jeszcze jedno - scenka z rozprawy:)

12.07.07, 16:23
ex zapytany o to kiedy się pobraliśmy: "eeeeee, w ... hmmm 2000 roku".
sędzina: "ale którego miesiąca?". "eeeeeeeeeeeeeeeeeee, chyba uhhh w lipcu (?)
(bez błagalnego spojrzenia w moją stronę brnie dalejsmile, ciepło było..."smile. ja
nad blatem skręcam się z nerwowego bądź co bądź - śmiechu, bo wiem, że ex NIE
MA KOMPLETNIE pamięci do dat. żadnych. sędzina z oczami jak 5 zeta ... w
śmiech razem z resztą ludków za stołem.
pobraliśmy się - owszem w 2000 roku. w sierpniu i było b upalnie. także był
bliskosmile

ale to jakie potem "sadził" terminy, to ja ledwo utrzymywałam powagę, a
sędzina tylko zerkała w moją stronę i widząc minę "nie wytrzymam zaraz ze
śmiechu", wiedziała, że facet ma datowe (nawet w przybliżeniu) "dziury w
mózgu"smile i dlatego, gdy zapytał sędziny po moim przesłuchaniu, czy nie pójdzie
"siedzieć", bo wszystko poprzekręcałsmile to Ona i tak wiedziała, że swoimi
minami Go wyratowałamsmile)))
    • a.niech.to Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 12.07.07, 18:51
      Trzeba było słyszeć tę ciszę, gdy powódka zapytała pozwanego, ile wynoszą jej
      miesięczne dochody.
      • magda210682 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 08:10
        Chcioałabym zeby u mnie było tak wesoło. Wiem Ze ex zmiesza mnie zbłotem w sposob bardzo nie umiejetny. Z cała pewnoscia bede sie smiała ale z jego głupoty . Jestem taka ciekawa co wymysli. Niech juz bedzie po wszystkim.....Nowe zycie mi sie marzy...
      • magda210682 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 08:11
        Jesli chodzi o kase na dziecko to moj wspaniały maz stwierdził ze 20 zł starczy na m-c na małego. Oczywiscie wyjechałam mu i powiedziałam ze nie chce tych 20zł. Chyba przemyslał??
        • sylwiamich Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:17
          Mój były patrzył na mnie błagalnym wzrokiem przez całą rozprawę przy każdym
          pytaniu.Sędzina na to...no nie wiem czy mogę Państwu dać ten rozwód...jak się
          Państwo rozwiedziecie, to kto za Pana będzie myślał?
          • ladyhawke12 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:27
            Faceci ogólnie maja pamięć selektywną, po co maja pamietac o urodzinach, imieninach, rocznicach, przeciez wiadomo ze np wzieliscie kiedys slub, kiedy a jakie ma to znaczenie, urodziny, no waidomo ze sie kiedys urodzilas, a jak bede pamietal kiedy to jeszcze powiesz ze jestes stra itp po co mam sie narazac, itd. Pamietaja natomiast swietnie np. kiedy zlowili pierwsza rybe, lub kiedy pierwszy raz z kumplami zrobili to i to, a dlaczego bo te daty sa bezpieczne.
            • tricolour Żadne "bezpieczne"... 13.07.07, 11:14
              ... dat sie nie pamięta, bo sie w kółko przewijają i nic z tego nie wynika.
              Dorabiasz ideologie do niezrozumiałego dla kobiet świata. Równie dobrze mozna
              szydzić z damskich problemów z rozróżnianem strony lewej i prawej...

              smile
              • phokara Re: Żadne "bezpieczne"... 13.07.07, 11:19
                >Równie dobrze mozna
                > szydzić z damskich problemów z rozróżnianem strony lewej i prawej...


                Cholera - nie mam takich 'damskich' problemów. Natomiast dat nie pamiętam za
                diabła, nawet daty własnych imienin.
                O rety... czyżbym była facetem?
                • tricolour Dobrze, że nie masz... 13.07.07, 11:25
                  ... problemów ze stronami.

                  Wypoczywam sobie w Zamościu i czytam ten smutny wątek, gdzie panie naśmiewają
                  się z facetów, którzy sobie "nie radzą". Te "fajtłapy" są w kolejnych
                  zwiazkach, realizują swe marzenia (może rzeczywiście mało abmitne, ale o tych
                  amitnych nie wiemy) i jest to powodem wyśmiewania. I to jest smutne.

                  Zmykam na Roztocze...
                  • sylwiamich Re: Dobrze, że nie masz... 13.07.07, 11:36
                    Oj...to nie tak.Mój były małżonek fajtłapą był tylko przy mniesmile))Ja uwielbiam
                    takich zagubionych facecików.Z natury jestem ostrą, silną babką i lubię sie
                    poopiekować takim misiakiem.Chociaż chciałabym kiedyś się przemóc i zasmakować
                    w silnym facecie.Tylko czy byśmy się nie pozabijali?
                  • phokara Re: Dobrze, że nie masz... 13.07.07, 11:56
                    Wiesz Tri,
                    jak dla mnie fakt, że 'ktoś nie pamięta o datach' to żadna podstawa do
                    nabijania. Bo co to ma w końcu za znaczenie? Traktuję ten watek w kategoriach
                    light. Inaczej sama bym się musiała spalić ze wstydu.

                    ps.
                    Fajne jest Roztocze, choć kiepsko pogodowo trafiłeś. Ale za to w Zamościu graja
                    niezły jazz, jakby co. Powaga.
                • mamba234 Re: Żadne "bezpieczne"... 13.07.07, 12:04
                  phokara napisała:

                  Cholera - nie mam takich 'damskich' problemów. Natomiast dat nie pamiętam za
                  diabła, nawet daty własnych imienin.

                  Obchodzisz imieniny w dniu moich urodzin. Mogę do Ciebie zadzwonić i
                  przypomnieć. Będę jak budzik w komórce. To co ? Następne budzenie 23 maja ?
                  wink))
                  • phokara Re: Żadne "bezpieczne"... 13.07.07, 12:08
                    > Obchodzisz imieniny w dniu moich urodzin. Mogę do Ciebie zadzwonić i
                    > przypomnieć. Będę jak budzik w komórce. To co ? Następne budzenie 23 maja ?

                    ha ha ha ha.
                    Pudło.
                    To znaczy, możesz mnie obudzić 23 maja, bo to parę dni przed moimi urodzinami,
                    to może zdążę się wyrobić na własną imprezę.
                    W kwestii imienia - to jestem jesienna.
              • ladyhawke12 Tri 13.07.07, 12:10
                To nie ja powiedziałam tylko moi koledzy, a pracuje z samymi facetami i jest ich ok 50. I dzis odnosnie tego watku poprostu zapytałam, i dyskusja ostra była, bo każdy z nich miał inne zdanie, ale kazali w punktach napisac, że nie chca sie narazac ze małzonka czy dziewczyna bedzie miala pretensje ze jak beda pamietac to ja postarzaja, jeden wrecz zacytował tekst swojej dziewczyny" co lata mi liczysz, taka stara jestem", a on tylko przyniusł kwiaty bo tym razem pamietał o jej urodzinach.Jak widzis to nie moja ideologia. I strony odrózniam, jakby co, i pare jeszcze innych rzeczy potrafie.
          • mamba234 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:30
            sylwiamich napisała:

            > Mój były patrzył na mnie błagalnym wzrokiem przez całą rozprawę przy każdym
            > pytaniu.Sędzina na to...no nie wiem czy mogę Państwu dać ten rozwód...jak się
            > Państwo rozwiedziecie, to kto za Pana będzie myślał?

            Sylwia ! To myśmy miały tego samego męża ???????????

            Mój eks do dziś ( rozwód kwiecień 2006 )swoje rzeczy trzyma w walizkach, a
            obiadki ze swoją lolą je na stoliku turystycznym wink))

            Ale mają plazmowy telewizor i ... gitarę elektyczną. Eks zawsze o tym marzył
            wink))
            • sylwiamich Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:32
              Może być że ten samsmile)Zwłaszcza biorąc pod uwagę plazmęsmile))
              • ladyhawke12 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:39
                Plazme mój ex to ma w mózgu
              • mamba234 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:39
                sylwiamich napisała:

                > Może być że ten samsmile)Zwłaszcza biorąc pod uwagę plazmęsmile))

                A jak tam Kochana z gitarką ?
                Twój też był ( jego zdaniem oczywiście) nieodkrytym polskim Jimi Hendrixem ?
                wink))
                • ivone7 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 09:58
                  moze lola go teraz wypromuje..hihi..a ty wisnio nie chcialas..
                  • mamba234 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 10:08
                    ivone7 napisała:

                    > moze lola go teraz wypromuje..hihi..a ty wisnio nie chcialas..

                    Mówisz Ivone, że lola mojego eksa, to taka śląska Katarzyna Kanclerz ?
                    wink))
                • sylwiamich Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 10:12
                  A jak tam Kochana z gitarką ?
                  > Twój też był ( jego zdaniem oczywiście) nieodkrytym polskim Jimi Hendrixem ?
                  > wink))


                  Niee...ja na artystę bym nie poleciałasmileMnie pragmatyczni faceci kręcą.Rolnik,
                  biznesmen i chemik.Żadnych odpałów.Wystarczy że ja jestemsmile)Ale, ale...cała
                  trójka grała na gitarze.Kłamię!!!Spotykałam się kiedyś z muzykiem
                  klasycznym.Ale poznałam go juz jako przechrztę...produkował coś tamsmile)
                  • mamba234 Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 10:23
                    sylwiamich napisała:

                    Niee...ja na artystę bym nie poleciałasmileMnie pragmatyczni faceci kręcą.

                    Kochana, mój eksio jest mgr inż. informatykiem !
                    Jaki tam z niego artysta ?
                    No chyba, że cyrkowy. Bo ostatnio jakieś cyrki odstawia wink
                    • sylwiamich Re: jeszcze jedno - scenka z rozprawy:) 13.07.07, 10:40
                      To skąd te gitarowe zapędy?A cyrkowe zapędy to moi byli też mają.Ostatnio
                      nachodzi mnie mój pierwszy chłopak.Ło matko...żona, trójka dzieci...Czemu
                      stanęłaś na mojej drodze?Brr...aż sobie test zrobiłam czy Famme Fatale jestem...
            • tricolour Co do plazmy, loli oraz stolika turystycznego... 13.07.07, 11:18
              ... to "mój dom jest moim zamkiem". Jesli tak ze sobą ustalili, jeśli są
              szczęśliwi, to nikomu nic do tego.

              PS. Też kiedyś grałem na basie w zespole...
              • mamba234 Re: Co do plazmy, loli oraz stolika turystycznego 13.07.07, 11:58
                tricolour napisał:

                > ... to "mój dom jest moim zamkiem". Jesli tak ze sobą ustalili, jeśli są
                > szczęśliwi, to nikomu nic do tego.
                >

                Tri mnie nic do tego. Przedstawiłam jedynie fakty. Ale znam mojego eksa już 16
                lat i wiem, że nie jest "kwestia ustaleń" ...
    • tricolour Daty nie mają żadnego znaczenia... 13.07.07, 11:10
      ... dla wiekszości facetów. Nie pamietam urodzin mamy, ex, córki (pamietam za
      to numer aktu urodzenia). Muszę się zastanowić nad datą urodzin dziewczyny, a
      nawet zajrzeć do kalendarza...

      Te daty nie mają dla mnie znaczenia. Z faktu, że ktos się urodził w maju czy
      lipcu nie wynika żadna róznica i niepotrzebnie się dziwisz. Sędzina tez jakaś
      dziwna...
      • emde74 Re: Daty nie mają żadnego znaczenia... 13.07.07, 11:34
        a gdzie napisałam, że się dziwię? to, że faceci nie pamiętają dat to akurat dla
        mnie normalne - przez tyle lat żyłam z jednym z Nich. ja się po prostu śmiałam.
        On wiedział, że dla Sądu to ważne, bo przynajmniej przybliżone daty (w sensie
        miesiąca) są podstawą do orzeczenia rozwodu (co innego wyprowadzka jednej ze
        stron w kwietniu tego roku, a co innego w kwietniu 2 lata temu). a poza tym
        przyczynkiem śmiechu były "strzelane" w czasie mówienia o datach miny mojego
        exa, który czuł że coś przekręca.
        • ladyhawke12 tri.. 13.07.07, 11:56
          Własnie o tym pisałam kilka postów wyżej, że dla facetów nie maja znaczenia jakieś daty.
          • elein daty 13.07.07, 12:12
            wszystkie ważne daty mam wpisane w kalendarz w komórce i w stosownym czasie pika
            przypominanie. W ten sposób nie zaśmiecam datami umysłu, nawet swoje urodziny
            sobie wpisałam zeby nie przeoczyć smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja