Opieka nad dzieckiem i nie tylko

16.04.07, 08:50
Mam proźbę o radę. W przeciągu 2 tygodni przyszły eks wyprowadzi się ode mnie
i corki. Pracuję na 2 zmiany. Umówiliśmy się, że jak do tej pory będzie
opiekował się mała gdy ja będe w pracy po poludniu i w weekendy kiedy jestem
na uczelni. Myślę, że nie będzie problemu z tym. Ustalilismy, że będzie się
opiekwowal nią w tym miejscu gdzie ja z nią zostajemy bo to jest jej dom.
Przynajmniej przez jakiś czas, chcemy, żeby jak najmniej się zmieniło w jej
codziennym życiu. Oboje się w tym zgadzamy. Oczywiście zdaję sobie sprawę z
tego, że mała może chciec zobaczyć jego nowe mieszkanie i może tam chodzić za
jakiś czas. Wynajął mała kawalerkę i myślę, że nie będzie miał raczej
możliwości jej tam zabierać. Na razie w tym się zgadzamy. Trochę dlugi wstęp
dla bardzo banalnej sprawy. Eks niewiele robił w naszym mieszkaniu od bardzo,
bardzo dawna. Istniała niepisana umowa, że nikt nikogo do niczego nie zmusza.
I nie ma prawa zwaracać uwagę, ze coś jest niezrobione. Tak więc jest tak, że
wracam po weekendzie i widzę, że do na przykład do podłóg można się
przykleić... Mam pytanie. Czy kiedy już będe w końcu mieszkała w domu tylko z
córką, kiedy w końcu poczuję, że to jest mój dom, a nie przechowalnia do
kolejnego dnia - mam prawo ustalić zasady i żądac przestrzegania ich - na
przykład, żeby zmywał naczynia kiedy zje obiad kiedy będzie opiekował się
mała albo te nieszczęsne podłogi odkurzył w ciągu weekendu kiedy mnie nie ma?
Chciałabym zastać dom takim jakim go zostawiłam. Nie chcę wiele, właściwie
nic ponadto ale i o to niewiele nie umiem się upominac bo czuję się
małostkowa. Czy jestem małostkowa?
    • maheda Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 09:04
      Co do mycia naczyń - pewnie, ostatecznie nie jesteś od tego, żeby go obsługiwać.
      Ale z odkurzaniem bym nie przesadzała - nie przychodzi do Ciebie sprzątać, tylko
      zająć się dzieckiem - gościom też nie każesz po sobie odkurzać, jak naniosą pyłu.

      No, ale to ja. A co człowiek, to pomysł smile
      • jasminowo Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 09:12
        maheda napisała:

        > z odkurzaniem bym nie przesadzała - nie przychodzi do Ciebie sprzątać, tylk
        > o
        > zająć się dzieckiem - gościom też nie każesz po sobie odkurzać, jak naniosą
        pył
        > u.
        >
        - nie mówię, że się z Toba nie zgadzam ale on będzie od czwartku wieczorem do
        poniedziałku rano, bo na tak długo wyjeżdzam na zjazdy... Dziś tego nie robi i
        nie wymagam niczego od niego. Już od dawna jakby tylko tu nocował. Dlatego
        pytam o radę. Czuję się totalnie niezaradna w tym temacie choć nie jestem
        taką "wiewióreczką" o maślanych oczach.
        • tricolour Twój mąż po rozwodzie to obcy facet. 16.04.07, 09:15
          OBCY. Zastanów się czego wymagasz od obcych ludzi w domu...
          • jasminowo Re: Twój mąż po rozwodzie to obcy facet. 16.04.07, 09:20
            DZIĘKI! Wielkie! proste słowo - OBCY - jeszcze nie na papierze ale masz rację!
            Boże kochany - stara baba ale taka głupia czasem... Zupełnie czasem się
            zadziwiam. Bezmyślna zupełnie... NIC nie chcę. Pewnie jeszcze wielu rzeczy się
            będę musiała nauczyć niestety. Radzenia sobie w takich sytuacjach nikt nie
            uczy...
            • tricolour I ja tego obcego poprosiłbym... 16.04.07, 09:23
              ... by utrzymywał porządek w moim domu. Podłog ma nie odkurzać, ale naczynia po
              sobie ma zmywać jak najbardziej, bo jest ciepło i się zalęgnie jakieś świństwo,
              smrodu nie licząc.

              smile
              • jasminowo Re: I ja tego obcego poprosiłbym... 16.04.07, 09:26
                smile))
              • z_mazur Re: I ja tego obcego poprosiłbym... 16.04.07, 09:29
                No, po tygodniu nie mycia naczyć, kultury które wyewoluowały w zlewie zaczynają
                pracować nad wynalezieniem koła.
                • jasminowo Re: I ja tego obcego poprosiłbym... 16.04.07, 09:31
                  to może niech zostaną, może z którejś wyewoluuje jakiś fajny facet? wink
    • angoisse Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 09:55
      No jasne. "mieszkanie ma byc w takim stanie w jakim ty go zostawilas". smile I
      lepiej ustalic to od razu. Nie musi sprzątac calego mieszkania dlatego ze
      tradycyjna sprzataniowa-sobota przypada na jego pobyt wink), ale po sobie powinien.
      • jasminowo Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 09:57
        angoisse napisała:

        >> tradycyjna sprzataniowa-sobota

        czyżby u Ciebie w rodzinnym domu też było tak, że w sobotę się sprząta? smile))
        jak ja tego nienawidziłam smile Ale co robić, jak cały tydzień się zasuwa smile
        • angoisse Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:03
          no basmile) u rodziców całą sobotę się latało z miotłą, obowiązkowosmile)
          teraz mogę spąrzatać tylko gdy.. zapowiedzą się goście smile)
          • jasminowo Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:14
            smile)) pamiętam jak myłam podłogę taką szarą scierą - najgorsza praca pod
            słońcem - moja mama twierdziła, że też jej nienawidzi. Więc myłam ja i mówiłam
            sobie, że to normalne, że dzieci myją podlogi, że to naturalna kolej rzeczy i
            jak dorosnę to moje też będą myły. Dzięki Ci panie że odzyskalam rozum smile)
            • angoisse Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:19
              hahahasmile) Ja pamietam taka ohydną pastę do nabłyszczania podłóg, po całym dniu
              sprzatania-prania-pieczenia-szorowania-czyszczenia butow na błysk-itd, nanosilo
              sie na podlogi tą paste i wszystkie dzieciaki stojąc na scierkach szurały w
              kółko żeby podłogi na błysk wyfroterować wink)) bo automatycznej froterki nie byłosmile)
              ech... to se ne wrati... wink) dzisiejsze dzieci nie wiedzą co tracą wink)
              • jasminowo Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:27
                A sprzątanie przed świętami? Moja mama kazala nam wysypywać wszystko ze słojów
                z mąką, kaszą itp. Potem te słoje myliśmy z każdej strony i dopiero prowiant
                znów lądował w nich. O matko! smile)
                • angoisse Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:32
                  ouuu... nie przypominaj....przedswiąteczne mycie hurtem szkła i serwisow i
                  wszystkiego..wszystkiego..... brrrrr.... smile)
                  • angoisse Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:35
                    bo z tym froterowaniem to przynajmniej było zabawnie -urządzaliśmy wyścigi kto
                    dalej dojedzie na szmacie. a przy myciu szkła w wielkiej miednicy to zero
                    rozrywki i jeszcze się burę dostało jak się coś stłukło. chlipsmile))
                    • jasminowo Re: Opieka nad dzieckiem i nie tylko 16.04.07, 10:58
                      o mateczko! ta miednica mi się przypomniała smile)) a teraz dzieci mają takie
                      nudne życie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja