sylwiamich
13.08.07, 14:24
Spędziłam kilka dni z pewnym Misiem.Przez cały czas zajmował się 3
dzieci.Nauczył ich pływać, nurkować.Przytulały się do niego.Ma do
nich cudowne podejście.Swoich nie posiada.Swietnie gotuje.Jest
bystry.SAM, NIPROSZONY zmywa naczynia, obiera ziemniaki.Ma masę
przyjaciół którzy go autentycznie kochają.Jak myślicie, co z nim
jest niehaloo?
Bo to chyba niemożliwe.