Jestem w szoku...

11.07.07, 14:13
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070709/swiat/swiat_a_3.html
Nie na temat, ale aż nie wierzę, że to może być prawda...
    • vertigo5 Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 14:24
      Nie potępiaj tego przypadkiem, bo wyjdziesz na zacofaną osobę. Bądź otwarta i
      tolerancyjna dla innych, tak jak uczą Robert Biedroń i spółka
      • ladyhawke12 Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 14:28
        vertigo o co Ci tym razem chodzi, dziewczyna dała link do artykułu, nie tylko ona jest w szoku. A to że inni nie piszą to nie znaczyże możesz odpowiadac za nich. Wszystkie skrajności są żłe.
        • vertigo5 Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 15:12
          o nic mi nie chodzi, za nikogo nie odpowiadam.
          I nie zgadzam się, że wszystkie skrajności są złe.
          Skrajna lojalność wobec przyjaciół jest zła na przykład ?
          • jowita771 Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 16:54
            vertigo5 napisał:

            > o nic mi nie chodzi, za nikogo nie odpowiadam.
            > I nie zgadzam się, że wszystkie skrajności są złe.
            > Skrajna lojalność wobec przyjaciół jest zła na przykład ?

            przepraszam, że się wtrącam, ale nie mogę. pewnie, że SKRAJNA lojalność jest
            zła. wobec kogokolwiek.
          • 374.4w Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 17:36
            vertigo5 napisał:

            >
            > Skrajna lojalność wobec przyjaciół jest zła na przykład ?


            kombinujesz Vertigo, jak lojalność może być skrajna? Lojalność jestlub nie
            • z_mazur Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 17:48
              Tak sobie dywaguję...

              A gdyby przyjaciel chciał popełnić (albo popełnił) przestępstwo? Jak wtedy wygląda kwestia lojalności?

              Odwaracmy głowę i udajemy, że nic się nie stało (lojalność wobec przyjaciela)? Składamy doniesienie o przestępstwie (lojalność wobec prawa i społeczeństwa)?

              Wszystko jest proste dopóki nie stoimy w obliczu takich wyborów.
          • ladyhawke12 Vertigo 12.07.07, 09:00
            Napisałam tak bo Twój post był nie na temat to raz i wylałes w nim swoją frustrację po poprzednich wątkach, nie wiem po co i czemu miało to słuzyć. Każda skrajność jest zła, i nie do przyjęcia, zreszta poniżej wiele osób Ci to napisało. We wszystkim dobry jest umiar, a przede wszystkim zdrowy rozsadek. Nie neguje Ciebie i Twoich pogladów, bo każdy ma takie na jakie zasługuje, neguje Twój brak tolerancji wobec innych ludzi, brak tolerancji dla innych pogladów (i prosze nie pisz mi o pedofili ze to poglad, bo pewnie tak bys mi odpowiedział). Jeszcze raz do znudzenia napisze szanujmy sie nawzajem.
    • aron95 Złośliwce . 11.07.07, 15:01
      Właśnie tak sobie uświadomiłem że te złośliwce które tu piszą , musiały być za
      mało masowane przez ojców . Teraz na wszystkich facetach się wyżywają .
      • sylwiamich Re: Złośliwce . 11.07.07, 15:02
        smile))))
        • nangaparbat3 Hmmm... 11.07.07, 15:08
          W któryms z plemion Indian amazonskich matki uspokajaja synków (niemowlaki) ssąc
          ich członki.
          Życie i świat są pełne niespodzianek.
          Obyczaje seksualne to w duzej mierze sprawa kultury, nie natury.
          Natomiast uważam, ze zdecydowanie lepiej postępować zgodnie z zasadami kultury,
          w ktorej sie zyje.
          Jednak z jednym sie (z tego, co w broszurce) zgadzam: o siusiakach mówi sie duzo
          i często, to co ma dziewczynka jest niewymawialne. I to na pewno nie jest dobrze.
      • julka1800 Re: Złośliwce . 11.07.07, 16:58
        aron95 napisał:

        > Właśnie tak sobie uświadomiłem że te złośliwce które tu piszą , musiały być za
        > mało masowane przez ojców . Teraz na wszystkich facetach się wyżywają .

        jesli o mnie chodzi to nie wyzywam sie na facetach, a jesli rzeczywiscie
        napiszę cos uszczypliwego to tylko tym, ktorzy sami sie o to proszą .. i zawsze
        z przymruzeniem okasmile
      • ladyhawke12 Aronku 12.07.07, 09:20
        Kreujesz sie na takiego Korwina-Mikke. Niestety daleko tobie do tego faceta.
        • aron95 Re: Aronku 12.07.07, 09:37
          ladyhawke12 napisała:

          > Kreujesz sie na takiego Korwina-Mikke. Niestety daleko tobie do tego faceta.

          Broń mnie panie B.... przed tym facetem . Całe szczęście że " niestety"
          • ladyhawke12 Re: Aronku 12.07.07, 14:31
            aron95 napisał:

            >
            > Broń mnie panie B.... przed tym facetem . Całe szczęście że " niestety"

            Dlaczego, facet wyraza sie o kobietach podobnie jak ty, myslłam wrecz ze momentami go cytujesz.

            A tak poza tym to do niektórych spraw facet ma zdrowe podejscie.
            • aron95 Re: Aronku 12.07.07, 14:57
              Nie oglądam telewizji . Nie wiem jak się gość wyraża i nie podejrzewam aby ze
              mnie brał przykład bo ja z niego napewno .

              No właśnie . A jak ja sie wyrażam o kobietach ?
              • ladyhawke12 Re: Aronku 13.07.07, 08:40
                Ja czytam jego felietony, czasami poprostu sie zastanawiam czemu nie wykorzystuja jego niektorych rozwiazan. Fakt facet czasami jest bardzo radykalny.
    • geo_v Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 15:06
      Matko boska...Moja tolerancja ma jednak granice uncertain
    • panda_zielona Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 17:29
      Ja też,ale dlatego,że nie chce mi się ta stronka otworzyć na razie.
      • izasobol Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 17:32
        Tu masz treść:
        "Władze zachęcają do zabawy w doktora


        Federalna instytucja podległa Ministerstwu ds. Rodziny wydała broszurę, w
        której nakłania ojców do "masowania organów seksualnych" córek


        Nowa broszura edukacyjna
        "Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt
        rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób
        dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" -czytamy w
        broszurze "Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne Centrum
        Oświaty Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w wieku od roku
        do trzech lat.

        Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec
        okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej za
        pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając
        go. Ojciec powinien robić tak samo".

        Z broszury można się dowiedzieć, że matki często nadają penisowi syna
        pieszczotliwe nazwy. Organy seksualne dziewczynki pozostają jednak bezimienne.
        W ten sposób dziewczynka ma się czuć gorsza od chłopca. Ojcowie powinni więc z
        czułością mówić o waginie córki, nazywając ją na przykład "kubeczkiem miodu."

        Autorzy broszury radzą rodzicom, aby pozwalali dzieciom na"nieograniczoną
        masturbację". "Kiedy dziewczynka wkłada sobie przedmioty do waginy, rodzic
        powinien tylko wtedy interweniować, kiedy istnieje ryzyko, że zrobi sobie
        krzywdę. Na przykład kiedy jej wargi sromowe są już spuchnięte od ocierania się
        o fotel. Wtedy trzeba powiedzieć dziecku, że nie powinno się kaleczyć.
        Tłumacząc równocześnie, że stymulacja genitaliów jest całkowicie w porządku" -
        czytamy.


        Nie dla zahamowań

        Masturbacja i dotykanie genitaliów przez rodziców ma zapobiec zahamowaniom
        seksualnym dziecka w wieku dorosłym: "Dzieci powinny się nauczyć, że nie ma
        czegoś takiego jak wstydliwe części ciała. Ciało to dom, z którego trzeba być
        dumnym".


        Piosenki o waginie

        BZgA ma także dobre rady dla rodziców nieco starszych dzieci. Niedawno urząd
        wydał poradnik na temat rozwoju seksualnego przedszkolaków. Rodzice dowiadują
        się, że naśladowanie ruchów kopulacyjnych jest wskazane dla rozwoju
        czterolatka.

        Wraz z poradnikiem urząd rozsyła książeczkę z piosenkami pod tytułem "Nos,
        brzuch i pupa". Jedna z nich, brzmi następująco: "Kiedy dotykam mego ciała,
        odkrywam, co mam. Mam waginę, bo jestem dziewczynką. Ona nie tylko służy do
        siusiania. Kiedy ją dotykam, czuje przyjemne mrowienie".

        Broszura BZgA należy do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach niemieckich.
        Stosuje się ją podczas szkolenia wychowawców w żłobkach, przedszkolach oraz
        szkołach podstawowych. Poleca ją nawet wiele organizacji oficjalnie walczących
        z pedofilią. Tak jak Niemiecki Związek ds. Ochrony Dzieci (Kinderschutzbund).
        BZgA, która jest podporządkowana Ministerstwu ds. Rodziny, co roku rozsyła
        miliony egzemplarzy 40-stronicowej książeczki.


        Perwersyjny umysł

        Odmienne opinie można jednak znaleźć na licznych niemieckich forach
        internetowych. "Przerażające", "perwersyjne" lub "szokujące" - te słowa
        pojawiają się najczęściej w wypowiedziach internautów.

        Podobnego zdania są psycholodzy. - To patologiczne spojrzenie na rzeczywistość.
        Dzieci nie powinno się uświadamiać w taki sposób. Trzeba mieć perwersyjny
        umysł, żeby coś takiego napisać -powiedział "Rz" jeden z wykładowców
        psychologii klinicznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

        BZgA odpiera zarzuty. - Dzieci są stworzeniami seksualnymi i szukają ciągle
        zaspokojenia swych potrzeb - powiedział "Rz" urzędnik BZgA Eckhardt Scheffer. -
        Źli nie są rodzice, którzy na to pozwalają, lecz ci, którym się to źle kojarzy.

        ALEKSANDRA RYBIŃSKA

        --------------------------------------------------------------------------------

        Nowoczesne wychowanie
        ECKHARDT SCHEFFER, Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej (BZgA)
        Przed publikacją poradnika skonsultowaliśmy się z rodzicami, wychowawcami oraz
        psychologami dziecięcymi. 93 procent z nich oceniło go pozytywnie. Kiedy mówimy
        o dotykaniu genitaliów dzieci, chodzi nam o to, żeby dziecko nie dorastało w
        przekonaniu, że jego genitalia są obłożone tabu, że są czymś, czego nie wolno
        dotykać, czymś, co nie istnieje. To prowadzi do zaburzeń w późniejszym życiu.
        Podświadomie dziecko będzie miało więcej zahamowań seksualnych niż jego
        rówieśnicy wychowani bardziej liberalnie. Dlatego trzeba pozwolić dzieciom na
        masturbację. Nie wolno w tym widzieć erotyzmu, tylko naturalne zachowanie
        dziecka.

        ANNA PRZYMONT, psycholog dziecięcy
        Rodzice powinni dziecku poświęcać czas i uczucia. Pieszczoty są ważne, jednak
        nie powinny polegać na dotykaniu genitaliów. Nie ulega wątpliwości, że dzieci w
        tym wieku się masturbują. Zaspokajają w ten sposób pierwotne potrzeby.
        Pozwalanie im na to spowoduje jednak, że będą się masturbować cały czas. Aż do
        uzależnienia. Często kończy się to zaburzeniem emocjonalnym. To, co napisano w
        tej broszurze, jest wulgarne i graniczy z pedofilią.


        "
        • panda_zielona Re: Jestem w szoku... 11.07.07, 23:29
          Obrzydliwość,jestem zniesmaczona po tej lekturze.
    • natasza39 Myslałam, ze juz nic mnie nie zaskoczy 11.07.07, 23:43
      a jednak!
      Im dłużej żyję tym bardziej się dziwię.
    • artemisia_gentileschi Pie... pedofile. 13.07.07, 08:33
      I tyle mam do powiedzenia na temat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja