Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą

17.09.07, 01:08
Chyba pracować mi się nie chce i rozważam różne problemy.smile
Z moim exem dogadujemy się nienajgorzej, jego kontakty z Młodą są
ostatnio coraz lepsze. Widzę w nim pewne pozytywne zmiany, ale na
razie zmilczę, co by nie zapeszyć.
Nie są to niestety kontakty częste; jak ex sam to przed sądem
podsumował: "Widuję dziecko bardzo często, minimum raz na dwa
tygodnie"big_grin Nieważne. Grunt, że nie ma między nami sporów o tzw.
kontakty, a jego relacje z córką są dobre.
Załóżmy jednak, że coś się zmieni. Zapewne w wyniku ustalenia
sądowego kontaktów, tata dostanie prawo do miesiąca wakacji- tak
chyba zazwyczaj sądy dzielą? Jak wtedy traktuje się wyjazdy dziecka
bez rodziców: wszelkie obozy i kolonie? Z czyjego czasu są
odliczane? Głupio pytam pewnie i w zasadzie po nic mi to - w tym
roku ex zgłosił chęć przejęcia Młodej na 5 dni raptem...
Ale natchnęła mnie dzisiejsza rozmowa z moją Młodą. Potomkini ma
kilka pasji, którym oddaje się całą duszą. Z pasjami tymi wiążą się
wyjazdy. Jak dziś dziecię zaczęło planować przyszłe wakacje (!!!),
to jej wyszło, że porzuci dom na jakieś minimum 4 tygodnie. Czyli
pół wakacji... Czy w tej sytuacji nam zostałaby do podziału reszta
cennego czasu Młodej?
Problem w sumie wydumany. Ale ciekawa jestem bardzo, jak to w
majestacie prawa bywa rozwiązywane.
No, a teraz wrócę grzebać w papierzyskachsad
    • sylwiamich Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 06:46
      W majestecie prawa to w Polsce nie można odzyskać dziecka pomimo
      wyroku sądowego, uzyskać od ojca dzieci alimentów, wyizolować
      rodziny od przemocowca.Ech...ja też w papierach od świtusad(
      • z_mazur Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 07:53
        sylwiamich napisała:

        > W majestecie prawa to w Polsce nie można odzyskać dziecka pomimo
        > wyroku sądowego, uzyskać od ojca dzieci alimentów, wyizolować
        > rodziny od przemocowca.Ech...ja też w papierach od świtusad(

        Świnto prowda.

        Wyroki wyrokami a i tak trzeba się liczyć z ich różnymi
        interpretacjami.

        W zasadzie jeśliby ojciec miał prawo do 1 miesiąca wakacji to mógłby
        się domagać, żeby dziecko spędziło rzeczywiście z nim miesiac, ale
        wydaje mi się, że najistotniejsze jest dobro dziecka.

        Ja teoretycznie też mógłbym się domagać takiego czasu z córką, tylko
        że nie dostanę tyle urlopu i jakie atrakcje mógłbym w tym czasie
        córce zapewnić? Wyjazd na dwa tygodnie, a potem co? Czekanie na ojca
        aż wróci z pracy?
        • sylwiamich Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 08:02
          Gdy w grę wchodzą urażone uczucia właśne...wszystko da się
          podciągnąć pod "dobro dziecka"smile))Co czasami widać na tym forum
          równieżsmile)
        • cathy_bum Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 10:17
          Wiem, że większość ojców będzie brała pod uwagę przede wszystkim
          dobro dziecka. W końcu w wielu wypadkach - moim zresztą też -
          kontaktów w ogóle nie ustala się sądownie. I mimo wszelkich
          nieporozumień rodzice jakoś znajdują mniej lub bardziej udane
          kompromisy.
          W naszych relacjach też nie przewiduję konfliktów. Ale przecież nie
          tylko moje dziecko ma hopla w paru dziedzinach i marzy o związanych
          z tym wyjazdach. A co jeśli ich łączny czas przekroczy połowę
          wakacji?
          Przyznaję, że ten wątek to trochę efekt zaskoczenia, że moje dziecko
          (9 lat) jest już gotowe spędzić połowę wakacji z dala od domu i
          wszelkiej rodzinysmile
          • z_mazur Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 10:40
            Moja córa zawsze tak miała, jest od początku podstawówki aktywną
            harcerką, więc co roku obóż żeglarski i dodatakowo jeszcze inne
            atrakcje.

            W tym roku z dużym problemem udało jej się wygospodarować dla ojca 9
            dni. smile)))

            "Tato chciałabym, przecież wiesz, ale nijak się nie da
            inaczej." smile)))
            • cathy_bum Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 10:52
              z_mazur napisał:

              > Moja córa zawsze tak miała, jest od początku podstawówki aktywną
              > harcerką, więc co roku obóż żeglarski i dodatakowo jeszcze inne
              > atrakcje.
              >
              > W tym roku z dużym problemem udało jej się wygospodarować dla ojca
              9
              > dni. smile)))
              Moja też harcerka (zuchenka raczej). Do tego dochodzą sportowe
              ciągotki (w tym wodniackie). Czuję, że coraz ciężej bedzie się u
              niej o parę dni wspólnego urlopowego czasu dobić.smile)
    • z.odzysku Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 09:18
      Jeśli sąd ustali, że tata ma prawo do 1 miesiąca wakacji z
      dzieckiem, to ten czas ma na wyłączność. Kolonie nie wliczają się do
      tego czasu.
      • ivone7 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 12:28
        moj ex tak samo uwaza...
        • z.odzysku Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 12:36
          ivone7 napisała:

          > moj ex tak samo uwaza...

          Iwonka!! kopę lat... że też musieliśmy się na forum spotkać! wink))))
          • ivone7 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 13:42
            kazde miejsce jest dobre do spotkania...ale az tyle lat??? kope???
            • z.odzysku Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 13:45
              ivone7 napisała:

              > ...ale az tyle lat??? kope???

              no przesadziłem... może ze 2 tuziny będzie wink))))))
              • ivone7 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 14:07
                i zaczelam myslec....hihi dwa tuziny?? i po takim czasie spotkanie
                na forum...
                to trzeba uczcic!!!!
                aa czy ty czasem mi jakis lat nie wypominasz??? hihi...
                • z.odzysku Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 14:12
                  ivone7 napisała:

                  > to trzeba uczcic!!!!
                  aaa to jak najbardziej. smile ... mała awanturka starym zwyczajem? ;-
                  ))))

                  > aa czy ty czasem mi jakis lat nie wypominasz??? hihi...
                  nie no gdzieżbym śmiał? wink przecież Ty zawsze młoda i piękna!... a
                  ja już tylko piękny wink)))
                  • ivone7 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 14:35
                    awanturka??...zapomnialam juz..odkad jestem sama jak wyglada
                    awanturka...o awanturach i wieeelkich klotniach nie wspomne..
                    awanturka nic nie bede czcila..ja lubie spokoj...i jest mi z tym
                    dobrze..
    • julka1800 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 10:33
      rozumiem ze rozwazamy teoretycznie?

      Mysle ze to zalezy od dziecka. Jesli chcialoby ten miesiac wakacji
      (poza koloniami czy obozami) spedzic z tata, i tata by rzeczywiscie
      z nim byl, mialby taka mozliwosc (o czym pisal Z_mazur), to czemu
      nie?
      I tak, my mamy, spedzamy wiecej czasu z dzieckiem/dziecmi.

      Osobiscie przeciwna jestem kontaktom z ojcem, gdy dziecko/dzieci od
      razu wedruja do tesciow, szwagrow itp i tam spedzaja czas, ktory
      mialy spedzic z tata.
      • cathy_bum Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 10:57
        Julka, teoretyczniesmile)
        Chodziło mi o sytucję, gdy z tak okrojonego czasu dziecka
        chcą "skorzystać" oboje rodzice i gdzieś z dzieckiem pojechać. Albo
        gdy te szaleństwa wyjazdowo-obozowe przekraczają połowę wakacji
        należną mamie. Oczywiście w sytuacji, gdy - z jakiś przyczyn - nie
        potrafią się sami w tej sprawie dogadać.
        • julka1800 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 11:48
          Cathy, jak sie nie moga rodzice dogadac, i ida na udry to i
          jakikolwiek wyrok Sadu na nic sie zda.
          Takie moje zdanie
        • chalsia Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 11:50
          myślę, że do podziału między rodziców jest to co zostaje z 8
          tygodni (pi razy drzwi) wakacji po odjęciu tygodni na wyjazdy
          kolonijne/obozowe.
          Ponadto pracujący człowiek nie dostanie 4 tygodni urlopu ciągiem,
          więc miesięczne wakacje z rodzicem dochodzącym to nieporozumienie.
          • z_mazur Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 12:18
            > Ponadto pracujący człowiek nie dostanie 4 tygodni urlopu ciągiem,
            > więc miesięczne wakacje z rodzicem dochodzącym to nieporozumienie.

            Nie do końca się zgodzę. Jeśli rodzic dochodzący mieszka na tyle
            daleko od dziecka, że w ciągu roku szkolnego może się z nim spotykać
            jedynie w weekendy, to w ciągu wakacji nawet spędzanie tylko
            popołudni (oczywiście jeśli może zapewnić dziecku odpowiednie
            warunki) z tym rodzicem może być korzystne dla budowania więzi
            między nimi. Dlatego jak dla mnie rodzic, który jest na codzień z
            dzieckiem nie może mieć zastrzerzeń do tego umownego miesiąca.

            Zakładam taką sytuację: Dziecko nie ma specjalnie zaplanowanych
            wakacji poza 2 tygodniami zorganizowanego wypoczynku typu obóz,
            kolonie. Jeśli ojciec może wiąć dwa tygodnie urlopu i wyjechać z
            dzieckiem i matka podobnie, to zostaje jeszcze dwa tygodnie
            niezagospodarowanych wakacji. Jeśli nie ma innych opcji i wiadomo,
            że dziecko ten czas spędzi w domu to myślę, że lepiej by je spędziło
            w domu u ojca, oczywiście o ile ze względu na pozostałe warunki jest
            to możliwe.
            • chalsia Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 12:35
              > Nie do końca się zgodzę. Jeśli rodzic dochodzący mieszka na tyle
              > daleko od dziecka, że w ciągu roku szkolnego może się z nim
              spotykać
              > jedynie w weekendy, to w ciągu wakacji nawet spędzanie tylko
              > popołudni (oczywiście jeśli może zapewnić dziecku odpowiednie
              > warunki) z tym rodzicem może być korzystne dla budowania więzi
              > między nimi.

              zgadzam się - jesli mieszka na tyle daleko, że kontakty w ciągu
              tygodnia nie są mozliwe
            • julka1800 Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 13:03
              kurcze, u nas w centrum Polski wakacje to 10 tygodni, wedlug
              przedstawiciela z poludnia (Z-mazur) to 8 tygodni, to oznacza ze na
              polnocy Polski maja 12 tygodni wakacji!

              Lobuzyyyyyytongue_outPPP, oddawac mi tu zaraz te dwa tygodnie!!
              smile))))
              • cathy_bum Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 13:12
                julka1800 napisała:

                > kurcze, u nas w centrum Polski wakacje to 10 tygodni, wedlug
                > przedstawiciela z poludnia (Z-mazur) to 8 tygodni, to oznacza ze
                na
                > polnocy Polski maja 12 tygodni wakacji!
                >
                > Lobuzyyyyyytongue_outPPP, oddawac mi tu zaraz te dwa tygodnie!!
                No fakt! Przenoszę się na północsmile) Mojemu dziecku 20 nie wystarczy
                na wszystko... Ciekawe, czy bliżej wakacji też będzie taka
                chojraczkatongue_out
            • cathy_bum Re: Na chwilę wrócę do wakacji-kontakty z tatą 17.09.07, 13:09
              z_mazur napisał:
              > Zakładam taką sytuację: Dziecko nie ma specjalnie zaplanowanych
              > wakacji poza 2 tygodniami zorganizowanego wypoczynku typu obóz,
              > kolonie. Jeśli ojciec może wiąć dwa tygodnie urlopu i wyjechać z
              > dzieckiem i matka podobnie, to zostaje jeszcze dwa tygodnie
              > niezagospodarowanych wakacji. Jeśli nie ma innych opcji i wiadomo,
              > że dziecko ten czas spędzi w domu to myślę, że lepiej by je
              spędziło
              > w domu u ojca, oczywiście o ile ze względu na pozostałe warunki
              jest
              > to możliwe.
              To akurat jest dla mnie sensowne i z korzyścią dla dziecka. Chodziło
              mi o sytuację gdy np. dziecko spędzi na obozach 4 tygodnie - zostają
              4 do podziału, oboje rodzice chcą z potomstwem wyjechać. Czy każde
              zyska wtedy prawo do 2-tyg wyjazdu, czy też rodzic sprawujący opiekę
              na co dzień traci to prawo (w jego czasie dziecko pojechało na
              obozy). A co, gdy dzieć jest 6 tygodni na obozach? Wypada po
              tygodniu...
              Dla mnie oczywistym jest, że rodzice powinni się w takich sytuacjach
              dogadywać, tak żeby wszystkim pasowało. Cieszę się, że mnie się to
              udaje. OK. Ale to różnie bywa. Czasem ktoś potrafi dostać małpiego
              rozumusad
              Do tych pytań natchnęła mnie trochę rozmowa z koleżanką, która
              walczy z exem o tzw. kontakty. Przyznam, że w mojej opinii
              oboje "dokładają do pieca" i mnożą problemy. Dogadać się nijak nie
              potrafią i koniec końców dzieciaki spędziły większość wakacji w domu
              z opiekunką-żaden z rodziców nie chciał ustąpić. Po rozmowie z moją
              własną córką o obozach itp. zaczęłam się zastanawiać, jak to
              formalnie wygląda.


    • jp66 myślę, że rodzice powinni sie dogadać ale.. 17.09.07, 14:36
      z własnego doświadczenia wiem, że to czasem nie jest możliwe. Córka miała być ze
      mna 3 tygodnie, była dwa bo mama nie pozwoliła- trudno pogodziłem się z tym. A
      ostatnio na sprawie usłyszałem, że nie chciałem corki na trzy tygodnie zabrac i
      zamiast nad morze pojechalismy w góry. Na co sędzina "proszę pani ale pogoda
      była tak kiepska, że chyba dobrze się stało" a moja żona "i dzieci musiały
      chodzić, a ani córka , ani syn nie lubia i ojciec je męczył". A na sam koniec
      zaproponowała sama, że po miesiącu wakacji mamy dla dzieci - (moja propozycja ja
      w sierpniu, ona w lipcu a jej propozycja odwrotnie) - nie rozumiem kobiety
      zupełnie...
Pełna wersja