Słaba płeć ?!?...

19.09.07, 11:38
wiadomosci.onet.pl/1436944,2677,kioskart.html
    • bazyliada Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 12:48
      • bazyliada Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 12:52
        powyżej na pusto wyskoczyłam, a ja tu chciałam swoje trzy grosze,
        ale widocznie systemowi się nie podoba, ale i tak napiszę

        linkowany artykuł to takie medialne ble ble ble
        za którym niewątpliwie kryją sie ludzkie tragedie,
        osobiście nie znam przypadku takiej przemocy i zaczęłam sie
        perfidnie zastanawiać- jesli ststystyki sa jakie są to które ze
        znjaomych małżeństw kryje takie praktyki ??
        a kysz takie myśli
        • scriptus Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 15:09
          Przemoc fizyczna ze strony kobiet? Owszem, bywa i to nie tylko w
          wypadku, gdy kobieta jest silniejsza od mężczyzny, to rzadkość,
          mężczyźni jednak przeważnie są silniejsi fizycznie. Jednak wielu
          mężczyzn po prostu nie uderzy kobiety w żadnym wypadku, kobiety nie
          maja takich hamulców.
          Jeśli chodzi o przemoc i maltretowanie psychiczne, to kobiety są w
          tym mistrzyniami. Żaden facet nie wymyslił np. cichych dni,
          tworzenia ciężkiej i nieznośnej atmosfery, to specjalość kobiet,
          które mają cały arsenał środków, od łez, wrzasków, różnych
          nieuzasdnionych pretensji i niemożliwych do spełnienia żądań. Kto
          może powiedzieć "jeśli kochasz, to powinieneś wiedzieć??". Który
          facet powie swojej lubej taką zagadkę?? Chyba żaden. A może istnieje
          taki, którego te kwestie nigdy nie wyprowadzają z równowagi?? A może
          odezwie się ktoś, kto tego nie doświadczył na własnej skórze?? Chyba
          tylko taki, który nigdy nie zył z kobietą.
          • sylwiamich Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 15:14
            No cóż...zgadzam się w cąłej rozciągłości.Ale jak się do Was mówi
            prosto to kłamiecie jak kobiety.Może tak musi być?Raz pod wozem, raz
            nad?
        • panda_zielona Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 15:51
          A ja znam taki przypadek,co prawda tylko jeden,ale nie znaczy,że ich
          nie ma.Dziwiłam się dlaczego facet niegłupi,dobrze zarabiający dawał
          się poniżać.Nigdy nie został nazwany mężem tylko "ten co ze mną
          mieszka".W twarz też dostał w towarzystwie,albo np.powiedział coś
          nie po myśli to miał ucięty krawat.Miał tylko zarabiać kasę i cicho
          siedzieć.
          • to.ja.kas Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 18:45
            Mój ma taki charakter, ze predzej by wyskoczył z okna niiiz uderzył
            kobiete...na szczescie ja nie jestem z tych wyrywnych...a ciche
            dni...u mnie??? ...hahahahahaha....mysle ze moje otoczenie czasem by
            sobie zyczyło smile))
            • marek_gazeta Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 18:55
              Kobieta FIZYCZNIE nie jest w stanie zrobić krzywdy mężczyźnie (no, chyba że zupełnie zeświruje i rzuci się na niego z wiertarką, nożem albo młotkiem), może go co najwyżej podrapać.

              Gorsze jest znęcanie się psychiczne, tutaj kobiety biją facetów wyrafinowaniem na głowę.
              • to.ja.kas Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 19:04
                marek_gazeta napisał:

                > Gorsze jest znęcanie się psychiczne, tutaj kobiety biją facetów
                wyrafinowaniem
                > na głowę.

                Tez odnosze takie wrazenie.....
          • m_niczka Re: Słaba płeć ?!?... 19.09.07, 20:03
            Osobiście znam jeden taki przypadek, podobny do opisanego w
            artykule. Facet nadużywał alkoholu, a babka go prała straszliwie,
            problem w tym, że chłopina był raczej niewielkiej postury i słaby ,
            a ona niczego sobie kobieta. Najbardziej się obawiałam, że pewnego
            dnia odniesie uszczerbek na zdrowiu i będzie musiała odpowiadać za
            swoje czyny, radziłam jej zaprzestanie praktyk, ale o ile wiem
            sytuacja się nie zmieniła, póki co, niestety zaprzestała terapii.
            M.
Pełna wersja