z.odzysku
17.09.07, 10:24
Zdając sobie w pełni sprawę, że forum niniejsze traktuje o sprawach
bardzo poważnych i nierzadko przykrych oraz obserwując, że wiele
piszących tu osób ma poczucie humoru ... mam propozycję aby nieco
rozweselić szanownych forumowiczów poprzez umieszczenie wątku z
dowcipami o tematyce rozwodowej i okołorozwodowej.
Propozycję swą motywuję tym, że w tym całym popapranym świecie i w
naszych "bagienkach rozwodowych" odrobina humoru może mieć działanie
terapeutyczne.

A przecież wiele osób zagląda tu po pocieszenie,
więc jedną z form takowego mogłoby być zwyczajne: "rozweselenie
forumowicza".

Wydaje mi się, że znajdując się w takim stanie
łatwiej przezwyciężyć trudności i znaleźć rozwiązania swoich
problemów.

Ale to moje subiektywne odczucie. Uprzejmie
forumowiczów proszę o zdanie w temacie.
Aby nie zaśmiecać wątków forum, do adminów mam prośbę o założenie
i "przyszpileczkowanie" na górze wątku o nazwie "Off topic: dowcipy
okołorozwodowe

" ...... oczywiście w przypadku zaakceptowania
mojego skromnego wniosku i uzyskania akceptacji większości
forumowiczów... czyli jakieś 1,5 miliona osób

)
Jako pierwszy "wsad" (dla informatyków: wersja beta) do wątku
proponuję:
W centrum handlowym, wymijając się, potrąciło się dwóch mężczyzn.
- O, przepraszam,
- Ja również przepraszam. Co pan robi?
- Szukam mojej żony. Gdzieś mi się zgubiła.
- Taaak? A to ciekawe, bo ja też szukam swojej. Gdzieś mi się
zapodziała. To może razem poszukamy? A jak wygląda pańska żona?
- 175 cm wzrostu, szczupła, blond długie włosy, ładna buzia, ma 25
lat. A jak wygląda pana żona?
- Nieważne. Szukajmy pańskiej.
Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał
skoro świt, ubrał się wziął broń, wyszedł przed dom, postał,
postał... i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócił do
domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i
przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go
po pośladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...
a potem ten miłośnik polowania przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko taka przenośnia - uspokaja
lekarz.
- Ufff! A już myślałem, że mam niedobór wapnia.
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu,
następnego dnia powiedziała że spała u przyjaciółki,
mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek ...
żadna nie potwierdziła
Pewnego dnia maż nie wrocił do domu na noc
następnego dnia powiedział że spał u kolegi
żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjacioł.
8 potwiedziło że spał, a 2 że jeszcze jest .
Pozdrawiam wszystkich

... a zwłaszcza adminów

)
M