Do prawników i znających prawo rodzinne

04.06.07, 07:00
w zeszłym roku w lipcu moją"żonę" ukarano 700 zł grzywną z utrudnianie
kontaktów z córką, złozyła odwołanie które oddalono ze względów formalnych.
Napisała pismo do sądu , postraszyła ministrem sprawiedliwości i i odwołanie
przyjęto. w piśmie do sądu wypisuje takie brednie, że szkoda słów.od czasu
kiedy to odwołanie przyjęto moje kontakty z córka sa w zasadzie ciagła walką.
policja nie interweniuje mimo klauzuli wykonalności i wpisu że "wszelkie
instytucje maja pomagać" byłem w sądzie , każą mi za każdym razem kiedy
dochodzi do łamania postanowień sądu pisać pisma- czy to jest jedyna droga,
przecież w ten sposób ta sprawa nigdy nie zostanie załatwiona. mam już czasem
dosyć tej szarpaniny, nie zależy mi na karaniu "żony" chcę tylko dotrzymywania
przez nią postanowień sądu- jak to załatwić?
    • finnes Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 04.06.07, 09:36
      Prawnikiem nie jestem, ale zapytanie można ewentualnie napisać pod niżej
      podanymi linkami:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=867 lub
      www.advokat.com.pl/
    • majkel01 Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 04.06.07, 17:47
      mozesz wniesc o kontakty w obecnosci kuratora. Lepsze takie kontakty niz zadne.
      Koszty kuratora ponosi strona utrudniajaca kontakty, wiec w tym przypadku
      powinno powinna placic exmalzonka. Po kilku spotkaniach (i wizytach w banku) byc
      moze przejdzie jej chcec utrudniania.
      Szkoda ze w Polsce nie ma czegos takiego jak jest np. w Austrii. Jest tam
      okreslona wysokosc alimentow oraz ustalone kontakty. Gdy matka utrudnia ojcu
      kontakt wowczas ojciec ma prawo (co rowniez jest uregulowane w orzeczeniu) do
      potracenia odpowiedniej kwoty z placonych alimentow tytulem kary. w ten sposob
      matka jest dodatkowo zmotywowana do tego by kontaktow tych w zaden sposob nie
      utrudniac.
      • chalsia Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 04.06.07, 23:40
        a w drugą stronę to też działa, tzn. matka ma prawo ograniczyć kontakty jak
        ojciec nie płaci jak trzeba? Bo jak nie, to do doopy, bo tendencyjnie i
        niesprawiedliwie.
        Czy tak czy siak - dziecko traci.
        Chalsia
        • turzyca Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 05.06.07, 00:36
          A w druga strone to mu sie skutecznie na dochody wlazi. W panstwie prawa to
          latwiejsze niz u nas.
          • biedroneczka33 Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 05.06.07, 06:35
            " A w druga strone to mu sie skutecznie na dochody wlazi" no własnie ....jak sie wie gdzie pracuje bo w przeciwnym wypadku duuuuuuuupa....nic z tego dobrego.

            A co do sprawy Jacka to sprawa tez jest bardzo jednostronnna , bo w jego przypadku gdy kontakty sa ustalone , a zona swiadomie je utrudnia to sad moze ukarac matke za utrudnianie kontaktow z ojcem.Jednak gdy matka chce zeby ojciec mial kontakty z dzieckiem , dziecko chce sie spotykac z ojcem ale ojciec nie ma na to ochoty to duuuupa...nic mu nie zrobisz .Nie ukarasz go , bo nie ma takich podstaw prawnych ON POPROSTU NIE CHCE A ZADEN WYROK SADOWY GO DO TEGO NIE ZMUSI .I to wlasnie w naszym prawie jest zalosne , ze nie dobro dziecka jest zawsze najwazniejsze tylko mnostwo innych spraw :o(((

            A Ty Jacku jedyne chyba co mozesz zrobic to , tak jak mowil majkel ...poprosic o ustanowienie kuratora podczas Twoich spotkan z dzieckiem .
            • turzyca Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 05.06.07, 21:46
              O ile dobrze pamietam mechanizm sprawdzania dochodow powiazany jest ze
              skarbowka, a oszukiwanie urzedu skarbowego jest zajeciem ryzykownym. Ale zdaje
              sie, ze pisalam o krajach cywilizowanych, a nie Polsce... ;-/
        • majkel01 Re: Do prawników i znających prawo rodzinne 05.06.07, 18:03
          hmmm... prawde mowiac nie wiem jak jest w druga strone. Wyrok widzialem tak ok.
          2 lata temu wiec szczegolow juz nie pamietam. Byc moze jest i cos w druga strone
Pełna wersja