szydlo_z_worka
12.07.07, 13:05
Witam Was serdecznie, jestem nowa prawie rozwodka... Papiery juz leza w sadzie i czekam w napieciu na wyznaczenie pierwszego terminu. To na razie tyle celem przedstawienia w telegraficznym skrocie, a teraz do rzeczy
Mamy dwojke dzieci (4 latka i 2,5 roku). Ex ma juz swoja kobiete, dzieciata nawet (8 i 10 lat) i w szale uniesien zaklepali domek nad jeziorem. Mnie powiadomil, ze bierze dzieci i nic mi juz do gadania, bo niby mu kontakty utrudniam? Tak zawsze robil - zastraszanie... I w tym momencie gryzie mnie jedno - czy moge sie niezgodzic na to, zeby zabral dzieci? Wspomne tylko o poprzednich wakacjach, na ktore wyciagnelam go sila, i na ktorych codziennie byla awantura o dzieci - bo glosne, bo balagania, bo spokojnie hrabia nie moze rybki zjesc, bo nie siedzimy z nim na plazy 10 godzin... I teraz co? Nagle tatus poczul potrzebe? Boje sie, ze to tylko jego popisy i dziecmi beda sie glownie zajmowac opiekunki w postaci jej corek... Boje sie, ze nie dopilnuje... Nigdy nie byl odpowiedzialny, smial sie, ze boje sie kleszczy i kapania bez opieki... Warto tez wspomniec, ze nowa pani swoje dzieci widzi tak samo jak moj ex - raz w tygodniu kilka godzin
I co teraz? Poradzcie prosze... Jesli sie nie zgodze, to co on moze wymyslic? W pozwie napisal, ze dzieci sa ze mna. Z gory ogromnie dziekuje za wszelkie sugestie.