W trakcie rozwodu pomozcie!

11.08.07, 22:07
Nie wiem co zrobic z soba Maz wyjechal zostalam z dzieckiem.To wszystko jest
takie trudne.Ani maly ani ja nie mam z nim kontaktu.Zrobil to bez
jakiegokolwiek slowa,po 9 miesiacach nieobecnosci w kraju wtslal sms ze ma
inna.Nie wiem jak sobie z tym poradzic.Wesprzyjcie chociarz psychicznie.
    • mar-tsin Re: W trakcie rozwodu pomozcie! 11.08.07, 22:16
      Trzymaj się kika!! Jakoś się to jeszcze wszystko ułoży, tak czy inaczej.
      Powtarzaj sobie że to ci wyjdzie na dobre i wierz w to. ja wierzę. trzymaj się !
    • akacjax Re: W trakcie rozwodu pomozcie! 11.08.07, 22:25
      Daj czasowi czas..tak tu mówimy, choc zdajemy sobie sprawę, ze zrozumienie tego przychodzi dopiero z czasem....Im więcej go upłynie tym wieksza szansa, ze ukoi się ten ból.

      A dziecko go obchodzi jakkolwiek?
    • ivone7 Re: W trakcie rozwodu pomozcie! 11.08.07, 22:30
      spokojnie..dasz rade..
      to ze wyslal ci sms z tym ze ma inna swiadczy tylko o jego
      niedojrzalosci..
      teraz tylko spokoj zachowaj, zeby swiat dziecka nie ulegl
      calkowitemu zachwianiu...i daj czasowi czas...wszystko bedzie
      dobrze...
    • maheda Poprawka. 11.08.07, 22:46
      > Nie wiem co zrobic z soba Maz wyjechal zostalam z dzieckiem.

      "mąż" - małą literą, "Dziecko" wielką.

      Taki niedojrzały dzieciuch nie zasługuje, żebyś nazywała go z wielkiej litery.

      Współczuję serdecznie, ale rozumiem, że w sumie jak byłaś z dzieckiem we dwójkę,
      tak teraz sytuacja się nie zmieniła.
      Dasz radę - na początek pamiętaj, że trzeba oddychać. Potem, że dziecko
      musiałoby zjeść od czasu do czasu coś normalnego i że raz na kilka dni
      wypadałoby, żeby się wykąpało smile
      A reszta pójdzie z górki, sama zobaczysz.
      Dasz radę.
      Masa nas tutaj przeszła przez trudne początki i okazało się, że dajemy radę.
      Ty też sobie poradzisz.
      • jasmin.dor Re: Poprawka. 16.08.07, 08:16
        Skoro poszedł , to nie jest wart Twojej osoby! Tobie jest teraz
        ciężko , ale czas goi rany , więć głowa do góry dziewczyno. Uwierz
        mi,że są jesce na świecie faceci , dla których chce sie żyć i
        znajdzie się taki , który będzie żył tylko dla Ciebie. Szczerze
        mówiąc, mogę Ci tylko pozadzrościć ,że Twój sobie poszedł.....ale
        upłynie troche czasu a sama przekonasz się o tym,że nie jest tak źle
        jak myśłisz. Zadbaj o siebie i o dziecko i ciesz się każdym nowym
        dniem , życie jest zbyt krotkie ,aby rozpaczac za byle "gnojkiem"
        niech idzie i to jak najdalej od Ciebie a Ty z pewnością spotkasz
        kogoś wartościowego.... tylko głowa do góry i szeroko otwórz oczy a
        będzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki!!!!
    • der1974 Re: W trakcie rozwodu pomozcie! 11.08.07, 22:49
      Kika jakkolwiek to przykre jest, to dasz radę bo musisz. Życie toczy
      się dalej. Nastanie dzień, kiedy będzie dobrze.
      • sbelatka Re: W trakcie rozwodu pomozcie! 11.08.07, 22:58
        No cóz...
        15 miesięcy temu ja tez dowiedzialam sie, ze (juz)ex ma inna..
        powiem więcej - że tą inną kocha - a mnie dla odmainy juz nie..

        wydawalo mi sie, ze swiat sie skończy gdy odejdzie
        a tu prosze - odszedł a świat sobie trwa
        i nawet smieję sie
        a co wazniejsze - WIEM, że bedzie dobrze..

        nie wiem dokladnie jak - ale na pewno dobrze

        Kika, najpierw to szok
        niedowierzanie
        złośc
        rozpacz i STRACH... ten co to ma wielkie oczy..

        a to TYLKO czas na ZMIANY!!!

        narazie płacz - bo tak trzeba
        pisz do nas - wiemy co czujesz bo wielu z nas czulo dokladnie to
        samo..
        znajdź blisko siebie ludzi, ktorzy Ci pomogą..

        i pamietaj, ze po nocy ZAWSZE przychodzi dzień
        nawet jesli to noc plarna i jakos przydługo trwa....

        podrawiam
Pełna wersja