Czy tacy faceci istnieją?

13.08.07, 14:24
Spędziłam kilka dni z pewnym Misiem.Przez cały czas zajmował się 3
dzieci.Nauczył ich pływać, nurkować.Przytulały się do niego.Ma do
nich cudowne podejście.Swoich nie posiada.Swietnie gotuje.Jest
bystry.SAM, NIPROSZONY zmywa naczynia, obiera ziemniaki.Ma masę
przyjaciół którzy go autentycznie kochają.Jak myślicie, co z nim
jest niehaloo?
Bo to chyba niemożliwe.
    • z_mazur Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:27
      Nie istnieją. W to obieranie ziemniaków to nie uwierzę. smile))
      • sylwiamich Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:29
        Ja też myślę że to jakiś zboczeniec musi byćsmile)))
        • mar-tsin Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:30
          wszystko tylko nie obieranie ziemniaków. Myśle że to jego jakaś chwilowa
          niedyspozycja smile
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:15
            mar-tsin napisał:

            > Myśle że to jego jakaś chwilowa
            > niedyspozycja smile
            Zakładając, że to jednak facet, może to jego czas wolny na chwilę
            zadumy?
      • panda_zielona Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 23:36
        z_mazur napisał:

        > Nie istnieją. W to obieranie ziemniaków to nie uwierzę. smile))

        Hihihi,mylisz się istnieje,jeden z całą pewnością.Jeszcze najlepiej
        żeby było dużo,małe i młode do skrobania.To jego prawie pasja smile))
        poważnie mówię,choć się usmiecham.Zboczony chyba nie jest,ma żonę tę
        samą od 30 lat.
        • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 07:52
          panda_zielona napisała:

          > z_mazur napisał:
          >
          > Jeszcze najlepiej
          > żeby było dużo,małe i młode do skrobania.To jego prawie pasja smile))
          > poważnie mówię,choć się usmiecham.Zboczony chyba nie jest,ma żonę

          > samą od 30 lat.
          Poza kartofelkami świata nie widzi.
    • for_look Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:36
      Jakiś desperadosmile))
      Pozdr.
      • sbelatka Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:40
        no.. budzi podejrzenia...

        ale tak myśel co mu może byc - i nie wiem..
        znaczy - jakas poważna jednostka chorobowa....

        cos z seksem mu szwankuje... musi to mu szwankuje...he he
        • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:00
          od razu z seksem...
          trzeba go na te okolicznosc przebadac...hihi
        • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:16
          sbelatka napisała:

          > no.. budzi podejrzenia...
          Spiął się na kilka dni.
      • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:15
        Misio desperado?
    • anbale Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:39
      może Ci się tylko przysniłsmile
    • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:41
      ja przeczytalam najpierw zaczelam sie smiac...a potem zastanawiac co
      z nim niehalo...
      mnie tez te ziemniaki myla...
      wytlumaczenie jedno..chce zrobic wrazenie na jakies pani..jak pani
      sie nim zainteresuje, ziemniakow obieral nie bedzie....
      najpierw zaskarbi sobie sympatie, ze ma takie wspaniale podejscie do
      dzieci...
      echhh czy my musimy byc tacy podejrzliwi..moze to ten jeden na
      milion???
      • z_mazur Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:44
        Widać, że największe wrażenie to robią te ziemniaki.

        Muszę nad tym popracować, kolejny krok przybliżający mnie do
        ideału... wink
        • madii77 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:51
          istniejąsmile

          ale to gatunek na wymarciu..

          spotkałam na swej drodze takiego i jestem z nim od prawie dwóch
          lat....
          pamiętam jak naprawił mi kran w kuchni, potem zrobił faworki, (qrcze
          ziemniaki cały czas obiera) i jest cała lista rzeczy w jakich mi
          pomaga....

          ale jak poraz pierwszy mogłam liczyć na jego pomoc ( mowa tu o
          zepsutym kranie i tych zrobionych przez niego faworkach) ryczałam
          jak wariatka... bo było to dla mnie tak dziwne, bo mOj Ex potrafił
          tylko zagotwać wodę w czajniku..

          więc są tacy faceci spokojnie są...


          Madii


          • z_mazur Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:53
            Kurcze to jestem na dobrej drodze, autentycznie potrafie zrobić
            faworki. Tylko jeszcze te cholerne ziemniaki... sad
            • madii77 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:56
              Gratulujęsmile

              i tak 3majsmile
              a ziemniaki to mały pikuś w porównaniu z faworkamismile
            • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:56
              moze w ramach treningu do jakies stolowki sie najmniesz...i tak
              bedziesz obieral...wojsko to chyba zbyt duze poswiecenie...
              ale tak BTW..faworki??? ja juz jestem pod wrazeniem...
              • z_mazur Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:59
                No ob z faworkami jest taki myk, że ja je po prostu uwielbiam no i
                nie było innego wyjścia jak nauczyć się je robić.

                To była taka rodzinna tradycja tłustoczwartkowa.

                A za ziemniakami nie przepadam, wolę makarony, kasze i ryż, stąd i
                skłonność do poświęceń mniejsza.

                Ale pomysł ze stołówką do przemyślenia... wink
              • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:22
                ivone7 napisała:

                > moze w ramach treningu do jakies stolowki sie najmniesz...i tak
                > bedziesz obieral...
                A swoją drogą po co komu facet do obierania ziemniaków, skoro z tym
                na ogół radzimy sobie same? Kran - rozumiem.
          • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:58
            no to piekie...u ciebie 1, u sylwi 2...
            ciekawe czy na mnie taaakie cudo czeka..wink))
            • madii77 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:04
              jest jedno czego nie lubi

              zmywać naczyć, więc sie fajnie dopełniamy.. bo ja uwielbiam to
              robićsmile

              znajdzie się takie cudo trzeba wierzyćsmile
              • sylwiamich Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:08
                Jesooo...ja nie znosze naczyń zmywać.Zmywam jak mi sie wysypuje.A on
                zaraz po posiłku, gotowaniu.Matko...zapytam czego nie lubi
                robić...tyle że się boję.
                • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:24
                  sylwiamich napisała:

                  > zapytam czego nie lubi
                  > robić...tyle że się boję.
                  Każdy ma pewne niedociągnięcia.
          • for_look Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:00
            Ja to zazdroszczę takim facetom. Jest szczęśliwy, stara się, zjeść
            sobie sam zrobi (jak by co) i jeszcze o nich w gazetach piszą.
            Ja jak po raz dziesiąty przykręcałem gniazdko tłumacząć, że za kabel
            się nie ciągnie i ostatni raz to robię, powiedziała: to nie przykręcaj.
        • szydlo_z_worka Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:22
          Nad ziemniakami vel pyrami bym sie nie zastanawiala tak... Moj byly nie wpuszczal mnie do kuchni i tak po fakcie mam nadzieje, ze nic tym mi nie sugerowal hihi
      • sylwiamich Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 14:58
        Tylko czy mozna taki ideał pokochać?sad((
        • madii77 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:01
          dlaczego nie??smile

        • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:06
          no fakt z idealem trudno zyc....
          ale wiesz co...moze on te wady ma ukryte...trzeba troszke poszukac...
          daj mu szanse..
          • mar-tsin Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:09
            własnie. może te ziemniaki jednak za grubo obiera? albo za dużo soli? w końcu to
            by go absolutnie zdyskwalifikowało, nieprawda?
            • sylwiamich Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:12
              Placuszki robi z farszami i dipami-super.Gulasz wołowy jego
              jadłam.Ziemniaki są obrane super.I nalewki robi cudne.Kurde...ale
              śpiewa jak gotuje i do kuchni wejść nie poizwala...może coś sobie
              jeszcze przypomnęwinkA...i stolarką hobbistycznie sie
              zajmuje.Matko...musi być zboczeniec
              • alexolo NO MóW 13.08.07, 15:14
                gdzie takich sieja?

                a moż e ma brata?
                • sylwiamich Re: NO MóW 13.08.07, 15:24
                  alexolo napisała:

                  > gdzie takich sieja?
                  >
                  > a moż e ma brata?


                  Ma...jest nastarszym z 12 rodzeństwa...6 sióstr i 5 braci...może to
                  przez to?Na wydaniu jeszcze 32 i 24 lateksmile))
                  • ivone7 Re: NO MóW 13.08.07, 15:29
                    hihi to moze dla mnie ten 32-latek...ja na swoje 35 nie
                    wygladam....hihi bozeee ale sie usmialam..
                    • szydlo_z_worka Re: NO MóW 13.08.07, 16:01
                      Nosz kurcze blade... Wlasnie mialam go sobie "zaklepac" hahaha
                      No i znow mnie glupawka zlapala wink
        • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:25
          Nie
      • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:19
        ivone7 napisała:

        > chce zrobic wrazenie na jakies pani..jak pani
        > sie nim zainteresuje, ziemniakow obieral nie bedzie....
        Należało zaobserwować, czy obiera z wprawą.

        • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:31
          hihi co za podejrzliwosc???
          czy to wplyw rozwodu....czy naszego publicznego zycia codziennego??
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:35
            Mnie się ów Miś od początku nie podobał!
            • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:50
              a ten konkretny za co?
              czymze sobie zasluzyl?
              • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:56
                Od początku odkryłam, że to jest kobieta. Bez namacalnych dowodów
                nie zmienię zdania.
                A dlaczego? To ideał mojego exa. Wystarczy?
    • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:13
      To jest kobieta!!!
      • madii77 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:17
        nie strasz jej...smile

        • sylwiamich Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:21
          Widzisz...z tym spięciem to nie tak...znam go juz ze 2
          miesiące.Miałam okazje go widzieć z chrześnicą i jej siostrą.
          Uwielbiają go.
          Ja sama w strachu jestem, atraszyć juz mnie nie trzeba..
    • szydlo_z_worka Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:15
      Skad go kochana wytrzasnelas?
      Mysle, ze istnieja. Gdzies tam sie ukrywaja i tylko raz na jakis czas, jedna z nas ma szanse Go poznac wink Wszystkie czekamy sobie cierpliwie.
      A ja bym sie "niehalo" nie doszukiwala. Najpewniej poznalas super faceta smile Ale czemu tylko kilka dni???
      • biedroneczka33 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:30
        Misio cud :o))) chodzic , dmuchac i chuchac i co chwile sie szczypac czy aby nie snimy na jawie .
      • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:31
        szydlo_z_worka napisała:

        > tylko raz na jakis czas, jedna z
        > nas ma szanse Go poznac wink Wszystkie czekamy sobie cierpliwie.
        A potem się pozabijamy!
        > Najpewniej poznalas super faceta smile Ale
        > czemu tylko kilka dni???
        Bo potem już nie jest super.
        • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:33
          uprawiadsz czarnowidztwo....
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:36
            Zamieniłam godność na kapkę rozumu.
        • szydlo_z_worka Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:43
          To ja bidna cały czas żyję w ułudzie wink Ech... Gdzie jestes moj Misio... hop hop! wink
          • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:53
            moze jak bedziemu chorem krzyczec to nas uslysza?
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:57
            szydlo_z_worka napisała:

            > Gdzie jestes moj Misio...
            Spieprzył, gdzie pieprz rośnie.
            • szydlo_z_worka Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 16:22
              Dziekuje. Umiesz pocieszyc.
              I zart masz ciety nawet.
              • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 17:59
                szydlo_z_worka napisała:

                > I zart masz ciety nawet.
                ...przez łzy.
    • natasza39 Istnieją, tylko go nie zepsuj! 13.08.07, 15:39
      Takie miśki istnieją, ale łatwo można je zepsuć.
      Mój misiek 4 lata temu prasował wszystkie swoje rzeczy i moje też.
      Bożesz ty mój jak ona prasował!!!
      Wszystko idealne i na kantkę. Teraz po 4 latach
      mojego "zosiosamosiowania" w temacie prasowanie chyba zapomniał
      gdzie jest żelazko.
      Na szczęście ziemniaki obiera nadalsmile
      Po doświadczeniu z prasowaniem staram się nie posuć innych opcji.
      Tak, że trza ostrożnie!

      ---------------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
      jest z głupcami.
      • biedroneczka33 Re: Istnieją, tylko go nie zepsuj! 13.08.07, 15:43
        Znalazłam .....kurcze podobnoo tenpilot ma rowniez inne funkcje hi,hi,
        aukcja.onet.pl/show_item.php?item=221155830
        • natasza39 Pilot super, ale nie ma opcji obierania:( 13.08.07, 15:49

          ani "prasowania".
          Szkodasad
          Opcja "kup brylanty" osobiście dla mnie nieistotna, ale mam kumpelę,
          straszna jajczara. Jej jakże sławne powiedzenie: "Mężczyzna tyle
          jest wart, co brylanty kupione przez niego"
          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
          jest z głupcami.
          • a.niech.to Re: Pilot super, ale nie ma opcji obierania:( 13.08.07, 16:00
            natasza39 napisała:

            >
            > "Mężczyzna tyle
            > jest wart, co brylanty kupione przez niego"
            Mam przerąbane. Co mi który spodoba, to zawsze bezdomny.
    • kruszynka301 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:50
      Mam takiego w domu - nawet nauka nurkowania się zgadzawink. No i do tego jest przystojnywink)).
      A co z nim nie tak? Nic - jest taki już 7 latwink. Moim zdaniem, to całkiem normalne zachowanie faceta....
      • sylwiamich Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:53
        Mój sobie brzuszek wychodował...ale "za młodu" jak określiła moja
        koleżanka był to "najlepszy towar w mieście"smile))
        • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:55
          i on sie taki uchowal....
          kurcze...to musi byc znak..
        • kruszynka301 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:56
          sylwiamich napisała:

          > Mój sobie brzuszek wychodował...ale "za młodu" jak określiła moja
          > koleżanka był to "najlepszy towar w mieście"smile))

          wink))

          chociaż muszę uzupełnić, skoro dla większości tak ważne są te ziemniaki - ostatnio poszedł na łatwiznę i ugotował w łupinkach - ale przynajmniej je umyłwink))). Jak mi później powiedział, chciał sprawdzić, jak zareagujęwink)).
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 16:04
            kruszynka301 napisała:

            > skoro dla większości tak ważne są te ziemniaki - ostat
            > nio poszedł na łatwiznę i ugotował w łupinkach - ale przynajmniej
            je umyłwink))).
            W czasie gotowania piasek i tak odpadnie.
            Bystry, znaczy się facet!
    • ataharika Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 15:56
      Hmmm... Kiedys tez miałam takiego ideała , sam gotował, super podejście do
      dzieci, przydatny w domu i zagrodzie wink ... tylko zamiast "masy przyjaciół
      którzy go kochali " miał "masę przyjaciółek które go kochały" .... taki mały
      feler.
      • sylwiamich Re: Piszcie dalej.. 13.08.07, 16:00
        Nie ma masy przyjaciółek.Od pół roku z nikim nie jest.Jest
        romantyczny, cieplutki, tchnie spokojem.Nie jest typem
        lovelasa...kurde...to nie to.Nie w tym feler..
        • ataharika Re: Piszcie dalej.. 13.08.07, 16:02
          Wiesz, jesli Ci to przeszkadza to oddaj innej do przetestowania modela smile))). Na
          pewno chętne się znajdą.
          • sylwiamich Re: Piszcie dalej.. 13.08.07, 16:07
            Wiesz, jesli Ci to przeszkadza to oddaj innej do przetestowania
            modela smile))). N
            > a
            > pewno chętne się znajdą.


            No właśnie juz próbowałam...takiej jednej.Ale ani on nie
            chciał...mało się nie obraził.Ani ona nie chciała...jest teraz z
            taki jednym co to przychodzi do niej i mówi: Daj kochanie 5 zł na
            automat do gry.Klepie koleżanki po tyłku.Nie dokłada się do domowego
            budżetu i nie lubi jej dzieci...bo mu przeszkadzają.Ech...dzwne
            babeczki są.
            • ataharika Re: Piszcie dalej.. 13.08.07, 16:11
              O dziwne upodobania niektore mają...
              Ale tacy jak Twoj występują w przyrodzie, moja siostra się z takim własnie
              zaręczyła i to on ją uczył gotować bo jako najmłodsze dziecko nie załapała się
              na obowiązki przy garach. smile)
        • ivone7 Feler 13.08.07, 16:13
          ja juz gdzie jest feler....
          a nim nie ma sie o co poklocic...a co za tym idzie pogodzic...
          nie bedzie sinusoidy bedzie tylko constans...
          • ataharika Re: Feler 13.08.07, 16:14
            O jej jaka nuda... Trzeba będzie wymyślać problemy! smile
      • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 16:08
        ataharika napisała:

        > zamiast "masy przyjaciół
        > którzy go kochali " miał "masę przyjaciółek które go kochały" ....
        Prawdziwy mężczyzna.
        • ataharika Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 16:13
          o tak. "Typowy przedstawiciel gatunku mężczyzn" (nie mylić z gatunkiem leniwców)
    • scriptus Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 17:18
      A co w tym dziwnego, coż to za rewelacja?? Osobiście znam takiego
      faceta, samotnego od dawna, co kocha dzieci, zmywa, gotuje, robi
      zakupy, nawet ziemniaki też obiera, nie kłóci się, ......... i co
      tam jeszcze
      smile))))))
      A wady?? Nie znam się na tym, nie jestem kobietą, ale wiem, że ma
      ten jeden zasadniczy dla większości Pań feler, jest żonaty, a co za
      tym idzie, absolutnie nie nadaje się na męża....
      • anbale Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 17:22
        No to jest samotny od dawna czy żonaty?smile
        • scriptus Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 17:36
          A gdzie tu sprzeczność ??
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 18:03
            To wystarczyć trochę pomajstrować i będzie jak mało używany.
          • anbale Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 18:14
            scriptus napisał:

            > A gdzie tu sprzeczność ??

            Jasne, że jest sprzeczność. Nie zauważasz jej?
            • scriptus Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 00:00
              Bycie żonatym, to stan przede wszystkim formalny, oznacza, że ktoś
              formalnie ma żonę, wpisana w papiery. Bycie samotnym, to stan
              emocjonalny, niezależny od stanu formalnego. Mozna nie mieć żony i
              nie być samotnym i przeciwnie, być samotnym obok żony.
    • marek_gazeta Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 17:52
      ...i w dodatku "chłopak był bombowy, bo trafiał w dziesiątkę w strzelnicy sportowej"?
    • magda210682 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 17:55
      Hmmmmmmmm. Podejrzany typek.Zastanow sie bo moze cos zlego sie stac...
    • tricolour Oczywiście, że takie misie istnieją... 13.08.07, 20:21
      ... tym bardziej jak im na czyms zależy.

      Po czasie okazuje się czy im także na kims zależy.
      • pieg00ska Re: Oczywiście, że takie misie istnieją... 13.08.07, 20:54
        Wprawdzie nie przeczytałam wszystkich wątków, ale dodam swoje. Na
        własnej skórze przekonałam się, jak facet może się znakomicie
        maskować.
        Facet, który z własnej woli obiera ziemniaki? To jakas zmyła smile
        Zrobi to ewentualnie jak mu się wręczy nóz, ziemniaki i garnek smile
        pozdr
        pieg00ska
    • brygida_jonska Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 21:19
      może w tym przypadku tak było przez tych kilka dni, ale ja wiem, że faceci tacy
      jak Miś istnieją. np narzeczony mojej przyjaciółki. gotuje, robi zakupy,
      sprząta, prasuje, na dodatek ma odpowiedzialną robotę, 2 synów. zawsze
      zorganizowany i na dodatek "dusza towarzystwa" z mnóstwem znajomych. widziałam
      Go, ba, nawet kiedyś na jakimś weselichu balowaliśmy, więc nie piszę nieprawdy.
      facet istnieje, z krwi i koścismile
      • tricolour Bo to narzeczony... 13.08.07, 21:31
        ... więc sie stara. Ja tez czasem zrobie obiad, nawet pięknie go podam, zadbam o
        oprawę winną i świetlną oraz świeże kwiaty.

        To można robić czasem. Kompletną bzdurą jest to robić codziennie, a jeszcze
        większym kretynizmem jest wziąć na swoje barki sprzątanie i prasowanie - bez
        względu na osobę.

        Zakładam, że pranie, prasowanie, gotowanie, zmywanie i inne rzeczy robię DWIE
        osoby razem, na zmianę - jak ustalą. Z faktu, że jedna osoba odwala robotę za
        drugą wcale nie wynika, że jest z tym szczęśliwa.
    • lilyrush Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 21:46
      Istnieja, istnieją.
      mój znajomy nawet z tych obranych ziemniaków robi placki ziemniaczane super
      pyszne smileI on nie ma w sumie feleru- rozwiedziony, samodzielny. Tylko ja sie
      niestety jakoś nie potrafię w nim zakochać. I są chwile, kiedy mocno tego żałuje
      • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 22:19
        lilyrush napisała:

        > Istnieja, istnieją.
        > mój znajomy nawet z tych obranych ziemniaków robi placki
        ziemniaczane super
        > pyszne smileI on nie ma w sumie feleru- rozwiedziony, samodzielny.
        Tylko ja sie
        > niestety jakoś nie potrafię w nim zakochać. I są chwile, kiedy
        mocno tego żałuj
        > e
        >
        Lilyrush, to ja mogę go chociaż wypożyczyć?! Chodzą za mną od dawna
        placki, a mnie kiepskie wychodząsad Ziemniaki mogę ostatecznie
        obrać...
        • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 22:37
          to zrobmy harmonogram...i wypozyczajmy go na zmiane...
          cathy co ty na to?
          • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 22:38
            ivone7 napisała:

            > to zrobmy harmonogram...i wypozyczajmy go na zmiane...
            > cathy co ty na to?
            Nie ma sprawy. Możemy jeszcsze pomysleć o trójkącikuwink
            Ziemniaczanymwink
            • ivone7 Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 22:53
              dobrze ze dodalas ziemniaczanym...bo ja jakos do wielokatow czuje
              dziwna niechec...hihi
              • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 22:56
                ivone7 napisała:

                > dobrze ze dodalas ziemniaczanym...bo ja jakos do wielokatow czuje
                > dziwna niechec...hihi
                Ciekawe, że ja też. Czyżbym miała złe doświadczenia? He he...
                Ale ja myslę o takim ziemniaczanej figurze, gdzie wszystkie
                wierzchołki wiedza o pozostałych i je akceptująsmile
        • tricolour Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 13.08.07, 23:10
          Żadnych? Ze szpinakiem, serem, boczkiem? Bez niczego też nie umiecie?

          Nie umiecie wziąć kartofla, zetrzeć, dodać jajek, odrobinki mąki, wymieszać z
          jakims smakiem, doprawić i usmażyć?

          Niezłe...
          • cathy_bum Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 13.08.07, 23:17
            Mnie wychodzą byle jakie i już. Jadalne są, ale mnie się marzą takie
            super-idealne. Umiem przyrządzić wiele innych dobrych rzeczy.
            Podobno zwykle smaczniesmile Ale placki kartoflane i rosół powinnien
            ktoś mi gotować...
            • panda_zielona Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 13.08.07, 23:41
              cathy_bum napisała:
              Ale placki kartoflane i rosół powinnien
              > ktoś mi gotować...

              Plackow się nie podejmuję,ale rosoły to moja specjalność,słuze
              pomocą.
          • ivone7 Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 13.08.07, 23:17
            umiem..i nawet bardzo czesto robie, bo moja corka uwielbia, ale
            jakos milej jak od czasu do czasu, ktos cos zrobi specjalnie dla
            mnie..
            moze to dlatego ze moj ex nie zrobil dla mnie nawet herbatki..i
            takie tesknoty mnie ogarnely..
            • cathy_bum Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 13.08.07, 23:23
              A moja nie znosisad Dlatego nie mam okazji się wprawiać. Ona by
              najchętniej się żywiła lazanią jak kot Garfield.

              Mój ex robił dobry gulasz... Poderwał mnie na to. A teraz muszę
              sobie zawsze sama gotowaćsad Chociaz dziś bylam na bardzo dobrej
              kolacji u pewnej forumowej koleżankismile)
            • a.niech.to Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 14.08.07, 07:49
              ivone7 napisała:

              > moj ex nie zrobil dla mnie nawet herbatki..i
              > takie tesknoty mnie ogarnely..
              A widzisz! Lepszy ex od Misia. smile))
          • a.niech.to Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 14.08.07, 07:47
            tricolour napisał:

            > Żadnych? Ze szpinakiem, serem, boczkiem? Bez niczego też nie
            umiecie?
            >
            > Nie umiecie ... zetrzeć?
            Tu jest pies pogrzebany. Potrzeba pewnej siły nacisku na ziemniak
            suwający się po ostrzach tarki. Na szczęście można kupić starte i
            samej je dowolnie przyprawić, usmażyć to już pryszcz.
            • ivone7 Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 14.08.07, 12:14
              jaka sila? mam robocik kuchenny, ktory to za mnie robi...ja tylko
              musze te ziemniaczki obrac...
              • a.niech.to Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 14.08.07, 13:58
                To już zupelnie nie pojmuję, czym ów kartoflany wprawił SZ.K. w taki
                podziw i pożądanie.

                Mówisz...mały robocik...kuchenny...
                • ivone7 Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 14.08.07, 20:23
                  bo to pewna odmiana...facet obierajacy ziemniaki...facet gotujacy..
                  a nie facet..w rozdeptanych kapciach....facet z pilotem tv
                  przyrosnietym do dloni...
                  i dla mnie to szok....szanowna kolezanko..zrozum mnie, ja trafilam
                  na typowego, stereotypowego mezczyzne..a poniewaz nie lubie
                  takowych..stereotypow oczywiscie..to dlatego moze zbyt niezdrowe
                  zainteresowanie...
                  masz racje..obiecuje poprawe i bardziej spolegliwe zachowanie...
                • cathy_bum Re: Nie umiecie robić placków ziemniaczanych? 14.08.07, 22:37
                  a.niech.to napisała:

                  > To już zupelnie nie pojmuję, czym ów kartoflany wprawił SZ.K. w
                  taki
                  > podziw i pożądanie.
                  >
                  > Mówisz...mały robocik...kuchenny...
                  Przecież wyroby rękodzielnicze więcej warte niż taka praca
                  maszynowasmile
        • lilyrush Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 10:01
          cathy_bum napisała:
          > Lilyrush, to ja mogę go chociaż wypożyczyć?! Chodzą za mną od
          dawna
          > placki, a mnie kiepskie wychodząsad Ziemniaki mogę ostatecznie
          > obrać...


          Wiesz ja go usilne namaiwam na pojawienie sie na kolejnym spotkaniu
          forumowym,a le sie zacial i nie chce. Za to u mnie w domu jest moja
          kota i huśtawka na balkonie i daje sie skusic. Weic trzeba spotkanie
          pt. placki zrobic u mnie smile
          • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 12:47
            lilyrush napisała:


            > Wiesz ja go usilne namaiwam na pojawienie sie na kolejnym
            spotkaniu
            > forumowym,a le sie zacial i nie chce. Za to u mnie w domu jest
            moja
            > kota i huśtawka na balkonie i daje sie skusic. Weic trzeba
            spotkanie
            > pt. placki zrobic u mnie smile
            To ja się piszę na te plackismile) I tak tą Twoją koteczkę bym chciała
            na żywo zobaczyć. Ale to już po moim urlopie...
    • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 13.08.07, 22:24
      Istnieją! Znam takiego osobiście i wiem, że nie robi tego na pokaz.
      No chyba, że się tak popisuje od 12 lat. Gotuje, sprząta i
      dzieciarami się chętnie zajmuje. Do tego uważa, że jego partnerka
      też człowiek i ma prawo do lenistwa i świętego spokoju nawet jak dom
      zarasta brudem. Ma jeszcze wiele zalet. I jedną poważną wadęwink Jest
      nadal na zabój zakochany w swojej żoniesmile)
      • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 07:51
        cathy_bum napisała:

        > uważa, że jego partnerka
        > też człowiek i ma prawo do lenistwa i świętego spokoju nawet jak
        dom
        > zarasta brudem.
        Nie nadąża czy co?
        > Ma jeszcze wiele zalet. I jedną poważną wadęwink Jest
        > nadal na zabój zakochany w swojej żoniesmile)
        A ona w nim?
        • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 12:53
          a.niech.to napisała:

          > cathy_bum napisała:
          >
          > > uważa, że jego partnerka
          > > też człowiek i ma prawo do lenistwa i świętego spokoju nawet jak
          > dom
          > > zarasta brudem.
          > Nie nadąża czy co?
          > > Ma jeszcze wiele zalet. I jedną poważną wadęwink Jest
          > > nadal na zabój zakochany w swojej żoniesmile)
          > A ona w nim?
          Ona teżsmile)
          • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 14:01
            cathy_bum napisała:
            a.niech.to napisała:

            > > > Ma jeszcze wiele zalet. I jedną poważną wadęwink Jest
            > > > nadal na zabój zakochany w swojej żoniesmile)
            > > A ona w nim?
            > Ona teżsmile)
            To pasztet - nie placki.
            • cathy_bum Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 22:47
              a.niech.to napisała:

              >> > Ona teżsmile)
              > To pasztet - nie placki.
              Ja tam się cieszę - stanowią dla mnie fajny przykład, że ludziom
              może się tak po prostu dobrze układać.
              • a.niech.to Re: Czy tacy faceci istnieją? 15.08.07, 09:21
                Też znałam jedną taką parę podtrzymującą we mnie iskrę wiary.
    • satelitka1 Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 09:15
      Istnieją. Moja siostra podczas studiów miała nawet podobnego współlokatora wink
      Nie dość, że znał się na modzie lepiej od niej, był wrażliwszy niz niejedna
      kobieta - to jeszcze podbierał jej kosmetyki wink
      • natasza39 Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 09:26
        satelitka1 napisała:

        > Istnieją. Moja siostra podczas studiów miała nawet podobnego
        współlokatora wink
        > Nie dość, że znał się na modzie lepiej od niej, był wrażliwszy niz
        niejedna
        > kobieta - to jeszcze podbierał jej kosmetyki wink

        I spał w różowej koszulce nocnej z koronki?
        Watek jest o hetero, nie o homosmile

        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
        jest z głupcami.
    • kajasia5 Re: Czy tacy faceci istnieją? 14.08.07, 10:33
      istnieja, istnieja, jak widać, pozazdrościć i czekan\c na tego swojego..wink
    • marek_gazeta Misio-Pysio? 14.08.07, 11:02
      Zbyt miękki jest pewnie i jego kobiety po pierwszym okresie głębokiej fascynacji rzucają go dla śmierdzącego fajkami motocyklisty na harleyu.
      • z_mazur Re: Misio-Pysio? 14.08.07, 11:21
        Marku też tak pomyślałem, ale jakoś brakło odwagi, żeby to wyartykułować. smile)))
      • a.niech.to Re: Misio-Pysio? 14.08.07, 14:05
        marek_gazeta napisał:

        > kobiety po pierwszym okresie głębokiej fascynacj
        > i rzucają go dla śmierdzącego fajkami motocyklisty na harleyu.
        Rozsądne zgarniają degenerata i bez harleya. Pyrek ci u nas
        dostatek. Grom sycylijski w łącinach? Niemożebność.
        • sylwiamich Re: Rozwiane mity i złudzenia;) 14.08.07, 18:39
          Harlejowca śmierdzącego fajkami znam.Jest dobrze ułożonym ,
          hołdującym starym zasadom kawalerem.taki trochę piczek-
          zasadniczek.tak więc może to trochę mylić...znazy ten motorsmile))
          Ostatnio dośc dużo z nim jeżdziłam po okolicznych łąkach i polachwink
          A teraz drugi mit.
          Mój Misio ma wadę.Chyba bardziej lubi towarzytwo moje i dzieci niż
          tylko mojesmile))
          Dziś zamiast romantycznego wieczoru zaproponował:
          - A może weżmiemy dzieciaki i pojdziemy na pizzę?
          Moja odpowiedż brzmiała:
          -Wolałabym śię w Tobie zakochać przed dziećmismile
          I dalej...czy wszystkie wątki na tym forum muszą kończyć się
          kulinarnie?smile)
          • a.niech.to Z rzadka, ale cuda się zdarzają! 14.08.07, 20:44
            Przypomniał mi się "Blaszany bębenek". Anna Koljaiczkowa została
            rażona sycylijskim, czyli takim na całe życie, właśnie na
            kartoflisku podczas konsumpcji ziemniaka. Natychmiastowy kochanek
            uciekał bodajże przed policjantami, a wybranka ukryła go pod
            spódnicą.
            Łapiesz? Łąciny, pieczone kartofle, miłość po grób, pościg z bronią
            w ręku ... . Niektórym cuda się zdarzają, żarełko i dzieciska nie
            stanowią przeszkody.
            • a.niech.to Re: Z rzadka, ale cuda się zdarzają! 14.08.07, 20:49
              Bossszzz, jak to łatwo się rozmarzyć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja