zza_sciany
30.08.07, 11:17
sytuacja dotyczy oosby z mojego otoczenia, w imieniu ktorej pytam.
Rozwod za prozumieniem stron, jeszcze przed terminem 1wszej rozprawy.
Oboje chca jak najmniej sie angażować ( choćby czasowo bo sad ponad 100 km) w
rozprawy. Jest dziecko, ktore ma zostac z marka, nie ma sporu co do spraw
materialnych.
W mojej opinii pelnomocnik jest strata pieniedzy.
Jak to widzicie?
I moze w trzech zdaniach jaka jest rola pelnomocnika, czy wystarczy obecnosc
stron na piwerwszej i ostatrniej rozprawie a reszte odwalaja pelnomocnicy obu
stron?
bede wdzieczna za odpowiedzi