rozwodnica
28.04.07, 09:52
wczoraj byłam z dzieckiem u lekarza. Jego ojciec wiedział o tym świetnie. I
nawet nie zapytał o diagnozę, a nie chodzi o zwykły kaszelek

Przykro mi bo
w konfrontacji z tymi wszystkimi jego zakazami i nakazami, które są
usprawiedliwiane "dobrem dziecka" wygląda to brzydko. Kiedy się wyprowadzał
prawie pokłóciłam się z rodzicami o to, że ON na pewno nie zaniedba dziecka,
że jest świetnym ojcem i nowe znajomości w tym nie przeszkodzą
Smutno mi, musiałam to z siebie wyrzucić.