oto ja 2

05.09.07, 18:52
Mowiłyście żeby pisać więc piszę bo mi bardzo źle-dzisiaj
dowiedziałam sie że faktycznie On już kogoś ma(koleżanka z pracy,
odeszła od faceta po 8 latach dla "mojego" eks), w ten weekend jadą
do Zakopanego, potem do Wiednia do jego rodzinki. Ona zostaje u
niego na noc, bez skrępowania pokazują sie wszedzie razem...a ja co?
Siedze i ryczę. Bo minęły dopiero 3miesiące odkąd nie jestesmy
razem...a On już kogoś ma...
    • crazyrabbit Re: oto ja 2 05.09.07, 19:35
      Montano , myślę że on miał kogoś już wcześniej , zapewne tą samą
      panią. Kobieta raczej nie odejdzie od męża po 2-3 miesięcznej
      znajomości , tym bardziej że obnoszą się oficjalnie razem.

      Czy teraz rozumiesz , że mogłaś z takim dupkiem zmarnować pół życia?
      Im później , tym gorzej.
      I tylko nie daj się uprosić o "wybaczenie i powrót"...

      Pomyśl , że właśnie oto zaczynasz nowe życie , w którym na razie nie
      ma faceta. Niestety , wiem co mówię , nie szukaj sobie na razie
      nikogo na pocieszenie , bo najprawdopodobniej trafisz na jakiegoś
      głąba , który może Cię mocno zranić.
      A teraz sobie popłacz... pomaga jak cholera...
      • aron95 Nie rozumię 05.09.07, 22:58
        czemu ma płakac ?
        czemu ma nie mieć faceta nawet głąba ?
        i w jaki sposób ten głab ma ją zranić ?

        A już zupełnie - czemu nagle jej exowi ma się odwidzieć i ją prosić o
        " wybaczenie i powrót " ?
        • gardenersdog Re: Nie rozumię 06.09.07, 06:17
          Błagam, "nie rozumieM" !!!!
          • a.niech.to Re: Nie rozumię 06.09.07, 07:51
            Dlaczego to dla Ciebie aż takie ważne?
            • nangaparbat3 Re: Nie rozumię 06.09.07, 07:57
              a.niech.to napisała:

              > Dlaczego to dla Ciebie aż takie ważne?
              Cześć, droga A niechto, mnie bardziej poniosło. ale u nas zimno, wieje i leje, i
              wszystko mnie wkurza.
              • a.niech.to Re: Nie rozumię 06.09.07, 10:26
                Zrozumiałam, przyjmuję do wiadomości.
          • nangaparbat3 Re: Nie rozumię 06.09.07, 07:56
            gardenersdog napisała:

            > Błagam, "nie rozumieM" !!!!

            Zostaw go w spokoju.
            Gorsze rzeczy ludzie robią niz mylenie literek i nikt ich publicznie nie zawstydza.
            Jak chcesz zwrócic uwagę, pisz na priva, dogu.
            • a.niech.to Re: Nie rozumię 06.09.07, 10:29
              Jak my się, Nanga, ładnie dogadujemy. Coś jakby dwugłos i wcale nam
              nie przeszkadza, że co rusz się do siebie kleimy. Kurna, gdyby nie
              szczegóły...
        • crazyrabbit To tłumaczę , specjalnie dla Arona ;) 06.09.07, 08:44
          aron95 napisał:

          > czemu ma płakac ?

          Bo płacz pomaga , niektórzy się go wstydzą , ale łzy mają
          właściwości "oczyszczające". Nie ma co tłumic negatywnych emocji.

          > czemu ma nie mieć faceta nawet głąba ?

          Ponieważ w takim stanie w jakim jest , jest ogromne
          prawdopodobieństwo , że zwiąże się z pierwszym lepszym dupkiem ,
          który wykaże zainteresowanie.

          > i w jaki sposób ten głab ma ją zranić ?

          Narobic nadziei na przyszłość... i spieprzyć... zostawiając ja w
          przekonaniu , że wszyscy faceci to świnie wink

          >
          > A już zupełnie - czemu nagle jej exowi ma się odwidzieć i ją
          prosić o
          > " wybaczenie i powrót " ?

          Nie czytasz historii na tym forum? Przecież w ponad połowie
          przypadków Mr Asshole chce wracać , kiedy kochanka mu się nudzi.
          Łazi , wydzwania , jęczy bo on kochał , ale się pomylił i w ogóle...
          A w cholerę z takim!

          Oczywiście wybiegłam trochę w przyszłość , ale mam nadzieję , że juz
          wiesz o co mi chodziło?
          • aron95 Re: To tłumaczę , specjalnie dla Arona ;) 06.09.07, 13:02
            >ale łzy mają > właściwości "oczyszczające"
            - ale ona chorych oczu nie ma . No i ileż można płakać .

            Zalecam wyjść do ludzi nawet z facetem głąbem . I nie oceniac ludzi spotykanych,
            z każdym rozmawiać, wypić kawę .
            Chyba ze pijak lub obdartus . Znajomi tych znajomych też mają znajomych i w ten
            sposób grono znajomych się powiększa . Ten zaprosi tu tanten tam . Ot
            koleżeńskie układy .

            Z tym powrotem to się w wróżkę zabawilaś .
            • crazyrabbit Re: To tłumaczę , specjalnie dla Arona ;) 06.09.07, 13:07
              > Zalecam wyjść do ludzi nawet z facetem głąbem . I nie oceniac
              ludzi spotykanych
              > ,
              > z każdym rozmawiać, wypić kawę .
              > Chyba ze pijak lub obdartus . Znajomi tych znajomych też mają
              znajomych i w ten
              > sposób grono znajomych się powiększa . Ten zaprosi tu tanten tam .
              Ot
              > koleżeńskie układy .

              Spotkania ze znajomymi oczywiście są ok smile))
              Facet-głąb nie jest ok i tego będę bronić własną bujną piersią , a
              nawet dwiema smile

              A czasem można pobawić się we wróżkę , tym bardziej że jak widzisz
              historie się powtarzają...
              • aron95 Re: To tłumaczę , specjalnie dla Arona ;) 06.09.07, 13:14
                Ale skąd wiadomo że głąb . Pozory mylą
                W takim stanie emocjonalnym każdy będzie się nam wydawał głab bo często szuka
                się kopi ex . I bardzo łatwo można kogoś przeoczyć .
                • crazyrabbit Re: To tłumaczę , specjalnie dla Arona ;) 06.09.07, 13:19
                  Odwrotnie!
                  W takim stanie wydaje się , że zaje****sty gość , inteligentny ,
                  wrażliwy , dowcipny... a po jakimś czasie okazuje się , że to
                  dupek smile
                  • aron95 Re: To tłumaczę , specjalnie dla Arona ;) 06.09.07, 13:26
                    Każdy dobry aby tylko był .
                    Eee to chyba kobiety tylko tak mają .

                    Każdy ma cos za uszami . Ideałów nie ma .
    • a.niech.to Re: oto ja 2 05.09.07, 21:04
      e-montana napisała:

      > a ja co?
      > Siedze i ryczę. Bo minęły dopiero 3miesiące odkąd nie jestesmy
      > razem...a On już kogoś ma...
      Wbrew pozorom facio poszedł Ci na rękę, zadziałał na Twoją korzyść.
      Ominą Cię wszelkie rozterki typu: może tak - może jednak - może
      raczej - może nie?
      • ivone7 Re: oto ja 2 05.09.07, 21:47
        hihi dobrze choc troszke ironicznie napisane
        • leeaah Re: oto ja 2 06.09.07, 11:03
          Mój zarzekał się w czerwcu w sądzie jak żaba błota, że nie jest w żadnym związku
          (choć była odbierana od niego przysięga), tymczasem wiem, że już na Boże
          Narodzenie (ubiegłego roku) obwoził panienkę po swojej rodzinie, na Wielkanoc
          przywiózł kolejną, a teraz mieszka z jeszcze innąwink wszystkie kocha, każdej
          obiecuje ślub.
          A ja spojrzę na faceta i widzę lisie oczka eksa i mi się odechciewa...

          Dziewczyny piszące, że musiał mieć kogoś wcześniej mają rację. Po waszym
          rozstaniu zwyczajnie wyszli z podziemiawink
          Nie wart on Ciebie
          a.
    • misbaskerwill Co kogo obchodzi... 06.09.07, 11:59
      ...czy miał kogoś wcześniej, czy nie?

      W ciągu 3 miesięcy od rozstania nawet porządny facet może kogoś znaleźć (bądź
      zostać znalezionym)...
      Skoro nie znacie faceta i nie wiecie jak było, to równie dobrze możecie napisać,
      że to pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej tongue_out

      Liczą się fakty - on z Tobą nie jest od miesięcy, on ma kogoś innego. Dobrze im
      razem i trzeba to przyjąć do wiadomości. Stary związek się skończył i nie należy
      go wyciągać z trumny, nawet w myślach.

      A Twój smutek też kiedyś przejdzie E-montano. Szybciej niż myślisz.
      Więc próbuj pomarzyć o przyszłości, zapomnieć o przeszłości. Na odwrót niż teraz smile
    • e-montana Re: oto ja 2 07.09.07, 14:34
      Ehhhh macie rację-i z tym że to nawet i lepiej, że ominą mnie
      rozterki, i z tym żeby do ludzi wychodzić, bawić się, umawiać-ale
      jak nie próbowałam sobie czasu wypełnić po pracy to reasumując wciąż
      chodzę spać sama i budzę się sama i nawet spotkania ze znajomymi w
      tej kwestii nie pomogą. Bo gdy jestem z nimi-bawię się doskonale,
      żartujemy, wygłupiamy się-ale w końcu i tak musze wrócić do pustego
      mieszkania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja