
pamiętam teraz tylko tego mężczyznę, którego pokochałam i 15 lat temu
poślubiłam? Dlaczego mimo ogromnej liczby podłości emecjonalnych jakich
doświadczyłam z jego strony marzę, żeby zadzwonił i wrócił? Żeby powiedział,
ze to był tylko złu sen? Dlaczego nie umiem sobie wyobrazić życia bez niego?
Dlaczego płaczę? Dlaczego wprawiają mnie w zdumienie Wasze, kochani, posty o
potrzebie seksu z kimś innym? Nawet jeśli on nie był jakimś super ogierem?
Rozumiem, że nie moge dążyć do ponownego zejścia sie z nim. To był toksyczny
związek. Nie zgodze się na to nawet, gdyby on znów poprosił. Ale dlaczego o
tym marzę?
    • ivone7 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 00:20
      bo trudno nie tesknic za kims kogo sie kochalo...
    • crazyrabbit Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 00:23
      Bo może wciąż go kochasz. Piszesz , że to był toksyczny związek - takie często
      uzależniają.
      Ja nie mam takich dylematów , bo do mojego prawie_ex nie czuję nic. A myśl o
      jakimkolwiek fizycznym kontakcie z nim na odległość mniejszą niż pół metra
      wywołuje mdłości.
      Żyję bez niego i tak mi dobrze.
      • e07 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 00:37
        A co to jest miłość po tylu latach i tylu cierpieniach? Bo na pewno nie
        przyspieszone bicie serca. W małżeństwie byłam ogromnie samotna, też
        cierpiałam. On, mimo wszystko, pewnie też. Mój rozum naprawdę się cieszy. Nie
        przytulał mnmie od dawna. Dlaczego marzę o przytulaniu? Ni troszczył się o mnie
        od dawna. Dlaczego marzę o trosce? Dalczego w sklepie zaczynam ryczeć bo nie
        mogę mu kupić nowych skarpetek?
        • anula36 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 00:47
          to tylko moje przypuszczenie ale moze nie bylo w twoim zyciu innego mezczyzny z ktorym bylas rownie dlugo, blisko, uprawialas seks i regularnie kupowalas nowe skarpetki.Dlatego tak ciezko zamarzyc ci o innym mezczyznie poza eks mezem.
          • crazyrabbit Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 01:00
            Myślę , że Anula ma rację.
            Poza tym w grę wchodzi też pewnie przyzwyczajenie , strach przed nowym
            życiem "po"...
    • wiona11 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 08:28
      Kilka miesięcy temu przechodziłam to samo. Związek też był toksyczny, też nie
      chciałam tego małżeństwa a parę miesięcy po rozstaniu mózg podsuwał tylko
      najpiękniejsze obrazki z przeszłości. To taka samoobrona, żeby nie zwariować,
      podobno. A jednak z takimi wspomnieniami ledwo nie zwariowałam. Tęskniłam jak
      Ty. Do tego, czego i tak nie było. Z czasem te wspomnienia bledną, wyrównują
      się z tymi prawdziwymi, w końcu przestają boleć.
      Tęsknota jest zupełnie naturalna, przeżywasz coś na kszkałt żałoby. Daj sobie
      czas. To jeszcze poboli, pocierpisz, może zrobisz jakieś głupstwo... Nie wiń
      się za to. Może "przegadaj" swój ból z kimś bliskim, mi to pomagało.
      Rok po rozstaniu już nie boli. Czas Tobie też pomoże.
      • delika1 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 11:11
        Bo tęsknisz za uczuciem, bliskoscią, ciepłem.Nie za nim.Ta naturalna potrzeba
        człowieka by kochać i byc kochanym jest w tobie, tylko błędnie przybrała postać
        eks, który przecież Ci tego nie dawał.I nie uosabiaj tych potrzeb z nim..Też
        tak mam, tylko się łapię na tym,że ten czlowiek nigdy mi tego nie dał i na da,
        on da mi ból i cierpienie..I nie potrafi przyjąć całego pokładu uczuć, który
        mam sobie.
    • emde74 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 11:22
      ja myślę, że tęsknisz za tym co mogłoby być, za wyobrażeniem niż za tym co
      było. zresztą napisałaś, że tęsknisz za wspomnieniem. zawsze gdy jesteśmy
      daleko od tego co było, to co złe się zaciera, a wydaje Ci się, że generalnie
      to było ok. a teraz jest smutno, samemu i do d.. z drugiej strony to, że jest
      się samemu powoduje, że czujemy się niedowartościowani, że coś straciliśmy, że
      gdzieś popełniliśmy błąd i ewentualny powrót przeszłości pozwoliłby nam zatrzeć
      głos swojego sumienia, wartości (a w zasadzie jej brak). poza tym to powrót do
      przeszłości oznacza jakąś - czasami chorą - ale jednak życiową stabilizację. a
      tak to problemy i niepewne jutro. a czasami uzależnienie od kogoś.
      wyobraź sobie, że wraca. przez jakiś czas jest ok, a co potem? wyobrażenie
      pryska, zostaje real. i znów pytanie: po co o nim marzyłam? może dzięki temu,
      że do siebie wrócić nie możecie (bo i chyba nie chcecie), masz szansę na inną,
      lepszą drogę w życiu?
      dziś sobie życia bez niego nie wyobrażasz, tak jak ja 2 lata żyłam mrzonkami,
      że mąż się ugnie i będziemy razem. już nie mrzonkuję. dla mnie to była "choroba
      wieku dziecięcego". to się łapie, a potem przechodzi.
      • e07 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 14:21
        Wiem, że macie rację. powrót też już przeżyłam, przeżyłam to OK przez jakiś
        czas - bardzo zreszta krótki. Dlatego podjęłam decyzję, że tym razem będę
        twarda, nie ugne się. Załatwił to po swojemu czyli paskudnie, więc najpierw
        była tylko złość. Miałam nadzieję, że będzie złość a potem sama ulga.Ale
        dlaczego to mija. Skąd mimo wszystko ta dławiąca tęsknota. Mimo tego, że cenię
        siebie i na trzeźwo oceniam że on ma mnie w ... głębokim poważaniu. Niby wiem,
        ze swoje musze odcierpieć, ale chyba nie myślałam, że aż tak to będzie wyglądać.
        • z_mazur Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 14:35
          Byłaś i w sumie nadal jesteś, emocjonalnie uzależniona od swego męża.
          I przeżywasz normalne objawy detoksu. Emocje podsuwają same pozytywne
          skojarzenia związane z nałogiem.

          Teraz jednak słuchaj rozumu, a nie emocji. Z czasem ten "głód" zacznie słabnąć.
    • nangaparbat3 Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 21:10
      Dlaczego
      pamiętam teraz tylko tego mężczyznę, którego pokochałam i 15 lat temu
      poślubiłam?

      Bo on był wtedy w Tobie zakochany, Ty w nim, takie cos, nazywa sie "taniec
      godowy".
    • cathy_bum Re: Piję wino i tęsknię 02.04.07, 22:56
      Mnie też prześladują wspomnienia z "dobrych czasów", nawet o tym pisałam na tym
      forum. Choć ostatnią rzeczą, o której marzę, to żeby próbował znów się pojawić
      w moim życiu. Mimo, że coraz jaśniej dociera do mnie, ile razy dałam się nabić
      w butelkę.
    • anja_pl pijam czerwone wino i wcale nie tęsknię 03.04.07, 20:09
      czytam Was i uświadomiłam sobie, że nie tęsknię za bliskością drugiego
      człowieka, a mąż nas zostawił 3 lata temu, wcześniej przez prawie rok zdradzał,
      to dla tych coby mi nie opowiadali, że czas leczy rany...

      i tak sobie myslę, ze pewnie to także jego "zasługa",

      nadal uważam, że można zbudować szczęście niekoniecznie na tej "drugiej
      połowie",
      a nawet, że budowanie szczęścia na kimś, jest strasznie niebezpiecznie
      • marek_gazeta Może czas na degustację? 03.04.07, 22:19
        Ja też chętnie bym się napił, bo wino czerwone uwielbiam wyjątkowo (ale wyłącznie wytrawne i procentowe, ma się rozumieć), ale do lustra pił nie będę, nie chcę upić tego z vis-a-vis. Są chętni/chętne (Warszawa)?
        • emde74 Re: Może czas na degustację? 05.04.07, 20:57
          Marek, na mnie jak wiesz możesz liczyć w zakresie różowego. Byle nie na pusty
          żołądeksmile
          • to.ja.kas Re: Może czas na degustację? 08.04.07, 21:59
            A moi sie pospali chwilowo....i dzieki za to, wiecej mojego ukochanego wina dla
            mnie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja