finnes
22.05.07, 10:17
Odnoszę ostatnio wrażenie, że to określenie wyłazi ze wszystkich dziur i jest
nam wpierane jako nowy, lepszy sposób na życie. Praktycznie codziennie gdzieś
się można z tym określeniem spotkać - w necie, gazetach, na ekranach kin czy
w książkach. Nawet natknęłam się parę dni temu na pokaz mody - ciuchy dla
singielek. Moja samotna koleżanka ostatnio stwierdziła, że to jest ładniejsze
określenie dla starej panny

)
Zaczyna mnie to już troszkę irytować takie wpieranie, że bycie samemu jest
trendy.
Ale może z drugiej strony to jest potrzebne dla poprawy nastroju ludziom,
którzy są sami z różnych przyczyn??

Zastanawiam się, czy poprawi mi to
psychikę, jeśli za jakiś czas będę o sobie myśleć singielka a nie rozwódka

)