Dodaj do ulubionych

niskie poczucie własnej wartości a użalanie się...

09.08.07, 02:12
Tak sobie glośno teraz myślę....a moze to jest faktycznie własnie TO?

Wiele osób na tym forum w tym oczywiście ja użalało się nad sobą a
niektorzy czynią to dalej...

Jacy to my biedni jesteśmy bo tak bardzo kochaliśmy nasze żony/mężów
a oni tacy niedobrzy bo nas zostawili...
Może to wlasnie niskie poczucie własnej wartości pcha nas w to bagno
uzalania się nad sobą i gigantycznych stresów.

Przecież kiedyś nie miałem żony, byłem szczesliwym uśmiechniętym
człowiekiem....teraz pomału wracam z dalekiej podróży..... mieliscie
racje czas leczy rany.

Tak jak pisałem, niedawno poznałem pewną dziewczynę....dodała mi
skrzydeł conajmniej jak red bullsmile

Znowu uwierzyłem w siebie, o swojej zonie mysle juz coraz rzadziej,
kiedys myslałem ze to byla ta jedna jedyna teraz coraz czesciej
mysle ze trafila mi sie durna kobieta ktora zasłoniła mi oczy i tej
durnoty nie mogłem zobaczyc.

Moze gdyby każdy z nas dostrzegł w sobie wartościową osobę nie
byloby tego płaczu, stresu i tęsknoty za naszymi eksamismile

kto wie kto wie, a moze juz durnoty pisze bo pozno jestsmile

dobranoc
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 09.08.07, 08:08
      Ależ jest dokładnie tak jak piszesz.

      Porzucenie zawsze bije w nasze poczucie własnej wartości i strasznie
      zaniża samoocenę.

      Myślimy najczęściej, ależ jestem beznadziejna(y) skoro on(a) ze mną
      nie chce być.

      A przecież tak nie jest. Uwierzenie w to i przyjęcie tego do
      wiadomości zajmuje trochę czasu, ale gdy się już do tego dojdzie to
      nasza samoocena jest przeważnie wyższa niż przed rozstaniem

      Dlatego warto skupić się przez jakiś czas na sobie i dobrze jest
      skorzystać z pomocy terapeuty.


      --
      Kobieta nie wie czego chce,
      ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
    • satelitka1 Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 09.08.07, 08:41
      hej wink masz całkowitą rację. Wybieramy sobie jakąś - za przeproszeniem "łajzę" -
      (bo mamy gdzieś zakodowane, że nie zasługujemy na coś lepszego)- a pózniej
      dziwimy się, że "łajza" postępuje zgodnie ze swoją naturą. Ja - mam nadzieję,
      skończyłam z wybrakowanymi egzemplarzami. Paradoksalnie - właśnie zdrada mojego
      exa i moje zerwanie tego chorego zwiążku - pozwoliło mi na uświadomienie sobie,
      że jednak jestem warta czegoś lepszego i zasługuję na szczęście. A jezeli nie
      spotkam swojej "drugiej połówki" - no cóż - wolę być sama niż z byle kim. Pozdrawiam
      • alexolo Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 09.08.07, 09:18
        ależ to oczywiste!!!
        i jeszcze coś dodam...cos do czego dochodziłam pzrez ponad rok.....po
        wszystkich rozmowach z wami i psychologiem i po własnych doswiadczeniach!!!


        żal ból.. strach tesknota..i wszytstkie negatywne uczucia jakie zywimy do
        exów( i nie tylko ) rodza sie wnaczej głowie... ten żal i ból.. nie rodzi
        ex...a nasz mózg!!!!!!
        to my sami powodujemy ..że cierpimy..tesknimy.. nasi exowie sa tylko
        posrednią przyczyna tych koszmarów..
        dla tego tak wazne jest aby szybko zrozumiec ..że to od nas samych
        zalezy nasze życie...i nasze szczęscie.. jak tego nie przyjmiemy do
        wiadomosci nasza "żałoba" bedzie trwała długo rodząc strach
        przygnebienie.. pogłebiając rozpacz...i bedziemy życ w ciagłym cieniu
        pytania DLA CZEGO?

        CZAS, PRACA NAD SAMYM SOBA .., POZNANIE NOWEJ MIłOśCI... TO JEDNE Z
        NAJLEPSZYCH SPOSOBóW NA "WYDALENIE " EXA!!


        pozdrawiam i gratuluje autorowi watku poznania nowej miłości.... kurde
        czy mi bedzie dane?
    • der1974 Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 09.08.07, 11:08
      Tak Alex tylko tego poczucia własnej wartości trzeba szukać w sobie,
      jeśli ma się być zadowolonym z życia. A jeśli szuka się go tylko w
      kontakcie z drugim cżłowiekiem, to znowu w przypadku gdy on odejdzie
      będzie płacz i żal. Zresztą jeśli się angażujemy to żał i cierpienie
      jest nieuniknione, niezależnie od tego jak wysokie jest nasze
      poczucie wartości.
      • z_mazur Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 09.08.07, 12:41
        Być może (ale to tylko strzał, nie wiem na ile celny), obwiniasz się
        za kiepski wybór i Twoje negatywne emocje są związane właśnie z tym,
        że obawiasz się, że skoro raz pomyliłaś się w wyborze, to możesz
        popełnić kolejne takie pomyłki i to wywołuje u Ciebie poczucie
        niskiej wartości. Po prostu może uważasz się za gorszą bo nie
        potrafiłaś dokonać właściwego wyboru i na dodatek może podświadomie
        uznajesz, że jako "niepełnowartościowa" bedziesz zawsze popełniała
        takie pomyłki.

        Jak już napisałem na początku to tylko takie wróżenie z fusów, ale
        sama się prosiłaś. wink


        --
        Kobieta nie wie czego chce,
        ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
      • maheda Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 09.08.07, 13:13
        To chyba jest do zrobienia, co?
        Przez poczucie niskiej wartości szuka się gdzie indziej dowartościowania i
        odchodzi się do kogoś innego.
        Albo - jeśli nie odchodzi się do kogoś innego:
        Odchodzi się, bo ma się dość wiecznego poniżania, przemocy. Możesz powiedzieć,
        że jest to brak kompleksów i wysoki stopień samooceny - nie zgodzę się. Gdyby
        istniał wysoki stopień samooceny, to po pierwszym razie byłby wylot i nie byłoby
        mowy o żadnym związku.

        --
        Biusty nie kończą sięna D
      • alexdelpierrro Re: niskie poczucie własnej wartości a użalanie s 11.08.07, 02:24
        lilyrush napisała:

        > wszytko fajnei tylko jak skorelujesz moje poczucie porażki i
        > beznadizejstwa z tym, ze to ja odeszłam i nikt mnie nie porzucił?

        Nie znam Twojej historii więc sie nie wypowiem, zwykle sie wali bo
        ludzie nie wiedzą JAK wszystko naprawić.

        Nie wiedza JAK i wolą uciec sądząc że to jedyne wyjście....liczą że
        z kimś innym będzie lepiej, ale za jakiś czas w zdecydowanej
        wiekszosci jest znowu tak jak z exem....oczywiście nie pisze tu o
        skrajnych przypadkach.
    • aron95 A u mnie to inaczej wygląda 09.08.07, 18:09
      Nie mam poczucia niższej wartości ani potrzeby użalania się .
      Miałem potrzebę zastąpienia Ex jej kopią (tak to teraz widzę )
      szukałem kogoś o podobnych wymiarach i cechach .
      Założyłem sobie że moja przyszła podziękuje Ex że mnnie opuścila .
      Kompletny idiotyzm .
      Nie będe się robił lepszy niż jestem , czasem nawet przeginam .
      I Co sobie powiedzą jak się spotkają jakos mnie już coraz mniej obchodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka