Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku

19.09.07, 17:15
Sorki, z apoprzedni watek, ale zapomnialam wpisac nazwe tematu
Moje malzenstwo trwa 25 lat, w XI czeka nas rozwod, z winy meza, bo poznal
kobiete i to on stara sie o rozwod. Nie mam sil na rozwod bez orzekania winy,
gdzie zyskalabym materialnie. Slyszalam, ze przy takim dlugim stazu, maz ma
obowiazek placenia mi alimentow przez dluzszy czas. Jesli ktos ma jakies info,
proszę o poradę
    • mamuska180 Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 24.11.07, 23:57
      Witaj beatawww w tym nieszczesciu jestes jednak szczesciara bo twoj
      maz przyznal sie do swej winy i do kobiety,natomiast moj nie
      przyznaje sie do kobiety a ma ja na99%Dzis zamiast odejsc honorowo i
      z godnoscia to sie wypiera i meczy cala rodzine.ty sie rozwodzisz
      po25 latach malzenstwa a ja po27to trudne przezycie ja tez mam w
      listopadzie sprawe wiec trzymaj sie a jesli orozwod z jego winy to
      powinnas o to walczyc poniewaz jestes juz w takim wieku ze alimenty
      moga ci sie przydac chyba , ze jestes kobieta niezalezna .Pozdrawiam
      Cie goraco i zycze pomyslnego zakonczenia.Pa
      • otara Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 25.11.07, 09:57
        witaj , z tymi alimentami na ciebie to nie taka prosta sprawa. po
        pierwsze-musi byc zasądzona wina pozwanego, poza tym takie alimenty
        przyslugują z tego co wiem kobietom które: nie pracowały wogóle
        podczas trwania małżeństwa, chorują przewlekle , rozwód uniemożliwia
        jej normalną egzystencję materialną. wiesz , nie jestem ekspertem ,
        jest tu na forum Majkel on pewnie pomógłby ci. pozdrawiam goraco.
        • majkel01 Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 25.11.07, 17:09
          na postawione wyżej pytanie 1odpowiedziałem chyba na innym forum jeśli dobrze
          pamiętam.

          Ogólnie jeśli chodzi o alimenty rozróżnić można 2 przypadki.

          1. Jeśli rozwód był bez orzekania o winie, bądź z winy obu stron, inaczej mówiąc
          nie ma osoby wyłącznie winnej wówczas alimenty nalezą się przez 5 lat, ale tylko
          w sytuacji gdy uprawniony znalazł się w niedostatku. Przez niedostatek należy
          rozumiec sytuację w której osoba nie jest w stanie przy wykorzystaniu maksimum
          swoich możliwości zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. Stan ten w praktyce nie
          zachodzi nigdy, bowiem nawet jesli ktoś nie pracował, a jest zdrowy i zdolny do
          pracy będzie musiał podjąc zatrudnienie.

          2. małżonek niewinny może żądać od małżonka wyłącznie winnego alimentów w
          przypadku kiedy rozwód spowoduje istotne pogorszenie sytuacji materialnej.
          Małżonek wyłącznie winny traci wszelkiego rodzaju możliwości dochodzenia
          roszczeń alimentacyjnych (w tym z tytułu niedostatku) od małżonka niewinnego.
          Stan taki wystąpić może np. kiedy jedna ze stron nie pracowała, bądź zarabiała
          dużo mniej od drugiego małżonka. Wówczas rozwód i utrata tym samym źródła
          utrzymania z pewnością spowoduje pogorszenie sytuacji materialnej, a wiec
          roszczenie będzie zasadne.
          • beatawwww Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 05.12.07, 00:17
            Mam jeszcze pytanie, o ile wiesz. To kwestia wielu lat, albo nigdy. Czy należy
            mi się w przyszłości emerytura po mężu? Sama nie wiem, czy będąc w separacji,
            mam męża czy jestem wolna
      • beatawwww Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 05.12.07, 00:13
        Witaj,
        Jestem już po rozprawie. Nie zgodziłam się na rozwód, jedynie na separację bez
        orzekania winy.Mąż przystał na to.Nie mam siły walczyć i kłócić się, bo mój mąż
        i tak nie przegrałby.I tak nakłamał przed sądem, chcąc uzyskać tę separację.
        Powiem, że to koszmar ta rozprawa. Obcy ludzie decydują o moim losie. To był dla
        mnie pogrzeb i teraz czuję jakbym była w żałobie.
        Dzięki za info o alimentach. Rzeczywiście tylko dobra wola drugiej strony, aby
        coś uzyskać. Mój mąż na razie pomaga nam (mnnie i córkom) finansowo, ale nie
        jestem go pewna, czy to długo potrwa...Łaski właściwie nie robi, rozdarł naszą
        rodzinę...A jak u Ciebie potoczyła się sprawa?
        • mamuska180 Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 08.12.07, 01:25
          witaj!moja sprawa nadal sie ciagnie.Ja startuje na rozwod z
          orzekaniem o winie. jest strasznie trudno maz klamie jak z nut nie
          wiem jak to sie zakonczy ale juz sie nie wycofuje.Po kazdej sprawie
          staje sie odporniejsz na klamstwa.byly juz 3 sprawy i jeszcze nie
          koniec maz przyprowadza swiadkow.Myslalam ,zeprzy rozwodzie
          wystarcza tylko dzieci pelnoletnie ,ktore uczesniczyly w tym zyciu
          jednak sie mylilam.Maz przyprowadzil kolegow z ktorymi sie nie
          spotykal 10 lat i klamia.Do tej pory myslalam ,ze w sadzie zeznje
          sie pod przysiega to beda mowic prawde.Rozczarowalam sie jak ich
          wysluchalam ale po kazdej nastepnej sprawie staje sie odporniejsza
          na klamstwa.Nastepna rozprawrawa w styczniu.Staram zyc nie myslec
          ciagle o tym.Mam sliczna wnuczke,ktora ma9msci to ona mnie
          rozswietla bo z dnia na dzien jest coraz madrzejsza KOCHAM ja
          bardzo.Mam jeszcze 13letnia corke z ktora obecnie mieszkam jest tez
          moim swiatelkiem i podpora.Sa jeszcze 2corki dorosle,ktore nie
          mieszkaja ze mna i ziec wiec mam dla kogo zyc!On stracil wiecej!tak
          sobie tlumacze zeby nie zwariowac i nie wpasc w depresje.Zegnam Cie
          beatkowwww odezwij sie jak sie czyjesz i jak sobie radzisz!Pa
          • mamuska180 Re: Pomoc po rozwodzie przy dlugoletnim zwiazku 29.12.07, 17:00
            witaj!beatko!dlaczego nic sie nie odzywasz?Jak CI minely swieta?
            Niedlugo sylwesteri Nowy Rok zapasem!Zycze wszystkim!Tobie Betkowww
            szczegolnie WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO w tym nadchodzacym NOWYM ROKU
            oby okazal sie lepszy jak ten stary!Zegnajcie pa!
Pełna wersja