joanna9969
20.08.07, 00:16
chyba nie kocham juz mojego meza , ta mysl mnie wyzwolila
od tego calego bagienka , jestem jakby ponadto
on twierdzi ze bardzo mnie kocha , ale ja nie wiem czy naprawde kocha
czy tylko boi sie stracic to co do tej pory mial podane na zlotej tacy
12 lat mlodsza i atrakcyjna (kwestia gustu ale wedlug niego ) , niezalezna
finansowo ,ukladna grzeczna i idaca na kompromisy ,
zawsze wspierajaca i stojaca za nim zone , dom i dziecko .
A teraz dziwne analogie jego pierwsze malzenstwo skonczylo sie
po 10 latach zwiazku nasz tez 10, eks byla wtedy 2 lata mlodsza niz ja teraz ,
ich corka miala 3 lata nasz syn ma 2 . Dla odmiany to ona go zdradzala ale tez
dlatego ze przestala go juz kochac .