Nie rozumiem...

24.08.07, 10:26
Niech mi ktoś wytłumaczy, bo ja widocznie głupia jestem. Facet ma co
chciał: wyremontowany dom, dobrą pracę (jedno i drugie w dużej
mierze dzięki moim straniom), nową żonę, którą niesamowicie kocha i
ponoć jest bardzo szczęśliwy, więc dlaczego podział majątku ciągnie
się już rok, a facet jakby mógł to zabrałby mi ostatnie majtki?
    • z_mazur Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 10:31
      Nasuwają mi się dwie możliwości:

      Pierwsza - podszept nowej żony, która jest skrajną materialistką i
      wyszła za mąż dla pieniędzy, taki typ nie odpuści nawet złotówki.

      Druga - Twój były mąż czuje się przez Ciebie zraniony w jakiś
      sposób, może nie potrafi się pogodzić z tym, że od niego odeszłaś i
      boli go zraniona duma, Wtedy ta walka, to po prostu ostatnia
      możliwość odegrania się na Tobie.

      Może ktoś inny podsunie jeszcze jakieś odpwiedzi...
      • betuana Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 10:49
        Chłopaku z Mazur, to on mnie zostawił dla swojej obecnej żony, z
        resztą w najgorszym możliwym dla mnie momencie. To jemu został jego
        slicznie wyremontowany domek. A nowa żona, a przynajmniej jej
        rodzice, jest całkiem nieźle sytuowana.
        • z_mazur Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 11:13
          Może jest tak, że on nie dopuszcza do siebie myśli, o tym że Cię
          zranił, ale gdzieś tam głęboko poczucie winy drzemie. Zagłuszył je
          jakimiś wyimaginowanymi krzywdami zaznanymi od Ciebie, które pierw
          miały zagłuszyć to poczucie winy, a stały się już dla niego w tej
          chwili prawie realne. I być może dlatego dla niego po prostu jesteś
          złą kobietą, której za wszelką cenę trzeba dowalić.
          • jasmin.dor Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 11:22
            Dokładnie , tez tak myślę ,gościu chce usprawiedliwić samego siebie
            i za wszelką cene przekonać siebie i otoczenie ,że to Ty jestes ta
            niedobra a on biedny i poszkodowany i w związku z tym to jemu
            wszystko należy się .

            ps. ale baran z niego , też mam takiego w domu smile
            jest tak ograniczony w swoim rozumowaniu ,że aż mi go żal smile
            • betuana Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 11:37
              Możecie mieć dużo racji w tym, że facet mści się za jakieś
              wyimaginowane krzywdy. Mam już sczerze dosyć tego gościa, a za
              każdym razem jak słyszę go kłamiącego bezczelnie w sądzie
              zastanawiam się jak ja mogłam spędzić tyle czasu z taką glizdą...
    • anbale Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 10:43
      No albo tkwi w nim jakaś wielka zadra i nie potrafi w żaden inny sposób jej z
      siebie wyciągnąć, jak tylko jakoś tam "niszcząc" Cię;
      albo jest wyjątkowo pazerny, albo też żyje w przekonaniu, że jest skrzywdzony i
      jesteś mu coś winna, a nic innego nie wytarga, tylko te ostatnie majtki.
    • panda_zielona Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 11:44
      Bo facet nie ma za grosz honoru.
      • maarcjanna Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 12:08
        może też dlatego, żeby ci dokopać za wszelką cenę, ukarać, zemścić się, zrobić
        ci na złość..... z powodów wymienionych przez przedmówców...
        • jasmin.dor Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 14:11
          pociesz się , że mój w celu zagłuszenia swojego sumienia , jeszcze
          chce mi dzieci zabrać , to jest dopiero glizda a ja muszą ją
          tolerować ze względu na dzieciaki wrrrrr


          "Kobiety sa szalone ,że ufają mężczyną "
          z małymi wyjątkami hahahah
    • sylwiamich Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 14:59
      Czego nie rozumiesz...daj mu te majtki wariatko to się odczepismile))
      • betuana Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 19:13
        Ale on "majtek" w formie materialnej nie chce, on chce tylko i wyłącznie money
        za te "majtki"smile
    • tricolour Dla kasy... 24.08.07, 16:48
      ... po co się dzielić, jak można mieć wszystko? Teraz jeteś dla niego nikim i
      tak Cię traktuje...
      • czamon Re: Dla kasy... 24.08.07, 17:22
        właśnie dla kasy jak się już coś ma to chce się mieć więcej, chce
        pokazać ze moze zabrać ci wszystko
        mój zabierajac dzieci na kilka dni przywiózł je brudne jakby się
        przez te dni nie kąpały i do tego nie odał mi półowy rzeczy dzieci,
        butelek dla małej. Do tego wszystkiego zabrał częsc zabawek dzieci a
        one płacza bo nie mają swoich zabawek. Niektórzy ludzie nie maja za
        grosz własnej dumy i honoru
      • sylwiamich Re:To tri czy podszywa się bet? 24.08.07, 17:27
        tricolour napisał:

        > ... po co się dzielić, jak można mieć wszystko? Teraz jeteś dla
        niego nikim i
        > tak Cię traktuje...
        • tricolour Nikt się nie podszywa... 24.08.07, 17:33
          ...a o co chodzi?
          • sylwiamich Re: Nikt się nie podszywa... 24.08.07, 17:42
            O serie bolesnych zastrzyków na wściekliznę?
            • tricolour Masz problem z formułowaniem myśli... 24.08.07, 17:44
              ... w sposób jasny i klarowny?

              Aluzje są formą agresji... psychologu...
              • sylwiamich Re: Masz problem z formułowaniem myśli... 24.08.07, 21:38
                tricolour napisał:
                > ... w sposób jasny i klarowny?
                Aluzje są formą agresji... psychologu...

                Twoja forma wypowiedzi też jest formą agresywną.To "psychologu"
                zabrzmiało jak obelga.A teraz gwoli ścisłości...nie jestem
                psychologiem.Skończyłąm resocjalizację.Jest to kierunek
                interdyscyplinarny.Również psychologia.
                Tyle że na forum nie jestem w pracy.Jestem tu sylwiamich.I
                powtarzam...o swojej profesji wspominam tylko wtedy gdy ludzie
                szafują diagnozami psychiatrycznymi i opiniami psychologicznymi.
                A teraz w sposób jasny i klarowny.

                Napisałeś:
                ... po co się dzielić, jak można mieć wszystko? Teraz jeteś dla
                niego nikim i
                > tak Cię traktuje...

                Twoja opinia jest skierowana do konkretnej osoby.Formą użytą
                jest "jesteś nikim".Nieważne dla niego, dla Ciebie.Wydaje Ci się że
                masz prawo obrażać ludzi? Bo co? Bo niby mówisz wypowiadasz tylko
                swoją opinię? I że niby masz do tego prawo? Masz Prawo pisać komuś
                że jest gówniarzem? Że jest dla kogoś nikim? Że nie ma pomysłu na
                bycie matką i na swoje życie? Kim jesteś? Bogiem? Głosem
                sprawiedliwości? Pomyśl o tym. Zazwyczaj zgadzam się z tym co
                piszesz....staram siuę zrozumieć co masz do powiedzenia pod tą
                niewłaściwą formą.Ale czemu tak? Nie wierzę że jesteś takim
                facetem...wiem...masz to w nosie...szkoda...
                • tricolour Jest oczywiste... 24.08.07, 23:21
                  ... że Twoje zdanie mam w nosie. Głównie z jednego powodu: osoba przeze mnie -
                  Twoim zdaniem - "zaatakowana" nie czuje się zaatakowana i żadnych afrontów mi
                  nie czyni. Nawet cienia niezadowolenia nie ma.

                  Wybacz, jeśli nie podoba mi się jak z kimś rozmawiam, to Twoja sprawa i mnie nic
                  do tego. Nie mam zamiaru rozmawiać z ludźmi w taki sposób, byś czuła sie
                  ustatyskacjonowana...
      • betuana Re: Dla kasy... 24.08.07, 19:09
        Tri, chciałabym być dla niego nikim, może wtedy miałabym spokój. Na razie siła
        nienawiści jego i jego nowej małżonki świadczy o tym, że nadal zajmuję ważne
        miejsce w ich życiu, czy tego chcę czy nie.
        • panda_zielona Re: Dla kasy... 24.08.07, 19:55
          Jesteś po rozwodzie-jesteś
          Ma nową żonę-ma
          Nie możesz go poprosić grzecznie żeby się odp.....lił
          • betuana Re: Dla kasy... 24.08.07, 20:09
            Prosiłam. Jak już pogodziłam, się z tym, że mnie zostawił, chciałam
            zakończyć nasz związek szybko, bezboleśnie i rozstać się z klasą.
            Niestety, już wtedy nie było z kim rozmawiać. Podczas jedynej
            rozmowy dotyczącej podziału majątku, zainicjowanej przeze mnie,
            usłyszałam, że jego pojęcie klasy, różni się od mojego pojęcia
            klasy, a na umówione spotkanie z mecenasami po prostu nie przyszedł.
            Pozostał sąd...
            Myślałam, że uodporniłam się już na jego zachowanie, chamstwo i
            obłudę, ale po jego dzisiejszym występie jakoś tak mną zatrzęsło i
            próbuję się doprowadzić do stanu używalności
    • kurka_wodna2 Re: Nie rozumiem... 24.08.07, 18:20
      A może Twój były wie, że teraz musi udowodnić swe słowa o niebiańskim życiu w
      nowym związku i jedyną metodą na jego obiecanki zostało tylko wydrzeć majątek
      od byłej rodziny?
      A może tym tylko sposobem może udowodnić swoje możliwości.

      Myślę, że jego nowa rodzina jest przekonana o dobrej partii dla swej córki.
      Może wyrównaj te rozliczenia odpowiednimi alimentami.

      smile
    • misbaskerwill Re: Nie rozumiem... 25.08.07, 00:04

      A ile te wszystkie majtki razem wzięte są warte?
      Naprawdę nie możesz mu ich spłacić i splunąć facetowi w twarz, że o takie g. walczy?
      Może to by taniej wyszło niż opłacenie adwokata i leczenie następstw
      długotrwałego stresu? Na marginesie - może to mecenasi się "przestarali" z
      poradami? Biorą pewnie od rozprawy...

      Może warto zrobić prosty rachunek finansowy, zamiast bawić się w psychoanalizę
      exa...smile
    • ta Re: Nie rozumiem... 25.08.07, 01:22
      Co tu rozumieć ?
      Chciwy, pazerny, bez klasy.
      Nie roztrząsaj, czasu szkoda smile
      Ta_
    • cosmopszczolka Re: Nie rozumiem... 25.08.07, 14:09
      No to widzę,że w piatek się działo!!!.Ja od początku nie moge pojąć
      jak z kochanej osoby robimy sie wrogiem nr jeden. Skąd później tyle
      zajadłości, robienia sobie na złość itd. Ale widocznie tak już jest.
      Nic na to nie poradzimy. Ja i tak bardzo Cię podziwiam,że ciągniesz
      juz to przez rok, tyle rozpraw. Dasz rade!!!!
    • szydlo_z_worka Re: Nie rozumiem... 26.08.07, 00:35
      Ano niestety niektórzy są złośliwi i utrudniający życie do końca... Bo bez tego czują się taaacy niemęscy wink
    • crazyrabbit Betuanko!! 26.08.07, 02:41
      Po pierwsze fajnie Cię znów widzieć.
      Po drugie , ten facet to taki goddamnedmotherfucker. Mści się za
      wyimaginowane krzywdy. Bez jaj i honoru.
      Dużo takich niestety.

      Mam nadzieję , że mu jaja szybko urosną.
      • anula36 Re: Betuanko!! 26.08.07, 23:32
        lubi damska bielizne...?
        A serio - nie popuscilabym. Skoro chce byc ostatnim ch...niech wie jak to smakuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja