Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe :-)"

    • z.odzysku przedimprezowy ;-)) 20.10.07, 17:15
      Weź mnie - namiętnie mruczy żona.
      - Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!
    • z.odzysku poimprezowy :-) 23.10.07, 09:48
      Środek nocy. Do domu powraca zmęczony nocnymi libacjami, kompletnie
      zalany mężczyzna. Otwiera drzwi, cichutko skrada się w przedpokoju,
      żeby tylko nie obudzić żony. Nagle słychać zgrzyt zegara, wysuwa się
      kukułka i kuka 3 razy.
      - O kurde! - myśli przerażony mężczyzna - zaraz wszystko się wyda,
      chyba że dokukam jeszcze 8 razy i nawet jak by się obudziła, będzie
      myślała, że wróciłem o 11:00.
      Jak postanowił, tak zrobił, i zachwycony własną przebiegłością
      położył się spać.
      Rano budzi go żona.
      - Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.
      - A po co? Przecież dziś sobota. - odpowiada skacowany mąż.
      - Musisz wstać i oddać nasz zegar do naprawy.
      - A co się stało?
      - Coś jest nie w porządku z kukułką. Wyobraź sobie, zakukała w nocy
      3 razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukała 8
      razy, puściła bąka, zaryczała jak wół i poszła do łazienki puścić
      pawia.
      • yoginka_pl dobrze zacząć dzień z tym wątkiem 23.10.07, 10:03
        od razu robi się przyjemniej
        Ja nie znam żadnego fajnego kawału rozwodowego, ale mam jeden taki
        sobie

        Sędzia na sprawie rozwodowej pyta powódkę
        - Czy rzeczywiście nie było nic pociągajacego w jej mężu nawet na
        poczatku znajomości?
        - Było, było, ale już zostało wydane co do grosza...
    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 23.10.07, 11:36
      - Co, zabiłeś żonę?
      - Tak trafiła prosto w słup.
      - Majstrowałeś jej hamulce, tak?
      - Nie rozkręciłem jej system nawigacji satelitarnej.
      -----------------------------
      W noc poślubną panna młoda mówi do swojego świeżo poślubionego:
      - Ponieważ jesteśmy teraz małżeństwem, musimy wprowadzić pewne
      zasady dotyczące seksu - Jeśli wieczorem mam uczesane włosy oznacza
      to, że nie mam wcale ochoty na seks, jeśli są w lekkim nieładzie, to
      znaczy, że mogę, ale nie muszę mieć ochoty na seks, a jeśli są w
      nieładzie, to znaczy, że mam ochotę się kochać.
      - W porządku kochanie - odrzekł mąż - żeby wszystko było
      uporządkowane musisz wiedzieć, że wieczorem po powrocie z pracy
      zawsze piję drinka. Jeśli wypiję tylko jednego, to znaczy, że nie
      mam ochoty na seks, jeśli wypiję dwa to znaczy, że mogę, ale nie
      muszę mieć ochoty na seks, a jeśli wypiję trzy, to stan twoich
      włosów nie ma znaczenia.
      ---------------------------------
      Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:
      - Kiedy miał pan ostatnio stosunek ?
      - Oj panie doktorze tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony,
      może ona wie.
      Wykręca numer i mówi:
      - Zosia, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
      - A kto mówi?
      --------------------------------
      Pewien facet miał podejrzenia, co do wierności swojej małżonki.
      Wynajął prywatnego detektywa i oprócz pisemnych raportów, zażyczył
      sobie dostawać dokumentację video. Detektyw raźno zabrał się do
      roboty i po tygodniu zjawia się u klienta z paczką nagranych kaset.
      Usiedli obaj i oglądają kolejno nakręcone scenki:
      - żonka uśmiechnięta spaceruje z facetem po parku
      - szaleńcza jazda na diabelskim młynie
      - urocza kolacja przy świecach w knajpce na molo
      - dancing i szampańska zabawa do rana
      ...
      Facet wreszcie nie wytrzymał, zacisnął łapy na oparciu fotela i
      wysapał:
      - Nie wierzę!.. Wprost nie mogę uwierzyć!...
      - Ech panie, przecież tu wszystko jest na taśmie - judzi go
      detektyw.
      - Nie o to chodzi, nie mogę uwierzyć, że moja żona to taka fajna
      babka!..

      ---------------------------------
      Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami
      włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do
      łazienki żona:
      - Kochanie co ty robisz?!!
      Mąż na to:
      - Nie chce ch*j stać, to nie będzie leżał na miękkim!

      -------------------------------------
      Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że
      okres jej się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do
      apteki po test ciążowy, i po chwili wiadome jest że dziewczyna jest
      w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy: - Co za świnia Ci to zrobiła.
      Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać. Więc dziewczyna pobiegła do
      pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po pół godziny pod dom zajeżdża
      nowiutkie Ferrari z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany
      gość w średnim wieku. Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
      - Wasza córka mi powiedziała o co chodzi, ja jednak niestety, ze
      względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić.. Jednak
      zapewniam Was, że nie chce się migać od odpowiedzialności, więc
      jeżeli urodzi się córka to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów.
      -Jeżeli to będzie syn to dostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy
      urodzą się bliźniaki to dostaną po 5 milionów dolarów.
      Jednak jeżeli Wasza córka poroni... W tym momecie wtrąca się ojciec,
      który od samego początku nie odezwał się słowem:
      - To przelecisz ją jeszcze raz!
    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 23.10.07, 11:42
      Jedzie Arab na wielbłądzie już trzeci dzień, obok niego ledwo
      biegnie żona, widać ze już nie daje rady. W pewnym momencie Arab
      zatrzymuje się i mówi do żony:
      - Wracaj do domu i przynieś flamaster
      Żona patrzy na niego zdumiona, no, ale przecież nie zaprotestuje...
      Minęło 6 dni żona, ledwo rusza nogami, skrajnie wycieńczona wraca z
      flamastrem. Podaje go mężowi, na co on: -Namaluj mi na plecach
      szachownice!
      Żona patrzy na niego jak na wariata, ale bez szemrania wykonała
      polecenie. Gdy już skończyła mąż do niej:
      - A teraz podrap mnie w C4!
      ----------------------------
      Żona podczas kłótni do męża :
      - Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła !!!!!!!!!!
      - Niestety - wzrusza ramionami mąż - małżeństwa między krewnymi są
      zabronione !
      ---------------------------

    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 23.10.07, 11:59
      Pewna kobieta miała problem ze swoim "świeżo upieczonym" mężem.
      Poszła, więc wyżalić się sie swojej mamie...
      - Mamo, posłuchaj... Roman w ogóle nie chce sie ze mną kochać....
      Leżymy w łóżku a on tylko czyta te swoje książki i dokumenty...
      - Niemożliwe córeczko... Załóż jakąś seksowną bieliznę to na 100%
      sie skusi.
      - Próbowałam już wszystkiego i nic nie działa.
      - No to zamieńmy sie na jedna noc... zostań w pokoju obok a ja sie
      postaram aby przyszła mu ochota na seks.
      Jak postanowiły tak zrobiły... Leży, więc teściowa z Romanem w łóżku
      aż tu nagle ręka Romka po kilku minutach wędruje pod kołdrę
      poszukując pewnego miejsca Teściowa zrywa sie na równe nogi, biegnie
      do pokoju obok i mówi córce:
      - Widzisz, mówiłam ze mi sie uda.... nie minęło 2 minuty jak Romek
      już wkładał rękę pod kołdrę.....
      - Oj mamo nic nie rozumiesz.... on zmoczy palec i przewróci kartkę.
      --------------------------------

      Żona, robiąc mężowi awanturę wypomina mu wszystkie jego przewiny i
      wady, na koniec mu wyrzucając:
      - ... i pensję też masz małą!!
      ----------------------------------

      Dziadek zostawił Jackowi milion złotych w spadku i w następnym
      tygodniu Diana zgodziła się zostać jego żoną. Po trzech miesiącach
      małżeństwa Jacek zauważył, że jego młoda żona go ignoruje. Przy
      każdej okazji, kiedy szli do łóżka, była oziębła lub gorzej -
      wypowiadała imiona innych facetów. Kiedy gdzieś szli, ignorowała go
      i flirtowała z innymi mężczyznami. W końcu zdecydował się z nią
      porozmawiać.
      - Diano - powiedział - jedynym powodem, dla którego wyszłaś za mnie
      za mąż było to, że dziadek zostawił mi milion złotych!
      - Nie bądź śmieszny - odpowiedziała - Nie obchodzi mnie, skąd
      pochodziły pieniądze!
      ----------------------------------

      Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że powiedział mu, że zostało mu
      tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o seks. Oczywiście,
      zgadza się i kochają się. Jakieś sześć godzin później facet idzie do
      żony i mówi:
      - Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to
      jeszcze raz?
      Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do
      łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8
      godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
      - Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
      - Oczywiście, kochanie - mówi żona.
      Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet
      martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i
      wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a
      ta się budzi.
      - Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że
      moglibyśmy...
      W tym momencie żona siada i mówi:
      - Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty nie!
      ---------------------------------------
      Podczas normalnego współżycia małżeńskiego występują trzy etapy
      seksu. Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas którego stosunki
      nowożeńców odbywają się często i w rożnych miejscach, np. w kuchni,
      w gościnnym, na podłodze, w wannie itd. Następnie przychodzi etap
      zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas którego stosunki płciowe odbywają
      się regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni. Z czasem,
      nieugłagalnie pojawia się trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM.
      Podczas tego etapu małżonkowie mijają się sporadycznie w przedpokoju
      mówiąc: "Pieprz się!"
      • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 23.10.07, 22:10
        Zona lezy na lozu smierci, jest naprawde cieniutko. Maz przychodzi i
        pyta:

        - Kochanie, co moge jeszcze dla Ciebie uczynic przed Twoim odejsciem?

        - Chcialabym abys mnie ten ostatni raz jeszcze przelecial - mowi zona

        ostatkiem sil.

        - Alez kochana, przeciez Ty tego nie wytrzymasz!

        - Nie martw się jakos sobie poradzimy.

        Kochali sie, a potem poszli spac. Rano maz zatroskany, czy zona
        jeszcze zyje

        idzie do jej pokoju, zony nie ma... Idzie do kuchni, a zona krzata
        sie cała

        w skowronkach, ani sladu choroby!

        - No... ale jak to się stalo?

        - Kochany, seks z Toba mnie uzdrowil, czuje sie wspaniale!

        Maz poszedl do siebie do pokoju i gorzko zaplakal. Zona podchodzi i
        pyta:

        - No co Ty kochanie, smucisz sie, że wyzdrowialam?

        Na to maz lkajac:

        - Nie, to nie to. Pomyslalem sobie ilu ludzi moglem uratowac: babcia,

        ciocia, wujek Heniek...............
    • z.odzysku :-) 24.10.07, 10:34
      - Otwórz drzwi kochanie.
      - Nie mogę, jestem nie ubrana!
      - Nic nie szkodzi, jestem sam.
      - Ale ja nie...
    • anja_pl Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 24.10.07, 14:37
      Para przed sądem.

      Sędzia: - Dlaczego postanowiła się pani rozwieść?
      Ona: - Bo ro ktemu mąż wyszedł po zapałki, a wrócił tydzień temu i
      zrobił awanturę, że kolacja wystygła.
      • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 24.10.07, 19:46
        Żona do męża siedzącego przy kompie:

        - No weź... teraz ja trochę posiedzę.

        - A Ty co?! Czy ja Ci zabieram myjkę jak naczynia myjesz?!?!

        -----------------

        Wraca żona z delegacji. W mieszkaniu bajzel, brud, walają się puste

        butelki. W zlewie stos naczyń, na stole syf, popielniczka pełna
        petów.

        Mąż w pokoju siedzi w gaciach i pijąc piwo ogląda mecz. Żona na to:

        - Nienawidzę tego robić, nigdy tego nie lubiłam, ale wygląda na to,
        ze będę musiała sie zaraz za to wziąć! Mąż odrywając się na moment
        od

        telewizora:

        - Masz na myśli lodzika?

        ----------------------------


        Żona do Męża:
        - Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się
        dzieckiem -
        koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z
        kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek... Przerywa
        spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i
        kierować się w kierunku wyjścia:
        - ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam...
        - Ide do apteki
        - Po co?
        - Po Stoperan, bo chyba Cię posrało...
        ----------------------------------------
        facet chodzi cały czas nerwowo po domu. Od ściany do ściany. Żona nie
        wytrzymuje i w końcu zadaje konkretne, krótkie pytanie:
        - Co jest?!!!
        Mąż na to z ogniem w oczach:
        - Mam ochotę na sex!!!
        Żona chcąc pomóc mężowi:
        - No to chodź!!!
        - No to chodzę!!!
        ---------------------
    • z.odzysku :-) 25.10.07, 09:50
      Ocean ...
      Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
      .. Dziesiątki organizacji ekologicznych..
      ..setki aktywistów..
      ..tysiące polityków i naukowców..
      ..dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach..
      .. rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek...
      a Ciebie, kurna, głowa boli?!?!?
    • jp66 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 26.10.07, 01:58
      Idzie facet ulicą, nagle słyszy cichy głosik - "nie przechodz na drugą stronę,
      ten dom się zawali...."
      Zatrzymał się i ...sru dom się zawalił, idzie dalej i znowu głosik - "nie
      wsiadaj do tramwaju, wykolei się"
      został na przystanku i ... tramwaj lezy.
      Zaczął się zastanawiać co za głos go ostrzega, pyta sie kim jest , słyszy -'
      sięgnij delikatnie do swojego ramienia, jetem tam"
      sięga, patrzy - mała biedronka, pyta - to ty mnie ostrzegasz o niebezpieczeństwach?
      Tak - odpowiada biedroneczka
      On - zgniatając kciukiem owada - To gdzie kur.... byłas jak się żeniłem?
    • z.odzysku :-) 26.10.07, 09:06
      Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro.
      - Skąd jest to cygaro?
      - Nie wiem.
      - Pytam: skąd jest to cygaro!?
      Głos z szafy:
      - Z Hawany, idiotko!
      • julka1800 Re: :-) 26.10.07, 09:42
        Rebus:

        ROZWÓD
        gdzie RO = W
    • jp66 Nie rozwodowy... 26.10.07, 22:28
      Przychodzi ksiądz do burdelu i mówi "niech bedzie pochwalony"
      Burdelmama: niestety Lona ma dziś wolne....
    • z.odzysku :-) 29.10.07, 14:32
      Mąż i żona w dwudziestą rocznicę ślubu wybrali się do dobrego lokalu
      na kolację. Wchodzą.
      Szatniarz:
      - Dobry wieczór Panie Tadziu. Miło Pana widzieć.
      Żona zdziwiona do męża:
      - To on Ciebie zna?
      Mąż:
      - Ależ skąd, to pomyłka.
      Podchodzi kelner do stolika:
      - Panie Tadziu, to co zwykle?
      Żona zdenerwowana:
      - No i co teraz mi powiesz?
      Mąż:
      - No wiesz, byłem tu raz służbowo z szefem i kolegami.
      Rozpoczął się program rozrywkowy - striptease.
      Konferansjer pyta:
      - Kto dzisiaj zdejmie majteczki Andżeli?
      Cała sala skanduje:
      - Tadziu! Tadziu! Tadziu!
      Żona wściekła:
      - Natychmiast wychodzimy.
      Wracają taksówką do domu. Żona nie może się uspokoić, okłada męża
      pięściami.
      Taksówkarz odwraca się:
      - No, Panie Tadziu, tak agresywnej dziwki, to jeszcze nie wieźliśmy.
    • crazyrabbit :) 30.10.07, 00:38
      Sycylia. Umiera w zaciszu domowym śmiertelnie postrzelony jeden z
      członków mafii.
      Na łożu śmierci po kilku dniach agonii otwiera oczy i pyta samotnie
      siedzącą przy nim żonę...
      - Mario! - żono moja - powiedz mi szczerze - czy przyprawiłaś mi
      kiedykolwiek rogi?
      Żona długą chwilę wpatrywała się w jego twarz i mówi...
      - Ja ci powiem - ty nie umrzesz - i co wtedy?

      ***

      „Jak już będziemy małżeństwem” – mówi dziewczyna do narzeczonego - „
      będziemy mieli trzy śliczne dzieciaczki. Słodką blondyneczkę z
      dołkiem w brodzie i dwóch zabawnie sepleniących urwisów”
      „Skąd ty to tak dokładnie wiesz!?” – dziwi się narzeczony. „Kobieca
      intuicja?”
      Dziewczyna uśmiecha się tajemniczo i dodaje: „Na razie są u moich
      rodziców...”

      ***

      W gabinecie seksuologa para w średnim wieku. Ona :
      - Panie doktorze, niech pan coś poradzi. Praktycznie nasz związek
      nie został skonsumowany. Nic nam nie wychodzi.
      - A nie próbowaliście wkładać erotycznej, przezroczystej bielizny
      lub tańczyć nago przed partnerem, albo przyjmować wyzywające pozy ?
      Mąż :
      - Próbowałem, nie pomaga

      ***

      - Kochanie, gdzie jesteś?
      - Na polowaniu.
      - A co to tak tam dyszy?
      - Niedźwiedź.

      ***

      Fotograf przez pół godziny ustawia nowożeńców i robi im zdjęcia. W
      końcu mówi:
      - A teraz, na koniec, zrobimy zdjęcia szczęśliwej parze!
      Goście weselni zdumieni - w końcu fotograf zrobił już dziesiątki
      zdjęć.
      - Zapraszamy pannę młodą i jej mamusię - wyjaśnia fotograf...

      ***

      Żona do Męża:
      - Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem -
      koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z
      kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
      Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać
      buty i kierować się w kierunku wyjścia:
      - ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam...
      - Idę do apteki
      - Po co ?
      - Po Stoperan, bo chyba Cię posrało...

      ***

      [znalezione na www.joemonster.org]
      • jasminowo Re: :) 30.10.07, 08:49
        Jak się kończą układy.
        - Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu.
        - Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia
        jej krewnych
    • z.odzysku :-) 30.10.07, 09:00
      - Halo?
      - Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusię.
      - Tatusiu, ale ona jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem.
      Po dłuższej chwili milczenia:
      - Ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka!
      - Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusią w sypialni!
      - Ok, no cóż... Posłuchaj uważnie, chcę żebyś coś dla mnie zrobiła.
      Dobrze?
      - Dobrze tatusiu.
      - To idź na górę do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, że tata
      właśnie parkuje przed domem.
      Kilka minut później...
      - Już zrobiłam.
      - I co się stało?
      - Mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i
      zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i
      wypadła przez okno i leży nieżywa.
      - O Boże, a wujek Franek?
      - On też wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu
      wyskoczył przez okno, tylko z drugiej strony i wskoczył do basenu.
      Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym
      tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i też leży tam
      nieżywy.
      Następuje długa chwila ciszy, aż wreszcie:
      - Hmmmm, basen mówisz? A czy to numer 555-88-99?
    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 31.10.07, 13:11
      Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w
      hotelu.
      Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu
      zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.
      - Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! -
      pyta mąż.
      - To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
      Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie
      wysłuchał zażaleń i stwierdził:
      - Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w
      kilka basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko
      to było do państwa dyspozycji.
      - Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
      - Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
      Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza
      dyrektorowi.
      - Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
      - Zgadza się.
      - Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.
      - Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją
      żoną - mówi mężczyzna.
      - Ale ja nie spałem z pana żoną! - krzyczy dyrektor.
      - Cóż, była do pana dyspozycji.
      --------------------
      Jestem jego fanką nie mogłam się oprzeć, wybaczcie wink

      - Dlaczego Kubica jeździ tak szybko?
      - Bo chce zdążyć do mety zanim jego mechanicy popełnią kolejne
      błędy.

      - Czym zasłynął Kubica w Chinach?
      - Nie rozbił bolidu mimo usilnych starań reszty zespołu.

      - Co powiedział Kubica po wyścigu w Chinach?
      - "Mechanika z Polski zatrudnię od zaraz."

      - Dlaczego Kubica nie zajął pierwszego miejsca?
      - Bo Niemiec nie stać na leki antydepresyjne dla 80 mln obywateli.

    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 31.10.07, 13:21
      "Moim zdaniem seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej
      naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze."
      Tom Clancy

      "Znacie to spojrzenie, które rzuca wam kobieta, kiedy ma ochotę na
      seks? ...Ja też nie."
      Steve Martin

      "Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak siż nie ma dobrego
      partnera, to lepiej mieć dobrą rękę."
      Woody Allen

      "Biseksualizm podwaja twoje szanse na randkę w sobotni wieczór."
      Rodney Dangerfield

      "Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu
      wakacje w Chinach."
      Matt Barry

      "Seks po dziewięćdziesiątce jest jak gra w bilard przy pomocy
      sznurka."
      Camille Paglia

      "Seks jest jednym z dziewięciu powodów do reinkarnacji. Pozostałych
      osiem się nie liczy."
      George Burns

      "Kobiety umieją udawać orgazmy. Za to męźczyźni potrafią udawać całe
      związki."
      Sharon Stone

      "Moja dziewczyna zawsze się śmieje podczas uprawiania seksu -
      wszystko jedno, co akurat czyta."
      Steve Jobs

      "Moja matka zdawała się nie dostrzegać ironii w nazywaniu mnie
      skurwysynem."
      Jack Nicholson

      "Clinton kłamał. Mężczyzna może zapomnieć, gdzie zaparkował samochód
      albo gdzie mieszka, ale nigdy nie zapomni seksu oralnego, nawet
      jeśli był bardzo kiepski."
      Barbara Bush

      "A, tak, rozwód. To słowo pochodzi od łacińskiego: wyrwać męźczyźnie
      jaja przez portfel."
      Robin Williams

      "Kobiety narzekają na zespół napięcia przedmiesiączkowego, a dla
      mnie do jedyny czas w miesiącu, kiedy mogę naprawdę być sobą."
      Roseanne

      "Kobiety potrzebują powodu, żeby uprawiać seks. Mężczyźni potrzebują
      jedynie miejsca."
      Billy Crystal

      "Jak wynika z najnowszych badań, kobiety twierdzą, że czują się
      mniej niezręcznie, kiedy rozbierają się przed mężczyznami, niż gdy
      rozbierają się przed innymi kobietami. Według nich kobiety są zbyt
      krytyczne, podczas gdy mężczyźni, rzecz jasna, są zwyczajnie
      wdzięczni."
      Robert De Niro

      "Mamy nowy kryzys w medycynie. Lekarze alarmują, że wielu mężczyzn
      jest uczulonych na lateksowe prezerwatywy. Jako reakcja alergiczna
      występuje u nich duża opuchlizna. No to w czym problem?"
      Dustin Hoffman

      "W pismach dla mężczyzn jest niewiele porad, bo mężczyźni myślą
      Wiem, co robię. Pokażcie mi tylko jakieś gołe ciałko."
      Jerry Seinfeld

      "Zamiast żenić się po raz kolejny, znajdę jakąś kobietę, której nie
      lubię, i podaruję jej dom."
      Rod Stewart

      "Rozumiecie, problem polega na tym, źe Bóg dał mi mózg i penisa,
      lecz krwi tylko tyle, żeby zasilać jedno."
      Robin Williams
      • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 31.10.07, 23:22
        ONA:
        Co tak siedzisz?
        ON:
        Jak siedzę?
        ONA:
        Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
        ON:
        Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
        ONA:
        Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
        ON:
        Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim
        towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
        ONA:
        Już Ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś
        szczęśliwy z tego powodu.
        ON:
        Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
        ONA:
        Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
        ON:
        Nie zarzucam Ci kłamstwa. Czego Ty chcesz ode mnie?
        ONA:
        Nic nie chcę od Ciebie. Chcę tylko, żebyś mnie traktował jak
        dawniej.
        ON:
        Dobrze, postaram się.
        ONA:
        Dawniej nie musiałeś się starać.
        ON:
        Moja droga, daj mi spokój.
        ONA:
        Mogę Ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez byś się
        tak do mnie odezwał.
        ON:
        - milczy -
        ONA:
        Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci
        przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
        ON:
        Tak.
        ONA:
        Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
        ON:
        Do czego się przyznaję, na miłość boską?
        ONA:
        Do czego? żeś się zmienił w stosunku do mnie.
        ON:
        O czym Ty mówisz?
        ONA:
        Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi
        szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?
        ON:
        Przestań się mnie czepiać. Czego Ty chcesz ode mnie?
        ONA:
        Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej. (chwila ciszy) Ach, więc
        nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby
        później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
        ON:
        Czego chciałem? Co Ty wygadujesz?
        ONA:
        No sam przed chwila powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo
        się cieszę, że sam zacząłeś te rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała.
        Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak
        dawniej.
        ON:
        Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań
        bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do
        wszystkich diabłów!
        ONA:
        A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki
        jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez
        zastanowienia? Biedny! Przykro Ci, żeś doprowadził do tego, żebym
        pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej. No, to dobrze. Już
        się nie gniewam. Co tak siedzisz?
        ON:
        Jak siedzę?
        ONA:
        Taki znudzony. Dawniej się że mną nie nudziłeś...
        • jasminowo Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 01.11.07, 19:45
          Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna, leżą w łóżeczku. Atmosfera cud
          miód.
          Nagle:
          - Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojęcia o tym
          seksie. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
          - Oczywiście moja kochana . Ujmijmy to tak: to co masz między nogami
          to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzień. To co robimy:
          Wsadzamy więźnia do więzienia.
          I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy
          padł na poduchę, żona zachwycona całymi igraszkami mówi:
          - Słoneczko..., więzień uciekł z więzienia.
          - No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
          Spróbowali tego w innych pozycjach itd .itd. Mąż po którymś tam
          razie pada na poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
          - Kochanie, nie wiem, może mi się tylko tak wydaje, ale mam
          wrażenie, że więzień znów uciekł.
          Na to mąż resztką sił krzyczy:
          - Przecież on nie dostał dożywocia!
          --------------------------------------
          Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę,
          która nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie?
          - Źle się czuje, chyba chora jestem, więc się położyłam.
          Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
          - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
          - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
          Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
          - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora,
          a ty ją jeszcze straszysz...
          -------------------------------
          Mąż przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem. Mówi do żony:
          - To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
          Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
          - Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sąsiada z dołu...
          --------------------------------------------------------------
          Adwokat pyta swojego klienta:
          - Dlaczego chce się pan rozwieść?
          - Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
          - Pije?
          - Nie, łazi za mną!
          -------------------
          Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
          - Dwa centymetry więcej i byłbym królem...
          Na to jego żona zwraca mu uwagę:
          - Dwa centymetry mniej i byłbyś królową...
          --------------------------------------------
          Małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż pisze żonie kartkę: "Obudź
          mnie o piątej". Rano mąż budzi się o siódmej i widzi kartkę od
          żony: "Wstawaj, już piąta"
          ------------------------------
          Żona wróciła z wczasów.
          - Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż.
          - Tak samo jak ty mi...
          - No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy
          ---------------------------------------------------
          Rozmawiają dwie młode mężatki:
          - Czy rozmawiasz z mężem podczas stosunku?
          - No, jak zadzwoni.
          ----------------------
          - Panie doktorze... Moja żona nie żyje!
          - A co sprawia, że jest pan pewny?
          - Cóż... Seks jak zwykle taki sam, ale w kuchni rośnie góra nie
          umytych garnków!
          -------------------
          Żona mówi do męża:
          - Kochanie, jutro jest rocznica naszego ślubu. Jak ją uczcimy?
          Na to mąż odpowiada:
          - Może minutą ciszy?
          ---------------------
          Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna
          poszukiwania swego męża.
          Święty Piotr sprawdza w kartotece ale w rubrykach: normalni,
          błogosławieni, święci nie ma nazwiska poszukiwanego.
          Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta
          ze współczuciem:
          - A ile lat byliście Państwo małżeństwem?
          - Ponad 50 lat! Odpowiada żona pochlipując.
          - To trzeba było od razu tak mówić! – uradowany Piotr podrywa się do
          kartoteki.
          - Z pewnością znajdziemy go w dziele "męczennicy"!
          -----------------------------------------------------
          Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Dwa razy w
          tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre
          jedzenie...
          Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.
          --------------------------------------
          Przychodzi mąż do domu nad ranem. Żona go wita w drzwiach i pyta:
          - Gdzie ty byłeś przez całą noc? Oka przez ciebie nie zmrużyłam.
          Mąż na to:
          - A myślisz, że ja spałem?
          ------------------------------
          Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
          - Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego to
          zrobiłeś?!
          Podchodzi drugi i pyta:
          - Panie, kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
          - Pierwszego męża mojej żony.
          -------------------------------
          Pewne małżeństwo, aby nie demoralizować swoich dzieci, ustaliło, ze
          jak będą chcieli się pokochać to będą mówić że idą robić pranie.
          Zgodnie z ustaleniami, pewnego dnia mąż mówi do żony:
          - Kochanie, chodź zrobimy pranie.
          żona na to:
          - Nie, teraz nie mam czasu.
          Mąż jeszcze przez chwile próbował namówić żonę, ale nie dała się
          skusić, więc poszedł do swojego pokoju.
          Po jakimś czasie wchodzi żona i mówi:
          - Skarbie teraz możemy zrobić pranie.
          Mąż odpowiada:
          - Za późno, ja już zrobiłem pranie ręczne.
          --------------------------------------------
          Leży mąż z żoną w łóżku.
          - Heniu, kochasz mnie jeszcze?
          - Oczywiście, że Cię kocham.
          - Pragniesz mnie jeszcze?
          - Najdroższa, nikogo nie pragnę tak jak Ciebie.
          - Czyli podobam Ci się jeszcze?
          - Jesteś najpiękniejsza.
          - Powiedziałbyś coś, tak od siebie...
          - Dobranoc Zofio!
          -------------------
          Noc poślubna. Pan młody chodzi po sypialni, co chwila odsłania
          zasłony i spogląda przez okno. Panna młoda czeka w łóżku w bardzo
          zachęcającej pozie. W końcu pyta zniecierpliwiona:
          - Czego ty tam szukasz...? No chodź tu do mnie!!!
          - Mówią... - odpowiada zdegustowany, świeżo upieczony mąż - że noc
          poślubna taka piękna, a tu leje i leje...
          -----------------------------------------
          Rozmawiają trzy przyjaciółki. Jedna z nich mówi:
          - Czy wy wiecie, że jak kocham się z moim Józkiem, to on ma bardzo
          zimne jajka?
          Na to druga:
          - No, mój Staszek też ma zimne jajka podczas kochania.
          Na to trzecia:
          - A ja to nawet nie wiem, ale sprawdzę.
          Na drugi dzień spotykają się, a ta trzecia ma podbite oko. Koleżanki
          pytają:
          - Co ci się stało?
          - Kocham się z moim starym, chwytam go za jajka i mówię: "Stary! Ty
          masz tak samo zimne jajka jak Józek i Staszek".
          --------------------------------------------------
          Do sklepu z damską bielizną wchodzi mężczyzna. Czeka aż wyjdą
          wszyscy klienci i zmieszany podchodzi do ekspedientki.
          - Chciałbym kupić żonie biustonosz.
          - Jaki rozmiar?
          - Nooo, nie wiem.
          - Czy pańska żona ma piersi tak duże, jak grejpfruty?
          - Nie.
          - A może takie jak jabłka?
          - Nie.
          - Może takie jak jajka?
          Mężczyzna zastanawia się przez chwilę.
          - Tak, tak... jak jajka... Sadzone.
          --------------------------------------
          Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem:
          - Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!
          - Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są wzbronione.
          --------------------------------------------------------------------
          Mąż i żona siedzą przy stole i jedzą razem obiad... W pewnym
          momencie żona wylała na siebie zupę...
          - Cholera, wyglądam jak świnia - mówi żona.
          Na to mąż:
          - I na dodatek oblałaś się zupą.
          -----------------------------------
          Mąż do żony:
          - Wiesz, wydaje mi się, że najmłodszy syn nie jest mój.
          - Co ty opowiadasz? Właśnie tylko on jest twój!
          -----------------------------------------------
          W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w
          okolicach krocza zaczyna nerwowo stąpać z nogi na nogę i
          przechadzając się po pokoju...
          - Co ci jest? - pyta rozbudzona żona.
          - A tak cholernie kobity mi się chce.... - odpowiada małżonek.
          - No to wskakuj - żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
          - Eee.. Jakoś to rozchodzę.
          -------------------------------
          Do lekarza przychodzi facet z żona.
          - Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie
          podnieca...
          - Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz
          zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może
          się pani ubrać.
          Woła męża.
          - Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też
          nie podnieca.
          -------------
          Na porodówce stoi trzech mężczyzn. W pewnej chwili wychodzi
          pielęgniarka i mówi do pierwszego:
          -
    • z.odzysku Dziś 4, bo ostatnio bardzo się "opuściłem" ;-) 05.11.07, 14:00
      Maż zgłasza się do lekarza:
      - Panie doktorze, oboje z żoną stajemy się sobie coraz bardziej
      obcy. Czy nie dałoby się tego procesu jakoś przyśpieszyć?


      Mąż pyta żonę:
      - Skąd wracasz?
      - Z salonu piękności.
      - I co było zamknięte?


      Uradowana żona wraca do domu.
      - Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym
      świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu!
      - No i?
      - Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.



      Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
      - Nie palić, nie pic pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin
      snu dziennie.
      - A co z seksem?
      - Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!
      • a.niech.to Re: Dziś 4, bo ostatnio bardzo się "opuściłem" ;- 05.11.07, 16:48
        Jestem po operacji. Ze względu na świeże szwy nie wolno mi się śmiać.
    • z.odzysku :-) 06.11.07, 10:00
      Żona z żalem do męża:
      - Twój gust jest taki zmienny, że doprawdy trudno wytrzymać. W
      poniedziałek lubiłeś fasolkę, we wtorek i w środę też, w czwartek
      również i nagle w piątek nie cierpisz fasoli!
      • green_land Re: :-) 07.11.07, 22:00
        No, kurczesmile
        Dokładnie jak mójsmile))
    • z.odzysku :-) 07.11.07, 18:11
      Spotykają się dwie przyjaciółki:
      - Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą!
      - Spróbuj włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę.
      - Już tak zrobiłam!
      - I nie pomogło?
      - Uniósł głowę znad gazety i spytał: "Kto umarł?".
      • prawie.jak Re: :-) 07.11.07, 22:29
        A to co mówi mąż do żony w kolejnych latach małżeństwa, przechodząc
        przez ulicę:
        Rok 1. Poczekaj kochanie aż samochód przejedzie.
        Rok 2. tu imię, poczekaj, bo samochód!
        Rok 3. Czekaj, samochód!
        Rok 4. Nie widzisz samochodu?!
        Rok 5. Cholera ślepa jesteś?!
        Rok 6. (To już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa to leć pod koła!

        • julka1800 Re: :-) 08.11.07, 11:24
          to nie dowcip, niemniej nie moglam sie oprzec pokusie...smile

          Współczuły raz sąsiadki pani koliberek
          Pani mąż to ma raczej mały kaliberek
          Owszem, odrzekła żona nie wstydząc się zwierzeń
          Lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!
          • julka1800 Re: :-) 08.11.07, 11:27
            i jeszcze

            Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla,
            Wtem czuje, że od tyłu też ją ktoś zapyla.
            Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobi.
            Morał - rób dobrze innym, tobie też ktoś zrobi
    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 08.11.07, 15:30
      Żona: Kochanie, czy kochałbyś mnie bardziej, gdybym wyglądała jak
      BritneySpears?
      Mąż: Bardziej nie, ale częściej...
      ---------------------
      Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną:
      - Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do
      pracy.
      Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do
      domu:
      - Czemu tak długo nie odbierałaś?
      - Byłam w łóżku.
      - Co robisz tak późno w łóżku?
      - Zasięgam drugiej opinii.
      ------------------------------
      Podejrzewająca swojego męża o niewierność kobieta, próbowała
      rozwiązać problem wzbudzając zazdrość w swoim mężu. Spytała
      prowokująco:
      - Co byś powiedział, gdybym ci powiedziała, że spałam z twoim
      najlepszym przyjacielem?
      - Cóż - odpowiedział mąż - powiedziałbym, że jesteś lesbijką.
      --------------------------
      Mąż: - Dlaczego zawsze zabierasz moje zdjęcie do pracy?
      Żona: - Ponieważ kiedy mam jakiś problem, nieważne, jak poważny,
      patrzę na twoje zdjęcie i problem znika.
      M.: - To wspaniale, że nawet moje zdjęcie jest dla Ciebie wsparciem!
      Ż. - Jasne, patrzę i zadaję sobie pytanie : Co może być większym
      problemem?
      --------------------------
      Mąż za wcześniej wrócił z delegacji...
      - No tak... Moja żona, mój przyjaciel, moje prezerwatywy...
      -----------------------
      - Uważasz mnie za służącą, czy co?- krzyczy żona.
      - Ależ skąd, kochanie, służącą mógłbym zmienić.
      -------------------------
      Mąż do żony:
      - Co to ma znaczyć? Znalazłem w twojej torebce list z biura
      matrymonialnego, ze będą mieli propozycje na twoja ofertę?
      - Och nie gniewaj się, to stare dzieje.
      - ?!
      - No, wtedy kiedy byłeś tak ciężko chory...
      -----------------------
      Wnuczek ze świeżo poślubioną małżonką przyjechał do dziadka na wieś.
      Po dwoch dniach dziadek niechcący nakrył ich in flagranti. Pod
      wieczór pyta wnuczka:
      - A co wy tak dziwnie, tak wiesz...?
      - A bo to dziadku wtedy wchodzi dwa centymetry głębiej!
      - Uuu - zafrasował się dziadek.
      Przez dwa dni dziadka nie ma - siedzi u siebie w pokoju, obłożył się
      jakimiś starymi kalendarzami, papierem, ołówkami... W końcu
      trzeciego dnia nad ranem wchodzi do kuchni.
      - Stara! - mówi do babci. - Jesteś niedo....na na dwadzieścia
      kilometrów!
      ----------------------
      - Tatusiu, przekonałam się, że mąż mnie zdradza. co mam robić?
      - Poczekaj, aż wróci mama. Ona w tych sprawach ma większe
      doświadczenie.
    • a.b1 Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 08.11.07, 15:51
      Młody koleś miał się właśnie ożenić i pyta dziadka o seks. Zapytał,
      jak często powinno się to robić. Dziadek powiedział, że kiedy jesteś
      młodym małżonkiem, chcesz robić to cały czas i możesz robić to nawet
      kilka razy dzienie. Potem, zapotrzebowanie zmniejsza się i robisz to
      raz na tydzień. A kiedy jesteś starszy, robisz to może z raz na
      miesiąc. Kiedy jesteś naprawdę stary, masz szczęście, jeśli robisz
      to raz na rok... może w rocznicę. Koleś pyta dziadka:
      - A jak jest teraz z tobą i babcią?
      Dziadek na to:
      - Och, mamy tylko seks oralny.
      - A co to jest?
      - Hm, babcia idzie do swojej sypialni, ja do swojej, potem ona
      krzyczy: "Pierdol się!", a ja jej odkrzykuję: "Ty też się pierdol!".
      --------------------------------------
      Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletnią córkę no i
      koniecznie chcieli ja wydać za mąż. Wzięła matka córkę na rozmowę i
      mówi do niej :
      - Córuś, ty córuś trza Ci za mąż iść
      - Oj trza mamuś, trza
      - Tylko pamiętoj córuś, że twój narzeczony mo być: łoszczędny, głupi
      i nieruszany
      - Dobrze mamuś, bede pamintać
      Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z
      miasta. Zasiedzieli siedługo no i wichura za śnieżycą na dworze sie
      rozszalała. Więc matka mówi:
      - Nikaj nie pojedziecie, prześpita sie tutej. Pościele wam w izbie
      dwa łóżka
      Młodzi zgodzili sie na to więc tak też się stało. Rankiem córka
      wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka sie pyta:
      - I jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny jest ?
      - Oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on
      mówi "Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy sie w jednym"
      - Oj łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest?
      - Oj mamuś jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po
      dupę wsuwa
      - Oj głupi, córuś głupi. A nie ruszany jest ??
      - Oj mamuś, siusiaka to on miał w celofanie jeszcze.
      -------------------------------------------------
      Nauczycielka plastyki próbuje uzmysłowić dzieciom że są różne
      rodzaje piękna. Jako przykładu używa róży i fiołka. Niestety dzieci
      są trochę oporne więc postanowiła z innej strony:
      Wyobraźcie sobie wysoką, piękną i bogato ubraną panią, kroczącą z
      dumnie podniesioną głową...na nikogo nie spojrzy, nikomu się nie
      ukłoni - to róża. A za nią idzie stworzenie niepozorne, skromnie
      spuszcza głowę - to...
      Na to dzieci:
      - To jej mąż... to jej mąż!!!
      ----------------------------
      - Kochanie, wyrzuć śmieci!
      - Kurwa, dopiero co usiadłem!
      - A co do tej pory robiłeś?
      - Leżałem.
      ----------------------
      - To, że przychodziłeś do mojej żony, gdy byłem w pracy, mogę ci
      wybaczyć. Ale za to, że pokazałeś jej, że można dwa razy to obiję ci
      gębę!
      --------------------------
      Dlaczego mężczyźni są jak miejsca parkingowe?
      - Dobre są już zajęte, wolne zaś są wyjątkowo małe lub dla
      inwalidów.
      ---------------------
      Dlaczego tak dużo kobiet ma udawany orgazm?
      - Dla tego, że tylu facetów robi im udawaną grę wstępną.
      -----------------------
      Młody mężczyzna widzi na wystawie sklepu rolniczego dojarkę. I nagle
      przychodzi mu do głowy pewien pomysł. Idzie do sklepu, kupuje
      dojarkę i natychmiast biegnie do domu. Podłącza się do niej i siada
      wygodnie w fotelu. Jest tak, jak sobie zamarzył - absolutna
      przyjemność, pełny błogostan i orgazm za orgazmem. Mija godzina,
      facet ma dosyć. Szuka wyłącznika ? nie ma. Przerażony dzwoni do
      producenta.
      - Panie, kupiłem u was dojarkę! Jak się ją wyłącza?
      - Szanowny kliencie, przede wszystkim proszę przyjąć moje
      gratulacje ! to był doskonały wybór. I proszę się w ogóle nie
      martwić, dojarka wyłącza się automatycznie po odciągnięciu 25 litrów
      płynu!
      ----------------------

      Przychodzi facet do lekarza i prosi o przepisanie największej
      dozwolonej dawki viagry. Lekarz pyta, dlaczego potrzebuje tak dużej
      dawki. Ten mówi, że ma randkę z dwoma młodymi nimfomankami i
      potrzebuje viagry, by dać im radę. Lekarz zgadza się, a facet
      wychodzi. Po kilku dniach wraca i tym razem prosi o przepisanie
      najmocniejszego środka przeciwbólowego.
      - Czemu pan potrzebuje tak dużej dawki? Czy pański penis jest tak
      obolały?
      - Nie - mówi facet - potrzebuję na moje nadgarstki, te dwie
      dziewczyny nigdy się nie pokazały.
      -------------------------------------
      Przychodzi facet do baru i zamawia whisky w trzech osobnych
      kieliszkach. Wychyla jeden i nawiązuje przypadkową rozmowę z
      barmanem, w końcu wypijając pozostałe dwa. Tak się dziej przez kilka
      następnych dni i barman wreszcie mówi:
      - Wiesz co, mogę ci nalać potrójną kolejkę w jeden kieliszek.
      Facet na to:
      - Nie, wolę w ten sposób. Widzisz, jestem mocno związany z moimi
      dwoma braćmi. Obydwaj są teraz w Irlandii i każdy kieliszek
      reprezentuje jednego z nas. W ten sposób mogę być bliżej nich i czuć
      się, jakbyśmy wszyscy wyskoczyli na drinka.
      Barman kiwa głową i nalewa tak, jak dotychczas. Tak dzieje się przez
      kilka miesięcy, gdy pewnego dnia facet zamawia dwa drinki. Barman
      zastanawia się, czy przypadkiem coś nie stało się jednemu z jego
      braci. Zdążył poznać tego gościa przez te parę miesięcy i czuje
      potrzebę zapytania go o to.
      - Czy wszystko w porządku? - pyta barman.
      - Co masz na myśli? - pyta facet.
      - Hm, przez te wszystkie miesiące zamawiałeś po trzy drinki. Dziś
      zamówiłeś tylko dwa. Coś się stało jednemu z twoich braci?
      - Nie - odpowiada facet - Po prostu obiecałem żonie, że przestanę
      pić.
    • z.odzysku :-) 08.11.07, 18:03
      Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do ZOO pewien gość z żoną. Żona,
      naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia różowa sukienka spięta paskiem,
      pończochy samonośne...
      Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich
      widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na
      jednej łapie, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie
      podniecony.
      Mąż, zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go
      jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:
      - Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
      Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie
      dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
      - Rozepnij pasek - goryl prawie już rozginał kraty z napięcia - a
      teraz podciągnij sukienkę nad pończochy.
      Goryl oszalał kompletnie.
      Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił
      żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
      - A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa...
    • z_mazur Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 09.11.07, 08:51
      Wpada mąż do domu i tak mu się
      chce ru.. że nie może wytrzymać.
      Patrzy a tu akurat żona nachyla się żeby coś z podłogi podnieść.
      Doskakuje do niej szybko, podwija spódnice i jazda,
      a żona ze złością:
      "Ty to taki sam pierd.olnięty jak moi koledzy z pracy".
    • z.odzysku :-) 09.11.07, 08:59
      Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
      Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia
      udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, żona
      bierze prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej
      koszuli nocnej wraca do łóżka. Otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek.
      Przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
      bóstwo. Facet w szafie myśli:
      "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!".
      Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim najmodniejsze w
      tym sezonie ciuchy. Facet w szafie myśli:
      "Ale ten Rysiek super jest!".
      Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu
      krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet
      w szafie myśli:
      "Ten Rysiek, to naprawdę ekstra gość!".
      Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis aż do kolan. Facet
      znów myśli:
      "O żesz, Rysiek to ognisty buhaj!"
      Żona zdejmuje koszulę nocną, pojawia się brzuch i pupa z
      cellulitisem i obwisłe piersi . Facet w szafie myśli:
      "Ja pier...ę! Ale wstyd przed Ryśkiem..."
      • animka25 Re: :-) 09.11.07, 13:44
        Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi, i na całe gardło z
        progu krzyczy:
        - Przyszedłeeeeeemm!
        Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec
        korytarza, potem, rzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad
        podeszwy, pada na podłogę.
        Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do
        kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i bije naczynia.
        - Ja kuu*rrwa przyszedłemmmm!
        Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki,
        wywraca telewizor, bije kryształową wazę.
        I znowu na całe gardło:
        - W domuu jestemmm!
        Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na
        podłogę i depcze nogami.
        - Przyszedłeeemm... W domuuu jeestemmm!
        Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko, i wzdycha:
        - Jak zajebiście być kawalerem....
        • animka25 Re: :-) 09.11.07, 13:47
          Adwokat:
          - Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś
          mieć. Czy maż pije?
          - Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....!
          - Czy nie daje pieniędzy?
          - Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...już by mi tylko
          schował złotówkę to ja bym mu...
          - A może bije Panią?
          - K...wa , tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno
          pogoniła...
          - A co z wiernością?
          - O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
          • animka25 Re: :-) 09.11.07, 14:09
            Rolnik ze swoja swiezo poslubiona malzonka, wracaja z kosciola wozem
            ciagnionym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni sie potknal,
            rolnik powiedzial:
            - Raz.
            Kawalek dalej kon znow sie potknal, rolnik powiedzial:
            - Dwa.
            Po chwili kon potyka sie po raz trzeci, tym razem rolnik nie mowi
            nic, siega pod siedzenie i wyjmuje strzelbe i zabija konia. Widzac
            to malzonka zaczela wydzierac sie na meza:
            - To bylo okropne, jak mogles to zrobic!
            Rolnik na to:
            - Raz.

            ***

            Facet stoi na przystanku, a koło niego gościu i ciągle mu szepcze:
            - Jeleń, rogacz, rogi...
            Facet go ignorował, ale trwało to kilka dni. W końcu nie wytrzymał i
            mówi do żony:
            - Czy ty mnie przypadkiem nie zdradzasz?
            - Nie, a czemu?
            - Bo gościu stoi na przystanku i ciągle mi gada: jeleń, rogacz, rogi.
            - Nie przejmuj sie wariatami.
            Na następny dzień facet idzie na przystanek, a gościu znowu mu
            nadaje:
            - Jeleń, rogacz, rogi... kapuś...

            ***

            Przychodzi mąż do domu, patrzy a na stole 4-ry schłodzone butelki
            piwa i list następującej treści:
            "Kochanie wypoczywaj, jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń zwolnię
            się z pracy i przyjadę, twoja kochająca żona."
            Mąż na to pyta syna co się stało? Czy wrócił wczoraj z kwiatami lub
            pierścionkiem, lub coś w tym rodzaju, bo nic nie pamięta?
            Syn na to:
            - Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany,
            awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie to powiedziałeś:
            - Spierdalaj ty stara kur.., ja jestem żonaty.

    • mala_mala Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 09.11.07, 20:14
      A woman goes to Italy to attend a 2-week, company training session.

      Her husband drives her to the airport and wishes her to have a good trip.
      The wife answers : "Thank you honey, what would you like me to bring for you?"
      The husband laughs and says: "An Italian girl !!!"
      The woman kept quiet and left.
      Two weeks later he picks her up in the airport and asks: "So, honey, how was the
      trip?"
      "Very good, thank you." "And, what happened to my present?"
      "Which present?" She asked.
      "The one I asked for - an Italian girl!!"
      "Oh, that" she said
      "Well, I did what I could, now we have to wait for 9 months to see if it is a
      girl !!!"

      Moral of the story: Don't tempt a woman, they are dangerously intelligent!

      • jarkoni Re: Propozycja "Off topic: dowcipy okołorozwodowe 11.11.07, 07:15
        very funny wink
Pełna wersja