pełnomocnik - warto?

30.08.07, 11:17
sytuacja dotyczy oosby z mojego otoczenia, w imieniu ktorej pytam.
Rozwod za prozumieniem stron, jeszcze przed terminem 1wszej rozprawy.
Oboje chca jak najmniej sie angażować ( choćby czasowo bo sad ponad 100 km) w
rozprawy. Jest dziecko, ktore ma zostac z marka, nie ma sporu co do spraw
materialnych.
W mojej opinii pelnomocnik jest strata pieniedzy.
Jak to widzicie?
I moze w trzech zdaniach jaka jest rola pelnomocnika, czy wystarczy obecnosc
stron na piwerwszej i ostatrniej rozprawie a reszte odwalaja pelnomocnicy obu
stron?
bede wdzieczna za odpowiedzi
smile
    • tricolour Rozwód można dostać na jednej rozprawie... 30.08.07, 11:31
      ... to pełnomocnik nie jest taki konieczny.

      A z drugiej strony ciekawi mnie czym sie interesują ci ludzie skoro nie
      intersują się własnym rozwodem...
      • aron95 Re: Rozwód można dostać na jednej rozprawie... 30.08.07, 12:32
        Dokładnie . U mnie to trwało 1 godz. sprawa + wyrok
        Moja ex miała adwokata który może jedno zdanie wydukał .
      • zza_sciany Re: Rozwód można dostać na jednej rozprawie... 30.08.07, 12:41
        Tak Tri, mnie tez to dziwi. ale nie wnikam, jedynie spelniam prosbe zadajac to
        pytanie na forum
    • mamba30 Re: pełnomocnik - warto? 30.08.07, 11:32
      W sytuacji gdy małżonkowie są zgodni zaerówno w kwestii rozwodu,
      pieniędzy i opieki nad dzieckiem, w moim przekonaniu pełnomocnik
      jest zbędny. W chwili obecnej nie ma juz rozpraw pojednawczych, więc
      rozwód i wszelkie inne formalności można załatwić na jednej sprawie.
      To chyba nie jest aż tak dużo, żeby w godny sposób zamknąć jakiś
      rozdział ze wspólnego zycia? Jeżeli mają dziecko, sąd będzie
      rozpatrywał, w jaki sposób rozwód wpłynie na dziecko, jakie ma
      warunki itp. itd. Bardzo ważna rolę odgrywa tu świadek, ktoś z
      bliskiej rodziny, bądź znajomych, kto ma kontakt z rodziną. Musi
      zaświadczyć, że nic złego się nie dzieje, że dziecko nie ucierpi, że
      rodzice zgodnie się nim opiekują itd. Pełnomocnik IMO to strata
      pieniędzy.
      • zza_sciany Re: pełnomocnik - warto? 30.08.07, 12:39
        dziekuje za informacje. Przekaże osobie zainteresowaniej
        Ze zdziwieniem przeczytalam mambo ze nie ma juz rozpraw pojednawczych. Ja
        rozwodzilam sie 8 lat temu i mimo braku dzieci rozprawa poejednawcza byla.
        Myslalam ze za min. Ziobry prawo jeszcze sie skomplikowalo.
        • mamba30 Re: pełnomocnik - warto? 30.08.07, 12:43
          jakos tak ze 2 lata temu to znieśli, żałuję, że ja sie na to nie
          załapałam, bo ta rozprawa pojednawcza to była tylko strata czasu w
          moim przypadku. Koniecznie niech znajoma pamieta o świadku, niech
          przyjedzie na sprawę, wtedy jest duża szansa, że sąd wszystko od
          razu klepnie.
        • majkel01 Re: pełnomocnik - warto? 30.08.07, 18:02
          > Myslalam ze za min. Ziobry prawo jeszcze sie skomplikowalo.

          bo to prawda. Zmiany zostały uchwalone w lipcu 2005 roku, a więc jeszcze w III
          RP. Obecny projekt zmian w kpc wraz z obowiązkowymi mediacjami stanowić będzie
          krok wstecz. Oczywiście przedłuży to tok samego postępowania.
    • clio11 Re: pełnomocnik - warto? 30.08.07, 13:16
      Jesli znajoma (znajomy) ma dużo pieniędzy to zdecydowanie warto.
      Mimo wszystko, rozwd jest bardzo emocjonujący, nawet wtedy, gdy się
      wszystko ustali przed wejściem na salę.
      Pełnomocnikiem może być osoba z najbliższej rodziny (ojciec, matka,
      ktoś z rodzeństwa) lub adwokat. Pierwszy wariant najczęściej nie
      wchodzi w rachubę.
      W przypadku, kiedy sytuacja finansowa znajomej (znajomego) jest w
      nie najlepszej kondycji-bez sensu jest opłacanie adwokata. Lepiej
      kupić coś dziecku, sobie, lub Ex-owiwink
      • zza_sciany Re: pełnomocnik - warto? 31.08.07, 10:52
        dziekuje, przekazalam uwagi, strategia znajomego jest taka ze na 1wsza rozprawe
        idzie osobiscie a jak sie cos pokrzaczy to pozniej pelnomocnik.
        Moja rola doradcza tym samym sie skonczylasmile
        dziekuje very good niesmile
        b.
Pełna wersja