jasmin.dor
30.08.07, 23:06
Witam serdecznie
Chciałam Was zapytać , co myślicie sobie, o matce , której odebrano
prawa do dzieci , bąź je ograniczono?
Ja jutro włąśnie mam sprawe dotyczącą tego problemu.
Mój jeszce mąz złożył taki pozew w marcu, pierwsza sprawa odbyła sie
22 czerwca , na zakończenie roku szkolnego ,nawet nie mogłam być do
końca, na zakończeniu pierwszej klasy mojej córeczki ,jutro druga
sprawa. Potwornie sie w tej chwili czuję , jakoś nie mieści mi sie w
głowie,że coś takiego dzieje się w moim domu, a jednak .
Niby nie ma rzadnych podstaw , ku temu aby mi ograniczono ,a tym
bardziej zabrano dzieci, ale jedak boje się ,mąż jest policjantem i
kombinuje ,jak tylko może aby dopiąć swego.
Ja chce od niego odejśc , on mi na to nie pozwala , twerdzi ,że wie
iż jestem wartościową kobietą i żąłuje że mnie zaniedbywał i złożył
ten pozew ,aby ratować rodzine,abym od niego nie odeszła, co ja mam
o tym myśleć?
Chcę jeszcze tylko powiedzieć, że nigdy nie zaniedbywałam dzieci ,
nie zostawiałam ich bez opieki i bardzo walczyłam o rodzine i w tym
o męża oczywiście , ale w którymś momencie miałam dość i powiedziałm
koniec, a teraz musze walczyć o dzieci.