Przepraszam ...

03.04.07, 21:40
...ale musze to napisać.
Tym razem nie szukam porady. Po prostu musze się "wygadać".

Nie znacie mnie, bo jestm tu od niedawna. I dobrze.

Dzisiaj dostałam termin sprawy rozwodowej.
Dotąd byłam silna, pewna, odważna: rozwód musi być bo to jedyne dla nas
rozwiązanie. Oboje tego chcemy, nie rozmawiamy ze sobą, nie utrzymujemy
kontaktów. Wszystko ustalone i podzielone. Potrzebne tylko kilka minut z
zycia sędziego, podpisy, pożegnanie.

Dzisiaj - kilkanaście dni przed rozwodem - mam pewność: rozwodu nie będzie.
na pewno się pogodzimy. I choc teraz brzmi to niedorzecznie - jestem tego
pewna na 100%.

Nie musicie nic pisać: ani mnie pocieszać, ani udowadniać jaka jestem
idiotka.

Chcę sie przekonać czy mam intuicję wink


Dziękuję wam zo to że mnie cieplo przyjeliscie i ze spokojem znosiliscie moje
uszczypliwosci i wredotę. Zabrzmiało jak pożegnanie, ale ja tu zostaje, bo
lubie Was słuchać.
    • anula36 Re: Przepraszam ... 03.04.07, 21:42
      pozyjecie, zobaczyciewink
      My przy okazji tezwink
    • soniaaa Re: Przepraszam ... 03.04.07, 21:46
      Niech MOC bedzie z toba
    • jacekplacek66 Powodzenia... 03.04.07, 22:04
      Tylko dlaczego piszesz że"Nigdy nie jest tak źle zeby nie było gorzej" wydaje
      się że w tej sytuacji powinno byc- Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być
      lepej..
    • marek_gazeta Re: Przepraszam ... 03.04.07, 22:10
      I bardzo dobrze. Według mnie to nie jest ani niedorzeczne, ani niemożliwe. Zdarza się, chociaż dość rzadko.

      Życzę prostego kursu, bez wahań i przechyłów.
      • panda_zielona Re: Przepraszam ... 03.04.07, 23:25
        I stopy wody pod kilem. Niech się uda.
        • ka-aktus Re: Przepraszam ... 03.04.07, 23:35
          Wielkie dzięki!

          Życzę kolorowych snów, choć i tak zycie jest dość barwne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja