Dlaczego kobietom nie przeszkadza?

30.04.07, 12:36
Tez sie zastanawiam.
Dlaczego niektorym kobietom nie przeszkadza to, ze mezczyzna z ktorym sie
zwiazaly:
a) jest zlym ojcem. Potrafi olac wlasne dziecko, nie interesowac sie, nie
placic alimentow (czyli okradac wlasne dziecko).
b) nie ma charakteru, daje soba manipulowac i pod wplywem nowej zony
potrafi "przystopowac z miloscia do dzieci" (piekne okreslenie, chyba erlich.
c) generalnie nie ma klasy, szarpal sie z Ex przy rozwodzie o kazdy drobiazg
oraz czesto i negatywnie wypowiada sie bylej zonie.

Jak mi to ktos wytlumaczy, bede wdzieczna wink
    • dominika303 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 13:04
      Kasiu,
      a) a znasz jakas kobiete, której facet nie płaci alimentów ? - bo ja nie .
      b) kazda kobieta lubi manipulowac facetem , nawet exia jak miała taką władze
      to to robiła i niestety ja znam tylko exie , które nadal manipuluja swymi exami
      przy pomocy ich wspólnych dzieci .
      c) generalnie, to exia NM szarpała sie z nim o każdy drobiazg, nawet o opony
      zimowe do jego malucha mimo, iz ona dostała po rozejściu opla (zachłanosc nie
      jest tylko domena facetów).
      co do wypowiedzi n/t exi mam własne zdanie i nie musze słuchać NM , niestety
      mam o niej gorsze zdanie niz on , on ją jednak szanuje jako matkę swego
      dziecka, ja nie mam takiego obowiązku i nawet tego szacunku do niej nie
      posiadam.
      pozdrawiam


      • babe007 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 13:29
        Ale, jeżeli Twój mąż/partner jest inny niz w opisie Kasi, to czemu odpowiadasz
        na jej post? Nie masz świadomości, że piszesz nie na temat?

        PS. Znam dziewczyny, których ex nie płacą na dzieci (albo mają komornika, bo z
        własnej woli płacić nie mieli zamiaru). Wszyscy Ci panowie maja kolejne
        partnerki. To o takich kobietach, jak rozumiem, pisze Kasia.
        • dominika303 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 13:34
          Mam świadomosć, ze Kasia w swojej wizji pojechała za delko , lekko
          generalizując i nie podjac żadnego przykładu.
          Ustosunkowałam sie do jej postu - bo jestem takim samym używtkownikiem tego
          forum jak ty ! Więc w czym problem? Czyżby w tym , ze nie jednę po nexiach??
          Doprawdy dziwna jesteś sad(((((
          • babe007 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 14:05
            Ależ pisz kobieto, pisz. Byle na temat. Kasia nigdzie nie napisała, że
            wszystkie next tak się zachowują (czyli o generalizacji nie ma tu mowy).
            Pytanie dotyczyło konkretnej grupy kobiet, które, niestety, istnieją. Czy są w
            większości, czy tez nie - trudno powiedzieć. Ale, że są, temu chyba nikt nie
            zaprzeczy. A to, że Twój mąż zachowuje się w porządku, to super - tylko nic do
            wątku nie wnosi. To trochę tak jakby na forum "zdrowie kobiety" w wątku o
            problemach z ciążą radośnie oświadczać całemu światu, że ty - odwrotnie do
            reszty w nim piszących - czujesz się super i problemów żadnych nie masz. A może
            załozysz wątek o fajnych naxiach. Sama chętnie się tam dopiszę bo "moja" next
            do takich nalezy.
            • kasia_kasia13 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 14:36
              babe007 napisała:

              > Ależ pisz kobieto, pisz. Byle na temat. Kasia nigdzie nie napisała, że
              > wszystkie next tak się zachowują (czyli o generalizacji nie ma tu mowy).
              > Pytanie dotyczyło konkretnej grupy kobiet, które, niestety, istnieją. Czy są
              w
              > większości, czy tez nie - trudno powiedzieć. Ale, że są, temu chyba nikt nie
              > zaprzeczy.

              Dokladnie. Dlatego napisalam w poscie "niektorym kobietom", a nie "wszystkim"
              czy "wiekszosci". Myslalam, ze to oczywiste, ze nie pisze o wszystkich Nexiach.
      • lady_telimena Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 13:36
        Nie wiem czy jest faktycznie dużo kobiet akceptujących taką postawę. Ja nie
        znam.
        Ale jeśli tak to trzeba do tego tematu podejść bardzo filozoficzniesmile))
        Kręci sobie bat na własne plechysmile

        Bo niestety, uważam, z doświadczenia i obserwacji, ze ludzie są niezmienni w
        swoich potrzebach i zapatrywaniach na życie. Ewoluują nieco, ale i tak zawsze
        działąją w ramach takich jakie dało im wychowanie i geny.
        Więc jeśli gość, olewa pierwsze dziecko i zobowiązania to zrobi tak samo i z
        drugim i trzecim, będzie zawsze z nim problem,
        Na ile??, na tyle na ile nowa partnerka ma samo zaparcia i wiary w lepsze
        jutro.
        A tak ogólnie uważam, zresztą że Next ma dużo bardziej komfortową sytuację
        jeśli chodzi o dokonywanie wyboru Partnera na cale zycie, bo włąśnie moze
        spojrzeć i ocenić jak zachowuje się dany facet z sytuacji ekstemalnej i
        stresowej.

        Takiego luksusu nie ma pierwsza żonawink
    • zielnaa Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 14:37
      może dlatego, że wierzy żuczkowi, że to wszystko wina tej wstentnej eksiary, a
      któraż z nas nie ma na początku klapek na oczach i nie idealizuje swojego misia
      wink? a potem trzeba być już konsekwentną, bo trudno przyznać się przed samą
      sobą, ze tak piramidalną gupotę, jak związanie się z misiem się popełniło wink
      a.
    • ataner30 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 17:12
      bo sa tak samo glupie i nieodpowiedzialne jak ich poprzedniczki, ktore sobie z
      takimi nieodpowiedzialnymi facetami zrobily dzieci.
      • pelagaa Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 19:11
        > bo sa tak samo glupie i nieodpowiedzialne jak ich poprzedniczki, ktore sobie z
        > takimi nieodpowiedzialnymi facetami zrobily dzieci.

        Taaakkkk masz racje, jak kobieta zostaje z dzieckiem, a ex zrzuca na nia
        wszystkie obowiazki wzgledem wspolnego dziecka, a ona te obowiazki wypelnia i
        staje na wysokosci zadania, to objaw niczego innego jak NIEODPOWIEDZIALNOSCI.
        Ciekawa tez jestem w jaki sposob pierwsza zona miala przewidziec, ze ow facet
        okaze sie takim, a nie innym ojcem, skoro w takich sytuacjach nigdy go nie
        widziala.
        Gratuluje logiki.
    • weronka77 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 17:30
      Może im to "wisi" po prostu?Moze mają dystans do faceta z którym się związały
      i "w razie czego" po porstu "zwiną żagle" bez szarpania? Szkoda życia na
      pierdoływink
    • pelagaa Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 30.04.07, 19:19
      > Dlaczego niektorym kobietom nie przeszkadza to, ze mezczyzna z ktorym sie
      > zwiazaly:
      > a) jest zlym ojcem. Potrafi olac wlasne dziecko, nie interesowac sie,

      Tego pojac nie potrafie. I tej glupiej wiary, ze z ich wspolnym dzieckiem
      postapilby inaczej...

      > nie placic alimentow (czyli okradac wlasne dziecko).

      A no to to juz czysta kalkulacja, po co ma isc na byle dziecko, skoro moze isc
      na nowa lepsza rodzine. I tutaj tez zastanawia mnie, ze nie pomysli jedna z
      druga, ze jesli teraz ona pomaga (wielokrotnie) okradac byle dziecko, to misiu
      w przyszlosci moze znalezc rownie bystra, ktora mu pomoze okrasc i jej dziecko.

      > b) nie ma charakteru, daje soba manipulowac i pod wplywem nowej zony
      > potrafi "przystopowac z miloscia do dzieci" (piekne okreslenie, chyba erlich.

      A wtedy to ona jest z siebie dumna, ze ma wplyw na misia, wiec jest wszsystko
      oki doki.

      > c) generalnie nie ma klasy, szarpal sie z Ex przy rozwodzie o kazdy drobiazg

      Czyli ona teraz mniej musi sie szarpac o kazda rzecz, bo juz ja maja, same
      zyski wink

      > oraz czesto i negatywnie wypowiada sie bylej zonie.

      Dawniej strasznie mnie to razilo, teraz troszke usprawiedliwiam takie
      zachowanie. Zycie czesto zmienia nasz punkt widzenia... Czasem byly partner
      dlugo pracowal na negatwna opinie. Przyznam sie, ze nie potrafie w tej chwili
      powiedziec jednego dobrego slowa o moim exie, a kiedy cos o nim mowie, to nie
      sa to ladne slowa. Niestety podobnie jest z moim facetem. Staramy sie wiec nie
      mowic o nich wcale, jesli nie da sie dobrze. I to chyba najzdrowsze rozwiazanie.
    • natasza39 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 01.05.07, 12:11
      Podobnie, jak pelaaga, zgadzam się, że ani zły, ani niepłacący (dla mnie wprost
      OKRADAJACY)własne dzieci ojciec musi trafić na specyficzny rodzaj next, aby się
      takowym zachwycała.
      Co do mówienia o ex źle, to mam takie zdanie.
      Mówienie źle o ex na wspępie znajomości jest nie na miejscu i osobiście unikam
      takich ludzi, którzy świeżo poznanym ludziom opowiadaja o złych cechach, exów,
      tesciowych, braci, pociotków etc.
      Jednak jak jest się ze sobą stosunkowo długo, to po numerach, które robiła nasza
      ex mojemu M, on nadal wypowiadał się o niej z szacunkiem i atencją, po prostu
      niepokoiłabym sie o jego zdrowie, bo uważałabym, że z nim jest cos nie tak.
      Do swojej aktualnej partnerki facet jak najbardziej może mówić źle o exi, jesli
      ta źle postepuje. W końcu każdy musi się do kogoś wygadać. Psychoanaliza na
      lezance u nas raczej niemodna jest.
      Zgadzam się jednak, ze facet opowiadajacym wszem i wobec jaka to jest zła ta
      jego exia jest żałosny.
      • weronka77 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 01.05.07, 15:09
        a opowiadający tylko najbliższym przyjaciołom i next?wink
        • pelagaa Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 01.05.07, 16:07
          Jakbys weronka ze zrozumieniem przeczytala post Nataszy to bys glupich pytan
          nie zadawala.
        • pelagaa OT - czy tylko ja zauwazylam? 01.05.07, 16:09
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=58254128&a=58305559
          • pelagaa Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 01.05.07, 16:11
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=58246626&a=58249549
            • weronka77 Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 01.05.07, 23:19
              Agnieszka 3012 to był mój redakcyjny kolega Tomek z którym wspólnie
              przygotowywaliśmy programwinkNIestety "nie wypalił" z racji zbyt małej ilości par
              (zgłosiły się 3 a historii miało być 4).W jego miejsce powstał "Kompleksy które
              rujnują mi życie"-jeśli uważnie poszukasz to doszukasz się również wątku i na
              tan tematwink Oj Pelaga chciałaś szukać Trolla i myślałaś że znalazałaś a tutaj
              taki klopswink))))))))BTW-nawet nie wiesz ilu na Forach Gazety jest zalogowanych
              researcherów z różnych stacji i redakcji-nie od dzisiaj wiadomo że historie
              przedstawione na forach GW są żródłem tematów jak również można na nich znalezc
              gości do programów typu talk Show.NIczego nie odkryłaś sensacyjnego.Niestety..
              • weronka77 BTW 01.05.07, 23:28
                Na samych "macochach" i "Nowej Rodzince" zalogowanych jest aktualnie 3 moich
                redakcyjnych kolegów.Taki mają temat to szukają gdzie się da.Taka praca.
                • mangolda Re: BTW 05.05.07, 20:11
                  weronka77 napisała:

                  > Na samych "macochach" i "Nowej Rodzince" zalogowanych jest aktualnie 3 moich
                  > redakcyjnych kolegów.

                  tautolog mógłby się lepiej kamuflować, bo śmierdzi od niego trollem na kilometr
                  • tautolog Re: BTW 05.05.07, 20:20
                    Ty, weź na ty sobie mną buzi! nie wycieraj bo tzw "kociej mordy" dostaniesz.
                  • weronka77 Re: BTW 05.05.07, 20:27
                    Tautolog to nie..niestety;-( Teraz Ci się Mangolda od niego oberwie a szkoda..
              • pelagaa Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 02.05.07, 09:45
                Sensacyjne, czy nie sensacyjne, dla mnie nie jestes wiarygodna. Ze nie wspomne
                o poziomie, jaki teraz REDAKTORZY prezentuja. Magistry kwiatki, weronki i
                mongoly. Swiat schodzi na psy...
                • weronka77 Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 02.05.07, 22:04
                  Nie musisz się ze mną zgadzać,uznawac za wiarygodną czy nie.Wykonuje swoją
                  pracę jak umiem najlepiej podobnie jak Ty i każda z Nas.Zadnie o mediach każdy
                  ma własne,wyrobione i prawo wyboru co ogląda a czego nie.Takie czasy niestety
                  ze wszystkich redaktorów,czy nie redaktorów ciągnie do prywatnych stacji które
                  poziom mają taki a nie inny.POnieważ prywatne stacje mają fundusze na godziwe
                  pensje i dają możliwości takie o jakich w państwowej telewizji morzna już tylko
                  pomarzyć...99 procent "starej gwardii" z państwowych mediów pracuje dla
                  prywatnych stacji niejednokrotnie przy produkcji programów których pewnie sami
                  by nie obejrzeli.Takie życie,taki los.I może masz rację ze świat schodzi na
                  psy.Niestety nie przeze mnie tylko przez rzeczywistość którą Nam zgotowały
                  Kaczorywink Wolałabym pracować w tak zwanym "zawodzie" ale....przestało się to
                  opłacać najzwyczajniej na świeciewink
                  • virtual_moth Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 02.05.07, 22:20
                    weronka77 napisała:

                    > 99 procent "starej gwardii" z państwowych mediów pracuje dla
                    > prywatnych stacji niejednokrotnie przy produkcji programów których pewnie
                    sami
                    > by nie obejrzeli.Takie życie,taki los.


                    Jak to Ktoś kiedyś powiedział, wszyscy artysci to prostytutkiwink*





                    *ironicznie, zresztą, hehe.
                    • weronka77 Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 03.05.07, 23:28
                      Przypomnij sobie na przykład od czego "zaczynał" REdaktorwink Miecugow.
                  • natasza39 Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 02.05.07, 23:18
                    weronka77 napisała:

                    >Takie życie,taki los.I może masz rację ze świat schodzi na
                    > psy.Niestety nie przeze mnie tylko przez rzeczywistość którą Nam zgotowały
                    > Kaczorywink

                    No proszę, proszę... człowiek się całe życie uczy.
                    Okazało się, że prywatne tv stworzyły kaczory, a tvn w szczególności.
                    Pewnie Gosiewski jest producentem "Rozmów w toku"!
                    • agamagda Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 03.05.07, 10:17
                      weronka77 napisała:

                      >Takie życie,taki los.I może masz rację ze świat schodzi na
                      > psy.Niestety nie przeze mnie tylko przez rzeczywistość którą Nam zgotowały
                      > Kaczorywink


                      tiaaaa, głód w Afryce i Aids w Pakistanie to też ich wina... wiadomo kaczory to
                      ptaki, a ptasia grypa .....

                      Ja tam fanek partii Kaczyńskich nie jestem, ale żeby tak od razu oskarżać ich o
                      plagi w Egipcie...
                      Pracujesz, gdzie pracujesz i robisz to, co robisz, bo to Twój wybór. Weronka,
                      nie dorabiaj dupie uszu. Są ludzie, któzy by takiej pracy nie wybrali, inni w
                      imię czegoś, tam wybrali. Wot źiźń i tyle.

                      A tak OT nie byłoby tych programów, gdyby ich oglądalność nie była tak wysoka.

                      Widocznie jest na nie zapotrzebowanie....
                      • weronka77 Re: OT - czy tylko ja zauwazylam? 03.05.07, 23:29
                        No i rację masz bo najwazniejsza jest oglądalność.Nie ważne jakim sposobem
                        osiągnięta.Liczy się dobry wynik a nie sentymenty.
                  • bet66 werunka 03.05.07, 11:24
                    weronka77 napisała:
                    > Wykonuje swoją pracę jak umiem najlepiej podobnie jak Ty i każda z Nas.
                    >Wolałabym pracować w tak zwanym "zawodzie" ale....przestało się to
                    > opłacać najzwyczajniej na świeciewink



                    No proszę , gdzie lezy prawda?
                    Pracuje a nie zarabia....haha
                    Chyba trzeba spełnic obywatelski obowiązek i zrobić donosik do Skarbówki.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=61618740&a=61618740
                    • bet66 Re: werunka 03.05.07, 11:27
                      i jeszcze jeden mały przykładzik

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=61712050&a=61731011
                      • bugibugi1 Re: werunka=tomek;) 03.05.07, 14:27
                        Rozwiązanie rebusu miłe Paniewink
                        Agnieszka:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=60318881&a=60422017
                        3012:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=42580730&a=42617126
                        Welonka, jak kłamiesz to inteligentnie Pani Redaktor he he hewink
                        • pelagaa Re: werunka=tomek;) 03.05.07, 17:53
                          > Welonka, jak kłamiesz to inteligentnie Pani Redaktor he he hewink

                          Inteligentnie to trzeba umiec...
                          • natasza39 Re: werunka=tomek;) 03.05.07, 17:55
                            pelagaa napisała:

                            > > Welonka, jak kłamiesz to inteligentnie Pani Redaktor he he hewink
                            >
                            > Inteligentnie to trzeba umiec...

                            Nasza bet też się "entelygencyją" we w tym śledztwie nie popisałasmile
                            • lady_telimena Re: werunka=tomek;) 03.05.07, 19:13
                              Czyli reasumująć Weronka 77 to tomek 77, która//y pracuje jako redator w
                              Rozmowach w tłoku udzielając korków z angielskiego na czarno, i nie ma nic do
                              wpisania w Picie, bo prywatnych telewizjach lepiej płacą?


                              Czy wszystko dobrze zrozumiałam???

                              Czy mi się tylko wydaje, ze weronka to jednak jakiś troll, podkręcajacy
                              dyskusje??
                              • natasza39 Re: werunka=tomek;) 03.05.07, 19:47
                                Nie wiem czy weronka to troll, ale ani nika tomek77, ani bugubugi nie mozna
                                znaleść w wyszukiwarce.
                                • weronka77 jedna osoba= wiele nicków;-) 03.05.07, 23:19

                              • weronka77 Re: werunka=tomek;) 03.05.07, 23:19
                                W Rozmowach w Tłoku jest tylko jeden redaktorwink Redaktor prowadząca płci
                                żeńskiejwinkJeśli już ktoś tak szczegółowo wyszukuje informacje to powinien
                                jednak "chcąc dowalić" poszukać trochę poza rokiem 2007wink Ja bym tak zrobiła
                                bo dożarta jestem i wrednawink W Picie za 2006 faktycznie nie mam czego
                                zamieszczać niestety;-( Albowiem korki z angielskiego to nie etat w szkolewink
                                Telewizja prywatna owszem jak najbardziej pit'a wystawi ale dopiero za rokwink
                                (nawiasem mówiąc gorliwi szukacze jakby się postarali to i info od kiedy
                                pracuje na FK też by znależliwink)) A co do kolegów i koleżanekwink Wystarczy
                                wspólnie zredagować jeden wątek na temat i "podzielić się" kto i gdzie go
                                wklejawink Przecież fora tematyczne są nie tylko na GWwink))A liczy się odzew i
                                to jak największy żeby było czego wybierać.Proste i logiczne.Kilka
                                nicków ,jedno hasło i codziennie osoby zainteresowane mogą sprawdzać co się
                                dzieje,odpisywać,komentować,reagowac jak również....podkręcać dyskusjęwink
                                Przecież o pracę zespołową chodziwink Tak więc...mimo usilnych starań,wklejania
                                wątków,uśmieszków i komentarzy-nijak to się ma do czegokolwiekwink
                          • weronka77 Pelaga;-) 03.05.07, 23:09
                            Ty niestety nie umiesz ani inteligentnie ani nieinteligentniewinkWiem że troszkę
                            sie cieszyłaś że taka błyskotliwa jesteś i wogóle ale....znowu klops.Wiesz że
                            na Samodzielnej podjęłaś dyskusję również ze mną?winkNaprawdę myślisz że jedna
                            osoba =jeden nick?wink))
                            Szanuję Twoje zdanie ale nie zamienię go ze swoimwink
                        • weronka77 Bugibugi;-) 03.05.07, 23:06
                          ech,niespecjalnie Ci to wyszłowink Rebus jest taki: 30.12 .77 to data urodzenia;-
                          ) Imię moje ale...drugiewink)))A wątek o mediacjach został po porstu napisany
                          raz i przeklejany na różne fora pod różnymi nickami-ot prostewink Wiem że bardzo
                          chcesz mi "dokopać" ale niestety nie wyszłowink Znowuwink)Nie przyszło Ci do
                          mądrej głowy że pod jednym nickiem mogą czasem "ukrywać się"różne osobywinkSama
                          często proszę znajomych któzy znają i hasło i nicka o sprawdzanie co się na
                          forach dzieje i odpowiadanie na posty tudzież zakładanie nowychwink Przecież nie
                          każdy soędza przed kompem całe dniewink)
                        • weronka77 BTW;-) 03.05.07, 23:27
                          Tak gwoli ścisłości....proponowałabym sięgnąć po jakiś słownik albo żródło
                          innego rodzajuwink I sprawdzić kogo określa sie mianem Redaktorawink Takich jak
                          ja na pewno niewink Ani wykształcenia w tym kierunku nie mam,ani szkoleń ani też
                          funkcja moja nie takawink Poza tym program ma jednego Redaktora-ale to tak na
                          marginesie bo zdaje sobię sprawę że dla laików Redaktorem jest każdy kto
                          wchodzi do budynku TVwinkSzkoda...tyle starań,tyle wklejań wątków,niektóre
                          koleżanki już się uśmiechały do monitora komputera a tymczasem....."wiedza"
                          oparta na składance wątków to kiepskie podstawywink Raczej żadne rzekłabymwink
                          Ale czekam z niecierpliwością na kolejne "dowody" i wątki Bet,jej nicków oraz
                          Pelagi- z radością je pokąsam i podogryzamwink
                          • pelagaa Re: BTW;-) 04.05.07, 21:52
                            > Ani wykształcenia w tym kierunku nie mam,ani szkoleń ani też
                            > funkcja moja nie takawink

                            Uffff, ulzylo mi. A ze wyksztalcenia nie masz to nawet widac i czytac mozna.

                            Oj biedna werunka, biedna prezesowa, hehe... Kasaj sobie kasaj, tyle, ze chyba
                            wiekszosci to nie rusza, wiec frajdy nie budiet.
                            Nuda, panie, nuda... <ziew>
                            • weronka77 Re: BTW;-) 04.05.07, 21:58
                              Frajdy? Nie musi być wcalewink Jakaż to frajda że udaje mi się takie Panie jak
                              Ty sprowokowac do wymiany zdań na poziomie magla?winkWystarczy Cię
                              odrobinę "podpuścić" a ze spokojnej mamy nastolatki i macochy wychodzi nie
                              tylko brak wykształcenia ale i klasywinkGdybyś należała to tych kobiet które jak
                              piszesz to "nie rusza"-nie odpisywałabyś na moje zaczepkiwinkNiestety do nich
                              nie należysz bo dajesz się "robić" jak w programie"Mamy Cię"wink) Słowem
                              Pelagooo-przyganiał kocioł garnkowiwinkMiłej Nocywink
                              • pelagaa Re: BTW;-) 04.05.07, 22:12
                                Jestes werunka glupsza niz przypuszczalam wink I pamiec ci siada. Nie jestem
                                mama nastolatki wink Nigdy nie bylam spokojna, a popisac sobie w necie lubie,
                                szczegolnie odpowiedzi na zaczepki mnie bawia. Relaksuje mnie to smile
                                A na temat mojego braku wyksztalcenia i klasy nie bede sie wypowiadac, bo mnie
                                rozsmieszylas wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                • weronka77 No to się nie wypowiadaj... 04.05.07, 22:16
                                  Bo po pierwsze to nie ma o czym gadać;-(((A po drugie to i tak już nikt nie
                                  słucha(czyta)..poza mnąwinkFajnie że bawią Cię i relaksują rynsztokowe dyskusje
                                  w któe tak łatwo Cię wciągnąć-to przecież rozrywka nielicznych dam i kobiet z
                                  klasą.DO którego to elitarnego grona Ty się przecież zaliczasz;-
                                  ))))))))))))))))))))))))))))))
                                • weronka77 Fucktycznie;( 04.05.07, 22:29
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47003&w=60685214&a=60743957
                                  nie nastolatki a nastolatka.Ale w sumie to nie powinnaś się obruszać na
                                  tą "mamę nastolatki" bo chyba młoda darzy Cię pozytywnym uczuciem i vice versa
                                  a pewnie nie raz i nie dwa bardziej jej będziesz "potrzebna" i "bliższa"niż
                                  jej ojciec. Spokojna w sensie tonu wypowiedzi.Bo pyskóka ze mną znacznie
                                  odbiega od Twoich normalnych dyskusji-cóż taki los i trzeba się pogodzić z tym
                                  buuu;-((
                                  • pelagaa Re: Fucktycznie;( 04.05.07, 23:02
                                    > Ale w sumie to nie powinnaś się obruszać na
                                    > tą "mamę nastolatki" bo chyba młoda darzy Cię pozytywnym uczuciem i vice
                                    > versa a pewnie nie raz i nie dwa bardziej jej będziesz "potrzebna"
                                    > i "bliższa"niż jej ojciec.

                                    Mloda ma ojca i matke, ktorzy sa jej bliscy i potrzebni, a macochy uwazaja, ze
                                    nic nie musza wink Nie odbiegam w tym "uwazaniu" od normy wink
                                    Nie sadze, abym byla kiedykolwiek spokojna w tonie wypowiedzi, bo lubie takie
                                    wlasnie pyskowki, co prawda preferuje erinke i mikawke do nich, ale werunka tez
                                    moze byc tongue_out
                                    • weronka77 To mnie zaszczyt kopnął jak cholera;-) 04.05.07, 23:21
                                      Oj nie zdziw się jak kiedyś młoda przyjdzie właśnie do Ciebie! bo lepiej i
                                      łatwiej będzie jej się będzie otworzyc właśnie przed macochą niż
                                      rodzicami.Problem może być trywialny albo mega powazny typu-chłopakwink My
                                      kiedyś też miałyśmy przebłyski takiego porozumienia(dwa lata temu podczas
                                      wakacji) kiedy (o ironio) uczyłyśmy się angielskiegowink i grałyśmy w
                                      karty.Ojciec młodej zupełnie poszedł w "odstawkę" i nawet zażenowany tym był że
                                      się dogadujemy,mamy sekrety,razem się trzymamy i więcej mi mówi niż jemu..Nawet
                                      był moment kiedy młodej się "wyrwało" że mama jest..niemądra(delikatnie mówiąc)
                                      ale nie potraktowałam tego poważnie ponieważ było to przy tacie więc może się
                                      przypodobać chciała jak dzieciaki w jej wieku.POtem niestety wszystko diabli
                                      wzięli,czar prysł i jest jak jest i lepiej nie będzie.Trudno.
                          • morderca_cierpien Re: BTW;-) 12.05.07, 09:53
                            weronka77 napisała:

                            > Tak gwoli ścisłości....proponowałabym sięgnąć po jakiś słownik (...)

                            no wlasnie
                            jak sie wczesniej napisalo "morze" dla ujecia prawdopodobienstwa sytuacji, a
                            nie zbiornika wodnego
                            REDAKTOZYNA
                            hehe tongue_out
                            • weronka77 No ale... 12.05.07, 14:34
                              co to zmienia w całej dyskusji,moim samopoczuciu i zainteresowaniu innych
                              Forumowiczek?obawiam się że...nic;-(((
                            • weronka77 tak się starał,tak chciał "dokopać";-) 12.05.07, 15:14
                              a tutaj qpawink Określanie każego kto ma nawet najmniejsze związek z mediami
                              mianem REDAKTORA to błąd merytoryczny wynikający z niewiedzy i ignorancjiwink
                              Pisanie "morze" zamiast może jest błędem ortograficznym wynikającym z
                              zaniedbania,braku uwagi,dysleksji lub tez...chęci szybkiego odpisania na post;-
                              ) Tak więc-"hehaj" sobie Morderco w domowym zaciszu spokojnie do lustrawink
                              Cały weekend przed Tobą-czasu masz dużowink))))
                        • weronka77 Bet była moją inspiracją... 04.05.07, 00:11
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=44852568&a=44856975
                          skoro ona pracuje dla Redaktor Rogalskiejwinkto i ja maluczka pomyślałąm sobie
                          że mogę spróbować....
                      • weronka77 Spóżniłaś się;-);-))) 03.05.07, 23:00
                        Niestety Pit'a nie złożyłamwink Nie było takiej potrzebywink Ale donieś donieś
                        bardzo chętniewink)))Mnie w przeciwieństwie do Ciebie stać na karęwink)) P.S
                        Dorobiłam się na "korkach" po 50zł godzinawink))))
                    • weronka77 Re: werunka 04.05.07, 00:00

                      • weronka77 Hihihi;-) 04.05.07, 00:05
                        Uderz w stół a nożyce się odezwąwink Zawsze tak jest jak się pokąsa Bet66.Stary
                        numer z wklejaniem watków,zmienianiem nicków,oczernianiem forumek,jazgotem na
                        każdy tematwink No niestety prędzej czy póżniej na każdym forum jest OUT bo
                        prawda na jaw wychodziwink Najsmutniejsze w tym wszystkim dla Bet jest to ze ona
                        już życie przegrała-nikt jej nie chce,nie lubi,wylatuje z forów,z serca
                        mężczyzn i tyle.Cokolwiek napisze o mnie,Nataszy,Kas-kimkolwiek,nie wpływa to
                        na samopoczucie ani życie "zainteresowanych".Bo ani pracy nie tracą,ani
                        pieniędzy im nie ubywa,ani gromy z jasnego nieba w nich nie biją.Zamykają
                        komputer i tyle-żyją miło,łatwo i przyjemniewinkJa to się z reguły nie przejmuje
                        bo w samej POlsce jest 40mln obywateli to milion,dwa mogą mnie nie lubićwink
        • natasza39 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 01.05.07, 17:35
          weronka77 napisała:

          > a opowiadający tylko najbliższym przyjaciołom i next?wink

          Mam sąsiada, dla którego każdy kto przysiada się do stolika w pubie, w którym on
          zazwyczaj żłopie piwsko, jest przyjacielem. Każdemu takiemu "przyjacielowi"
          opowiada jaka to jego ex "zła kobieta była".
          Ergo: każdy facet który ma zbyt wielu "przyjaciół", przed którymi otwiera swe
          trzewia jest żałosny.
          Tutaj dodam jeszcze, że next, która zbyt często chce sama od siebie wysłuchiwać
          jaka to ex "zła kobieta była" i prowokuje do rozmów: "No powiedz misiu co ona
          jeszcze takiego robiła, żeby tylko potem misia tulić w cyckach i na koniec
          usłyszeć: "ty taka nie jesteś, ty jesteś dobra, śliczna i kochana" jest....
          jeszcze bardziej żałosna od misia i exi.
          • weronka77 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 01.05.07, 23:23
            uff..na szczęście nie takich przyjaciół miałam na myśli i nie takie nextwinkW
            danym przypadku ani pub,ani piwo ani zbyt wielu przyjaciół nie mawink) Next
            wysłuchała raz i temat zamkniętywink Faktycznie -nie ma o czym gadac-historia
            mało interesująca i raczej mdławink Żadnych sensacji;-((((
    • mamaika Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 02.05.07, 12:23
      Kasia nie masz innych problemów ? To szczerze gratuluję smile
    • dyderko Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 02.05.07, 12:46
      Nie rozumiem czego oczekujesz pisząc taki post.
      Jeśli kobieta ma zły stosunek do dzieci swojego partnera to nie będzie jakoś
      specjalnie się przejmowała że on ma też do nich zły stosunek. Jeśli ktoś chce
      drugą osobą manipulować to nie będzie sobie krzywdował z tego powodu że ten
      ktoś daje sobą manipulować, przecież! Tak samo jeśli ma się o kimś złe zdanie
      to trudno mieć pretensje o to że ktoś inny też złe ma, zwłaszcza jeśli samemu
      się nie ma klasy, nie mówiąc o tym że co mąż wyszarpnął ze wspólnego
      gospodarstwa to weszło w nowe gospodarstwo. Więc jak tu mieć do niego pretensje?
      Kochana, niektórzy ludzie nie mają klasy i oni najczęściej wiążą się z ludźmi
      takimi samymi jak oni, wiec czegóż się po nich spodziewać? Trzeba zrobić
      wszystko by obowiązki jakie na nich spoczywają wykonywali ale też trzeba swoje
      dziecko wychowywać w duchu uczciwości ale nie tej cichej (ja jestem uczciwy i
      to wystarczy) tylko odważnej, głośnej (nakazującej nieuczciwemu znajomemu
      powiedzieć „nie podam ręki człowiekowi wyłudzającemu zasiłek”, „nie zaproszę do
      domu drobnego krętacza”, „nie będę rozmawiał z alimenciarzem”wink.

      Natomiast osobnym tematem jest sytuacja gdy matka uważa że ojciec powinien
      płacić alimenty w wysokości które są dla niego nie do osiągnięcia (i to co
      zadowalałoby ją gdyby żyli razem, gdy on jest z inną jest traktowane jak nędzna
      jałmużna od skąpca). Albo to że matka rozpieszcza swoje dziecko bez umiaru i
      nie przyjmuje żadnych słów krytyki (czasem rodzic wynagradza dziecku rozpad
      rodziny rozpieszczając je niemiłosiernie i ulegając wszelkim zachciankom, tego
      samego żądając od drugiego, a zwłaszcza jego nowej partnerki/partnera, a każdą
      próbę zmian odbierając jako napaść na dziecko). A i szarpanie się w sądzie o
      wszystko jest nie tylko domeną mężczyzn, także kobiety potrafią walczyć o coś
      czasami zupełnie niepotrzebnego byle tylko dopiec. Nie mówiąc już o złych
      słowach o byłych, exie przecież też opowiadają z jakimi to [...] były, też
      mieszają z błotem aktualne wybranki swojego exa (no chyba że
      teksty "dziwka", "wywłoka", czy "suka" to takie "techniczne określenia
      wojskowe"...)
    • bet66 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 02.05.07, 14:45
      większość nex związało się z facetem, który
      nie sprawdził się ani, jako mąż ani ojciec;
      ale im to zupełnie nie przeszkadza, bo:
      mają silne parcie na faceta bylejakiego, przechodzonego, byleby tylko portki
      nosił.
      A co do facetów to odpuszczają miłość do dzieci dla świętego spokoje, aby
      tylko "nowa" im głowy nie suszyła i nie miała wiecznych pretensji, bo jak długo
      mozna ogladac te wiecznie skwaszone i nabzdyczone miny, kiedy tatus "musi" się
      spotkac ze swim dzieckiem.
      • lady_telimena Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 02.05.07, 21:24
        bet66 napisała:

        > większość nex związało się z facetem, który
        > nie sprawdził się ani, jako mąż ani ojciec;


        Jakieś badania statystyczne robiłaś?

        mają silne parcie na faceta bylejakiego, przechodzonego, byleby tylko portki
        > nosił

        Kurzę to dość ciekawe, jak do tego doszłaś???

        > A co do facetów to odpuszczają miłość do dzieci dla świętego spokoje, aby
        > tylko "nowa" im głowy nie suszyła i nie miała wiecznych pretensji, bo jak
        długo
        >
        > mozna ogladac te wiecznie skwaszone i nabzdyczone miny, kiedy tatus "musi"
        się
        > spotkac ze swim dzieckiem.


        No to czy to facet????

        Jak się to czyta, to ma się wrażenie że lepiej, ze facet odszedł z lub do Next,
        bo po co w domu przechodzony truteń, bez własnego zdania i portek....

        Tyle, że większość Ex z takimi się nie żeniła....no w każdym razie nie ja...
    • weronka77 Off topic-tropimy trolla;-) 04.05.07, 00:07
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=49474830&a=49478337
      juz pewnie "grubo" nieaktualne bo nicków przybyło wielewinkAle
      większość "działa" na wielu forachwink
      • natasza39 odbierz priva, weronka! 04.05.07, 00:29
        • weronka77 Odebrałam;-) 04.05.07, 00:40
          Niezły Big Brotherwink Fajnie bo to też "dziecko" TVNwink "Przyjęło się" jak
          widacwinkNic towink Fajnie że sie coś dzieje bo różni ludzie czytają i.....wink
          • natasza39 Re: Odebrałam;-) 04.05.07, 00:45
            weronka77 napisała:

            > Niezły Big Brotherwink

            A za głos Wielkiego Brata chce uchodzić bet.
            To nie Big Brother, to "jeden z dziesięciu", a może nawet więcej niż z
            dziesięciu, bo w sumie nie wiadomo ile wirtualnych osobowości aktualnie pisze na
            tym forum jako kolejny nick bet66sad
            • weronka77 Re: Odebrałam;-) 04.05.07, 01:03
              JA sama widzisz na "nagonkę" namówiła tylko jedną osobę która sama miałą się
              ochotę tym zająć ale nie wiedziałą jakwinkWięc Bet to woda na jej młynwink Reszta
              forumek olała Bet jak zawsze na każdym forumwink
            • weronka77 Nie tylko Nas nie lubi;-) 04.05.07, 01:15
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=61097137&a=61097137
              • weronka77 Re: Nie tylko Nas nie lubi;-) 04.05.07, 01:20
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33537&w=61564640&a=61607874
        • pelagaa Re: odbierz priva, weronka! 04.05.07, 21:56
          Wiesz Natasza rozumiem Twoja niechec do bet, ale zeby to az pchnelo Cie w
          kierunku przyjazni z werunka? Nie przypuszczalam, naprawde...
          • weronka77 wielu rzeczy nie przypuszczałaś;-) 04.05.07, 21:59
            i o wielu nie masz pojęciawink "Mamy Cię"wink)))))
          • natasza39 Re: odbierz priva, weronka! 04.05.07, 22:03
            pelagaa napisała:

            > Wiesz Natasza rozumiem Twoja niechec do bet, ale zeby to az pchnelo Cie w
            > kierunku przyjazni z werunka? Nie przypuszczalam, naprawde...

            A skąd takie przypuszczenia?
            • weronka77 ;-)))))))))))))))))) 04.05.07, 22:04

    • bet66 werunka vel welonka 04.05.07, 09:49
      podziwiam całonocną pracowitość ...tyle postów wyprodukowac w jednym
      wątku....haha

      Radzę jednak oszczędzać siły i opracować bardziej przekonywujące argumenty na
      przesłuchanie w skarbówce; bo te tu przytoczone są załosne i zenujące, a po
      pani REDuKTOR mozna byłoby spodziewać się czegos bardziej wyrafinowanego.

      P.S.
      a nadal nielegalnie wynajmujesz te swoje liczne mieszkania w Krakówku ???
      • weronka77 Re: werunka vel welonka 04.05.07, 17:39
        Ja to nic w porównaniu z TobąwinkJak sama widzisz Forumowiczki w rozmowach z
        Tobą nie muszą się zbytnio starać bo nie jesteś żadnym partnerem intelektualnym
        w dyskusji-nie musi być zatem ona wyrafinowanawink Reduktor owszem ale Twojego
        mózgu najwyrażniej bo mimo że wyjaśniłam kim redaktor jest to stara
        nauczycielka "nie załapałą"winkMieszkania owszem wynajmuję nielegalnie a jakżewink
        Ale już tylko 3 więc spóżnisz się z donosemwink Przeszukaj FK to dowiesz się
        dokłądnie gdzie-bo donosząc musisz przecież podać żródło i adres,dokładne dane
        i dowody-niestety nie wiem czy kopie wątkó z forum są niepodważalnym dowodemwink
        Zresztą,nie muszę Ci niczego tłumaczyć bo już nie pierwszy raz Szpiclu donosisz
        na forumkiwink))Wysilać się nie musiałam bo na 99% forach mają Cię dosyć i o
        opinie na Twój temat zdecydowanie łątwiej niż o mniewinkWidzisz Bet-majowy
        weekend spedzasz znów samotniewink 9 rano przed komputeremwink NIkt Cię nigdzie
        nie zaprosił,nie chce z Tobą czasu spędzaćwinkDziwić się nie ma zresztą czemu-
        zazwyczaj nikt nie chce sobie weekendu spieprzyć w towarzystwie żałosnego
        sfrustrowanego babska z BPDwink(borderline personality disorderwinkna dodatek
        skopanego przez włąsnego mężawink A teraz do rzeczy-może dasz upust swojej
        złosci i zgodzisz się wystąpić w programie o starszych osobach nie
        uprawiajacych seksu? To jest temat na "za tydzien" więc musisz się szybko
        decydować.Generalnie założeniem programu jest przedstawienie osób które sex
        uważają za coś brudnego,złego i gorszącego,ale...w drodze wyjątku możemy
        przedstawić też punkt widzenia osoby z któą kochać nie chce się już nikt;-
        ))))))))))Miłego Dnia Betwink
      • natasza39 Re: werunka vel welonka 04.05.07, 19:55
        bet66 napisała:

        > podziwiam całonocną pracowitość ...tyle postów wyprodukowac w jednym
        > wątku....haha
        >
        > Radzę jednak oszczędzać siły i opracować bardziej przekonywujące argumenty na
        > przesłuchanie w skarbówce;


        Ciebie bet już całkiem powaliło!!!
        Napiszesz do skarbówki donos, że ktoś o niku weronka a może tomek, a w ogóle to
        nie wiesz sama jakim wykazuje, ze nie ma dochodów a je ma, bo na jakimś forum
        pisał, że mieszkania wynajmuje.
        Ja słyszałam o tym, że honorowane są anonimy w skarbówce, ale po pierwsze to
        muszą zawierać konkrety (przynajmniej jakies prawdziwe personalia tego na
        którego się donosi).
        Juź ci bet bije na dekiel totalnie!
        Napisz ten swój "donos" na papierze toaletowym, przynajmniej urzędnicy będą
        mieli pożytek.
        • kasia_kasia13 Natasza39 - w sprawie Bet66 05.05.07, 11:13
          Nie karm trolla!!!
          wink
    • joannka2 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 12.05.07, 05:18
      Weronka, wszystko wskazuje na to, że Twój obecny pracodawca (czy
      raczej "zleceniodawca") nie jest mi obcy i mam zamiar porozmawiać z "nim" na
      temat etyczności oraz profesjonalizmu, jakimi wykazałaś się w prowadzonej tu
      dyskusji.
      Świat jest mały.

      Obawiam się, ze Twój kolejny PIT może znowu okazać się pusty.
      • weronka77 Ok;-) 12.05.07, 11:23
        śmiało,śmiałowinkNie ten pracodawca to innywinkMnie to nie przeszkadza kompletnie-
        właśnie dlatego że...świat jest taki maływinkPodac Ci numer komórki do
        tzw."szefowej" czy masz?wink
        • weronka77 tylko...;-( 12.05.07, 11:29
          szybko żebyś zdązyła=bo niestety wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na
          to że...to ostatni "sezon" więc Twoje wysiłki moga okazać się daremne.Ale...o
          Pit'a się martwic nie musisz-przynajmniej mojegowink)pozdrawiam serdecznie i
          czekam...na dalsze "rewelacje"wink)))
    • zabciula1 Re: Dlaczego kobietom nie przeszkadza? 12.05.07, 14:16
      mnie by przeszkadzalo gdyby byl zlym ojcem,ale nie jest. jednak matka jego
      dziecka jest z innym mezczyzna i to on przebywa z jego dzieckiem,wiec
      logiczne,ze udzial ojca biologicnego sie zmniejsza. o kazdy drobiazg to szarpie
      sie żona raczej.
      zauwaz tez pewna sptawe- dziecko pozostaje przy matce, zawsze z nia jest przede
      wszytskim zwiazane, mezczyzni sa pod tym wzgledem inni, potrzebuja miec
      rodzine,ktora edzie ich celem, dla ktorej beda pracowac i sie starac. dziecko z
      bylego zwiazku troche tym celem byc przestaje, bo to juz jest "byla" rodzina.
Pełna wersja