jestem tu nowa

04.09.07, 14:05
hej wszystkim....

od 4 miesiecy jestem szczesliwa rozwodka z dwojka dzieci....moje
problemy rodzinne zaczely sie juz dawno temu kiedy zaszlam w ciaze z
drugim dzieckiem....maz coraz czesciej zajety....zaczal pic...tak
troche bo wczesniej imprezy i wodka,...ah bron boze...

zaczal obracac sie w gronie kobiet...i bach....zdrada...

nie moglam mu wybaczyc...dozylam do rozwodu...ale jak sie tu
rozwiesc kiedy siedzi sie w domu z dziecmi i nie ma sie
pracy.....nie mielismy najgorzej...dobrze zarabial...ale po co mi
pieniadze kiedy nie mam meza....wiec poszlam do pracy...dzieci do
przedszkola...swietnie sie tam czuja....

rozwiedlismy sie ja poznalam kogos z kim nie bede sie wiazac wezlem
malzenskim...po co...

dzieci lubia "wujka"

tatus po miesiacu mial watpliwosci czy dobrze zrobil sie
rozwodzac....ja twarda sztuka...zaraz sobie przypominalam ile zla mi
wyrzadzil....no i po trzech miesiacach znow przychodzi i mowi jak
gleboko ma mnie w serduchu.....wysmialam....kilka dni wczesniej
dowiedzialam sie od znajomej ze moj ex bedzie mial trzecie
dziecko...ale nie ze mna.....ze swoja wybranka...jak on mogl....

przyjsc do mnie i mowic jak ma mnie gleboko w sercu

a ja przychodze z pracy mam swoja rodzine...dzieci ktorym moge
poswiecac swoj wolny czas razem z "wujkiem"....mamy swoj swiat i
swoj azyl....

dziewczyny glowy do gory....z kazdej sytuacji jest jakies wyjscie
    • tricolour Masz rację, ale... 04.09.07, 14:08
      ... nie chodzo o to, by wyjście z trudnej sytuacji było "jakieś". Chodzi o to,
      by było porządne...
    • olowa Re: jestem tu nowa 04.09.07, 14:11
      to dobrze, ze sie uklada...ze znalazlas prace, ze masz kogos...
      poniekad stad Twoja sila - usmiechniete do wujka dzieci...i Ty masz
      kogos, i one...Nie jestem pewna, czy bez kolejnego faceta kobiety
      tez tak swietnie psychicznie daja sobie rade...sad(
      ale to budujace...
    • aniulka_eb Re: jestem tu nowa 04.09.07, 14:16
      jak to moja mama mowi "nie ciesz sie na glos ze swojego szczescia"

      przezylam rozwod...jakby nie bylo dwojka dzieci z poprzedniego
      malzenstwa jeszcze malych dzieci...balam sie o nie...ale te male
      istotki sa w stanie wiele zrozumiec....

      "wujek" ktory w tak fajny sposob umie z nimi rozmawiac...uczyc....i
      tlumaczyc...przytulic....

      od 6 lat wiem co znaczy rodzina...co znaczy razem....wczesniej bylam
      ja i dzieci....
      • tricolour Szybko jakoś... 04.09.07, 14:29
        ... cztery miesiące po rozwodzie, potem poznałaś faceta, który już przytula
        dzieci...

        Moim zdaniem szybko.
        • aniulka_eb Re: Szybko jakoś... 04.09.07, 14:32
          znalam juz go wczesniej....zwiazalam sie z nim po rozwodzie....nie
          ma to znaczenia...ciesze sie ze jest normalny w stosunku do moich
          dzieci....bo czasem sa tacy faceci ktorzy mamusie przytula ale do
          dzieci z daleka
        • olowa Re: Szybko jakoś... 04.09.07, 14:33
          a facetowi przystoi tak szybko?
          nie ma chyba odpowiedniego czasu...na to sie trafia albo nie,
          dzisiaj, jutro...tego sie nie da zaplanowac...a nie ma sensu sie
          bronic...
Pełna wersja