betuana
24.08.07, 10:26
Niech mi ktoś wytłumaczy, bo ja widocznie głupia jestem. Facet ma co
chciał: wyremontowany dom, dobrą pracę (jedno i drugie w dużej
mierze dzięki moim straniom), nową żonę, którą niesamowicie kocha i
ponoć jest bardzo szczęśliwy, więc dlaczego podział majątku ciągnie
się już rok, a facet jakby mógł to zabrałby mi ostatnie majtki?