też w kontekście dyskusji o jp66 :)

09.08.07, 21:51
nastała nowa moda smile

obejmuje ona juz nie stereotyp matki, która i tak dziecię wychowa,
chyba, że łaskawie tatuś zechce się czasem z owym dziecieciem
pobawić i w ten sposób zadba o wychowanie "razem"

nowa moda obejmuje wizerunek ojca walczącego ze stereotypem, który
okazał się ukrytą żmiją, jędzą, skończoną masakrą - a nie matką
dziecięcia
nowej modzie ulegają wszyscy - ci, co chcą dopiec tej wstrętnej
byłej, te, które chca być nowoczesne i nadążać za tryndem, te, które
podziwiają tatę walczącego, bo ich małżonek okazał się - łajdakiem
takim samym, jak owa była, co to żmiją się okazała

pielęgnujmy tę nową modę
sądy niech tez jej ulegną, wszak to głupia i niesprawiedliwia
instytucja (chyba, że wyrok jest po naszej mysli... wink)
wszak dziecię jest plastyczne i można je przeeeeeeeeciągać
to tu, to tam

najlepiej tu, bo tam jest mu zawsze i z założenia ŹLE
    • ivone7 Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 09.08.07, 21:59
      na szczescie nigdy nie podazalam slepo za moda..ani w latach
      licealnych ani tym bardziej teraz..
      wole swoje wlasne i przemyslane zdanie..niz zaslyszane, ogolne
      slogany..
      zaden pkt sie mnie nie tyczy..
      moj ex chcial walczyc o dziecko, zeby mnie upokorzyc, ukarac ze
      odeszlam...odegrac sie..
      mimo tego w zyciu nie ograniczalam mu kontaktow z mloda..bo to jest
      jej ojciec i ona najbardziej na tym korzysta..
      a sady niech beda bezstronne, obiektywne i niezawisle nie
      podlegajace modom i walczace ze stereotypami..
      czego wszystkim zycze..
      • alfika Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 09.08.07, 22:07
        ivone7 napisała:

        > na szczescie nigdy nie podazalam slepo za moda..ani w latach
        > licealnych ani tym bardziej teraz..

        to zastanawiające... każdy tak o sobie mówi!
        no, w każdym razie nie spotkałam w swoim okropnie długim życiu
        nikogo, kto myśli o sobie inaczej smile
        • ivone7 Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 09.08.07, 22:11
          serio?
          no coz znaczy orginalna nie jestem..hihi ale i tez o to nie
          zabiegam..
          w moim byli i sa..i sie jeszcze do tego przyznaja...w jakim
          towarzystwie ja sie ogracam???
          • alfika Re: dobrze powiedziane: oGracam :))) żartuję :) nt 09.08.07, 22:15

            • ivone7 smieje sie sama z siebie... 09.08.07, 22:30
              no coz literowki i mnie sie zdarzaja....hihi..
    • z_mazur Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 00:59
      A może jaśniej i bez sarkazmu?

      Jak dla mnie to Twoje pisanie stoi bardzo blisko granicy z trollowaniem.
      • alfika Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 10:57
        konkrety proszę -
        gdzie złamałam netykietę?
        czy może za mało emocji? czy brak należytej powagi? czy wypowiedź w
        takim tonie jak Twój, ale z przeciwnego punktu widzenia jest po
        prostu wg Ciebie trollowaniem?

        gdy ktoś naprawdę trolluje, przywykłam klikać czerwony kosz -
        wypróbuj, bo to co robisz, w przeciwieństwie do nazwania kogoś
        aniołem, jest już próbą dyskredytowania adwersarza

        proponuję nie rozpędzac się aż nadto...
        • z_mazur Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 11:04
          Na forach prywatnych nie ma opcji kosza.

          Sarkazm, ironia, personalne wycieczki nie mają nic wspólnego z dobrą
          dyskusją. W prawie każdym Twoim poście można znaleźć takie elementy,
          którymi starasz się spostponować adwersarza.

          Na dobrą sprawę to poza ZŁOŚLIWYM sarkazmem w Twoim poście
          zakładającym wątek nie znalazłem nic innego.

          Jego celem w mojej (być może mylnej) ocenie była jedynie złośliwość,
          co też nie ma żadnego związku z merytoryczną dyskusją.

          Może prostymi słowami napisz o czym chciałaś podyskutować w tym
          wątku, albo jakim przeświadczeniem się wymienić z innymi
          forumowiczami? Ja nie zauważyłem czegoś takiego w tym wątku.

          Jak dla mnie to właśnie są elementy trollowania, nawet jeśli
          inteligentnego.
          • alfika Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 11:16
            jest napisane prostymi słowami, jeśli się nie zgadzasz z treścią -
            to po prostu napisz - a jeśli nie dostrzegasz treści... no, cóż...
            nawet nie szkoda, bo gdybym przyjęła Twoją opcję, to treść byś od
            razu znalazł, jak sądzę

            przejrzyj też swoje wypowiedzi pod kątem złośliwości, może odkryjesz
            coś ciekawego smile

            a co do personalnych wyciczek - tu mnie już rozbawiłeś smile)))) nie
            kto inny jak ja przed takowymi gęsto się bronił w wątku
            jp66 smile)))))))

            ps. na forach prywatnych czerwonym koszem jest zgłoszenie adminom
            konkretnej wypowiedzi smile
            jak rozumiem, moich wszystkich...
            • z_mazur Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 11:22
              Nie zgadzam się z treścią, ale dla własnego zdrowia emocjonalnego
              unikam dyskusji z osobami stosującymi wymienione przeze mnie w
              poprzednim poście zagrania.

              Dlatego nawet nie odnoszę sie do meritum.

              Złamaniem netykiety jest zakładanie kolejnego wątku w tym samym
              temacie, co Ty zrobiłaś. Twój post zakładający ten wątek jest
              złośliwym komentarzem do wypowiedzi w wątku przeze mnie założonym
              więc powinien tam się znaleźć.

              Jak dla mnie EOD.

              To forum jest tolerancyjne więc znajdzie się na nim miejscie i dla
              Ciebie, ja jednak odpuszczę sobie kolejne wymiany zdań z Tobą.
              • alfika Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 12:03
                cieszę się, nie będziesz wysuwał zatem więcej bzdurnych zarzutów pod
                moim adresem
                pozdrawiam Cię i dziękuję za obietnicę
    • sotoska Re: też w kontekście dyskusji o jp66 :) 10.08.07, 23:50
      O, moj ulubiony kontekst, wiec znowu mogę napisac coś nie na temat.
      (Jacka z góry przepraszam za rozwleczenie odwołań do nicka o wiele
      dalej niż była pierwotna potrzeba)

      Mody maja to do siebie , ze przemijaja i zostaje tylko to co jest
      się SAMO w stanie obronić.
      Przypomnialo mi sie, ze kiedys z mama dyskutowalam o wyzszosci masla
      nad margaryną bo ona jakies dziwne mazidła ze sklepu przynosiła
      naoglądawszy się reklam w TV..., dawniej wszyscy jedli maslo prawie
      prosto od krowy, duzo pozniej wymyslono ze ma za duzo cholesterolu
      i modne byly tylko jakies zmiksowane margaryny, ktore mialy byc
      zdrowsze, potem sie okazalo ze cholesterolu owszem mniej ale za to
      na coś innego szkodzą bo mają sztuczne dodatki, i
      teraz na polkach w sklepie przegladam - rama, masmix i napowrot
      masla w kostkach(niektore tylko udające masło z opakowania zeby
      zmylic konsumenta), a czyste od krowy jako rarytas na specjalnym
      stoisku.
      Narzekac najbardziej beda ci, ktorych ulubione smarowidło zniknęło
      z półek bo popytu na nie nie było. Co prawda oni też w sklepie
      zapotrzebowania na ten towar nie zgłaszali, dawno go nie kupowali,
      ale gdyby było.., najlepiej tanie, to by kupili, więc powinno być.
      Mniej więcej tak jest z modami, problem tylko że przyjmując mody
      bezkrytycznie na hura-hop ktoś sie nażre tłustego masła którego jeść
      nie powinien a inny uczuleniowiec jakiegoś emulgatu z barwnikami
      który mu zaszkodzi. I dostanie sie w efekcie dzieciom których
      rodzice bedą siedziec cały wieczor w WC łykając rapaholine zamiast
      im bajki czytać i zdrową kolację przygotowac.
      Odżywiać się warto zdrowo, przez całe życie, nie tylko w czasie
      rozwodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja