Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe :-)"

17.09.07, 10:24
Zdając sobie w pełni sprawę, że forum niniejsze traktuje o sprawach
bardzo poważnych i nierzadko przykrych oraz obserwując, że wiele
piszących tu osób ma poczucie humoru ... mam propozycję aby nieco
rozweselić szanownych forumowiczów poprzez umieszczenie wątku z
dowcipami o tematyce rozwodowej i okołorozwodowej. smile

Propozycję swą motywuję tym, że w tym całym popapranym świecie i w
naszych "bagienkach rozwodowych" odrobina humoru może mieć działanie
terapeutyczne. smile A przecież wiele osób zagląda tu po pocieszenie,
więc jedną z form takowego mogłoby być zwyczajne: "rozweselenie
forumowicza". smile Wydaje mi się, że znajdując się w takim stanie
łatwiej przezwyciężyć trudności i znaleźć rozwiązania swoich
problemów. smile Ale to moje subiektywne odczucie. Uprzejmie
forumowiczów proszę o zdanie w temacie. smile

Aby nie zaśmiecać wątków forum, do adminów mam prośbę o założenie
i "przyszpileczkowanie" na górze wątku o nazwie "Off topic: dowcipy
okołorozwodowe smile" ...... oczywiście w przypadku zaakceptowania
mojego skromnego wniosku i uzyskania akceptacji większości
forumowiczów... czyli jakieś 1,5 miliona osób wink)

Jako pierwszy "wsad" (dla informatyków: wersja beta) do wątku
proponuję:

W centrum handlowym, wymijając się, potrąciło się dwóch mężczyzn.
- O, przepraszam,
- Ja również przepraszam. Co pan robi?
- Szukam mojej żony. Gdzieś mi się zgubiła.
- Taaak? A to ciekawe, bo ja też szukam swojej. Gdzieś mi się
zapodziała. To może razem poszukamy? A jak wygląda pańska żona?
- 175 cm wzrostu, szczupła, blond długie włosy, ładna buzia, ma 25
lat. A jak wygląda pana żona?
- Nieważne. Szukajmy pańskiej.


Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał
skoro świt, ubrał się wziął broń, wyszedł przed dom, postał,
postał... i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócił do
domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i
przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go
po pośladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...

a potem ten miłośnik polowania przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko taka przenośnia - uspokaja
lekarz.
- Ufff! A już myślałem, że mam niedobór wapnia.



Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu,
następnego dnia powiedziała że spała u przyjaciółki,
mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek ...
żadna nie potwierdziła

Pewnego dnia maż nie wrocił do domu na noc
następnego dnia powiedział że spał u kolegi
żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjacioł.
8 potwiedziło że spał, a 2 że jeszcze jest .


Pozdrawiam wszystkich smile ... a zwłaszcza adminów wink)

M
    • sylwiamich Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 17.09.07, 10:36
      Mąż wraca z pracy do domu i mówi:
      -Żono...rozwodzę się z Tobą.To koniec.
      Zona w płacz:
      -Zdzisiu, czy ja dobrą matką nie byłam?Dzieci czyste, dobrze się
      uczą.....
      Mąż potwierdził ale nadal się chce rozwieść
      -Zdzisiu, czy ja dobrą żoną nie byłam? W domu posprzątane, zawsze
      obiad na stole....
      Mąż potwierdził ale rozwieść się chce bo...
      -Bo Ty nigdy nie jęczałaś jak się kochaliśmy,a chłopaki w pracy
      wczoraj mówili że ich kobity jęczą.
      Żonie ręcę opadły do ziemi...z ulgą wielką.
      -Zdzichu....ja zawsze chciałam jęczeć.Ja tylko nie wiedziałam że mi
      można.Myslałam że się zdenerwujesz na mnie...
      Noc, seks, jest coraz lepiej, żona pyta:
      -Zdzisiu...już mogę?
      -Możesz Jadżka, możesz....
      -Jaki ja dzisiaj posrany dzień miałam.Chłopaki się pobili, Ty mnie
      chciałeś porzucić.....
    • betuana Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 17.09.07, 11:04
      Gdy mężczyźnie jest źle - szuka żony.
      Gdy mężczyźnie jest dobrze - żona szuka jego.

      Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony,mleko w
      sumie też nie..

      Już sam nie wiem co jest gorsze: bycie alkoholikiem czy
      seksoholikiem? W pierwszym przypadku Ci nie staje, w drugim nie ma
      czasu wypić...

      Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń to o pozostałych marzeniach
      możesz śmiało zapomnieć.

      Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki
      antydepresyjne...

      Nie dyskutuj z nikim, kto ma nad Tobą pół litra przewagi.

      Jak to mówią daltoniści: Życie jest jak tęcza - raz białe, raz
      czarne...

      Zaledwie pół metra dzieli poklepanie po plecach od kopa w dupę.

      Samotność nie byłaby taka zła, gdyby można ją z kimś dzielić.

      Mózg jest zadziwiającym organem. Zaczyna już funkcjonować sekundy po
      tym jak obudzisz się rano i działa nieprzerwanie aż do chwili gdy
      znajdziesz się w pracy.

      - Kto to jest psychiatra?
      - Jest to człowiek, który za pieniądze zadaje ci dziesiątki pytań,
      które żona zadaje ci za darmo.

      Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz
      pałace,palmy,wielbłądy. Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na
      końcu sam zostajesz wielbłądem.

      - Czy film, w którym główny bohater ginie może kończyć się
      happyend'em?
      - Może,,jeśli głównym bohaterem była teściowa.

      Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę,super brykę,nie masz
      kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na
      ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają -narkotykom
      powiedz NIE!

      Jaka jest najczęstsza przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego?
      - Kiedy żona rozkłada nogi, a mąż rozkłada ręce...

      Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy
      opis poranka. Pierwsze miejsce zajął autor takiej
      wypowiedzi: "Wstaję,jem śniadanie, biorę prysznic,ubieram się i jadę
      do domu"



    • natasza39 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 17.09.07, 12:52
      Na sprawie rozwodowej pewnego bacy, sąd pyta powoda:
      "A dlaczego chce się Pan rozwieść z żoną?"
      Baca odpowiada: "A bo mi ona jakosik sesualnie nie odpowiado, wysoki
      sądzie. Oziębło jakaś taka"
      NA to oburzony świadek powódki:" To kłamstwo, wysoki sądzie! Ona
      wszystkim jakoś we wsi odpowiada, tylko, temu bucowi nie!"
      ---------------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
      jest z głupcami.
      • pudeleczko_75 mój ulubiony;) z pozdrowieniami! 17.09.07, 18:07
        Przychodzi mezczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupic swojej corce
        laleczke Barbie. Sprzedawczyni poleca:
        Jest wiele roznych modeli, mamy:
        "Barbie w szkole" za 27,95?"Barbie na kempingu" za 27,95?
        "Barbie imprezowa" za 27,95?
        "Barbie wychodzi za maz" za 27,95?
        "Barbie na zakupach" za 27,95?
        "Barbie na plazy" za 27,95?
        oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
        Zaskoczony facet pyta:
        - Co prosze? Co to byl za model na koncu
        - "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
        - Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje rowne 500? więcej
        - No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase
        dodatkow:
        Domek Kena, jacht Kena, auto Kena, motocykl Kena, meble Kena, stereo
        Kena i wiele innych...
        • jarkoni Re: mój ulubiony;) z pozdrowieniami! 03.10.07, 19:11
          Brawoo, znam z autopsji..
    • julka1800 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 17.09.07, 21:50
      Jak troche dluzej zabawisz na tym forum, przekonasz sie ze watkow
      mozna powiedziec nierematycznych jest tu troche.
      Historia pamieta indie, dziewczyne, ktora pierwsza jak mnie pamiec
      nie myli rozbawiala to forum.
      Pozdrawiam i obiecuje dorzucac czasmami co niecosmile
      • julka1800 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 17.09.07, 23:03
        Idzie sobie mała, biedna myszka aż dochodzi do rzeki. Ponieważ to
        była duża rzeka z bardzo mocnym prądem to myszka się wystraszyła, że
        nie przepłynie i mówi do ptaka stojącego obok:- Ja taka mała biedna
        myszka a Ty taki wielki i silny, prosze złap mnie i przewiez na
        druga stronę...
        - Nie.
        - No proszę...
        - Nie!
        - No ale blagam...
        - NIE!
        Ptak odleciał... Myszka sie wkurzyła, zebrała wszystkie siły,
        wskoczyła do wody i ostatkiem sił przeplynela na drugi brzeg.
        Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
        - Jaki z tego morał?

        - Jak "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra!
      • z.odzysku Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.09.07, 08:29
        julka1800 napisała:

        > Jak troche dluzej zabawisz na tym forum...

        mam nadzieję, bo bardzo fajni ludzie tu piszą. smile)

        > Pozdrawiam i obiecuje dorzucac czasmami co niecosmile

        Trzymam za słowo. smile

        Mam też nadzieję, że admini łaskawym okiem odniosą się do
        propozycji "przyszpileczkowania" tego wątku. wink
        W końcu zostało już do zdobycia tylko 1499993 głosy wink

        M
    • scriptus Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 17.09.07, 23:08
      Spotkało się w kawiarni trzech naukowców i rozmawiają, co lepsze,
      żona, czy kochanka.
      Pierwszy mówi - żona, stabilizacja, ciepły obiad, uprasowane
      koszule....
      Drugi, ze kochanka, zawsze zadbana, stara się, doskonała w łóżku, itd
      A trzeci mówi, eee, panowie, najlepsza jest i żona i kochanka. Kiedy
      żona myśli, że jestem u kochanki, kochanka, że u żony, to ja mogę
      spokojnie sobie pójść do laboratorium smile
      • ogrodnik69 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.09.07, 09:07
        Przekroczył facet prędkość swoim porshe.Goni go
        policja.Przyspiesza.Policja cały czas tuż za nim.W koncu
        zrezygnowany zatrzymuje sie.Potchodzi policjant i zmeczonym głosem
        mówi-prosze pana.Jest piatek wieczór,ja koncze prace .Zmeczony
        jestem i zadnych papierów nie chce mi sie wypisywać.Jak sensownie
        wytłumaczy mi pan dlaczego uciekał przed nami to puszczam
        wolno.Gościu po chwili mówi-tydzień temu żona uciekła mi z
        policjantem z drogówki.no i myslałem że ten mnie teraz goni żeby ją
        oddaćsmile)
      • jarkoni Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 03.10.07, 19:18
        Scriptusiku, w mojej wersji na końcu była biblioteka, łącznie z tup,tup
        ,tup...(one się denerwują, a ja spokojnie tup,tup,tup do biblioteki..)
        Ale dobre i miło Cię widzieć.
        W piątek jestem w Wawie.
        Pozdrawiam
    • z.odzysku Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.09.07, 09:15
      Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera.
      Jeden skarży się drugiemu.
      - Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i
      wtaczam go do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro,
      przebieram się w łazience. Ale ona zawsze się budzi i wydziera na
      mnie, że tak późno wracam.
      - Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu, trzaskam
      drzwiami, tupię nogami, wpadam do pokoju, klepię ją w tyłek i
      mówię: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje, że śpi...

      • sylwiamich Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.09.07, 09:30
        Mitomaństwo tu uprawiacie panowie.
        Ten kawał jest bardzoooo świński...ale to przeciwwaga do waszych
        zarzutówsmile))
        Rozmarzona zona do męża:
        -Ech...kiedy Ty mnie wreszcie tak porządnie wypier....lisz?
        Mąż:
        -Wypier...dalaj!!!!
        O boziu...napisałam....zawstydziłam sięsmile)
    • z.odzysku Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.09.07, 09:28
      W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne
      pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
      - Jezus Maria, to mąż!
      Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili
      absolutnej ciszy wyczołguje się spod łóżka, siada na jego skraju,
      wzdycha, ociera pot z czoła i mówi:
      - Eh, widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy...
      • ivone7 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.09.07, 09:48
        zona pod nieobecnosc meza postanowila kupic szafe...jak postanowila
        tak zrobila..szafa miala jedynie maly mankament..jak pod domem
        przejezdzal tramwaj jej drzwi samoczynnie sie otwieraly..
        poprosila wiec sasiada o pomoc..
        sasiad postanowil wejsc do szafy i zbadac przyczyne tego otwierania
        sie drzwi..
        niespodziewanie do domu wrocil maz..zobaczyl nowa szafe, oglada,
        zaglada do srodka widzi sasiada i zaskoczony pyta..a ty co tutaj
        robisz??
        -nie uwierzysz, czekam na trawmaj...
    • z.odzysku :-) 19.09.07, 09:51
      O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża
      do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor,
      wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami.
      Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie.
      Wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością
      do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża.
      Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał
      na ich miłość.
      Zasnęła....
      Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
      • scriptus Re: :-) 20.09.07, 10:30
        z.odzysku napisał:

        ........................................
        > Zasnęła....
        > Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
        >



        Och, aż mnie dreszcz przerażenia przeszedł .......
        Czy rano, nie spotkawszy się z akceptacją i miłością męża popełniła
        z rozpaczy samobójstwo ???? sad
        • z.odzysku Re: :-) 20.09.07, 13:14
          scriptus napisał:

          > Och, aż mnie dreszcz przerażenia przeszedł .......
          > Czy rano, nie spotkawszy się z akceptacją i miłością męża
          popełniła
          > z rozpaczy samobójstwo ???? sad

          No i teraz nie wiem, co adminowi odpowiedzieć, żeby nie podpaść. ;-
          )) To chyba jakiś test. ;-P

          Odpowiem więc dyplomatycznie: "ciąg dalszy w następnym odcinku" wink
    • luna67 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 19.09.07, 10:54
      Maz i zona jedza obiad.
      Zona niechcaco oblala sie zupa i mowi do meza:"zobacz, wygladam jak swinia!"
      Maz:"nooo i do tego zupa sie oblalas"


      Wraca mąż do domu, kompletnie pijany. Żona w drzwiach pyta:
      - gdzie byłeś?
      - na szachach!
      - jak to na szachach? wódką śmierdzisz!
      - a czym mam śmierdzieć? Szachami ???

      i drugi z tej serii:

      Mąż staje w drzwiach kompletnie pijany, żona wrzeszczy:
      - znowu wracasz pijany jak świnia!!!
      - Jakie wracasz, jakie wracasz?! Po gitarę przyszedłem!!!
      • luna67 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 19.09.07, 12:05
        Biznesman wysłał fax do swojej żony: " Moja najukochańsza żono, mam nadzieję, że
        zrozumiesz, iż teraz, kiedy masz 54 lata, nie jesteś w stanie zaspokoić moich
        wszystkich potrzeb seksualnych.
        Jestem bardzo szczęśliwy żyjąc u Twego boku, jesteś najwspanialsza zoną pod
        słońcem! Dlatego mam szczerą nadzieję, ze zrozumiesz, dlaczego właśnie w tej
        chwili kiedy czytasz tę wiadomość, jestem w hotelu Comfort razem z Vanessa, moja
        18- letnią sekretarką. Nic się nie martw, będe w domu przed północą!"

        Kiedy biznesman wrócił do domu, znalazł na stole kartkę od swojej żony: " Mój
        drogi mężu, dziękuję Ci za ten szczery fax. Chciałabym Ci przypomnieć, że ty
        również masz 54 lata. Kiedy przeczytasz tę wiadomość, chce żebyś wiedział, że
        jestem w hotelu Fiesta razem z moim, 18-letnim instruktorem tenisa. Jako
        biznesman, który zna się na matematyce pewnie dostrzeżesz podobieństwo sytuacji.
        Jest tylko mała różnica: 18 wejdzie więcej razy w 54 niż 54 w 18... Dlatego nie
        czekaj na mnie będę nad ranem. Twoja bardzo dobrze rozumiejąca Cię żona"
    • anja_pl Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 19.09.07, 22:07
      Żona po powrocie ze spotkania firmowego, mówi do męża:
      -Twoi koledzy powiedzieli, że mam wspaniałe nogi!
      Mąż zdjął okulary i zapytał:
      - A powiedzieli ci, że masz wielka dupę?
      - Ależ kochanie, o tobie nie rozmawialiśmy...
      • natasza39 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 20.09.07, 00:20
        Małżeństwo wybrało się na zakupy. Przy wystawie z bielizną damską zatrzymał sie
        zafascynowany stringami maż i zaczął się im obleśnie przyglądać.
        żona widząc jego oczy mówi: "Kochanie kup mi te stringi, skoro ci się tak podobają"
        NA to mąż: "No wiesz, one są ładne, ale na ładnej, młodej, jędrnej i szczupłej
        pupci. Ty masz dupę jak młockarnię. Wygladałabyś idiotycznie w tych majtkach"

        obrażona zona, nic się nie odezwała. Wieczorem, w sypialni, mąż, który się przez
        całe zakupy co nieco napalił zaczyna się do niej dobierać.
        Zona: "Czego chcesz?"
        Maż:" Nie wiesz... małe co nieco. ściągnij majtki, to się zabawimy"
        żona: "Nie będę dla jednego nędznego źdźbła uruchamiać młockarni."

        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
        głupcami.
    • z.odzysku :-) 20.09.07, 08:08
      Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż
      coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
      - Stara! Chodź na chwile!
      - Co?
      - Potrzymaj ten drucik.
      Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
      - I co?
      - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

    • z.odzysku :-) 21.09.07, 08:40
      Do seksuologa przychodzi para w podeszłym wieku.
      - Czym mogę Państwu służyć? - pyta doktor.
      Starszy pan mówi:
      - Czy Pan doktor nie zechciałby popatrzeć jak odbędziemy stosunek??
      Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę.
      Kiedy para skonczyła, doktor mówi:
      - Nie widzę żadnej nieprawidłowości w Państwa stosunku. Para płaci
      za wizytę 50 dolarów i wychodzi. Identyczna sytuacja powtarza się
      przez kolejne parę tygodni. Wreszcie doktor nie wytrzymuje i pyta:
      - Co dokładnie chcecie znalezć?
      - Niczego nie chcemy znalezć, Panie doktorze - odpowiada starszy
      pan - Ona jest mężatką, więc nie możemy pójsc do niej. Ja jestem
      żonaty, więc nie możemy pójść do mnie. W Holiday Inn każą płacić 90
      dolarów, w Hiltonie 108. U Pana robimy to za 50, z czego kasa
      chorych zwraca mi 43.
    • z.odzysku :-) 24.09.07, 08:57
      JEJ pamiętnik:

      "Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny. Umówiliśmy się na
      drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z koleżankami byłam na
      zakupach, myślałam, że może to moja wina...dotarłam trochę z
      opóźnieniem ; ale on nic nie powiedział. Żadnego komentarza.
      Rozmowa była jakaś spięta, więc ja proponowałam pójść w inne
      miejsce, bardziej spokojne, intymne. W drodze do ładnej restauracji
      on dalej był dziwny. Był jakby nieobecny.
      Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się zastanawiać czy to moja wina
      czy nie! Pytałam czy coś nie tak zrobiłam, on powiedział że nie mam
      z tym nic wspólnego, ale jego odpowiedź nie była przekonująca.
      Później w drodze do domu objęłam go i powiedziałam że go bardzo
      kocham ale on dał mi tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie
      wiem jak tłumaczyć jego zachowanie, nic nie powiedział ... nie
      powiedział, że mnie kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy
      w domu; w tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić;
      próbowałam z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
      pogrążony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
      skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć minut
      później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o dziwo oddał
      moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas był jakiś
      zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać znowu o naszej
      sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
      Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna że on
      myśli o innej, moje życie jest takie trudne."


      JEGO pamiętnik:

      "Legia przegrała... ale przynajmniej był sex! "
      • rafanetka Re: :-) 24.09.07, 09:53
        Facet na łożu śmierci zwierza się swojej żonie:
        - Nie mogę umrzeć bez wyznania ci prawdy. Przez całe nasze małżeństwo cię
        zdradzałem. Te wszystkie wieczory, w które niby pracowałem, spędzałem z inną
        kobietą. I to nie tylko z jedną, ale spałem z tuzinami kobiet.
        Żona spojrzała na niego spokojnie i powiedziała:
        - A myślisz, że dlaczego podałam ci truciznę?

        Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:
        - Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.
        Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku, po czym brunetka mówi:
        - Nie mogę wziąć twoich pieniędzy, ja już dziś widziałam te wiadomości i
        wiedziałam, że ten facet skoczy.
        Blondynka na to:
        - Ja też je już dziś widziałam i myślałam, że drugi raz nie skoczy.

        Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na ból.
        - Gdzie panią boli? - pyta się lekarz.
        - Wszędzie - odpowiada kobieta.
        - Jak to wszędzie, proszę być bardziej dokładnym.
        Kobieta dotyka kolana palcem wskazującym:
        - Tu mnie boli.
        Następnie dotyka lewego policzka:
        - O tu mnie boli.
        Potem dotyka prawego sutka:
        - O tu też mnie boli - mówi z grymasem bólu kobieta.
        Lekarz popatrzył na kobietę ze współczuciem i pyta się:
        - Czy Pani jest naturalną blondynką?
        - Tak.
        - Tak myślałem - kontynuuje lekarz - ma pani złamany palec.
    • rafanetka Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 24.09.07, 10:59
      Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi:
      - Mamo, opowiedz mi bajkę.
      - Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...

      Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim
      komputerze.
      - Skąd miałeś pieniądze na komputer?!
      - Ze zmywania.
      - Jak to ze zmywania?
      - Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.

      coś mnie tak po urlopowo naszło.
    • z.odzysku :-) 25.09.07, 08:24
      - Odłóż choć raz w życiu gazetę! - woła pani Anna do męża.
      - Nasza córka wychodzi za mąż!
      - To my mamy córkę?
    • alicja611 sprawa rozwodowa 25.09.07, 13:38
      Rozwod. Staruszkowie w bardzo podeszlym wieku siedza na sali. Dlaczego Pani chce
      sie rozwiesc pyta sedzia: bo ja nigdy go nie kochala, Wysoki Sadzie. A dlaczego
      Pan chce sie rozwiesc: bo ja nienawidzil ja cale zycie jak psa.....Ale dlaczego
      Panstwo to robia w tak poznym wieku: ....? bo my czekali, az dzieci
      pomra.....odpowiada staruszka.....
    • z.odzysku :-) 26.09.07, 10:59
      Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
      - Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
      - A co ja na to poradzę.
      - Ubieraj się i idź do sklepu.
      - Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło.
      - Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a
      w drugiej masło, idź.
      Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas,
      podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
      W kolejce do kasy stała ekstra laseczka. Stefan trochę z nią
      pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby
      poszli do niej. Poszli i troszkę pofiglowali.
      Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
      Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
      - Masz mąkę?
      - Mam.
      - To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
      Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on
      wybiega.
      W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
      - Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez
      masła. - Gdzie byłeś?
      - Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z
      lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. W kolejce do kasy stała
      super laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie
      zaprosiła do siebie a u niej trochę pofiglowaliśmy. Obudziłem się i
      szybko przyjechałem do domu.
      Żona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w
      głosie powiedziała:
      - Pokaż ręce.
      Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
      - Pier..lisz Stefan, znowu byłeś na kręglach.
      • panda_zielona Re: :-) 26.09.07, 21:45
        Mąż podejrzewający swoją żonę o zdradę,wrócił wcześniej z delegacji
        i oczywiście zastał ją z kochankiem.
        Oburzony wrzeszczy:Heleno co on tutaj robi?!?!?!
        A żona na to: cuda Józek,cuda.

        • z_mazur Re: :-) 28.09.07, 08:32
          Ja mam podobny, ale z inną puentą. smile


          Mąż podejrzewający swoją żonę o zdradę,wrócił wcześniej z delegacji
          i oczywiście zastał ją z kochankiem.
          Oburzony wrzeszczy: - Co tu się dzieje ?!?!?!
          A żona do kochanka lekceważąco: - No i nie mówiłam Ci, że idiota?
    • z.odzysku :-) 27.09.07, 08:42
      Wraca informatyk do domu, patrzy, a żona naga w łóżku z obcym
      chłopem. A oczy u nich jakieś takie chytre. Rzuca się do
      komputera...faktycznie: zmienili hasło.
    • ogrodnik69 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 27.09.07, 18:12
      w poniedziałek wczesnym rankiem,zaraz po otwarciu Urzędu Stanu
      Cywilnego wpada do środka młoda mężatka i mówi:W ubiegłą sobotę w
      tym urzędzie brałam slub z Jarosławem Kijem.Tak,pamiętam-mówi
      urzędniczka-o co chodzi?-To była straszliwa pomyłka.wszyscy mówili
      ze Kij ma dwa konce a to jest nieprawdasad(
    • z.odzysku :-) 28.09.07, 08:26
      Żona do męża:
      - Idź kupić bułki.
      - Ile mam kupić?
      - No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
      Mąż zirytowanym głosem:
      - Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz,
      ile mam kupić?
      Żona (z zalotnym spojrzeniem):
      - Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
      Mąż poszedł do sklepu, staje przed ekspedientką i mówi:
      - Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.
    • z.odzysku :-) 30.09.07, 12:19
      W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona,
      uśmiecha
      się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy
      na nią z
      niedowierzaniem i mówi:
      - Jak się żenilem, to ty byłaś koło mnie...
      - Tak kochanie.
      - Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
      - Oczywiście najdroższy!
      - Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
      - Tak skarbie!
      - Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
      - Och!!! - pewnie mój kochany.
      - Wiesz co? Ty mi cholera pecha przynosisz!
    • z.odzysku :-) 01.10.07, 08:26
      Syn pyta ojca:
      - Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna
      swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?
      - To się dzieje w każdym kraju, synu...
      • geo_v Re: :-) 01.10.07, 18:05
        Witajcie na wesoło smile


        Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta,
        jak zwierzęta się nazywają.
        - To jest kot - mówi Małgosia.
        - Bardzo dobrze. A to?
        - To jest piesek - odpowiada Krzyś.
        - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie
        niedźwiedzia.
        Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
        - Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
        - Nienasycony buhaj?

        ***
        Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że
        leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że
        mąż ma ochotę na seks mówi:
        - Zaczekaj mały jeszcze nie śpi. Po pewnej chwili mąż ponownie
        próbuje przejść przez żonę, bodalej męczy go pragnienie. - Mówiłam
        ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi. Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę,
        a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić
        dziecka.
        Idzie do kuchni,odkręca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w
        czajniku, też nie ma. Pić mu się chce okropnie. Wyciąga więc z
        lodówki
        szampana.
        Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta: - Co ty tam robisz?
        Na to dziecko, które jeszcze nie spało: - Nie chciałaś mu dać dupy,
        to się zastrzelił

        ***
        Pewna para była świeżo po ślubie-dwa tygodnie temu było wesele.
        Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty by spotkać
        się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
        Zaczął więc się ubierać i mowi do żony:
        -Kochanie wychodzę, ale wrocę niedługo.
        -A dokąd idziesz Misiaczku? - zapytała żona
        -Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
        -Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodowki otworzyła
        drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajow piwa z 12 rożnych
        krajow: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
        Mąż stanął zaskoczony i jedynie co zdołał wydusić z siebie to:
        -Tak, tak cukiereczku… ale w barze… no wiesz… te schłodzone kufle……
        Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
        -Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z
        zamrażarki wielki oszroniony kufel.
        Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną.
        -No tak skarbie, ale w barach mają naprawdę świetne i pyszne
        przystawki… nie będę długo, wrocę naprawde szybko, obiecuje.
        -Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi
        szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone
        skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołykow.
        -Ale kochanie… w barze....no wiesz… te męskie gadki, przeklinanie,
        niewyszukany język
        -Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Więc pij te kur...skie piwo z
        j..anego zmrożonego kufla i żryj te p...lone przystawki! Jesteś
        teraz do ch..a ciężkiego żonaty i nigdzie k..wa nie wyjdziesz!
        Pojąłeś s...synu?!




      • jarkoni Re: :-) 03.10.07, 19:26
        Ooooo niezłe smile
    • z.odzysku :-) 02.10.07, 08:20
      Przychodzi sprzątaczka na policję i mówi że została zgwałcona.
      - Ale jak to się stało? - pyta policjant.
      - Myłam na kolanach podłogę w biurze i podszedł ochroniarz i
      zaatakował mnie z tyłu.
      - Ale co, pani się nie broniła?
      - Ależ się broniłam, ale on był silny i przeleciał mnie od tyłu...
      - To nie mogła Pani uciec do przodu jak Panią zaatakował od tyłu? -
      pyta policjant.
      - Jak mogłam, kiedy z przodu już miałam pomyte?!
    • menab Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 02.10.07, 08:25
      Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta:
      " Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana. Cena 360 zł.
      Informacja - na miejscu."
      Małżonka robi swojemu mężowi awanturę.
      Wcale nie chodzi mi o to, że chcesz mnie sprzedać, ale dlaczego tak
      tanio. Skąd wziąłeś tą cenę?
      - Już Ci wyjaśniam: 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 zł; złota
      obrączka - 200 zł.
      Razem 360 zł. Gra?

      Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę
      napisaną przez żonę:
      " Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele używany. Cena 0,67 zł.
      Informacja - na miejscu."
      Tym razem awanturę robi mąż.
      -To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za takie grosze chcesz
      opchnąć?
      - Już Ci wyjaśniam: dwa jajka prawie zbuki po 0,32 zł to daje 0,64
      zł; 10 cm rurki giętkiej za 0,03 zł.
      Razem 0,67 zł. Gra ?

Pełna wersja