podróż sentymentalna.. i ...życzenia

09.04.07, 21:40
witam prawie po świętach.

w sobotę wybrałam się do rodziców pod Wawę. wychodzę z dworca i ktoś (płeć
odmiennasmile szczerzy do mnie zęby w uśmiechu. a że niedawno zmieniłam szkła w
okularach na słabsze to nie widzę dobrzesmile i dopiero po potruchtaniu do ww.
osobnika zobaczyłam... moją miłość sprzed 12 lat! dziś rozwodniksmile), czekał na
swoją nową miłość (nie mniesmile)), pogadaliśmy i pożegnaliśmy się słowami: do
zobaczenia za następnych he, he 12 lat!smile))

potem w domu pobiegłam na balkon gdzie moi sąsiedzi (ostatnio pamiętamich jako
dwudziestoparolatków a dziś bagatela: lat 37 i 39, jak ten czas leci..)
uskuteczniali wybuchy z okazji wielkiej nocy i... odżyły wspomnienia (co
prawda przywitali mnie: "siemka stara!smile na co ja "siemka dla tych co
młodnieją he, he!smile. byłam w super nastroju, bo dzień wcześniej facet w Ikea
spytał mnie czy skończyłam 18 lat!smile)) ich też nie widziałam z dobrych kilka
lat. a ten 39-latek opowiadał takie prawdy-porady o facetach (jak się
dowiedział po pytaniu: "a gdzie mąż?"smile, że aż mnie z nóg zwaliło (nigdy z Nim
tak nie rozmawiałam). proste, ale trafne (sądząc po moich doświadczeniach). w
końcu sam jest facetem, nie?

potem spotkałam koleżanki z sąsiedztwa, z którymi też widzę się "raz na ruski
rok"smile, popatrzyłam: mężatki, cały czas w związkach (dużo dłuższych niż mój),
2 dzieci, świetnie wyglądające i radzące sobie (to mała mieścina, generalnie
"bida z nędzą"), ale nie czułam zazdrości. po prostu radość, że są, że są
szczęśliwe, że sobie świetnie radzą.

a w międzyczasie otrzymałam sms-owe życzenia od znajomych. niby nie dziwne,
ale od znajomych, których dopiero co poznałam (forum), ale też od moich byłych
i obecnych dostawców (w życiu od nich nie dostawałam smsów!) - płci
odmiennejsmile jeden nawet po czeskusmile)) z czego zrozumiałam tylko "slivovice"
(to nie był chorwacki, zaręczamsmile - ciekawe jakby to Freud zinterpretował???smile)))

rany, trochę to wszystko było dziwne, inne, wesołe, lepsze... i pomyślałam
sobie: w Sylwestra obiecałam sobie: ten rok będzie inny, lepszy....

...i jest! i to już od 2 stycznia, kiedy dostałam kasę z banku na własne
mieszkanie!

tak trzymać!

tym optymistycznym akcentem, przesyłając fluidki zmiany tylko na lepsze,
kończę i pozdrawiam,
M.
    • megaa Re: podróż sentymentalna.. i ...życzenia 09.04.07, 21:45
      wbrew pogodzie, powialo cieplem, optymizmem i nie do wiary, jakby wiosną
      zapachniałosmile
    • kubanika Re: podróż sentymentalna.. i ...życzenia 09.04.07, 21:45
      No to gratulacje, no i jakoś tak optymizmem zawiało smile)
      A ja chętnie te pozytywne fluidki przyjmę na swe barki smile będą potrzebne...
    • marek_gazeta Re: podróż sentymentalna.. i ...życzenia 09.04.07, 21:57
      A ja w kościele w święta spotkałem dwóch kupli - jednego z podstawówki i ogólniaka, ale zaraz po mszy uciekł (?!) przede mną (odwróciłem się i już go nie było - może mnie nie poznał?), a drugiego... z przedszkola. Ale się dzieciaki zdziwiły (jeden cały czas przedszkolak). Ma żonę i córkę - zupełnie nieźle, przynajmniej w teorii. A dziś pod blokiem spotkałem... foremkę smile

      Tak, tak. Jak się bywa w wielu miejscach, to się spotyka. Statystyki pokazują, że najbardziej w kościołach.
      • emde74 Re: podróż sentymentalna.. i ...życzenia 09.04.07, 22:31
        Mareczku, to ludzie przed Tobą uciekają? I to w kościele? Nie wierzę! A foremka
        nie była ta od piasku z plaży?smile

        a tak btw - słucham OMD i wspominam moją drugą miłość nastoletnią za którą
        wodziłam oczami jak za jakimś skarbemsmile pozdrówka! M.
    • julka1800 Re: podróż sentymentalna.. i ...życzenia 09.04.07, 23:20
      raptem 2 dni i tyle wrazeń smile))

      Brawosmile fluidki przydatne, a jakze, dla tych do sa "w drodze do"

      pozdrawiam poświateczniesmile
Pełna wersja