jeszcze jedna prośba......

10.07.07, 11:45
czy zna ktoś z Was przypadek, gdy po rozwodzie opieka nad dzieckiem została
powierzona ojcu?
Jeśli tak, opiszcie pokrótce sprawę, to dla mnie ważna rzecz, która pomogłaby
mi zwalczyć obawy
jeśli o mnie chodzi chyba nie ma przesłanek żeby mnie pozbawić wychowywania syna

no nic, proszę opowiedzcie co wiecie
    • julka1800 Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 11:51
      moge rozwiac twoje obawy, moj byly maz tez tak zaproponowal, tzn przejecie
      opieki nad dzieckiem, sam zrezygnowal i na sprawie juz nawet o tym nie
      wspomnial.
      Powod: Kobieta
      • panda_zielona Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 12:07
        O ile dobrze pamiętam,Twój mąż jest bezrobotny na własne życzenie.
        Nie znam przypadku,aby sąd przyznał dziecko bezrobotnemu ojcu.
        Szantażuje Cię odebraniem dziecka iwszelkimi sposobami ze strachu,że przepadnie
        mu źródło utrzymania.Zrób wreszcie ten pierwszy krok i złóż pozew.
    • squaw33 Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 12:26
      dziękuję za wszelkie odpowiedzi

      tak jestem rozchwiana, bo jest policja w tym, są groźby (które trudno mu będzie
      udowodnić), jest miłość do dziecka nas obojga, są łzy dziecka, sa awantury, jest
      wspólne znienawidzone mieszkanko

      ...i porada prawnika, który powiedział mi wczoraj, ze trudny rozwód się szykuje
      i jego opieka nad dzieckiem wcale nie jest wykluczona
      ...że wogóle moge nie dostać rozwodu
      .... i że mąż ma szanse uwalić mnie na alimenty na siebie na conajmniej 800 zł

      i mam więc chandrę!!!!!!!!!

      • julka1800 Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 12:39
        u wiekszosci z nas tak bylo, zastraszanie, szantaz emocjonalny, grozby pt "ja
        Ci wszystko zabiore itp itd"
        I powiem Ci ze ja tez w pewnym momencie uwierzylam ze wszystkie te grozby moga
        sie spelnic. Musialam wyjechac (z dziecmi) i spojrzec na caloksztalt w
        odleglosci 100km zeby ocenic ze te grozby jednak sie spełnia.

        Czy T maz jest niepełnosprawny? Jesli nie, ma rece i glowe to moze pracowac i
        sad nie przyzna Ci alimentow na niego. Zamiatac ulice chyba umie (sorry ale nie
        moge pisac inaczej)

        Najgorsze w tym wszystkim jest stan waszego dziecka. Moim zdaniem od tego
        powinnas zaczac. Znajdz sposob zeby go ochronic.
      • panda_zielona Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 12:40
        > ...i porada prawnika, który powiedział mi wczoraj, ze trudny rozwód się
        szykuje
        > i jego opieka nad dzieckiem wcale nie jest wykluczona
        > ...że wogóle moge nie dostać rozwodu
        Może tak być jeśli sąd stwierdzi,ze nie ustała między Wami więź.A TY chcesz
        jeszcze kupować wspólnie samochód?

        > .... i że mąż ma szanse uwalić mnie na alimenty na siebie na conajmniej 800 zł

        A tego to już zupełnie nie rozumiem,przecież nie jest niepełnosprawny i może
        pracować.
        Właśnie ze wzgledu na dziecko powinnaś podjąć radykalne kroki.
      • ivone7 Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 12:51
        posluchaj mnie...
        nie mozesz zyc w takim stresie to raz...
        zmien prawnika to dwa..
        owszem sa szanse ze jednemu lub drugiemu sad przydzieli opieke..i ja tez sie
        tego balam bo maz tez mnie tym szantazowal..
        ale, spojrzmy racjonalnie
        jak to bylo w pewnym filmie
        po pierwsze primo ty masz prace on nie..punkt dla ciebie
        drugie primo stracil prace na wlasne zyczenie..punkt dla ciebie..tak samo moze
        znudzic sie dzieckiem..jest niestabilny nie zapewni dziecku bezpieczenstwa..
        po trzecie primo..nie obrazajac nikogo..nie wiem co bys musiala zrobic, zeby
        sad podjal takie dzialanie..narkotyzowac sie, byc alkoholiczka czy prostytutka..
        depresja czy zalamanie nerwowe nie jest podstawa do tego..
        zacznij dziewczyno myslec...
        • maarcjanna Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 13:02
          sąd przyznaje alimenty jednemu z małżonków wyłącznie w w sytuacji, kiedy ten
          udowodni, że z winy rozwodu diametralnie pogorszyła się jego sytuacja
          finansowa... ale dotyczy to generalnie kobiet, które przez lata nie pracowały i
          były jak to mówią "przy mężu", tego się nie bój. Co do dziecka.... karmisz je i
          ubierasz? odprowadzasz do przedszkola/szkoły? chodzisz na wywiadówki i zebrania?
          nie zostawiasz samego bez opieki? (no chyba , ze ma 16 lat).... jeżeli tak to
          nikt nie odbierze ci ani nie ograniczy praw rodzicielskich.....
          • geo_v Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 13:21
            Szantaż dotyczący opieki nad dzieckiem jest powszechny, jak widzę...
            Moim zdaniem mąż Cię wyłącznie straszy. Doskonale sobie zdaje sprawę, że może
            grać na Twoich emocjach-i robi to... Dlaczego jestes górą-o tym dziewczyny już
            pisały, nie będę powtarzać smile. Myślę jednak, że gdyby doszło (hipotetycznie) do
            sprawowania opieki nad dzieckiem, tak na stałe, 24 godziny na dobę, to mąż
            szybko by spasował. No pomyśl-chłopak z utrzymaniem pracy nie może sobie
            poradzić, a da sobie radę z dzieckiem?
    • akacjax Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 15:52
      Nie wiem, co ten prawnik miał na myśli.
      Jeżeli nie wystapisz o ograniczenie praw m do dziecka, to zapewne dostaniecie opiekę oboje, a ważne jest, że miejsce pobytu dziecka będzie z Tobą. To znaczy, że w ważnych sprawch m. może decydować.
      Jeżeli masz dość dowodów, świadków, to może wystąp o rozwód z orzeczeniem winy m. i o ograniczenie mu praw rodzicielskich.
      • squaw33 Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 16:34
        dramat 4 ścian: jak chcę zadzwonić, wyrywa mi telefon kom., a stacjonarny
        wyłącza z sieci, a potem staje w drzwiach i nie pozwala wyjść...
        mam tylko świadków, którym to powiedziałam, może jedna sąsiadka coś poświadczy
        (zapytam jej, bo ona też jest rozwiedziona) więc...
        i mam kilka rozmów nagranych na telefon...
        tylko tyle
        interwencji policji nie będzie, bo się pilnuje i zawsze mi wszystko wyrywał jak
        już chciałam gdzierś zadzwonićsad
        • ivone7 Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 16:45
          posluchaj, te ktore to doswiadczyly doskonale to znaja..ten koszmar 4 scian,
          strach mowienia o tym itd..
          to co ze wyrywa tel, idziesz nastepnego dnia na komisariat i zglaszasz..spisuja
          zeznania, w wolnej chwili dzwonisz na niebieska linie i moze poinstuuja cie co
          masz robic..on ma tyle przewagi nad toba ile ty sie go boisz i dla uspokojenia
          robisz co on zechce..
          to prosty mechanizm..nie znam sie na tym tak bardzo, ale moja rada by taka
          byla..
          aaa i w MOPS-ie podobno kazdym jest prawnik darmowy, ktory pomaga w kwestiach
          przemocy..
          a tak btw..nie mozesz zabrac dziecka i sie wyprowadzic?
        • akacjax Re: jeszcze jedna prośba...... 10.07.07, 19:51
          Oczywiście nie musi być interwencji, ale trzeba zgłaszać do dzielnicowego, do prokuratury. Zadzwoń np. na niebieską linię, tam powinni Ci podpowiedzieć. No i możesz spróbować nagrać awantury domowe, niby to słaby dowód, ale zawsze.
          A może sąsiadka zadzwoni na policję, gdy usłyszy hałasy u Was?
          Mozna zgłaszać przemoc psychiczną-to też jest karalne.
Pełna wersja