Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe :-)"

    • z.odzysku :-) 03.10.07, 12:01
      Wraca kobieta pracująca z zakupami. Siaty ciężkie, ręce jej się do
      ziemi wyciągnęły. Wtarabania się na klatkę przez ciężkie drzwi do
      bloku, a tam ekshibicjonista. Staje przed nią i teatralnym gestem
      rozchyla płaszcz. A kobieta patrząc w wiadomy punkt:
      - O masz! Jajek nie kupiłam.....
    • lilyrush Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 03.10.07, 16:18
      Deszcz meteorytów. Obserwują zięć i teściowa. Zięć pomyślał
      życzenie.

      Teściowa nie zdążyła...



      Mąż do żony:

      - Kochanie, a może napiszemy list do bociana?

      - Skarbie, ale przecież Twój długopis nie pisze...



      Przychodzi niedźwiedź do zająca I rozpaczliwym tonem mówi: - Zając,
      ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu.

      Zając na to:

      - A marchewkę żresz?

      - Nie!

      - No staaary!

      Pół roku niedźwiedź je marchew no I nic nie pomogło. Znowu
      przychodzi do zająca I mówi: - Zając pomóż, nie bądź taki. A zając
      na to:

      - A marchewkę żresz?

      - Tak!

      - A tartą?

      - Nie!

      - No staaary!

      Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewke I nic. Znowu
      przychodzi do zająca I błaga go o pomoc. Zając:

      - A marchwkę żresz?

      - Tak! - A tartą?

      - Tak!

      - A z groszkiem?

      - Nie!

      - No staaary!

      No I znow kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem
      I nic. Przychodzi do zająca I mówi:

      - Zając ja cię bronię przed wilkiem i lisicą a ty mi się tak
      odpłacasz. Pomóż mi Bo lata lecą, a ja dzieci nie mam.

      - A marchewkę żresz?

      - Tak!

      - A tartą?

      - Tak!

      - A z groszkiem?

      - Tak!

      - A dupczysz?

      - NIE!

      - No staaaaaaaaaary...



      Wchodzi facet do spożywczego i pyta:

      -Czy jest cukier w kostkach, albo jakaś inna bombonierka dla
      teściowej?

      ***

      Przyszedł ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodzą,
      wybierają, mały grymasi. Nagle spostrzega zarąbiastą zabawkę. Tylko,
      że drogą. Ojciec alternatywnie pokazuje mu tańszą, ale gnojek
      (wychowywany przecież bezstresowo) nie chce słyszeć o tym. I zaczyna
      jazdę - wali się na podłogę, uderza głową o posadzkę, krzyczy, wyje -
      sajgon totalny. Zwabiony krzykiem przybiera gościu w zielonych
      brylach:

      - Proszę pana, jestem dziecięcym psychologiem! Moim zadaniem jest
      rozwiązywać takie właśnie sytuacje!

      - Czyń waść swą powinność - wzdycha ojciec.

      Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu coś na ucho. Dzieciak
      przestaje histeryzować. Bierze tańszą zabawkę i cichutko staje przy
      tatusiu.

      - Mistrzu, jakżeś pan to uczynił?

      - Aaa... Powiedziałem, że jak się nie uspokoi to kopnę go w dupę i
      urwę mu ucho.
      • ivone7 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 03.10.07, 17:21
        zona zabawia sie z kochankiem w lozku..
        nagle slychac zgrzyt klucza..wiec kochanek ukryl sie w szafie..
        maz wpada do sypialni widzi zone w lozku..zdziwiony ale macha reka i
        krzyczy pali sie w naszym domu..zabieraj to co potrzeba i uciekajmy..
        nagle glos z szafy...ratujcie meble..
        • jarkoni Do Anji... 03.10.07, 19:07
          Zacytuję z.odzysku:

          Aby nie zaśmiecać wątków forum, do adminów mam prośbę o założenie
          i "przyszpileczkowanie" na górze wątku o nazwie "Off topic: dowcipy
          okołorozwodowe smile" ...... oczywiście w przypadku zaakceptowania
          mojego skromnego wniosku i uzyskania akceptacji większości
          forumowiczów... czyli jakieś 1,5 miliona osób wink)

          ANJU, co o tym myślisz? Ja myślę, że to dobry pomysł...
          Nie możemy być jedynie samobiczującymi się kłębkami nerwów..
          • z.odzysku Wódz chwycił... 03.10.07, 21:10
            ... ideę smile) ... znaczy będzie dobrze smile))
            • ivone7 Re: Wódz chwycił... 03.10.07, 21:14
              noooo mozesz byc dumny z siebie...hihi
              • jarkoni Re: Wódz chwycił... 11.10.07, 19:13
                Iwonka, a beee, telefonów nie odbierasz smile
            • a.niech.to Re: Wódz chwycił... 05.10.07, 15:03
              Nie żebym krytykowała. Oczekiwałam bardziej wyrafinowanych
              sprośności.smile)
              • z.odzysku Re: Wódz chwycił... 05.10.07, 15:10
                cierpliwości wink
          • anja_pl Re: Do Anji... 04.10.07, 09:27
            przypinaj big_grin
    • z.odzysku :-) 04.10.07, 08:38
      Kobieta u seksuologa :
      - Co mam robić panie doktorze mąż mnie nie zaspokaja!
      - Proszę pani, ja mogę coś pani przepisać, ale może znalazłaby pani
      sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć...
      - Mam panie doktorze, ale też nie wystarcza.
      - Droga pani, a gdzie jest powiedziane że to ma być jeden?
      - Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało!!!
      - DOBRZE, przypiszę pani jakieś hormony i za dwa tygodnie przyjdzie
      pani na kontrolę...
      Wraca babka do domu kładzie receptę przed mężem:
      - Widzisz, żadna k**wa, tylko chora jestem !!!
    • z.odzysku :-) 05.10.07, 09:10
      W Nowym Jorku otwarto nowy sklep, gdzie kobiety mogą wybrać i kupić
      męża. Przy wejściu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu:
      - możesz wejść do sklepu tylko jeden raz,
      - jest 6 pięter, a cechy charakterystyczne mężczyzn zwiększają się z
      każdym piętrem,
      - możesz wybrać jakiegolwiek mężczyznę na piętrze lub iść piętro
      wyżej,
      - jeśli wejdziesz wyżej nie możesz już się cofnąć.

      Pewna kobieta decyduje się wejść do sklepu żeby znaleźć tego
      jedynego. Na pierwszym piętrze wywieszka mówi: "Ci mężczyźni mają
      pracę". Kobieta decyduje się wejść wyżej.
      Na drugim piętrze jest napis: "Ci mężczyźni mają pracę i kochają
      dzieci". Kobieta znów postanawia wejść wyżej. Na trzecim piętrze
      jest napisane: "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, i są bardzo
      przystojni". Wow, myśli kobieta, ale postanawia wejść wyżej.
      Na czwartym piętrze wywieszka mówi: "Ci mężczyźni mają pracę,
      kochają dzieci, są bardzo przystojni i pomagają w pracach domowych".
      Niesamowite, pomyślała kobieta, z ciężkim sercem odrzuca taką ofertę
      i postanawia wejść na wyższe piętro. Na piątym piętrze jest napis:
      "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni,
      pomagają w pracach domowych i są romantyczni".
      Kobietę kusi żeby zostać na tym piętrze, ale decyduje się wejść na
      ostatnie piętro.
      Na szóstym piętrze powitalny napis głosi:
      "Jesteś na tym piętrze odwiedzająca numer 31 456 012, tutaj nie ma
      mężczyzn, to piętro istnieje tylko żeby pokazać że kobiecie nigdy
      nie dogodzisz. Dziękujemy za odwiedziny w naszym sklepie."

      Na przeciwko tego sklepu został otwarty Sklep "żon".
      Na pierwszym piętrze są kobiety, które kochają sex.
      Na drugim piętrze są kobiety, które kochają sex i są bogate.
      Piętra od trzeciego do szóstego nigdy nie były odwiedzane.
      • panda_zielona Re: :-) 05.10.07, 14:30
        Hahahaha,no i jaki z tego morał?
        • a.niech.to Re: :-) 05.10.07, 14:37
          ..że nie ma sensu stawiać budynkow powyżej drugiego piętra.
    • z.odzysku Uwaga! uprzedzam, że szowinistyczny... ;-) 06.10.07, 18:20
      Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?

      Śpi w nocy, to i się jej nazbiera...
    • jp66 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 06.10.07, 20:32
      do domu niespodziewanie wraca mąż.
      kochanek chowa się w zamrażarce.
      mąz pewien, ze jego zona ma kochanka i gdzieś go ukrywa- szuka
      przeszukał całe mieszkanie...ze zdziwienia i stresu dostaje zawału i umiera..
      U ś Piotra w kolejce rozmawiaja nowoprzybyli
      jeden mówi kurna wiedziałem, ze ma kochanka, wpadam do domu i szukam i kur.. nic
      z tego wszystkiego dostałem zawału...
      drugi..
      cholera gdybys zajzał do zamrażarki, obaj byśmy żyli...
      • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 06.10.07, 21:23
        Żona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza służby prewencyjnej) zażyczyla sobie na

        rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie

        opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:

        - Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem

        krokodyla. Wyskoczyłem z krzaczków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz,

        pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...

        - No i co?

        - Nic. Bez butów był, sk*rwysyn!
      • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 06.10.07, 21:25
        Świeże małżeństwo, noc poślubna...

        Teść: ...nad ranem zięć schodzi na śniadanie z pięterka, zahacza teścia,

        gadka szmatka. Teściu się pyta:

        - I jak tam poszło? Będzie wnuk?

        - Nie będzie!

        - Jak to nie będzie?

        - Ano nie będzie.

        - Dlaczego?

        - Bo nie wchodzi.

        - Jak to nie wchodzi?

        - Ano nie.

        - Słuchaj - mówi teść - weź na ślinę posmaruj i na pewno wejdzie.

        Na drugi dzień nad ranem uśmiechnięty Teść podchodzi do zięcia:

        - I jak, będzie wnuk?

        - Nie będzie!

        - Jak to? Dlaczego?

        - Bo nie wchodzi!!!

        - Słuchaj weź trochę oleju na palec i wysmaruj na pewno pójdzie.

        Następnego dnia podbudowany ojciec poradami podchodzi do zięcia:

        - I jak poszło? Będzie wnuk?

        - Nie będzie!!!

        - Jak, kurna olek, nie będzie?

        - Bo nie wchodzi.

        - Słuchaj, weź całą szklankę, zalej olejem, włóż do niej penisa, pomocz go

        pod wieczór z godzinkę i na pewno wejdzie, nie ma bata na marychę.

        Ranek, sytuacja się powtarza. Pełen nadziei Teść podchodzi do zięcia i pyta

        go:

        - I jak, będzie wnuk?

        - Nie będzie!!!

        - Jak to nie będzie? A moczyłeś go w szklance tak jak ci mówiłem?

        - Nie wchodzi!!!!!
      • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 06.10.07, 21:26
        Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:

        - Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.

        Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu

        spokojnie:

        - Prima aprilis...

        No to wszyscy wielkie "UFFFFF"... A Jasiu kończy:

        - ... w piwnicy...
        • jaka-ja Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 06.10.07, 21:29
          ale się uśmiałamsmile)))w tym wątku... całkiem tu sympatycznie jestsmile
    • majkel01 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 07.10.07, 16:26
      - co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca ?
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      wsiąka w męża i powstaje stary piernik wink)
    • z.odzysku :-) 08.10.07, 09:50
      Dwie gospodynie stoją przy pralce:
      - Jadźka, ale tak między nami... Anal już próbowałaś ?
      - Nie, zadowolona jestem z Dosi...
      • a.niech.to Re: :-) 09.10.07, 17:34
        Wybacz, to bardziej głupie niż śmieszne. Spodziewałam się czegoś
        ciekawszego po Tobie, chyba że zbiorki podobnych dowcipów wystawisz
        na Allegro. To będzie wielki numer!
        • marek_gazeta Re: :-) 11.10.07, 10:22
          A mnie się podoba smile Taki męski, nocny dowcip "brydżowy".
      • green_land A mi się podoba :))) 13.10.07, 20:20
    • z.odzysku :-) 09.10.07, 14:32
      Muhamed codziennie spóźniał się do pracy.
      Pewnego dnia jego szef nie wytrzymał i wziął go na dywanik.
      - Słuchaj, tego już za wiele. Dlaczego notorycznie spóźniasz się do
      pracy?
      - Szefie to nie moja wina. Rano jak wstaje to tak mnie wszystkie
      bolą kości, mięśnie, stawy i kręgosłup, że nie mogę się podnieść.
      - Wiesz co, mam dla ciebie dobrą radę. Od czasu do czasu też mam
      takie dolegliwości, wtedy proszę moja żonę, żeby zrobiła mi laskę.
      Mówię ci jak ręką odjął.

      Następnego dnia Muhamed nie spóźnił się do pracy. Pracował za
      trzech, wiec szef zadowolony, podchodzi do niego i mówi:
      - a nie mówiłem!
      Na to Muhamed:
      - miał szef rację, a poza tym niezłą ma szef chałupę...
    • marieta_makieta Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 09.10.07, 23:31
      -Dlaczego kobiety oglądają zawsze pornosy do końca?
      -Bo myślą, że na końcu będzie ślub.
      • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 10.10.07, 10:46
        Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej
        zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
        - Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego...
        • sylwiamich Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 10.10.07, 10:56
          a.b1 napisała:

          > Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do
          niej
          > zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do
          kobiety:
          > - Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego..


          O Jesoooo...smile)))))
      • sylwiamich Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 10.10.07, 10:54
        marieta_makieta napisała:

        > -Dlaczego kobiety oglądają zawsze pornosy do końca?
        > -Bo myślą, że na końcu będzie ślub.


        Mogę przerobić?
        -Dlaczego męzatki oglądaja zawsze porno do końca?
        Bo chcą zobaczyć co to jest ten orgazm


        Ale ostatnio usłyszany...zrobiony na okołorozwodowywink)
        Dwie smoczyce-rozwódki się nudzą.
        Jedna rzuca propozycję:
        -A może pójdziemy na basen?
        -Coś ty...nie mogę...mam miesiączkę...
        -To nie używasz owieczek??-pyta zdziwiona
        -A jak jej odpadnie postronek?.
    • z.odzysku :-) 10.10.07, 13:27
      Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich
      stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje
      faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy
      na męża z wściekłością:
      - Kto to był?!
      - Moja kochanka - odpowiada mąż.
      - Wystarczy! Chcę rozwodu!
      - Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie
      już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach,
      nie będzie Mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale
      oczywiście możesz zrobić jak zechcesz. W tym momencie żona zauważa
      ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną
      dziewczyną:
      - Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
      - To jego kochanka - informuje ją mąż.
      - Nasza jest sympatyczniejsza.
    • a.b1 chomik 10.10.07, 13:33
      Przychodzi facet do sklepu ze zwierzętami:
      - Poproszę psa obronnego!
      Sprzedawca do niego:
      - Panie! Psy obronne są juz nie modne! Teraz to sie uzywa chomikow!
      - Chomik obronny? Jak to?
      - Juz panu pokazuje. Jest genialny potrafi wszystko! - sprzedawca
      wyjmuje jednego chomika z klatki i mówi: Chomik na drzwi! - chomik
      skoczył i pozarl drzwi - Chomik na okno! - chomik pozarl okno -
      Widzi pan?! Powie pan CHOMIK NA ZŁODZIEJA i zlodziej bedzie
      obezwladniony!
      Facet zachwycony:
      - Dobra biorę!
      Wziąl chomika idzie do domu, wchodzi i krzyczy od progu: KOCHANIE!
      KUPIŁEM CHOMIKA OBRONNEGO! Żona na to:
      - Chomik? Na chuj?!
      • kaczorek13 Re: chomik 10.10.07, 21:42
        to ja też się dołączę wink
        z wczorajszego maila:

        Siedzą sobie w trójkę: marchewka, ogórek, penis i narzekają:
        Marchewka:
        -Moje życie jest do bani, jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na kawałki i
        wrzucają do sałatki.
        Ogórek:
        -Ty masz do bani?! Wyobraź sobie ze mnie - jak tylko urosnę - biorą,
        przyprawiają i wrzucają na jakiś czas do słoika pełnego octu w którym czekam aż
        ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki!
        Odzywa się penis:
        -Narzekacie... za każdym razem jak ja urosnę, zakładają mi na głowę, plastikowy
        worek, wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia i uderzają moja głową o
        ścianę, aż się zeżygam i stracę przytomność.
        • jarkoni Re: dowcipy okołorozwodowe 10.10.07, 23:23
          Kaczorku wybacz, ale ani okołorozwodowy, ani zbyt śmieszny.. Bardziej pachnie
          wczesną podstawówką..Letko się szanujmy.
          Mimo prób i błędów postaram się wątek podpiąć, aczkolwiek nie ufam nazbyt swoim
          umiejętnościom wink
          • kaczorek13 Re: dowcipy okołorozwodowe 11.10.07, 10:59
            W takim razie proszę o wybaczenie wszystkich tych, którzy poczuli się zniesmaczeni.

            W ramach rehabilitacji:

            Pewna kobieta wpadła na pomysł, żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała
            się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety
            dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
            - Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
            - Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
            - 50 zł, za żabę?! Dlaczego tak drogo?
            - Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi świetnie robić
            laskę!
            Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej
            nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł, dzień urodzin kobieta wręczyła
            żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był, nieco
            sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora.
            Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i
            poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę
            przeglądających książkę kucharską. Wokół, nich porozstawiane były przeróżne
            garnki i patelnie.Zdumiona kobieta spytała:
            - Dlaczego studiujecie książkę kucharska o tej godzinie?
            - Jak tylko żaba nauczy się gotować, żądam rozwodu!!!
            • anja_pl Re: dowcipy okołorozwodowe 11.10.07, 14:19
              cos nie tak z poczuciem humoru ?
              sad
              • jarkoni Re: dowcipy okołorozwodowe 11.10.07, 19:09
                anja_pl napisała:

                > cos nie tak z poczuciem humoru ?
                > sad
                >

                Z moim czy Kaczorka?
                • anja_pl Re: dowcipy okołorozwodowe 11.10.07, 19:22
                  kaczorka
        • julka1800 Re: chomik 11.10.07, 10:58
          bez komentarzasad
      • blue-kocica Re: chomik 08.11.07, 15:25
        a.b1 napisała:

        > Przychodzi facet do sklepu ze zwierzętami:
        > - Poproszę psa obronnego!
        > Sprzedawca do niego:
        > - Panie! Psy obronne są juz nie modne! Teraz to sie uzywa chomikow!
        > - Chomik obronny? Jak to?
        > - Juz panu pokazuje. Jest genialny potrafi wszystko! - sprzedawca
        > wyjmuje jednego chomika z klatki i mówi: Chomik na drzwi! - chomik
        > skoczył i pozarl drzwi - Chomik na okno! - chomik pozarl okno -
        > Widzi pan?! Powie pan CHOMIK NA ZŁODZIEJA i zlodziej bedzie
        > obezwladniony!
        > Facet zachwycony:
        > - Dobra biorę!
        > Wziąl chomika idzie do domu, wchodzi i krzyczy od progu: KOCHANIE!
        > KUPIŁEM CHOMIKA OBRONNEGO! Żona na to:
        > - Chomik? Na chuj?!


        o jezu o mało się nie posikałam smile)))
    • z.odzysku :-)) 11.10.07, 09:38
      - No i co - byłaś u seksuologa?
      - Byłam. Wyobraź sobie, że to co braliśmy za orgazm to zwykła astma
      była...
    • luciii :)) 11.10.07, 23:56

    • z.odzysku :-) 12.10.07, 08:40
      O 3 w nocy mąż budzi żonę i podaje jej szklankę wody i 2 aspiryny.
      - Zwariowałeś, po co mnie budzisz? - pyta żona
      - Masz kochanie tabletki na ból głowy - odpowiada troskliwie mąż.
      - Przecież nic mnie nie boli idioto!
      - MAM CIĘ!!!
    • crazyrabbit Krótkie dżołki :))) 13.10.07, 12:40
      Czym się różni mucha od męża?
      Mucha jest upierdliwa tylko latem

      W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
      - Czy jest książka \"Mężczyzna, władca kobiet\"?
      - Fantastyka na drugim stoisku.

      Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne
      nogi.
      On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkiej dupie?
      Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy...

      Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
      Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania się z
      nim.

      Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
      - Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

      Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie?
      - Gdy ma nową żonę.
      Albo nowy samochód.

      Dlaczego kobiety chętniej wybierają mężczyznę z kolczykiem?
      - Bo potrafi on znieść ból i już raz kupił biżuterię.

      Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
      - Ładnie wyglądam?
      - Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
      - Na razie tam nie wchodź.

      Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
      Żona: Odmiany od czego ...?

      Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
      - Pół godziny błagania.

      Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
      Zaczyna się myć dwa razy w tygodniu.

      Dlaczego kobiety przecierają oczy, kiedy się budzą?
      Bo nie mają jaj, żeby się po nich podrapać.

      Po nocy poślubnej żona mówi:
      Wiesz ... Jesteś kiepskim kochankiem....
      Na to oburzony mąż:
      Skąd możesz to wiedzieć? Po 30 sekundach?!

      Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm?
      Bo tylu facetów udaje grę wstępną

      Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
      Żona: Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i
      będe pierdzieć.

      Słyszałam, że rozwiodłaś się z mężem.
      Tak, mieliśmy ciągłe nieporozumienia na tle religijnym.
      O co chodziło?
      Uważał, że jest Bogiem.

      Kiedy mężczyzna jest wart 2 zł.?
      Gdy w supermarkecie pcha wózek na zakupy
      • a.niech.to Re: Krótkie dżołki :))) 13.10.07, 12:43
        Jaka z Ciebie jędza! Wiedziałam, ale żeby do tego stopnia???
        • nangaparbat3 Re: Krótkie dżołki :))) 13.10.07, 20:33
          To jeszcze sie dolożę:

          - Wiesz, jak zadowolić meżczyznę?
          - ??????????????????????
          - A kogo to dzisiaj obchodzi...
          • sylwiamich Re: Krótkie dżołki :))) 14.10.07, 11:36
            nangaparbat3 napisała:

            > To jeszcze sie dolożę:
            >
            > - Wiesz, jak zadowolić meżczyznę?
            > - ??????????????????????
            > - A kogo to dzisiaj obchodzi...
            smile)))))))))))))))))))))))))))))))
    • z.odzysku :-) 13.10.07, 22:39
      Mówi mąż do żony:
      - Podaj mi obiad!
      Żona na to:
      - A magiczne słowo?
      - BIEGIEM!!!
      • jasminowo Re: :-) 14.10.07, 11:27
        Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale
        miała już trzech mężów...

        - No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa
        kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu...

        - Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas
        jestem... hm... niewinna.

        - Jak to?

        - To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... No cóż,
        wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym
        człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miął już 82
        lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swa
        dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia...

        - Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki boskie...

        - Drugi mąż z kolei był młodym, zabójczo przystojnym oficerem
        policji. Wykształcony, wysportowany, znal języki, świetnie się
        zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent
        ślubny dostał od kolegów motor. Chciał się przejechać. Mokre liście
        na drodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozlegle obrażenia
        wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.

        - Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuje. A trzeci mąż? Jak
        długo trwało pożycie?

        - Och, dziesięć lat.

        - Dziesięć lat?! I mówi pani, ze przez cały ten czas...?

        - Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem
        przychodził do mego łóżka, siadał na brzegu i przez długie godziny
        opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy..
        • green_land Re: :-) 14.10.07, 13:41
          Podziwiam za odwagęsmile))
        • nangaparbat3 Re: :-) 14.10.07, 22:06
          Troche nie kumam. Czy prawo kanoniczne zakazuje więcej niz trzech - kolejno - meżow?
    • ewelka01 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 14.10.07, 15:43
      synek do ojca;tato kto ci mowil,jak masz zmieniac pasy, kiedy
      zapinac pas i w ktorym momencie skrecac, gdy nie byles jeszcze
      zonaty?

      nie moge nauczyc meza utrzymywac porzadku!
      a co on takiego robi?
      za kazdym razem chowa portfel w innym miejscu.
    • z.odzysku :-) 14.10.07, 22:02
      Mąż chodzi cały czas nerwowo po domu. Od ściany do ściany. Żona nie
      wytrzymuje i w końcu zadaje konkretne, długie pytanie:
      - Co jest?!
      Mąż na to z ogniem w oczach:
      - Mam ochotę na seks!
      Żona chcąc pomóc mężowi:
      - No to chodź!
      - No to chodzę!
      • maga728 Re: :-) 14.10.07, 22:26
        Żona mówi do męża:
        - Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
        Na to mąż odpowiada:
        - Może minutą ciszy?!
    • betuana Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 15.10.07, 08:23
      Jan czesto jezdzil na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechal, to po
      jakims czasie przysylano stamtad nakazy potracania z pensji
      alimentow. Szef wzywa Jana i pyta:
      - Dlaczego ma pan tyle nieslubnych dzieci, a z wlasna, piekna zona
      ani jednego?
      - Bo ja, szefie, ja w niewoli sie nie rozmnazam!

      W drodze do kosciola mloda para zginela w wypadku samochodowym.
      Stojac u bram nieba i czekajac na sw. Piotra zastanawiali sie, czy
      jest mozliwe wziecie slubu w niebie. Gdy sw. Piotr sie pojawil
      zadali mu to pytanie. On odpowiedzial, ze to pierwsza taka prosba i
      wlasciwie to nie wie, ale pojdzie sie dowiedziec.
      W czasie nieobecnosci swietego ( miesiace leca ) para zaczela sie
      zastanawiac, czy czasem nie popelnia bledu, no bo jesli do siebie nie
      pasuja, jesli cos pojdzie nie tak - utkna w niebie zlaczeni na
      zawsze.
      Po trzech miesiacach wraca zmeczony swiety, informnuje ich, ze
      wziecie slubu jest mozliwe. Para stwierdza - ok, ale jesli cos
      bedzie nie tak, to czy beda mogli wziac rozwod. Wsciekly sw. Piotr
      rzuca kluczem o ziemie...
      - Czy cos nie tak - pyta wystraszona para
      - Dajcie spokoj - mowi sw. Piotr - zajelo mi trzy miesiace zeby
      znalezc tu jakiegos ksiedza, czy zdajecie sobie sprawe, ile moze
      potrwac znalezienie prawnika?!
    • z.odzysku Uwaga!: bardzo szowinistyczny! :-) 15.10.07, 08:41
      - Poszedłem wczoraj z żoną do ZOO.
      - I jak?
      - Nie wzięli...
      • jasminowo Re: Uwaga!: bardzo szowinistyczny! :-) 15.10.07, 10:52
        Przed knajpę zajechał wóz sportowy, a z niego wyszedł szałowo ubrany

        extracki facet. Podszedł do niego żebrak - brudny, smierdzšcy, i
        prosi o

        kasę.

        - Daj trochę forsy bo umrę z głodu ja i moje dzieci...

        Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wycišga banknot
        100$, i

        podaje...., ale cofa rekę i mówi:

        - Na pewno przepijesz!

        - Eee! ja jestem abstynentem, nie piłem wódki już od 10 lat!

        Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rekę i mówi:

        - Na pewno przepalisz?

        - Eee ja nigdy nie paliłem papierosów!

        Znowu facet podaje pieniadze i ponownie cofa rekę:

        - To stracisz na dziwki!

        - W życiu! Nie interesujš mnie żadne kobiety, tylko moja żona i
        dzieci!

        Po namy?le facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi:

        - Wsiadaj!

        - Ja ? Przecież jestem brudny, ?mierdzšcy! Pobrudzę w ?rodku!

        - Wsiadaj! Pojedziemy do mojej żony... Chcę jej pokazać jak wyglada
        facet,

        który nie pije, nie pali, i nie chodzi na dziwki...!!!

    • hr_hr Re: nie na temat 15.10.07, 11:24
      Z pamiętnika sekretarki:

      Postanowiłam wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłam sobie jednak, że
      przecież wszystko już wykorzystałam. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi
      dzień lub dwa. Pomyślałam, że chyba najszybciej zmiękczę bossowe
      serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną
      litować! No, bo przemęczona jestem, przepracowana...zaczyna mi
      odbijać. Samo życie... Następnego dnia przyszłam trochę wcześniej do
      pracy. Rozejrzałam się dookoła... MAM!!! Odbiłam się od podłogi i
      poszybowałam w kierunku żyrandola; złapałam go mocno... i wiszę.
      Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę patrząc na mnie (on
      ma taki jakiś drewniany wzrok!!!)
      - Ciiiii -szepczę konspiracyjnie - rżnę psychola, bo chcę kilka dni
      wolnego od starego. Gram żarówę (!!!), rozumiesz?
      Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy swoim basem,
      co ja tam robię u góry.
      - Ja jestem żarówka! - wypiszczałam.
      - No co ty??? Chyba cię coś straszy! Weź lepiej kilka dni wolnego i
      jedź się gdzieś przewietrzyć. Wdzięcznie sfrunęłam na podłogę i
      zaczynam się pakować. Ale kątem oka widzę, że kolega też się zaczyna
      pakować...!!! A gdy szef zainteresowany pyta go: "a pan to
      dokąd????" - kolega odpowiada:
      - No do domu... przecież po ciemku nie będę pracował!!!!...
    • z.odzysku :-) 16.10.07, 08:28
      Dialog małżeński:
      Żona: Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
      Mąż: Na pewno nie!
      Żona: Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?
      Mąż: Podoba mi się.
      Żona: To dlaczego byś się znów nie ożenił?
      Mąż: No dobrze ożeniłbym się.
      Żona (ze skrzywdzoną miną): Naprawdę?
      Mąż: (głośne westchnie).
      Żona: Spałbyś z nią w naszym łóżku?
      Mąż: A gdzie indziej mielibyśmy spać?
      Żona: Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
      Mąż: To by było chyba w porządku?
      Żona: A pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
      Mąż: Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.
      Żona: (cisza).
      Mąż: O kur..!
      • jarkoni Re: :-) 24.10.07, 19:05
        z.odzysku, ten dowcip jest nawet w wersji video z Markiem Kondratem w roli
        głównej..Polecam, jest sam w sobie super smile
      • marie.walewska Moj skromny wklad w podziekowaniu za rozsmieszenie 26.10.07, 16:45
        Malzenski:
        Wieczor w sypialni "starego, dobrego"
        - Kochanie? Czy ty mnie jeszcze kochasz?
        - Kocham cie
        - Kochanie, to powiedz do mnie "moja sliczna"
        - No dobrze moja sliczna
        - I dodaj cos od siebie
        - Dobranoc

        Rozwodowy
        Dlaczego wnosi Pani o rozwod?
        Bo maz od 10 lat nie odezwal sie do mnie ani slowem!
        Czy ma Pan cos na swoje usprawiedliwienie?
        Nie chcialem jej przerywac.
        • sylwiamich Re: Moj skromny wklad w podziekowaniu za rozsmies 26.10.07, 22:28
          marie.walewska napisała:

          > Malzenski:
          > Wieczor w sypialni "starego, dobrego"
          > - Kochanie? Czy ty mnie jeszcze kochasz?
          > - Kocham cie
          > - Kochanie, to powiedz do mnie "moja sliczna"
          > - No dobrze moja sliczna
          > - I dodaj cos od siebie
          > - Dobranoc


          Autentyk.Moje małżaństwo.
          -Powiedz mi coś miłego...
          -Miłego dnia!

          Po kolejnym moim monologu że czuję się nijak w Tym związku:
          -No i czego Ty kurna odemnie chcesz?!!Masz wszystko o czym marzą
          kobiety!!!...dom, pralkę, lodówkę, żelazko na parę, zmywarkę...
      • sylwiamich Re: :-) 14.11.07, 08:10
        wiem że nie na temat....ale nie mogłam sie oprzeć:
        W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil,
        sadysta,
        nekrofil i masochista.
        Gwałciciel:
        - Eh, jak bym kogoś zgwałcił.
        Zeoofil:
        - Kotka na przykład.
        Pedofil:
        - Tak, tylko młodego, dwumiesięcznego.
        Gerontofil:
        - A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
        Sadysta:
        - Aha, tylko łapy mu jeszcze połamać, przypalić troszkę.
        Nekrofil:
        - A kiedy umrze będzie najlepiej.
        Masochista z pewną nieśmiałością:
        - Miau...
        • sylwiamich Re: :-) 14.11.07, 08:21
          Żona w czasie stosunku pyta się męża:
          - A jeśli urodzi się nam dziecko, to jak damy mu na imię?
          Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci, po
          dwudziestym
          mówi:
          - Jeśli się stąd wydostanie, to nazwiemy go MacGaywer.
    • z.odzysku dziś 2, bo się wczoraj "opuściłem" ;-)) 18.10.07, 09:51
      Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
      - Na czym polega państwa problem? - pyta terapeuta.
      - Bo żona nie daje mi dojść..... - zaczyna mąż
      - Uch, ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja ci nie daję,
      napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie,
      co?!
      - ...nie daje mi dojść...
      - O ty cieciu! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść,
      impotencie z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
      - ...do słowa.



      Żona wita męża w domu:
      - masz szminkę na ustach!! Znowu się łajdaczyłeś!!
      - kochanie, to krew. Miałem wypadek, samochód mnie potrącił...
      - No! masz szczęście!
      • julka1800 Re: tak czekam i czekam 18.10.07, 10:03
        ze moze w koncu napiszesz tu cos wierszemsmile tak ladnie idzie Ci
        pisanie dowcipówsmile
        • z.odzysku "Ty to Julka.." 18.10.07, 10:29
          Ty to Julka tu nie czekaj,
          Na mój wierszyk drugi, trzeci...
          Do roboty leć! nie zwlekaj,
          Bo po premii szef poleci.

          wink))
          • julka1800 Re: "Ty to Julka.." 18.10.07, 10:35
            ha ha ha smile) dzieki za rozbawienie ...przy biurku ...w
            pracy ...gdzie premii nie ma i nie bylosmile
      • sylwiamich Re: dziś 2, bo się wczoraj "opuściłem" ;-)) 22.11.07, 09:58
        żona do męża:
        - jesz zupę? bo jak nie to dodam śmietany i dam psu.
    • betuana Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 18.10.07, 12:58
      Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle przechodzi ładna dziewczyna i
      ojcu wyrywa się:
      - ale dupa!
      - Co powiedziałeś tatusiu? - pyta Jasio.
      - Aaaa... powiedziałem.... dudek... - odpowiada ojciec.
      - Tatusiu, a co to jest dudek?
      - Aaa, wiesz synku dudek to taki ptaszek.
      - Tato, a jak on wygląda?
      - A... ma takie skrzydła, dziobek, nóżki...
      - Tatusiu, a co jedzą dudki?
      - Mmm... Jedzą nasiona, robaki...
      - A tato, a czy dudki mają dzieci?
      - Noo, tak.
      - To znaczy, że dudki się rozmnażają?
      - Tak.
      - A jak się nazywają dzieci dudka?
      - Eee... dudusiątka.
      - A jak wyglądają dudusiątka?
      - Też mają skrzydełka, dziobek i nóżki... tak samo jak dorosłe.
      - A co jedzą dudusiątka?
      - Eeee... to samo co stare...
      - Tato, a czy dudusiątka mogą mieć dzieci?
      - DUPA! POWIEDZIAŁEM DUPA!
      • a.niech.to Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 22.10.07, 12:12
        Niesmaczny żart. Co dalej?
Pełna wersja