jakotakodobry
15.08.07, 12:12
ile to już razy, ale ciągle odwlekałem tą decyzję, bo ...chyba nie umiem żyć bez moich córek. Bez żony już tak, nawet lepiej się czuję, gdy jej nie widzę i nie oglądam, przestaje dbać o siebie, więc tym gorzej dla niej. Dziś i wczoraj usłyszałem zbyt wiele raniących słów, przy okazji w dużej części nieprawdziwych , wymyślonych. Wyjechała na plażę z dziećmi, ja cały czas się trzęsę, ona może też, ale nie umiem już rozmawiać, nie mogę na nią patrzeć, to chyba taki moment ,kiedy czas coś zrobić a nie tylko myśleć lub rozmawiać. Boję się. Wiem ,że będzie ciężko, ale może potem będzie lżej.