magdusia11
05.06.07, 12:18
Za tydzień mam rozprawę rozwodową...były już dwie więc mam nadzieję,że ta
będzie juz ostatnia..są ku temu wszelkie przesłanki (moim skromnym zdaniem)...
W związku z tym,że "mąż" ze względów finansowych nie chce się rozwodzić
będzie robiła wszytsko,żeby to jak najdłużej ciagnąć.
Mam zatem pytanie..
Jeśli zapadnie wyrok,to wiem,że jest 14 (chyba) dni na jego uprawomocnienie..
On w tym czasie moze się odwołać i w 100 % jestem pewna,że to zrobi..
Jak wygląda taka procedura?
Czy odwołanie jest do sądu okręgowego,tego który orzeka rozwód czy od razu do
wojewódzkiego? Jak długo to może potrwać? Czy może być więcej niż jedna
rozprawa? Czy wyrok wydany przez sąd wyższej instancji jest wyrokim
ostatecznym?Czy też można odwoływać się w nieskończoność?
Dzięki za wszelki odpowiedzi
Pozdrawiam