mirena1
23.06.07, 17:41
jakos moje pytanie zginelo w innym watku wiec tu zakladam nowy.
Nie znam sie. Moze powinnam byla poczyatc jakies ABC...
Chce rozwodu z uznaniem winy malzonka. jak to sie robi w sadzie? Zylam w
przekonaniu, ze odkrywa sie tresc smsow i to juz czesto bywa dowodem.
no u mnie jest taka sytuacja, ze wiem na pewno o 10 randkach, mam tresc
niektorych smsow zdjety z komputera. Smsow z komorki nie mam, bo sa zawsze
wymazane.
mam dowody 100% spotykania sie wielokrotnego i flirtowania dwuznacznego.
Sek w tym, ze nie mam dowodu na sex. No i co na to sad? Przeciez oni
(kochankowie) powiedza, ze owszem spotykali sie, ale nic poza tym. nie mam
swiadkow. Jak tu udowodnic wine? Czy to wystarczy, aby uznac te zdradzajaca
strone za winna?