teściowa i jej gierki

10.04.07, 21:25
Myślałam, ze kobieta jes na wyższym poziomie.Już w trakcie rozwodu zwaliła na
barki mojej małej pogodzenie mnie z mężem. A teraz przegina, dorabia teorie,
wciska Małej do głowy , ze rozwód z mojego powowdu, choć dziecko jej usilnie
tłumaczy, ze to wspólna decyzja. Robi ze mnie bałaganiare, twierdzi, że
ogołociłam tatusia dom (wzięłam częsc mebli z pokoju Córy, reszta czyli
jakieś 80 m2 nie ruszona).Okazuje się, ze świąteczne ozdoby w wielkim
kartonie też ja powinnam wynieść (ja rozebrałam choinke, posprzątałam i
wytachałam ją z 3 piętra). No i ja tamto siamto i sramto. Brr. Co zrobic?
Powiedziec coś?Siedzieć cicho? Przeraża mnie to, ze to wszystko za dużo jak
na siedmiolatkę.
    • majkel01 Re: teściowa i jej gierki 10.04.07, 22:25
      lepiej chyba pogadac a w razie czego postraszyc zakazem osobistej stycznosci
      jesli nadal zle bedzie wplywala na dziecko.
      • rafanetka Re: teściowa i jej gierki 10.04.07, 22:44
        To dlaczego ja bronię teściowej i męza choc nóż otwiera mi się w kieszeni. A
        teściowa mnie oczernia? Mam ja straszyć zakazem kontaktów czy jak ?
        • aron95 Re: teściowa i jej gierki 10.04.07, 23:24
          Porozmawiać - jak to nie przyniesie efektów- odseperować dziecko
          bedzie zadyma - sądownie ustalic widzenia itp
          Czy jest inne wyjście -jest - zawsze kochać teściową i nie przejmować się tym co
          gada
        • tricolour No właśnie - dlaczego? 10.04.07, 23:41
    • sonrisa3 Re: teściowa i jej gierki 11.04.07, 00:07
      To ciężka decyzja bo dziecko pewnie jest przywiązane do babci a babcia do
      dziecka...ale...najważniejsza jest tu psychika dziecka i to byłoby dla mnie
      priorytetem.
      Próbowałabym najpierw mniej radykalnych środków - rozmawiałabym z teściową, nie
      raz - jeśli byłaby taka potrzeba, to więcej razy. Namówiłabym ex męża, żeby on
      porozmawiał z matką, bo może ona nie do końca uświadamia sobie, że robi dziecku
      krzywdę takimi zagrywkami.
      Jeśli to by nie pomogło, zagroziłabym ograniczeniem kontaktów. Ale to byłaby
      ostateczność. Zdecydowanie wolę rozwiązania polubowne i naiwnie wierzę w potęgę
      rozmowy między dorosłymi ludźmi.
      • rafanetka Re: teściowa i jej gierki 11.04.07, 08:52
        Dzisiaj porozmawiam, bo widze, ze Małą boli jak teściowa mówi o mnie złe i
        nieprawdziwe rzeczy. próbuje mnie bronic na tyle na ile te jej siedem latek pozwala.
Pełna wersja