A Wy jakie jesteście ??

02.07.07, 09:12

Raczej jakie byłyście w małżeństwie ?
No i czy ten facet ma rację ?

wiadomosci.onet.pl/1,15,11,31727476,86325326,3893462,0,forum.html
    • anula36 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:21
      nic nie pisze czy sprawdzal plodnosc i historie chorob w rodzinie, to powazne zaniedbanie jak na 10 lat testow.
    • em120777 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:22
      To raczej pytanie do Ciebie - Jakich żon szukają faceci? - Ja sądzę, ze każdy
      innej, odpowiedniej dla siebie ...., a czy sie maluje, piecze, sprząta, czy leży
      i pachnie to naprawde indywidualna sprawa.
    • geo_v Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:23
      Hehe, czy ja bladem świtem nie czytam ze zrozumieniem, czy wg faceta makijaż i
      maseczka wykluczają umiejętność prasowania, gotowania i pieczenia big_grin?
    • wenezuela1 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:26
      ja taka byłam...dlatego jestem teraz tutaj z Wami...
      Morał: teraz jestem przede wszystkim kobietą i najważniejszym dla siebie
      człowiekiem.
      A to, czy pomaluję sobie oczy i usta i wyjmę mrożoną pizzę z zamrażalnika nie
      świadczy, że przestanę być "ciepłą osobą".
      Kiedyś nie potrafiłam myśleć o sobie, bo prasowałałam i myłam zlew.....
    • z_mazur Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:32
      Racja jak dupa, każdy ma swoją.

      Więc jakąś rację ten facet ma. smile))

      Dziwi mnie tylko, że on przez 10 lat gosposi znaleźć nie umiał.

      I co dla mnie najistotniejsze, w tym jego poście nie czuć w ogóle jakiegoś uczucia do tej kobiety.

      Spełniła kryteria - jest ok. A gdzie w tym wszystkim uczucia?
      • artemisia_gentileschi Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:47
        Uczucia w tym konkretnym przypadku nie sa istotne, gosc szukal wielofunkcyjnego
        robota i znalazl.
      • geo_v Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:50
        z_mazur napisał:
        > Spełniła kryteria - jest ok. A gdzie w tym wszystkim uczucia?

        Właśnie.Może być tak, że jednak w facecie odezwią się uczucia, niekoniecznie do
        tej gospodyni, którą ma w domu smileI wtedy nieważne, że piecze i gotuje. Oddali
        ją pańskim gestem.
    • julka1800 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 09:34
      zalezy co sie komu podoba, inny moglby napisać: niewazne czy obiad bedzie z 2
      dań z przstawka i deserem, wazne by moja zona dbala o siebie sama i rowzijala
      sie zawodowo

      a moim zdaniem najlepiej jest byc gdzies "posrodku" smile
    • aron95 Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 09:50

      Bo jakoś tak piszecie , że tak to wygląda
      • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 09:53
        Nie. Tu chodzi o to, żeby kochać w ogóle. Szukać kobiety z własną
        tożsamością.Nie tylko w celu "dbania o męża".
        • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 10:44
          Przecież po to się dwoje ze sobą wiąże aby dbać o Siebie . Powinno .
          Gorzej gdy oczekiwania się rozmijają a tak najczęściej bywa .
          • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 10:53
            Dlatego szufladkowanie i szukanie żony-wyłącznie pani domu to imo przedmiotowe
            traktowanie kobiety. Tak jak bierze się psa, żeby pilnował obejścia, tak babę
            do roboty.
            • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:15
              Ale interesownie faceta też się bierze i to najczęściej .
              • em120777 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:20
                Jak sie tak zastanawiam to prawie nie znam takich przykładów interesownego
                brania kogokolwiek ... nie wiem skąd masz takie doświadczenia ...
                • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:27
                  Żartujesz albo "kosmitką " jesteś .
                  Za bezdomnego byś chciała wyjść albo hipisa bo romantyczny jest ?
                  • em120777 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:31
                    No ani nie żartuje ani nie jestem kosmitką!! Brzydzę się po prostu
                    interesownścią w takiej dziedzinie życia jak dom, rodzina .. Myślę, że jeśli
                    chcesz z kimś być, to jego status majatkowy nic do tego nie ma ...
                    • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:37
                      Chcesz mi powiedzieć że "gołodupca" chcesz mieć ?
                      • em120777 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:41
                        Nie - chce ci powiedzieć, że nie byłoby mi miło jakby mi ktoś powiedział, że nie
                        chce byc ze mną bo nie mam domu, samochodu, i czego tam jeszcze sobie życzysz....
                        Chcę Ci powiedzieć, że nie szanowałabym takiego człowieka!!!! Wolałabym spędzić
                        życie samotnie, niż wyjść za mąż interesownie - ot takie moje zdanie!!
                      • z_mazur Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:45
                        Aron wyobraź sobie, że status materialny to nie wszystko, szczególnie dla kobiety po przejściach, którą dobrze ustawiony mąż zdradził.

                        Takie kobiety szukają u facetów innych wartości i nie oceniają ich przez pryzmat grubości portfela.
                        • em120777 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 11:52
                          Dzięki z_mazur - mnie sie już nie chce dyskutować ...
                          • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 14:08
                            Zgadzam się, że status materialny nie jest priorytetem. Facet nie musi mieć
                            spuchniętego konta, superdomu i wypasionego samochodu. Ale powinien być
                            pracowity i zaradny smileWiem, że mówię o krajnościach, ale idealizm i romantyzm
                            też mają swoje granice. Jeśli taki hero miałby byc w wieku 30 paru lat na
                            utrzymaniu mamusi,lub pracować wyłącznie dorywczo, to ja
                            dziękuję...Stabilizacja finansowa rodziny też jest ważna.Nie zamierzam
                            zapraszać pod swój dach kogoś, kto nie wykazuje woli, żeby ją
                            zapewnić.Utrzymywać mogę siebie i dziecko. Jedno. Sorry, ale facet, który nie
                            umie utrzymać się sam dla mnie też jest dzieckiem.
                            • z_mazur Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 14:53
                              Ale nikt nie mówił o utrzymywaniu się, tylko o pewnych "atrybutach" materialnych, czyli przysłowiowej "furze i komórze".

                              A facet może po prostu być altruistą i pracować społecznie dopóki nie jest zmuszony utrzymywać rodziny.

                              Ale żyjemy w takim społeczeństwie, w którym zdziwienie budzi minister jeżdżący rowerem do pracy, a nie ten jeżdżacy służbową bryką w obstawie borowików (za nasze podatki nota bene).
                              • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 15:26
                                z_mazur napisał:

                                > Ale nikt nie mówił o utrzymywaniu się, tylko o pewnych "atrybutach"
                                materialnyc
                                > h, czyli przysłowiowej "furze i komórze".

                                Nie wydaje mi się, żeby o tym, czy będę z kimś w związku, czy nie, decydowało
                                posiadanie przez faceta nokii 3210 zamiast iPhona winkNie tędy droga.

                                > A facet może po prostu być altruistą i pracować społecznie dopóki nie jest
                                zmus
                                > zony utrzymywać rodziny.

                                No sorry, ale imo to nie altruista, tylko pasożyt. Bo jego w tym czasie też
                                ktoś utrzymywać musi.

                                • z_mazur Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 16:18
                                  A gdzie ja napisałem, że chodzi mi o faceta, który sam się nie utrzymuje.
                                  Chodziło mi o faceta który nie kieruje całej swojej energii na gromadzenie dóbr materialnych. Czyli zakładam, że ma za co żyć i tyle.
                                  • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 21:31
                                    z_mazur napisał:

                                    > A gdzie ja napisałem, że chodzi mi o faceta, który sam się nie utrzymuje.

                                    Ano tu:" A facet może po prostu być altruistą i pracować społecznie dopóki nie
                                    jest zmuszony utrzymywać
                                    rodziny.". Z pracy społecznej trudno chyba wyżyć?

                                    > Chodziło mi o faceta który nie kieruje całej swojej energii na gromadzenie
                                    dóbr
                                    > materialnych. Czyli zakładam, że ma za co żyć i tyle

                                    Dookreśliłeś i spoko smileJa chyba muszę mieć dzisiaj bardzo precyzyjny wykładnik,
                                    albo mam skłonności do nadinterpretacji smile))


                                    • z_mazur Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 21:34
                                      No rzeczywiście nie dookreśliłem i można to było tak zinterpretować. smile

                                      Mea culpa.
                                      • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 21:37
                                        Masz rozgrzeszenie smile
                            • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 15:01
                              geo_v napisała:

                              > Zgadzam się, że status materialny nie jest priorytetem. Facet nie musi mieć
                              > spuchniętego konta, superdomu i wypasionego samochodu. Ale powinien być
                              > pracowity i zaradny smileWiem, że mówię o krajnościach, ale idealizm i romantyzm
                              > też mają swoje granice. Jeśli taki hero miałby byc w wieku 30 paru lat na
                              > utrzymaniu mamusi,lub pracować wyłącznie dorywczo, to ja
                              > dziękuję...Stabilizacja finansowa rodziny też jest ważna.Nie zamierzam
                              > zapraszać pod swój dach kogoś, kto nie wykazuje woli, żeby ją
                              > zapewnić.Utrzymywać mogę siebie i dziecko. Jedno. Sorry, ale facet, który nie
                              > umie utrzymać się sam dla mnie też jest dzieckiem.


                              Czekałem aż ktoś tak napisze . Jestes interesowna jak każda rozwódka , bo
                              podchodzisz racjonalnie . O takie rozumowanie mi chodziło i o taką
                              interesowność. em zrozumiałem że nie patrzy na takie przymioty faceta .

                              • turzyca Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 15:23
                                czy geo_v jest interesowna?
                                Nie oczekuje przeciez, ze facet bedzie mial fure, skore i komore tudziez wlasna
                                wille, tylko ze bedzie w stanie sie sam utrzymac. Czyli moze sobie mieszkac w
                                wynajetym mieszkaniu czy jezdzic komunikacja miejska. Po prostu ma byc
                                odpowiedzialny sam za siebie, bo tylko wtedy moze brac tez odpowiedzialnosc za
                                innych w tym wlasne dzieci.
                              • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 15:28
                                Aron, "interesowność" jest słowem nacechowanym negatywnie,hehe. Ja wolę myśleć
                                o tym jak o instynkcie samozachowawczym i racjonalnym myśleniu właśnie smile
                                • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 23:17
                                  geo_v napisała:

                                  > Aron, "interesowność" jest słowem nacechowanym negatywnie,hehe. Ja wolę myśleć
                                  > o tym jak o instynkcie samozachowawczym i racjonalnym myśleniu właśnie smile

                                  Dlaczego negatywnie ? Wszyscy jesteśmy interesowni . Do pracy chodzimy nie dla
                                  "dobrego słowa" , partnerów też chcemy mieć o konkretnych walorach itp.
                                  • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 03.07.07, 22:58
                                    aron95 napisał:
                                    > Dlaczego negatywnie ? Wszyscy jesteśmy interesowni .Do pracy chodzimy nie dla
                                    > "dobrego słowa" , partnerów też chcemy mieć o konkretnych walorach itp.


                                    Nie do końca się z tym zgodzę smileInteresowność to dbanie wyłącznie o własny
                                    zysk, kojarzy się z czystym wyrachowaniem i chciwoscią.Nawet mówi się "posądzić
                                    kogoś o interesowność"-więc raczej w tym rozumieniu trudno tę cechę uznac za
                                    pozytyw.
                                    • aron95 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 04.07.07, 12:46
                                      geo_v napisała:

                                      > aron95 napisał:
                                      > > Dlaczego negatywnie ? Wszyscy jesteśmy interesowni .Do pracy chodzimy nie
                                      > dla
                                      > > "dobrego słowa" , partnerów też chcemy mieć o konkretnych walorach itp.
                                      >
                                      >
                                      > Nie do końca się z tym zgodzę smileInteresowność to dbanie wyłącznie o własny
                                      > zysk, kojarzy się z czystym wyrachowaniem i chciwoscią.Nawet mówi się "posądzić
                                      >
                                      > kogoś o interesowność"-więc raczej w tym rozumieniu trudno tę cechę uznac za
                                      > pozytyw.

                                      A czy to coś złego że chcemy kogoś określonego . mówi się
                                      Interesuje mnie np. rozwódka . I jest to interesowność . Zgodzisz się .

                                      • geo_v Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 04.07.07, 17:41
                                        aron95 napisał:
                                        > A czy to coś złego że chcemy kogoś określonego . mówi się
                                        > Interesuje mnie np. rozwódka . I jest to interesowność . Zgodzisz się

                                        Zgodzę sie z tym, że mamy określone preferencje.I tu nie widzę nic złego, wręcz
                                        zdziwiłabym się, gdyby tak nie było. Ale, że jest to interesowność, zgodzę się
                                        tylko w wypadku, jesli zamierzamy czerpać z owych preferencji jedynie korzyści,
                                        sami na dawanie się nie nastawiając.I w tym wypadku nie mamy się czym chwalić.
                              • em120777 Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 16:14
                                No to się zdecydowanie nie zrozumieliśmy.
                      • turzyca Re: Lalke się kocha a "robota " nie ? 02.07.07, 13:30
                        Ujmijmy to w ten sposob: mloda jestem, mlodego faceta szukam. Wole pracowitego
                        golodupca niz zlote dziecko, ktore wlasnego tylka nawet z mapa w reku nie umie
                        znalezc i zeruje tylko na majatku rodzicow.


                        Moze dlatego tak mysle, bo moja rodzina stracila podczas wojny wszystko -
                        mieszkali pod Lwowem, domy, ziemie, meble zostaly po tamtej stronie granicy,
                        mogli zabrac ze soba tylko jeden kufer. Wyksztalcenia, wiedzy, glowy na karku
                        nikt im odebrac nie mogl. Wlasna praca doszli do tego samego poziomu, jaki utracili.
                        Nie wiemy, co sie czai za rogiem historii...
    • cosmopszczolka Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 10:18
      Irytuje mnie zawsze takie szufladkowanie. Faceci opuszczają nas w którymś
      momencie, potem dopiero sie dowiadujemy, że obiad był tylko na jedno danie, ale
      w trakcie jak go jadł nawet słowem sie nie odezwał, że coś mu nie smakowało.
      Odwieczny problem, że my mamy dbać o jaśnie panów, bo jak nie to oni nam zrobią
      papa. A gdzie w tym wszystkim dbanie w drugą stonę o kobiete?!!!!. Ja tez bym
      zjadła ciepły obiadek jak przychodze o 18 z pracy, który przygotuje mój facet
      bo w tym dniu np. miał mniej zajęć.
      • nangaparbat3 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 23:14
        Mam koleżanke, której mąż robi zakupy i gotuje. Genialnie, kiedy mieszkali
        blizej, często szukałam pretekstu, by wpaść na obiad. Ona za to myje okna. Ona
        ma 1,50 cm, on kolo 2m. Naprawdę.
    • turzyca Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 10:26
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66914,1949375.html


      no i ja od zawsze twierdze, ze moja najwieksza wada jest inteligencja. ;P
    • czamon Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 10:26
      najbardziej durny tekst jaki czytałam
      każdy znasz szuka kogos innego, dla kazdego ta druga połowa będzie wygladać
      inaczej, miec inne cechy itd.
    • magda210682 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 13:03
      Osobiscie jestem bardzo stała w uczuciach i szczerze mowiac wymagam tego od partnera.
      Byłam zawsze szczera, umiałam kochać, dbałam. Zawsze wierna jak pies, romantyczna, dbałam o dom i męża.
      Jesli chodzi o rację, to powiem ze miał jezeli nie lubiał tego wszyustkiego.Jednak mogł powiedziec wtedy bym była beee.
      • aron95 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 15:02
        magda
        A gotować umiesz ?
        • delika1 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 15:34
          kazemu podobają się inne rzeczy.Jednen szuka gospochy, drugi lalki barbie,
          trzeci biznesłumensmile.Wg mnie w związku ważna i uniwersalna,jest PRZYJAŹŃ.Ze
          gdyby Twój mąż, żona zmieniła płeć, byłaby Twoim fajnym kumplem, kumpelą.
          CHodzi o nadawanie na tych samych falach, zrozumienie, szacunek.. no po prostu
          by się lubicsmile.A ilosc pudru na buzi, jakosć, smak ugotowanych produktów jest
          chyba sprawą drugorzędną.
          • fankaaa Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 17:05
            Też myslę,że nadawanie na tych samych falach jest bardzo ważne. I nawet mi się
            wydawało, że my z moim ex to nadajemy, ale w pewnym momencie ktoś inny nadawał
            bardziej.
            A co do tekstu, to rzeczywiście nie ma w nim mowy o uczuciach. No ale nie
            wszyscy muszą się wiązać z wielkiej miłości. Podobno małżeństwa z rozsądku są
            nawet szczęśliwsze i trwalsze. I może ten pan tak ma, że dla niego dobry obiad
            i delikatny makijaż to podstawa smile.
            Co innego mnie jednak w dyskusji zdziwiło. Że mianowicie nikt nie mówi o
            człowieczeństwie (trochę to górnolotnie brzmi, ale już wyjaśniam).
            Tzn, żeby partner traktował mnie jak CZŁOWIEKA, właśnie nie jak kucharkę, nie
            jak matkę, nie jak kochankę, (nie WYŁĄCZNIE), tylko żeby rozumiał, że czasem
            jestem kucharką , a czasem chciałabym pójść do knajpy, czasem odrabiam z
            dzieckiem lekcję, ale czasem on to zrobi, bo ja mam coś ważnego do załatwienia.
            Czasem mam ochotę na sex, a czasem nie - i to jest normalne.

        • magda210682 Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 17:40
          Umiem i uważam ze całkiem nie źle. Jednak musze miec komu gotować.
          • magda210682 odp. do arona95 02.07.07, 17:41

            • aron95 Re: odp. do arona95 02.07.07, 23:47

              Złotko dziewczyna z Ciebie
              • sylwiamich Re: odp. do arona95 03.07.07, 11:39
                Nie rozumiem słów:Byłam głupia bo coś tam dla niego robiłam.
                Ja też robiłam..bo chcialam.Bardzo dużo frajdy z tego miałam...że je to co
                wymiędliłam własnymi łapkami...że koszulkę wyprasowałam co na pleckach nosi.Ale
                w moim małżęństwie przychodziły takie momenty gdy przestawało mi to przyjemność
                sprawiać...i przestawałam to robić.Złą żona chyba nie byłam...jestem 3 lata po
                rozwodzie....mąż ciągle chce wrócić i kocha.Ale przyjemności z tego żadnej nie
                miałabym już niestety....
    • marek_gazeta Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 21:36
      Facet ma rację, bo znalazł sobie "babę", której szukał.

      Ale ta racja nie jest uniwersalna. Ja nie mam nic przeciwko odgrzewanym obiadkom, o ile kobieta wynagrodzi mi to na parkiecie lub ... w łóżku smile
      • z_mazur Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 21:39
        > Ja nie mam nic przeciwko odgrzewanym obiadkom,
        > o ile kobieta wynagrodzi mi to na parkiecie lub ... w łóżku smile

        Albo i tu, i tu. smile))

        A tak w ogóle, to niezły tekst na stopkę. smile))
    • lilyrush Re: A Wy jakie jesteście ?? 02.07.07, 23:25
      Facet ma, co chciał. Tylko niech potem po 3 m-cach nie loguje sie an forum "brak
      seksu w małżeństwie"
      Jaka ja byłam?
      Teraz powoli łapie sie za głowę. Przede wszystkim byłam głupia. Pozwoliłam
      zrobić z siebie robota domowego (poza gotowaniem)i jeszcze na to wszystko
      zarabiałam. No i łóżko te było, bo skoro cos obiecałam to dawałam.
      Teraz sobie z koleżankami w trakcie rozwodu robiłyśmy listę życzeń co do
      przyszłego faceta.
      I tak wyszło, ze do końca życia będę sama, bo po podsumowaniu wyszedł nam zbiór
      pusty. Zwyczajnie jak juz nawet znajdzie sie facet na poziomie to jest zajęty. A
      żadna z nas nie wpadnie na rozbijanie rodziny.
      Nawiązując do pieniędzy- tak jestem materialistką- teraz chce, żeby facet
      zarabiał więcej ode mnie. Mam dość poczucia, ze jeśli ja stracę pracę to nie
      będzie za co żyć. Koniec.
      • marek_gazeta Idealny facet - lista życzeń (i zbiór pusty) 03.07.07, 11:50
        Idealny facet powinien:
        - wywoływać drżenie kolan u innych kobiet, a jednak być bezwzględnie wiernym tej jednej
        - być dobry w łóżku, jednak najlepiej, żeby nie miał wcześniej zbyt wielu kobiet
        - "móc", ale tylko ze swoją kobietą
        - być silnym, a przy tym delikatnym i czułym
        - być romantycznym, a jednak dobrze przygotowanym do życia w realu
        - być zawsze elegancki, a jednak samodzielnie prać swoje brudy
        - być oczytanym, a jednak nie spędzać zbyt wiele czasu z nosem w książkach
        - być młodym duchem, a zwłaszcza ciałem, a jednak dojrzałym, poważnym mężczyzną
        - pięknie pachnieć i mieć wiecznie umyte zęby
        - świetnie tańczyć, ale tylko ze swoją kobietą
        - doskonale znać się na alkoholach, a jednak pić umiarkowanie i tylko przy okazji
        - dobrze zarabiać, ale mieć sporo czasu dla swojej kobiety i rodziny
        - robić karierę, ale tak, aby mu się od tego nie przewróciło w głowie
        - pomagać w domu, pozostając mężczyzną z klasą (zmywanie naczyć pod krawatem i w fartuszku)
        - mieć poczucie humoru, a jednak nie być złośliwym
        Dodajmy, że idealny mężczyzna nie chrapie, nie puszcza bąków, a toaleta po jego wyjściu pachnie ładniej, niż przed wejściem.
        No i ideał nie może być po rozwodzie, co się rozumie samo przez się.

        > Teraz sobie z koleżankami w trakcie rozwodu robiłyśmy listę życzeń co do
        > przyszłego faceta.
        > I tak wyszło, ze do końca życia będę sama, bo po podsumowaniu wyszedł
        > nam zbiór pusty. Zwyczajnie jak juz nawet znajdzie sie facet na poziomie to
        > jest zajęty.

        No tak, parę rozwódek się zabrało i zaczęło się... Trochę odpuśćcie, dziewczyny, chyba, że same jesteście ideałami kobiety.
        • aron95 Re: Idealny facet - lista życzeń (i zbiór pusty) 03.07.07, 12:01
          Gdyby nie to "a" i "ale"
          • sylwiamich Re: Idealny facet - lista życzeń (i zbiór pusty) 03.07.07, 13:24
            Marek...po co pisac takie bzdety?Bleblanie i tyle.Człowiek zakochuje się w kimś
            kto ma jakiś tam zespół walorów lub cech.Niektóre kobiety nie są w stanie
            zakochać się w facecie nieustawionym, inne preferuja co innego.Wkurza mnie
            moralne ocenianie tego.
            Kasa, fajny tyłek, inteligencja, pracowitość...kto ma prawo wybierać co lubi.I
            czemu za puste uważa się kobiety które cenią stabilizację materialną czy takie
            którym zależy na dobrym materiale genetycznym?Zastanówcie się..
            • aron95 Re: Idealny facet - lista życzeń (i zbiór pusty) 03.07.07, 18:31
              sylwiamich napisała:

              > Marek...po co pisac takie bzdety?Bleblanie i tyle.Człowiek zakochuje się w kimś
              >
              > kto ma jakiś tam zespół walorów lub cech.Niektóre kobiety nie są w stanie
              > zakochać się w facecie nieustawionym, inne preferuja co innego.Wkurza mnie
              > moralne ocenianie tego.
              > Kasa, fajny tyłek, inteligencja, pracowitość...kto ma prawo wybierać co lubi.I
              > czemu za puste uważa się kobiety które cenią stabilizację materialną czy takie
              > którym zależy na dobrym materiale genetycznym?Zastanówcie się..


              Kto tu mówił że - puste ? Wiadomo że rozwódka podchodzi bardziej racjonalnie do
              do oceny faceta . Ale i przez to najczęsciej zostaje juz sama .
              Bo
              - szuka ideału
              - boi się decyzji
              • lilyrush Re: Idealny facet - lista życzeń (i zbiór pusty) 03.07.07, 23:39
                aron95 napisał:

                > Kto tu mówił że - puste ? Wiadomo że rozwódka podchodzi bardziej racjonalnie d
                > o
                > do oceny faceta . Ale i przez to najczęsciej zostaje juz sama .
                > Bo
                > - szuka ideału
                > - boi się decyzji

                wiesz co ..kiedyś też byłam pełna ideałów....
                teraz wiem na przykłąd, ze
                - jak facet zarabia mniej ode mnie i mu to nie przeszkadza to coś jest z nim nie
                w porządku
                - jak ma brzuch większy ode mnie w 9 m-cu ciąży to świadczy to o jego ignorancji
                i lenistwie
                Nie szukam ideału tylko normalnego człowieka. i wiem, ze tacy istnieją. Kilku
                znam osobiście. Ich jedyna wada to taka, ze są mężami swoich żon.A ja nie che
                cudzego faceta.
                Ale fakt- z decyzja jest trudniej, bo pp pierwsze juz dostałam do życia kilka
                kopów i mogę mieć kłopoty z przyjęciem kolejnego
                - nie jestem juz sama. Każda moja decyzja bęidze miała wpływ na moje dziecko.

        • cathy_bum Re: Idealny facet - lista życzeń (i zbiór pusty) 03.07.07, 16:00
          Urzekło mnie to zmywanie naczyń pod krawatem i w fartuszku.smile) Jak gdzieś taki
          ideał znajdę, to osobiście zmywarkę na śmietnik wyniosę, żeby nie ograniczać mu
          pola do popisu!
    • magda210682 Re: A Wy jakie jesteście ?? 03.07.07, 13:43
      Kazdy ma wady i zalety. sztuka jet by znaleź ta druga osobe ktorej to wszystko bedzie pasowało. Nie mozna całe zycie leciec na kompromisach....
      • aron95 Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 16:43
        przez przypadek znalazłem
        radkowiecki.blox.pl/2007/06/Kobiety-sa-z-Wenus-a-faceci-sa-prosci.html
        • ladyhawke12 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 16:56
          no tekst super, ma tylko jedno pytanie, co jak kobieta mówi "tak" i myśli "tak",i tak samo z słowem nie, znaczy "nie'. Co jak kobieta mówi wprost co myśli bez zabawy w ciuciubabkę.
        • magda210682 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 17:13
          Dobre, dobre. Jednak zaryzykuję lincz kolezanek z forum.
          Zgadzam sie z ty co mowił ten gościu....
          zdecydowanie jestem za. Rowniez nie lubiłam jak moj ex mowił szyframi a mi pozostawało sie domyslac tylko. jak chce schabowego to mowie ze chce, a jak sexu to tez zdecydowanie tak!
          • ladyhawke12 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 17:16
            No właśnie nie wiem czemu faceci dziwnie reagują jak kobieta mówi że lubi sex, że jak ma ochote to nie szyfruje wiadomości tylko mówi że chce. Faceci takich kobiet poprostu się boją.
            • magda210682 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 17:25
              Sa i tacy ktorzy takich kobiet nie lubieja. Poniewaz wola dominować i kreci ich delikatna niedostepnosc. Wiec co sie za tym ciagnie? Dla takich facetow nie to znaczy tak( biez mnie!!).
              • ladyhawke12 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 17:27
                może jakis facet się wypowie.
                • magda210682 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 17:29
                  Nie ma chyba opcji bo wyraziłaś chec wiec oni moze odczytaja to jako NIE??
                  zartuje.....
                • aron95 Re: Kobiety są zWenus a faceci prości . 03.07.07, 18:24
                  ladyhawke12 napisała:

                  > może jakis facet się wypowie.

                  Facet sie wypowiedzial . A wy o tym dyskutujecie .
                  • ladyhawke12 aron 03.07.07, 18:27
                    Jedyna okazja, dla mnie przynajmniej, pogadać z kobietami. Bo tak codziennie gadam z facetami.
                    • aron95 Re: aron 03.07.07, 18:34
                      Ale ja,nie , żebym miał jakies ale do Waszego gadania .
                      Piszcie do woli
    • magda210682 Źle tobie...??/ 03.07.07, 17:30
      Źle ci sie ze mna klika??smile
      • ladyhawke12 Re: Źle tobie...??/ 03.07.07, 17:34
        Coś Ty dobrze. Ja jestem troszke lekko zwichnięta, bo uczyłam sie w technikum prawie z samymi facetami, studia tak samo, no i pracuję z samymi facetami, naprawdę po tylu latach stałego przebywanie wyłącznie w męskim towarzystwie zwichnie psychikę.
        • magda210682 Re: Źle tobie...??/ 03.07.07, 17:37
          fajnie tobie- sami faceci..
        • pomimo1 jaka byłam? 03.07.07, 17:37


          byłam kłótliwa, płaczliwa, czasem humorzasta, bardzo ambitna, doskonale
          gotowałam, umiałam szyć ręczie, pralam, nie lubiłam sprzątać, prasowałam nawet
          gacie,byłam empatyczna, uwielbiałam zabawy, imprezy i dbałam,by mieć swój
          kawałek życia i swoich znajomych. Byłam pracowita, bardzo oszczędna, zadbana,
          szczupła, malowałam się.... itd itp

          nie byłam ideałem, to wiem na pewno.
          • magda210682 Re: jaka byłam? 03.07.07, 17:40
            Ja tez nie byłam ideałem. tak sadze, bo kobieta idealna nie powinna chyba miec pretensji do meza ze wychodzac z domu o 6 rano wraca o 3 nad ranem z piwa od kolezanki. Kurcze powinnam sie zmienic- chuba??
            • misbaskerwill Re: jaka byłam? 03.07.07, 18:31
              magda210682 napisała:
              > Ja tez nie byłam ideałem. tak sadze, bo kobieta idealna nie powinna chyba miec
              > pretensji do meza ze wychodzac z domu o 6 rano wraca o 3 nad ranem z piwa od ko
              > lezanki. Kurcze powinnam sie zmienic- chuba??

              Powinnaś się zmienić.
              Przecież kobieta idealna w tych godzinach mogłaby by przyjąć np. hydraulika,
              żeby mąż się nie przemęczał.
              A pan hydraulik męża by na pewno wyręczył w wielu pracach domowych.

              Lub prościej - wrócić od kolegi "z piwa" o 4 nad ranem. Wcześniej poprosić
              teściową o wykąpanie dziecka, skoro jej syn taki zajęty...
              • ladyhawke12 Miś 03.07.07, 18:37
                Świetne hi nie pomyślałam o tym hydrauliku, sama kolanko wymieniałam, nosz kurcze, potupie sobie ze złości.
              • magda210682 Re: jaka byłam? 03.07.07, 18:38
                ale ja od 7 m-cy nie jestem juz z mezem.Piernicze trzymac takiego w domu....
    • aron95 Idealna na kobiete widziałem ? 03.07.07, 21:22
      W adnym stroju , figurka mniam . Niedowiary .
      Kobieta na dachu nową pape zakładała , z palnikiem w ręku wszystkimi drygowała .
      Kolega obok specjalnie nas tam ściągnął , takie wrazenie babka zrobiła .
      No i okazja na grila jest.
      • ladyhawke12 Re: Idealna na kobiete widziałem ? 03.07.07, 21:30
        Dziewczyny no to mamy szansę, my kobietki z kombinerakmi w łapkach, samodzielnie wkręcajace śruby, potrafiace roboty budowlane prowadzic, no kochane wiertarki w dłonie i do dzieła, w kombinezonikach seksownych, zawojujemy świat.
      • sylwiamich Re: Idealna na kobiete widziałem ? 03.07.07, 21:33
        Aron...przemyślana to ja byłam jak męża szukałam....po rozwodzie wezmę byle
        cosmile)))
      • aron95 Re: Idealna na kobiete widziałem ? 04.07.07, 00:22
        Pani Monika 32 l. niestety mężatką jest i siostrze pomagała .
        Grill bardzo przyjemny .

        A tytuł miał być - Idealną na żonę kobietę widziałem - chyba z wrażenia tak
        napisałem
    • maleme Aron... 03.07.07, 22:59
      chyba zapiszę się do Twojego fan clubu wink Żadnych szans na żonę nie mam, nie
      odróżniam kombinerek od śrubokrętu, jeśli gotuję, to wyłącznie to, co sama
      lubię, z makijażem lubię czasem eksperymentować, i, cholera, nie mieszkam na wsi
      pod Płockiem .... Ale naprawdę fascynują mnie Twoje posty wink
      No i jak na podwójną rozwódkę przystało, jestem super interesowna. Naprawdę
      uważam, że w 90% przypadków, jeśli ktoś nie ma kasy to na własne życzenie. Nie
      myślę tu o "furze i komórze", ale o samodzielnym finansowo, dostatnim życiu. I w
      ten sposób krąg moich potencjalnych partnerów mocno sie zawęził
      • aron95 Re: Aron... 04.07.07, 09:39
        Aż tak do dupy być nie możesz ,w końcu ktoś Cię dwa razy zechciał, to i 3 raz
        sie znajdzie .
        Nigdy na wsi pod Płockiem nie byłem . O co chodzi ?
        • nangaparbat3 Re: Aron... 04.07.07, 09:46
          aron95 napisał:

          > Aż tak do dupy być nie możesz ,w końcu ktoś Cię dwa razy zechciał, to i 3 raz
          > sie znajdzie .
          > Nigdy na wsi pod Płockiem nie byłem . O co chodzi ?

          Aron, też jestem Twoją wielbicielką, dozgonnąsmile)
          • aron95 Re: Aron... 04.07.07, 09:50
            Ojej!! To fan club rośnie w siłe.
            • geo_v Re: Aron... 04.07.07, 10:02
              Fan club rośnie, jeszcze trochę, a casting na tę wymarzoną rozwódkę będziesz
              mógł robić big_grin
              • aron95 Re: Aron... 04.07.07, 10:07
                O !! Casting by mi się podobał . Wstępnie możecie się zgłaszać drogie PANIE
    • anja_pl Re: A Wy jakie jesteście ?? 04.07.07, 00:54
      jesteśmy WSPANIAŁE
      • geo_v Re: A Wy jakie jesteście ?? 04.07.07, 08:57
        anja_pl napisała:

        > jesteśmy WSPANIAŁE
        Kwintesencja esencji po prostu smile)))))))))))
    • nangaparbat3 Re: A Wy jakie jesteście ?? 04.07.07, 09:06
      Ex mi zarzucał, że jestem okropnie agresywna i dominująca, tudzież manipulantka.
      I ze go nie kocham. Z tym ostatnim sie nie zgadzam, bardzo go kochałam.
    • aron95 Pani na dachu 04.07.07, 10:27
      wyglądała tak ;

      www.oui.pl/bielizna_damska/stroje_kapielowe/push-up/polski/stroj_kapielowy_liza/
      szorty tylko miała czarne , biustonosz czerwony i mniejszy ,
      • geo_v Re: Pani na dachu 04.07.07, 17:43
        yyyyy.... teraz to nie wiem, czy Ci się któraś do castingu zgłosi... Chyba, że
        ma fotoszopa w małym palcu
        • ladyhawke12 Re: Pani na dachu 04.07.07, 17:48
          Ja mam w małym palcu corela, może być, którą przerobić?
          • geo_v Re: Pani na dachu 04.07.07, 18:01
            Mnie! Mnie! smile)))
      • magda210682 Re: Pani na dachu 04.07.07, 17:47
        Kurcze nie złaq laska. No i kurzce juz ja odpadam jako kandydatka nie stety nie te gabaryty.....
        • ladyhawke12 magda 04.07.07, 17:54
          Wszystko da sie przerobić, jak sie tylko chce, widzialam juz dziewczyne za ktora nikt by sie nie obejrzal, a zrobili z niej w corelku pieknosc.
          • magda210682 Re: magda 04.07.07, 17:56
            Nie wygladam xle ale nie ąż tak dobrze jak ta na zdjeciu. A przerobic umiem sama. Suma sumarum to pewnie w rzeczywistosci ta laska wyglada gorzej od nie jednej z nas.smile
          • magda210682 Mozliwe..... 04.07.07, 17:59
            ...... Wszystko sie da zrobic.
            Chyba kazdy to widzial ale warto.
            pl.youtube.com/watch?v=l_qOV1va-MM
            • ladyhawke12 Madzia 04.07.07, 18:06
              Sama widzisz grunt to wiara w siebie.
              • magda210682 Re: Madzia 04.07.07, 18:24
                Mam ogromna wiare w siebie.
                • lilyrush Re: Madzia 04.07.07, 22:49
                  Magda...nie pogniewaj sie, ale tu na forum wyłania sie Twój obraz jak kobiety w
                  desperacji szukającej faceta...
                  I raczej nie przebija z postów wiara w siebie a totalne zagubienie i
                  niezdecydowanie.
                  Wiec może jakoś uspójnijmy obraz?
                  • aron95 Re: Madzia 05.07.07, 09:13
                    lilyrush napisała:

                    > Magda...nie pogniewaj sie, ale tu na forum wyłania sie Twój obraz jak kobiety w
                    > desperacji szukającej faceta...
                    > I raczej nie przebija z postów wiara w siebie a totalne zagubienie i
                    > niezdecydowanie.
                    > Wiec może jakoś uspójnijmy obraz?


                    Magda bardzo fajnie wesoło odpisuje . Jeszcze jest przed 30 tką i dlatego
                    Jest to forum dla rozwodników i kążdy tu jest zagubiony.
                    Nie próbuj powiedzieć że Ty byś nie chciała faceta

                    • geo_v Re: Madzia 05.07.07, 09:21
                      Wypowiedzi Madzi odbieram jako taki forumowy folklor trochę winkSympatycznie. Jak
                      szuka, niech szuka-może znajdzie. Życzę jej tylko, żeby znalazła tego, kogo
                      chce, bez niewypałów już smile
                    • lilyrush Re: Madzia 05.07.07, 12:49
                      aron95 napisał:

                      > Nie próbuj powiedzieć że Ty byś nie chciała faceta
                      >
                      Oczywiście, ze chcę!!! Ale nie na siłe i nie desperacko "byle co, byle już"
                      Nie sądzę, że reklamowanie sie na forum pomoze w znalezieniu tego kogoś.
                      A ja juz nie chcę bylejakosci.
                      • magda210682 Re: Madzia 05.07.07, 12:56
                        ja nie probuje na siłe znaleźć facetasmile
                        To ze szukam nie znaczy ze chodze po miescie z plakatem: Przygarnij mnie, jestem rozwodkasmile
                        Pisze tak na forum bo lubie zeby ludzie mnie znali. Mam duzo znajomych mazczyzn z neta ale nic wiecej.
                        Nie pasuje mi zwiazek na odległość.
                      • aron95 Re: Madzia 05.07.07, 13:05
                        lilyrush napisała:

                        > aron95 napisał:
                        >
                        > > Nie próbuj powiedzieć że Ty byś nie chciała faceta
                        > >
                        > Oczywiście, ze chcę!!! Ale nie na siłe i nie desperacko "byle co, byle już"
                        > Nie sądzę, że reklamowanie sie na forum pomoze w znalezieniu tego kogoś.
                        > A ja juz nie chcę bylejakosci.

                        To my tu byle jacy jesteśmy ?

                        • lilyrush Re: Madzia 05.07.07, 13:15
                          aron95 napisał:

                          > To my tu byle jacy jesteśmy ?
                          >
                          A taki sei poczyłeś?
                          Bo ja nic takeigo nie napisałam.
                          Kto, jak kto, ale ty na pewno jesteś jakis wink
                          chodzi raczej o to, ze szukanie wszedzie i na szybko tak sie moze skończyć
                          • aron95 Re: Madzia 05.07.07, 14:15
                            lilyrush napisała:

                            > aron95 napisał:
                            >
                            > > To my tu byle jacy jesteśmy ?
                            > >
                            > A taki sei poczyłeś?
                            > Bo ja nic takeigo nie napisałam.
                            > Kto, jak kto, ale ty na pewno jesteś jakis wink

                            Dobrze się czuję . Jestem jaki ??

                            > chodzi raczej o to, ze szukanie wszedzie i na szybko tak sie moze skończyć


                            O magdę się nie martw jak sobie "tyłek strzaska" to ją będzie boleć a nie Ciebie
                            • magda210682 Re: Madzia 05.07.07, 14:19
                              Dziekuje Panu.
                            • lilyrush Re: Madzia 05.07.07, 14:57
                              aron95 napisał:
                              > O magdę się nie martw jak sobie "tyłek strzaska" to ją będzie boleć a nie
                              Ciebie


                              Tak jest. Przepraszam bardzo Magdę, ze sie o nią pomartwiłam wink
                              • magda210682 Przestań.... 05.07.07, 15:02
                                Daj spokuj. W sumie to fajnie jak ktos sie martwi o kogos.....smile
                                • aron95 lilyrush dziś masz pecha 05.07.07, 15:39
                                  co nie napiszesz to - baty .
                                  Ale jak widzisz magda i ja tez, lubimy Cie
                                  • magda210682 Re: lilyrush dziś masz pecha 05.07.07, 16:00
                                    Z cała pewnościa. Jestem łagodna osobka przez co mam troche w zyciu kłopotow.:-0
                • sylwiamich Re: Madzia 05.07.07, 10:19
                  Jak zobaczyłąm Chylińską to powiedzialam...z nij się zrobić nic nie da...a
                  teraz?Szok...
    • der1974 Re: A Wy jakie jesteście ?? 05.07.07, 01:57
      Aron pojebany jesteś! Kobiety są jakie są. Ale zawsze fascynujące. Może my im
      po prostu nie dorównujemy? Myślałeś o tym? Czasem znajdziesz tę nie-idealną,
      cholerę jakich mało, ale taka która wyraża jasno czego chce? Z którą można
      realizować swoje marzenia? Jestem pewien, że można znaleźć partnerkę, która wie
      czego chce i która nakręca nas facetów do tego żeby podbić świat. Czuć się
      najlepszymi, dla których żadnych limitów nie ma. Życzę Ci tego po prostu. Bez
      nich nie damy rady i tyle.
      • geo_v Re: A Wy jakie jesteście ?? 05.07.07, 09:22
        der1974 napisał:
        Kobiety są jakie są. Ale zawsze fascynujące. Może my im
        > po prostu nie dorównujemy?

        No dzięki w imieniu koobietsmile)))Cudnie to powiedziałeś.
      • tricolour Nie przesadzaj też... 05.07.07, 09:26
        ... z tym dorównywaniem - bo to bez sensu. W czym chcesz dorównywać? Kobiety sa
        INNE.

        I nie zgadzam się z tym, że "nie damy rady". Raczej mów za siebie.
      • aron95 der1974 05.07.07, 09:41
        Kobietami się zachwycamy , podziwiamy ale nie wywyższamy .
        Tylko faceci , gdzie w ich domach królowały matki mogą pomyśleć że jesteśmy
        gorsi od kobiet . W historii tam gdzie królowały kobiety zawsze to było na
        podstawach stworzynych przez mężczyzn i rządziły wykorzystując ramiona meżczyzn
        20 wiek przyniósł feminizm i poczwarki krzyczące w kuchni na które, spojżeć to
        trudno sie domyslić iż może pochodzic od tych, na których cześć nasi dziadowie
        wiersze pisali .
        der nie jesteś gorszy od kobiet . Meskiego spojrzenia Ci życzę .


        Każdy z nas jest zakręcony (zamiast pojebany) bardziej lub mniej . Ja może
        bardziej ale zawsze sobie radę dawałem teraz też nie narzekam .
        • m_niczka Re: der1974 05.07.07, 09:58
          Myślę sobie, że der raczej chodziło o to, że kobiety inspirują, dodają skrzydeł,
          siły, aby "przenosić góry" i inne, a raczej nie chodzi tu o wartościowanie i
          wyścig kto lepszy.
          Der - obyś zatrzymał swoje spojrzenie na sprawę, tego Ci życzę!
          M.
    • czamon Re: A Wy jakie jesteście ?? 05.07.07, 09:56
      Mi pewnien wazny dla mnie mężczyzna powtarza że jestem niezyklą kobieta. Tak
      naprawdę każdy z nas jest wyjątkowy, kazdy ma w sobie piękno, czasami mocno
      ukryte.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja